Funny cheerful woman holding two halves of orange agains eyes

Koktajle, które dodadzą energii

Kiedy w ciągu dnia brakuje energii i z trudem wyobrażamy sobie wytrwanie do wieczora zwykle sięgamy po kawę bądź energetyki. Niestety, napoje te nie wpływają zbyt korzystnie na nasze zdrowie. Pite w nadmiarze mogą je wręcz doszczętnie zrujnować. Czym możemy je zastąpić?

Sięgnijmy po to, co naturalne. Zwłaszcza, że Matka Natura bardzo obficie obdarowała nas produktami, które w zdrowy sposób dostarczą nam energii. Komponując odpowiedni koktajl możemy stworzyć mieszankę, która postawi nas na nogi znacznie lepiej, niż niezdrowy energetyk.

Owocowa mieszanka

Fresh homemade smoothies with yogurt and blueberries. Healthy Breakfast. Selective focus

Koktajl, którego głównym składnikiem są jeżyny. Owoce te posiadają najwyższy poziom fitoestrogenów. Są też bogatym źródłem witaminy C odpowiadającej za regenerację organizmu. Ananas, oprócz właściwości przeciwzapalnych, znany jest z dużej obfitości manganu wykorzystywanego przez energotwórcze enzymy.

Składniki:

24 jeżyn

2 jabłka pocięte na cząstki

1 ananas obrany ze skórki i pokrojony na kawałki

Przygotowanie:

Wkładaj owoce na zmianę do sokowyciskarki. Po wyciśnięciu wymieszaj gotowy sok i wypij bezpośrednio po przyrządzeniu.

Słodka mikstura

12806193_xxl

Koktajl idealny w chwili gdy mamy poczucie, że opadły nam wszystkie siły. Arbuzy, dzięki dużej zawartości wody i naturalnych cukrów są idealnym źródłem natychmiastowej energii. Dodatkowo nawadniają nasz organizm i likwidują uczucie zmęczenia. Podobnie działają bardzo słodkie figi i miód.

Składniki:

½ arbuza wydrylowanego,

obranego ze skóry i pokrojonego na kawałki

3 średnie figi

1 łyżka miodu

Przygotowanie:

Wkładaj owoce na zmianę do sokowyciskarki. Po wyciśnięciu dodaj łyżkę miodu, wymieszaj gotowy sok i wypij bezpośrednio po przyrządzeniu.

Shake bananowo-czekoladowy

Chocolate and banana smoothie

To zarówno koktajl energetyczny jak i pyszny deser, który nie tylko świetnie smakuje, ale też szybko postawi nas na nogi. Sprawdzi się doskonale, jeżeli czeka nas duży wysiłek fizyczny.

Składniki:

450 ml mleka

25 mg gorzkiej czekolady połamanej na kawałki

2 dojrzałe banany obrane ze skórki

Przygotowanie:

Podgrzej mleko na wolnym ogniu, uważając, by się nie zagotowało. Kiedy będzie ciepłe, dodaj do niego czekoladę i mieszaj aż się rozpuści. Miksuj w blenderze mleko i banany do uzyskania gładkiej konsystencji. Wypij bezpośrednio po przyrządzeniu.

chocolate background

Czekolada – słodka kusicielka

Tylko ona tak naprawdę Cię w pełni rozumie. Nie zadaje zbędnych pytań, nie krytykuje, nie ocenia. Wystarczy, że po prostu jest, a świat od razu staje się piękniejszy. Potrafi zmienić nastrój i w mig zapominamy o wszelkich troskach i problemach. O czym mowa? O czekoladzie!

Ta słodka kusicielka uwielbiana jest absolutnie przez wszystkich na całym świecie. Gdziekolwiek byśmy się nie udali znajdziemy jej wielbicieli. To wszystko sprawia, że ile krajów, ile ludzi, tyle wariacji na temat czekolady.

Co warto wiedzieć o czekoladzie?

Organic Dark Chocolate Candy Bar

Czekolada jest wyrobem cukierniczym produkowanym z ziaren kakaowca. Zawiera dosyć dużo kalorii. W 100 gramach mieści się ich aż do 700.

Jej historia sięga aż do czasów przed naszą erą. Sporządzano z niej wówczas specjalny napój, który spożywali Majowie i Aztekowie. W Europie ziarna kakaowca pojawiły się za sprawą Krzysztofa Kolumba, który przywiózł je właśnie z Ameryki.

Pierwszą tabliczkę czekolady wyprodukowano w 1839 roku w Niemczech. Przygotowała ją firma Jordan&Timaeus. Składała się z kakao, cukru i koziego mleka.

Czekolada nie tylko świetnie smakuje, ale też korzystnie wpływa na nasze zdrowie i jak nic innego potrafi poprawić nam humor. To wszystko sprawia, że od jej spożywania można się naprawdę uzależnić. W ciągu roku ludzie na całym świecie wydają na nią około 7 miliardów dolarów! Najwięcej czekolady zjada się w Szwajcarii, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Najmniej przepadają za nią Chińczycy. Polska znajduje się na 11. miejscu w zestawieniu.

W czym pomaga czekolada?

dark-brown-milk-candy

Pytanie wydaje się być banalnie proste. Oczywiście pomaga nam przegonić wszelkie smutki, a problemy nagle znikają jak kamfora!

Badacze doszukali się jednak jeszcze aż 600 substancji zawartych w czekoladzie, które korzystnie wpływają na nasze zdrowie. Potrafią ochronić nas przed chorobami i podbudować nasz układ odpornościowy. Ponadto czekolada w postaci płynnej przeciwdziała krzepnięciu krwi, a co za tym idzie może uchronić nas przed zawałem serca. Polifenole zawarte w ziarnach kakaowca wspierają pracę układu krążenia.

