Wpisy

backlit-