Czekolada podnosi poziom serotoniny we krwi. Jest to tzw. hormon szczęścia odpowiadający za nasz dobry nastrój. Dodaje wigoru i potrafi szybko poprawić humor. Natomiast magnez zawarty w gorzkiej czekoladzie bardzo korzystnie działa na nasz układ nerwowy – poprawia sprawność intelektualną, usprawnia przewodnictwo nerwowe.

Czekoladę można też śmiało jeść bez obaw o kondycję naszych zębów. Jest jedyna wśród wszystkich słodyczy i nie jest dla nich niebezpieczna. W dodatku przeciwdziała powstawaniu próchnicy.

Kilka ciekawostek na temat czekolady

chocolate (1)

na wagę złota

Aztekowie cenili ziarna kakaowca równie mocno, co Europejczycy złoto. Były dla nich ogromnie ważne i cenne.

chocolate (1)

gorzka woda

Czekolada wzięła swoją nazwę od azteckiego słowa xocalati oznaczającego dosłownie „gorzką wodę”.

chocolate (1)

pomaga skórze

Indianki nacierały się oliwą z kakaowca, gdyż ta pomagała im zachować piękny i promienny wygląd.

chocolate (1)

czekologia

Dziedzina nauki zajmująca się badaniem czekolady nazywa się „czekologia”.

chocolate (1)

900 m2 z czekoladą

Tyle dokładnie wynosi powierzchnia największego na świecie sklepu z czekoladą, który został otwarty w Dubaju.

chocolate (1)

nie dla psa…czekolada

Uwaga! Czekolada nie jest odpowiednim pokarmem dla zwierząt. Dla wielu z nich jest wręcz trucizną, która może doprowadzić do śmierci. Organizmy zwierząt nie są bowiem przystosowane do trawienia zawartego w niej alkaloidu.

Czekolada, ten słodki przysmak nie jest więc tak straszny, jak o nim opowiadają. Wprawdzie jedzony w nadmiernych ilościach z pewnością pójdzie nam w boczki, jednak od czasu do czasu warto sobie na niego pozwolić.

Źródła: www.poradnikzdrowie.pl, www.zdrowie.dziennik.pl, www.matkapolka.com.pl, www.wawel.com.pl

Breakfast with wholegrain waffles and whipped cream

Nie przesładzaj!

Chociaż jest słodki i całkiem smaczny, to niestety, jest też potwornie szkodliwy dla naszego zdrowia. Białego cukru należy unikać jak ognia. Ale co zrobić, jeżeli od czas do czasu najdzie nas ochota na coś słodkiego?


biały cukier

Dlaczego biały cukier jest niezdrowy?

Jego głównym grzechem jest to, że zawiera właściwie same puste kalorie. Biały cukier jest tak mocno czyszczony, czyli rafinowany, że pozbawia się go w ten sposób wszelkich substancji odżywczych. Pozostaje jedynie czysta sacharoza. Energia dostarczana do organizmu wskutek jej spożycia podnosi się bardzo szybko, jednak równie szybko spada, co sprawia, że po krótkim czasie znowu robimy się ospali.

Cukier ma również bardzo wysoki indeks glikemiczny. Po spożyciu batonika z cukrem w naszym organizmie podnosi się poziom glukozy, a trzustka zaczyna pracować na pełnych obrotach. Gwałtowny spadek stężenia glukozy, który przychodzi bardzo szybko, może spowodować hipoglikemię.

Głównymi wadami białego cukru są też:

- podrażnianie śluzówki żołądka – cukier powoduje to, że żołądek zaczyna produkować duże ilości kwasu, co ostatecznie może spowodować pojawienie się wrzodów,

- zniszczenie błony śluzowej jelit,

- zaburzenie procesu trawienia i wypróżniania,

- usuwanie z organizmu witamin i minerałów,

- zakwaszenie organizmu,

- pogorszenie stanu uzębienia.

Cukier a otyłość

Cukier to jedna z głównych przyczyn otyłości u dzieci i dorosłych. Przyczynia się do zatrzymania wody i soli w organizmie. Zwykłe ograniczenie słodzenia kawy i herbaty białym cukrem nie wystarczy. Musimy pamiętać również o tym, że większość produktów spożywczych dostępnych w sklepach zawiera ogromne jego ilości.

W tradycyjnym, kupnym ketchupie może znajdować się nawet kilka kostek cukru. Nawet w jogurtach popularnych firm, które mogą wydawać nam się bardzo zdrowe, ukrywa się 7 łyżeczek tego białego zabójcy. Oznacza to, że w ciągu dnia całkowicie nieświadomie pochłaniamy jego ogromne ilości. A stąd do otyłości już bardzo krótka droga.

Czym zamienić cukier?

Na rynku pojawiło się już bardzo dużo zamienników białego cukru. Są one dużo zdrowsze, jednak mają też swoje wady. Oto ich lista:

Melasa

melasa-zdrowa-czy-nie

Zalety:

  • jest bogatym źródłem wapnia, żelaza i potasu,
  • poprawia trawienie,
  • polecana osobom cierpiącym na anemię

Wady:

  • spożywana w większych dawkach może wywołać biegunkę

Brązowy cukier nierafinowany

brązowy

Zalety:

  • zawiera żelazo, wapń, potas, fosfor, magnez, miedź oraz witaminy B6 i B12
  • ma mniej kalorii niż biały cukier

Wady:

  • mniej słodki od białego cukru,
  • często jest tylko barwioną wersją białego cukru

Fruktoza

t_12057-fruktoza-400

Zalety:

  • posiada niski indeks glikemiczny,
  • jest słodsza od białego cukru

Wady:

  • nie zmniejsza odczucia głodu,
  • niektóre osoby mogą jej nie tolerować,
  • nie jest odporna na wysokie temperatury

Miód

Honeycombs with spoon

Zalety:

  • bardzo trwały,
  • wzmacnia układ immunologiczny,
  • pomaga w zwalczaniu infekcji,
  • hamuje rozwój drobnoustrojów,
  • bardzo dobrze przyswajalny przez organizm

Wady:

  • wysokokaloryczny,
  • łatwo chłonie zapachy,
  • trudno odnaleźć produkt dobrej jakości

Aspartam

aspart

Zalety:

  • nadaje się dla diabetyków,
  • ma 0 kalorii,
  • nie wymaga stosowania w dużych ilościach,
  • zmniejsza podatność na próchnicę zębów

Wady:

  • nie może być stosowany w wypiekach,
  • jest nietrwały,
  • nie mogą go stosować osoby chore na fenyloketonurię

Lukrecja

lukrecja

Zalety:

  • pomaga przy problemach żołądkowych,
  • działa moczopędnie, przeczyszczająco, przeciwzapalnie

Wady:

  • może osłabiać działanie niektórych leków

Stewia

stewia-naturalny-slodzik-650x434

Zalety:

  • 300 razy słodsza od cukru,
  • ma znikomą wartość energetyczną,
  • nie podnosi poziomu glukozy we krwi,
  • działa przeciwpróchniczo,
  • jest odporna na wysoką temperaturę

Wady:

  • niektóre marki dodają do produktu inne substancje,
  • może powodować łagodne wzdęcia i nudności

Syrop daktylowy

daktyle

Zalety:

  • pomaga przy problemach trawiennych,
  • zawiera witaminy A, C, B1, B2, potas, żelazo, magnez, fosfor,
  • wykazuje właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwzakrzepowe

Wady:

  • krótki czas przechowywania

Ksylitol

ksylitol

Zalety:

  • zmniejsza podatność na próchnicę zębów,
  • ma właściwości bakteriobójcze,
  • jest odporny na temperaturę,
  • daje uczucie świeżości i chłodu

Wady:

  • spożywany w nadmiarze może doprowadzić do wystąpienia biegunek,
  • jest szkodliwy dla zwierząt domowych

Rafinowany cukier trzcinowy

trzcinowy

Zalety:

  • zdrowszy od cukru białego,
  • zawiera żelazo, wapń, potas, fosfor oraz magnez

Wady:

  • często mylony z brązowym cukrem,
  • przyczynia się do rozwoju próchnicy,
  • ma stosunkowo wysoką cenę,
  • porównywalnie kaloryczny do białego cukru

Jest w czym przebierać, dlatego zanim kolejny raz sięgniemy w sklepie po produkt zawierający przerażające ilości białego cukru warto rozważyć wykonanie samodzielnie jego zdrowego zamiennika. Możemy wówczas dosłodzić go zdrowszą alternatywą cukru.

Źródła: www.styl.pl, www.dziecisawazne.pl

11265013_xl

Superfoods na super zdrowie!

Dużo mówi się o śmieciowym jedzeniu, które bardzo niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie. Ale jest też super jedzenie, które sprawia, że nasz organizm kwitnie! Warto dodawać je do codziennych posiłków. Lista tego typu produktów jest naprawdę długa i jest w czym wybierać.

superfoods_naglowek

Co to jest superfoods?

Nie ma jednej, ściśle sprecyzowanej listy superfoods. Pod tą nazwą kryją się produkty, które nie zostały poddane żadnej obróbce ani przetwarzaniu. Powinny być one jednym z nadrzędnych składników dobrze zbilansowanej diety. Są to na przykład rośliny kapustne, jagody, grzyby, nasiona i rośliny strączkowe. Jakiś czas temu nastała moda na prawdziwie egzotyczne superfoods: algi, aloes, jagody goji i acai.

Żywność określona przymiotnikiem „super” to przede wszystkim te produkty, które zawierają duże ilości cennych dla naszego organizmu składników odżywczych. Jedzenie to musi być w stu procentach naturalne i nieprzetworzone.

Do czego potrzebujemy superfoods?photo

W dzisiejszych czasach, kiedy coraz częściej zapadamy na choroby cywilizacyjne spowodowane niewłaściwym trybem życia superfoods jest nam absolutnie niezbędne. Żeby nie narażać się na nadciśnienie, miażdżycę, nowotwory czy choroby serca nasza dieta musi być bogata w składniki, które nas przed nimi uchronią. Te naturalne dopalacze podreperują nasze zdrowie i wspomogą układ immunologiczny.

Poszukując superfoods na własne potrzeby warto przede wszystkim szukać produktów, które dostarczą nam dużo witamin, antyoksydantów, związków bioaktywnych, minerałów i zdrowych kwasów tłuszczowych.

Szczególne właściwości superproduktu muszą zostać przebadane i udowodnione naukowo. To podstawowe kryterium kwalifikacji. Do takich produktów możemy zaliczyć na przykład tłuste ryby morskie, które są ogromnym źródłem kwasów omega 3, warzywa i owoce takie jak jarmuż, czosnek, brokuły, jagody acai, jagody goji, orzechy, olej lniany i kiszonki.

Dobre, bo polskie

12936486_xxl

Jeżeli zdecydujemy się na zmodyfikowanie naszego sposobu odżywiania i uzupełnienie naszej diety produktami superfoods, nie musimy szukać zbyt daleko. Chociaż obecnie panuje moda na zagraniczne produkty takie jak jagody acai, nie oznacza to, że w Polsce żadne produkty nie są tak dobre. Wręcz przeciwnie, niektóre z nich swoimi właściwościami znacznie przewyższają te z zagranicy.

Możemy do nich zaliczyć na przykład buraki. Warzywo to skutecznie przeciwdziała anemii i obniża ciśnienie krwi. Potrafi również świetnie odkwasić organizm i przyspieszyć przemianę materii, a także zwiększa odporność organizmu. Buraki są bogate w żelazo, potas, magnez, wapń i kwas foliowy.

W charakterze superfood świetnie sprawdzi się też żurawina. To polski zamiennik jagód goji, który doskonale nada się jako dodatek do jogurtów i sałatek. Działa przeciwbakteryjnie, zapobiega chorobom serca i układu krążenia. Posiada mnóstwo witaminy C, karotenu, flawonoidów i przeciwutleniaczy.

Żadna, nawet najlepsza dieta nie obejdzie się jednak bez aktywności fizycznej. To zgrany duet, który, jeżeli tylko będzie szedł ze sobą w parze, przyniesie świetne efekty.

Źródła: www.newsweek.pl, www.zwierciadlo.pl

7284258_xl

Wiosenny detoks

Jesień i zima o to czas, który mocno daje nam się we znaki. Jemy wówczas zdecydowanie więcej i bardziej niezdrowo, niż w czasie wiosny i lata. To wszystko sprawia, że w naszym organizmie zalegają toksyny, które mają wpływ na nasze zdrowie i wygląd. Kiedy więc nadchodzi wiosna warto zdecydować się na kilkudniowy detoks, który oczyści nasze ciało i sprawi, że przywitamy wiosnę dużo zdrowsi.

vegetables and fruits on the collection of forks, diet concept

Toksyny w naszym organizmie powstają głównie wskutek złych reakcji chemicznych, które w nim zachodzą. Nie jest możliwe więc całkowite uniknięcie ich gromadzenia się w naszym ciele. Wdychamy je również wraz z powietrzem i zjadamy wraz z pożywieniem. Oczywiście nasz organizm zbudowany jest tak, żeby samodzielnie sobie z nimi radzić, jednak w okresie zimowym gromadzi się ich zbyt dużo, wiec samoczynne ich usunięcie jest niemalże niemożliwe.

Najlepszą metodą wiosennego detoksu jest zastosowanie odpowiedniej diety i połączenie jej z aktywnością fizyczną.

W ostatnich latach bardzo dużą popularnością cieszy się dieta owocowo-warzywna opracowana przez dr Dąbrowską. Nazywana jest ona niekiedy „głodówką leczniczą”. Jej głównym celem jest oczyszczenie organizmu i wzmocnienie jego prawidłowego działania. Kuracja oparta jest na warzywach, owocach, ziarnach i roślinach strączkowych.

Dieta dr Dąbrowskiej składa się z kilku etapów. Pierwszy etap trwa około 10 dni i przewiduje spożywanie 600 kcal dziennie. W trakcie jego trwania dozwolone jest jedzenie warzyw o małej zawartości skrobi, czyli warzywa:

korzeniowe (marchewka, buraki, rzodkiewka)7865076_l

kapustne (kalafior, brokuły)

cebulowe (cebula, por)

liściaste (sałata, zioła),

dyniowate (kabaczek, ogórki),

psiankowate (oprócz ziemniaków – pomidory, papryka)

Oraz owoców o niskiej zawartości cukrów:

jabłka,

jagody,

grejpfruty,

cytryny.

Należy podkreślić, że produkty te najlepiej spożywać w postaci surowej. Dopuszczalne jest ich gotowanie, jednak nie należy dodawać tłuszczu, śmietany ani jogurtu. Nie wolno również zapominać o piciu dużej ilości niskozmineralizowanej wody, minimum 2 litry w ciągu dnia.

Produkty, które powinny być wykreślone z jadłospisu w trakcie trwania diety to biały cukier, mąka i produkty wysoko przetworzone.

Jeżeli zdecydujemy się na zastosowanie opisanej diety powinniśmy być gotowi na pojawienie się tak zwanego „kryzysu ozdrowieńczego”. Jest on efektem odtruwania organizmu, jednak jego przebieg jest dosyć nieprzyjemny. Zauważymy wówczas ogólne osłabienie, bóle głowy, mdłości, czasem nawet biegunkę. Takie objawy zwykle mijają po około 3 dniach.

Kiedy nasz organizm już zostanie oczyszczony pora przejść do drugiego etapu. Zmieniając przy pomocy diety swoje nawyki żywieniowe warto je zachować także później, jednak do naszego jadłospisu możemy już dołączyć inne warzywa i owoce, a także kasze i ziarna, chleb razowy, orzechy i produkty mleczne.

Przykładowy jadłospis

Śniadanie

sok z marchewki,

surówka z kapusty pekińskiej, pomarańczy i cytryny,

surówka z korzenia selera, marchwi, jabłka i octu jabłkowego,

gotowana marchew z koperkiem

½ grejpfruta

Obiad:

zupa cebulowa,

surówka z sałaty, pomidora i cebuli,

surówka z dyni, jabłka, czarnej porzeczki i cytryny,

gotowany kalafior w ziołach,

jabłko

Kolacja:

sok jabłkowy,

surówka z rzodkiewki, jabłka i z rodzynkami,

surówka z brokułów, ogórka kiszonego i czosnku,

bigos ze świeżej kapusty,

pomidor

Źródła: www.poradnikzdrowie.pl, www.ewadabrowska.pl

10428258_xxl

Dietetyczne -izmy

Wydaje się, że kiedyś prowadzenie własnej restauracji nie było tak trudne, jak teraz. Wystarczyło potrafić dobrze i ze smakiem gotować, znać się na tradycyjnej kuchni i gotowe. Wszyscy zajadali się przyrządzanymi daniami. W obecnych czasach sprawa jest nieco bardziej skomplikowana….

Wszystko za sprawą różnego rodzaju diet, które wyrastają jak grzyby po deszczu. O ile wegetarianizm już raczej nikogo nie zaskakuje, z wieloma innymi -izmami można mieć już pewien problem. Podjęliśmy próbę zestawienia tych najpopularniejszych:

Wegetarianizm

Jest zdecydowanie najszerzej wszystkim znany i ma też najwięcej zwolenników. Polega na wykreśleniu ze swojej diety potraw mięsnych, ryb i części bądź też wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego. Ta odmiana wywodzi się z Indii, choć pierwsza wzmianka o niej pojawia się już w Odysei. Spożywania mięsa unikali też pitagorejczycy.

Women preparing healthy food playing with vegetables in kitchen having fun concept dieting nutrition

Semiwegetarianizm

To łagodniejsza odmiana wegetarianizmu – dla tych mniej wytrwałych. Choć semiwegetarianie faktycznie odmawiają jedzenia mięsa, jednak w tym przypadku wyjątek stanowią drób i ryby. Wykluczone jest natomiast absolutnie mięso czerwone, czyli wieprzowina i wołowina. Dozwolone jest natomiast jedzenie jajek, miodu, mleka i jego przetworów. Niektórzy traktują semiwegetarianizm jako etap przejściowy, mając w planach późniejsze zupełne zaprzestanie jedzenia mięsa.

Fleksitarianizm

Nazwa tej diety pochodzi z języka angielskiego, w którym ‘flexible’ oznacza ‘giętki’. To kolejna łagodniejsza odmiana wegetarianizmu. Ogranicza spożywanie produktów mięsnych do kilku razy w miesiącu. Inne objaśnienie tej diety mówi o tym, że spożywanie mięsa dozwolone jest tylko w wyjątkowych przypadkach poza domem, na przykład na przyjęciach. W domu natomiast dieta powinna być ściśle wegetariańska.

Odmiana ta jest szczególnie popularna wśród osób, dla których niekoniecznie nadrzędnym celem jest zrobienie z siebie wegetarian, a jedynie zdrowszy sposób odżywiania.

Weganizm10952700_xxl

Pora przejść do diety bardziej radykalnej i chyba najczęściej mylonej z wegetarianizmem. Weganizm to nie do końca to samo. Jest zdecydowanie bardziej restrykcyjny – polega na całkowitej rezygnacji ze spożywania produktów zwierzęcych. Weganizm to niemalże cała filozofia życia, gdyż oprócz diety naczelną zasadą jest rezygnacja z używania produktów pochodzenia zwierzęcego z wszelkich obszarów życia.

Weganie nie tylko nie jedzą mięsa, ale także nabiału i miodu. Nie stosują produktów odzwierzęcych (np. skóry, futra, wełny, jedwabiu). Przejście na weganizm to zatem nie tylko zmiana sposobu odżywiania, ale też całego stylu życia.

Witarianizm

A gdyby tak pójść o krok dalej? Witarianizm to inaczej surowa dieta, czyli ‘raw food’. Wyklucza ona spożywanie pokarmów, które zostały poddane obróbce termicznej. Dopuszczalne jest jedynie podgrzanie jedzenia do temperatury 40 stopni C.

Witarianizm posiada dwie odmiany: wegańską i wegetariańską. W tej pierwszej nie spożywa się w ogóle produktów pochodzenia zwierzęcego, w drugiej natomiast wyklucza się jedzenie, które powstało w wyniku zabicia zwierzęcia.

Dieta ta narodziła się z przekonania, że temperatura ma szkodliwy wpływ na jedzenie. Ten sposób jego przygotowywania sprawia, że pokarm traci większą część składników odżywczych. Jako argument podaje się przykład człowieka pierwotnego, którego posiłki składały się przeważnie z surowego jedzenia.

Frutarianizm

Frutarianie nie tylko wykluczają całkowicie mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego ze swojej diety. Oni poszli o krok dalej. Nie zgadzają się bowiem na spożywanie czegokolwiek, co przyczyniło się do śmierci, to znaczy zniszczenia rośliny. Nie akceptują więc jedzenia marchwi i sałaty, a zadowalają się wyłącznie tym, co na przykład samo spadło z drzewa.

Freeganizm

Freeganism-20090224-0162

To właściwie nie tylko dieta, ale cały ruch społeczny, który próbuje przeciwstawić się konsumpcyjnemu trybowi życia. Stanowi kontrast dla osób przesiąkniętych materializmem i chęcią rywalizacji. Wyznają zasadę wspólnego dobra i dzielenia się. Ich posiłki składają się głównie z jedzenia, które jako niepotrzebne zostało wyrzucone przez restauracje, targowiska i hipermarkety. W Polsce przedstawiciele freeganizmu nazywają siebie ‘kontenerowcami’.

Za każdą dietą przemawiają poważne argumenty, choć trzeba przyznać, że niektóre z nich są bardzo restrykcyjne. Warto więc pamiętać o tym, że w sposobie odżywiania, tak jak we wszystkich innych obszarach życia najważniejszy jest zdrowy umiar i rozsądek.

Sweet homemade donuts on  wooden Table.

Jak odchudzić pączka?

Tłusty czwartek nieodłącznie wiąże się z pochłonięciem przez nas setek kalorii w postaci pysznej, okrągłej bułeczki polanej lukrem. Tego dnia pączki otaczają nas z każdej strony i naprawdę trudno oprzeć się pokusie, by nie zjeść choćby jednego.

Przeciętny pączek ma około 350 kalorii. Niestety, są to wyłącznie puste kalorie, czyli takie, które nie dostarczają organizmowi żadnych wartości odżywczych, posiadają jedynie wartość energetyczną. Jeżeli w tłusty czwartek zdarzy nam się zjeść ich 10, aby je spalić będziemy potrzebować aż 24 godzin intensywnych ćwiczeń!

Może jednak warto wobec tego spróbować go trochę odchudzić?

Nie jest to takie proste, jednak nie jest również niemożliwe. Bardzo dużą popularnością cieszą się ostatnio pieczone pączki. Zamiast smażyć je w głębokim tłuszczu wkładamy je do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni na 15 minut. Taka metoda pozbawi pączki zbędnego tłuszczu w postaci oleju.

Kalorie odejmiemy też pączkowi, jeżeli w miejsce tradycyjnego cukru użyjemy produktów naturalnie słodkich. Może to być naturalny słodzik lub stewia. W miejsce konfitury śmiało możemy umieścić drobno pokrojone owoce.

Wartość odżywczą pączków zwiększymy natomiast, jeżeli zamiast mąki pszennej dodamy trochę mąki pełnoziarnistej.

Warto wypróbować zatem przepis na odchudzonego pączka:

Składniki:pączuś

20 g świeżych drożdży

230 ml ciepłego mleka

2 szklanki mąki pszennej

½ szklanki mąki pełnoziarnistej

1 jajko

250 g rozdrobnionych owoców

szczypta soli

Przygotowanie:

Przygotować zaczyn – drożdże rozrobić w 1/4 szklanki mleka, dodać 1 łyżeczkę cukru i ok. 2 łyżek mąki, tak, żeby uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Przykryć ściereczka i odstawić w ciepłe miejsce na około 15 minut do podrośnięcia.

Mąkę przesiać, wymieszać z cukrem i szczyptą soli. Dodać gotowy zaczyn, jajko oraz mleko. Dokładnie wymieszać za pomocą haka (kilka minut). Dodać roztopione, lekko przestudzone masło, ponownie wyrabiać hakiem kilka minut. Ciasto powinno być na tyle zwarte, by nie kleiło się zbyt mocno do rąk nie rozlewało na boki (jeśli jest za rzadkie dosypać mąki).

Gotowe przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 190°C. Dwie spore blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Stolnice oprószyć obficie mąką, delikatnie przełożyć na nią ciasto (najlepiej obsypanymi mąką dłońmi). Ciasta nie odgazowujemy i nie zagniatamy. Lekko spłaszczamy ciasto dłońmi, tak, żeby nie pozbyć się zbyt dużej ilości pęcherzyków powietrza, na grubość ok. 2 cm (jeśli się klei i rozchodzi oprószyć obficie mąką). Okrągłą wykrawaczkę lub szklankę o śr. 5-6 cm obtaczamy w mące i wycinamy pączki. Łopatką przełożyć wycięte paczki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub do natłuszczonych foremek, zachowując spore odstępy. Pozostałe ciasto otrzepać z nadmiaru mąki, lekko zagnieść, żeby się połączyło (nie za mocno, żeby stracić jak najmniej pęcherzyków powietrza) i znowu spłaszczyć dłońmi na grubość 2 cm. Wyciąć pączki, przełożyć na drugą blachę.

Blachy z pączkami odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Piec oddzielnie, ponieważ paczki z drugiej blachy z racji tego, iż zostały odgazowane potrzebują trochę więcej czasu na wyrośniecie. Pączki piec około 8-10 minut na środkowym poziomie piekarnika (powinny się lekko zarumienić). Gotowe przełożyć na kratkę do ostudzenia. Następnie włożyć drugą blachę z pączkami (jeśli już odpowiednio wyrosły, jeśli nie, to dajemy im jeszcze 10-15 minut). Dalej postępujemy jak z pierwsza blachą.

Gotowe pączki nadziać za pomocą szprycy owocami.

Źródła: www.naturhouse-polska.pl, www.fit.pl, www slodkiefantazje.pl

Vegetarian Pizza

Święto pizzy!

Nie oszukujmy się – wszyscy kochamy pizzę. Z tego właśnie powodu potrawa ta doczekała się nawet swojego międzynarodowego święta, które wypada właśnie 9 lutego. Tak więc dzisiaj możemy sobie pozwolić na nieograniczoną ilość tego pysznego, włoskiego placka.

Pewnie wiele osób powstrzyma się jednak przed jej zjedzeniem z uwagi na wysoką kaloryczność pizzy. Jest w tym trochę prawdy, ponieważ im więcej dodatków na nią nakładziemy, tym bardziej będzie niezdrowa. Przyglądając się jednak jej poszczególnym składnikom możemy z powodzeniem odsiać te, które nie należą do najlepszych dla osób na diecie albo zastąpić je czymś zdrowszym.

Zdrowsza pizza powinna mieć przede wszystkim mniej kalorii, więcej składników pełnowartościowych, jak najmniej przetworzonych. Najlepiej nie używać produktów zawierających konserwanty, barwniki i sztuczne dodatki. A więc po kolei:

Ciasto

Do jego wytworzenia najczęściej stosuje się mąkę pszenną. Niestety, bywa ona mało wartościowa i wysoko przetworzona, W wyniku tych procesów zawiera bardzo mało składników odżywczych przydatnych naszemu organizmowi. Dużo bardziej, jeżeli chcemy przygotować zdrową pizzę, sprawdzi się mąka typu graham.

Warto przy okazji wspomnieć, że prawdziwa pizza powinna być przygotowana na jak najcieńszym spodzie. Właśnie w takiej formie sprzedaje się ją we wszystkich włoskich miasteczkach. Grube, drożdżowe ciasto to wymysł prawdziwych żarłoków, dlatego szybko powinniśmy o nim zapomnieć.

Ser

Nie wyobrażamy sobie chyba pizzy bez tego składnika. Problem z serem da się łatwo rozwiązać. Należy bezwzględnie unikać tych, które są po prostu tłuste. Najlepszym rozwiązaniem jest użycie prawdziwej mozzarelli. Posiada ona witaminę B6 oraz A, D i E, które wspierają procesy rośnięcia kości i wchłaniania wapnia. Co najważniejsze, ma zdecydowanie najmniej tłuszczu.

Inne dodatki

Główna zasada powinna brzmieć: im mniej, typ lepiej. Dużo rozsądniej jest postawić na niewielką ilość składników, ale takich, które zawierają dużo wartości odżywczych, niż wiele niezdrowych dodatków.

Najlepszym dodatkiem do dietetycznej pizzy będą oczywiście warzywa. Te, które zawierają najmniejszą ilość kalorii to papryka, cebula, szpinak, brokuły i pomidory. Decydując się na położenie mięsa starajmy się wybierać to, które nie zawiera zbyt dużych ilości tłuszczu. Zapomnijmy o bekonie czy boczku.

Jeżeli zamierzacie wiec świętować dzisiaj międzynarodowy dzień pizzy, spróbujcie przygotować jej bardziej dietetyczną wersję:

Pizza fit (www.kuchniaikwiaty.pl)Market+Pizza+[photo+credit+Graham+Blackall]

Składniki:

Ciasto:

2 pełne szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej,

najlepiej graham typ 1850

1 płaska łyżeczka soli

3/4 szklanki ciepłej wody

15 g świeżych drożdży

pół łyżeczki cukru

1 łyżka oliwy z oliwek

Sos pomidorowy:

250 g przecieru pomidorowego

1 łyżka oliwy z oliwek

świeża lub suszona bazylia i tymianek

suszone oregano

pół łyżeczki cukru

kilka kropli octu balsamicznego (można pominąć)

sól, pieprz

Dodatki:

1 kulka sera mozzarella (125g)

kilkanaście czarnych oliwek

kilkanaście pomidorków koktajlowych lub pomidor pokrojony w plasterki

pół cebuli

garść rukoli

Przygotowanie:

  1. Mąkę i sól przesiać do dużej miski.
  1. Odmierzyć 3/4 szklanki ciepłej wody, część przelać do drugiej szklanki i dodać drożdże, cukier i łyżeczkę mąki. Odstawić zaczyn na kilka minut, aż zrobi się z wierzchu pianka.
  1. Do mąki dodać zaczyn, oliwę i stopniowo dolewać pozostałą wodę, zagniatając ciasto (nigdy nie zdarzyło mi się zużyć więcej niż 3/4 szklanki wody na pizzę, więc odmierzam tyle na samym początku, część zużywam na zaczyn, a resztę dolewam do momentu, aż ciasto będzie się dało łatwo zagniatać).
  1. Zagniatać ciasto jeszcze parę chwil i uformować kulę, przykryć ściereczką i odstawić na ok. pół godziny w pobliżu grzejącego się piekarnika- nastawionego na 220 stopni. Pamiętajcie, żeby w momencie włączenia piekarnika wyjąć z niego dużą blachę- to na niej będziemy układać pizzę.
  1. W międzyczasie przecier pomidorowy wymieszać z oliwą i przyprawami. Gotować sos kilka minut, aż zrobi się gęsty.
  1. Przygotować dodatki: umyte i pokrojone pomidorki, cebulę, oliwki, umytą rukolę, pokrojoną mozzarellę.
  1. Ciasto przełożyć na stolnicę i cienko rozwałkować, zostawiając grubsze, nierozwałkowane brzegi (jeśli lubimy). Przełożyć na blachę z piekarnika wyłożoną papierem do pieczenia.
  1. Rozprowadzić sos na pizzy zataczając koła. (jeśli trochę go zostanie, można go zjeść jako dodatek do gotowej już pizzy.) Rozłożyć połowę sera i wszystkie pozostałe dodatki (oprócz rukoli!) i wstawić do piekarnika na środkowy poziom na 7 minut.
  1. Po 7 minutach, gdy brzegi się lekko zrumienią, wyjąć blachę na przygotowaną wcześniej żaroodporną podstawkę. Rozłożyć resztę sera.
  1. Piec kolejne 5-7 minut, aż brzegi będą pięknie rumiane.
  1. Po wyjęciu posypać pizzę listkami rukoli.

Tak przygotowana pizza będzie niezwykle smaczna, ale też bardzo zdrowa. Możemy ją jeść z czystym sumieniem!

Źródła: www.domowa.pizza.pl, www.qulinarna.com, www.kuchniaikwiaty.pl

Funny cheerful woman holding two halves of orange agains eyes

Nie marnuj jedzenia

Planując domowy budżet ważne jest, aby podchodzić do tego z głową. Zbyt dużo wydatków może doprowadzić nas do kompletnej ruiny, dlatego ich rozsądne rozplanowanie to podstawa. Kolejnym krokiem właściwego prowadzenia gospodarstwa domowego jest robienie zakupów spożywczych tak, by nic się nie zmarnowało.

niemar1

Jeżeli uważacie, że Was problem marnowania jedzenia nie dotyczy, warto zrobić pewien eksperyment. Przez co najmniej tydzień notujcie sobie dokładnie wszystko, co wyrzucacie do śmieci. Nie chodzi oczywiście o zbędne opakowania czy rzeczy, które rzeczywiście powinny znaleźć się w koszu, ale o pożywienie, które zepsuło się lub jest już przeterminowane. Bardzo szybko można dostrzec, że wbrew pozorom ilość marnowanego jedzenia jest bardzo duża. Jeżeli to wszystko przełożymy później na wydane pieniądze, to suma, jaka z tego wyjdzie, przyprawi nas o dreszcze na plecach. Co zrobić, aby ograniczyć ją do minimum?

Wszystko trzeba dokładnie zaplanować

Wiadomo, że dobrze opracowany plan działania to klucz do sukcesu. Zasada ta dotyczy nie tylko biznesu. Doskonale sprawdzi się także w prowadzeniu własnego gospodarstwa domowego. Co takiego powinniśmy planować? Przede wszystkim posiłki, które chcemy przygotować w ciągu nadchodzącego tygodnia. Robiąc to z odpowiednim wyprzedzeniem będziemy mogli przewidzieć, jakie zakupy będzie trzeba zrobić, a co już znajduje się w naszej lodówce. Przyjrzyjmy ją bardzo dokładnie i swój plan dostosujmy również do tego, co znajduje się w środku. W ten sposób wykorzystamy większość produktów, które już posiadamy.niemar2

Przed wyjściem na zakupy koniecznie należy zrobić precyzyjną listę potrzebnych rzeczy. Trzymanie się jej ściśle pozwoli nam uchronić się przed kupieniem czegoś, czego tak naprawdę nie potrzebujemy. Dzięki temu będziemy bardziej odporni na pokusy płynące do nas wprost ze sklepowych półek. Uważajmy też na promocje typu „weź trzy – zapłać za dwa”. Bardzo prawdopodobne, że chociaż rzeczywiście okazyjnie zaopatrzymy się w trzy produkty oszczędzając przy tym, to tak naprawdę nigdy ich całkowicie nie wykorzystamy. Rozsądne zakupy to podstawa, jeżeli chcemy w końcu przestać marnować jedzenie.

Układaj z głową

Po powrocie z zakupów przychodzi czas na wypakowanie wszystkiego. Jeżeli do tej pory upychałeś produkty w całkowicie przypadkowe miejsca zupełnie bez ładu i składu natychmiast przestań to robić. Najlepszym rozwiązaniem jest umieszczenie produktów z krótkim terminem przydatności na przód lodówki. Jeżeli nieustannie będziemy mieć je w zasięgu wzroku zwiększy się prawdopodobieństwo tego, że zjemy je, zanim stracą swoją ważność.

niemar3

Nie wszystko przechowywane w lodówce będzie dłużej przydatne do spożycia. Warto dowiedzieć się, które produkty należy tam trzymać, a których lepiej nie. Na przykład większość warzyw rzeczywiście powinno być trzymanych w chłodnych miejscach, jednak zasada ta nie dotyczy ziemniaków i pomidorów.

Pamiętaj też o tym, że pewne rzeczy, które mają ułatwić nam życie nie zawsze sprzyjają postanowieniu, żeby nie marnować jedzenia. Kupowanie pokrojonego chleba jest rzeczywiście dużo bardziej wygodne, jednak sprawia, że staje się on dużo szybciej czerstwy i nie nadaje się już do jedzenia. Nie zapominajmy też o tym, że sformułowanie „najlepiej spożyć do” nie oznacza, że po wskazanej dacie jedzenie powinno wylądować w koszu. Jeżeli nie pachnie jak zepsute i wygląda dobrze, to najprawdopodobniej można je jeszcze zjeść.

Zastosowanie się do tych kilku prostych zasad z pewnością przyczyni się do zredukowania ilości zmarnowanego jedzenia.

Źródła: www.cojesc.net, www.republikakobiet.pl

Desperate employee

Zjadacze energii

Do wieczoru pozostało jeszcze kilka dobrych godzin, a nas już od południa trzyma poczucie senności. Wprost słaniamy się z nóg i chociaż wypiliśmy już kawę, a nasz sen wcale nie trwał tak krótko, nie możemy przestać myśleć o tym, że przydałaby nam się chociaż krótka drzemka. Trudno nieustannie zrzucać całą winę na kiepską pogodę lub porę roku. Być może nie trzeba szukać aż tak daleko. Bardzo często przyczyna naszego braku energii tkwi w tym, co zjadamy.

senność

Niektóre składniki pokarmowe mogą bardzo skutecznie obniżyć poziom naszej energii. Właśnie dlatego dobrze by było, żebyśmy ograniczyli ich spożywanie zwłaszcza, jeżeli często czujemy się senni i osłabieni:

Sałata

 sałata

Sałatka na szybki obiad lub śniadanie – wydaje nam się, że chyba nie ma nic zdrowszego. Tymczasem, jeżeli jej składnikiem jest sałata, to właśnie ona może powodować, że czujemy się ospali. Posiada ona bowiem w swoim składzie chemicznym substancje, które mają właściwości uspokajające. To one działają na nasz mózg bardzo podobnie do opium.

Czereśnie cherries_vector_graphic

Pyszne słodkie owoce mogą zapewnić nam naprawdę słodką drzemkę. Jednak taka przyda nam się szczególnie wieczorem, niekoniecznie w ciągu dnia. Czereśnie są bowiem naturalnym źródłem melatoniny, która sprawuje pieczę nam naszymi zegarami biologicznymi i reguluje rytm snu. Sięgajmy zatem po nie raczej po kolacji, a zdrowy sen mamy zapewniony jak w banku.

Pieczywo

bread-vector-icon

Najpopularniejszym śniadaniem Polaków są kanapki zrobione z pieczywa. Okazuje się, że nie jest to do końca taki dobry pomysł. Są one bogate w węglowodany, które powodują nagły skok cukru we krwi i uruchamiają tym samym produkcję insuliny. Zaraz po zjedzeniu śniadania czujemy się więc niezwykle aktywni, jednak chwilę później przychodzi spadek energetyczny i znowu możemy się czuć, jakby ktoś wyssał z nas całą energię.

Czerwone mięso

red

Strawienie tłuszczy, które zawarte są w czerwonym mięsie, wymaga od naszego organizmu nie lada wysiłku. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy z niego całkowicie zrezygnować, gdyż zawiera ono bardzo dużo zdrowego dla nas żelaza. Nie możemy zapominać jednak o tym, że po obiedzie, w skład którego wchodziło czerwone mięso, możemy bardzo szybko poczuć się senni.

Słodycze

free-sweets-vector

Jedzenie o dużej zawartości przetworzonego cukru, takie jak dosładzane płatki śniadaniowe, jogurty, batoniki może również wpłynąć na nasz brak energii. Powodem jest rafinowany cukier, który blokuje wydzielanie oreksyny. Jest to substancja odpowiadająca za podtrzymywanie naszego organizmu w stanie czuwania.

Napoje energetyczne

energy

Zwykle, jeżeli w danym dniu szykuje nam się sporo pracy, to właśnie je kupujemy w pierwszej kolejności. Czekają w pogotowiu kiedy tylko dostrzeżemy, że nasz organizm odmawia posłuszeństwa i czujemy się coraz bardziej senni. To prawda, napoje energetyczne szybko stawiają na nogi, jednak po kilkudziesięciu minutach równie szybko nas uśpią. Obniżą naszą koncentrację i czas reakcji.

Jeżeli mimo odstawienia wyżej wymienionych produktów nadal czujemy, że chociaż śpimy odpowiednio długo, w ciągu dnia czujemy się senni, warto udać się do lekarza. Być może przyczyna tkwi w czymś zupełnie innym.

Źródło: www.hellozdrowie.pl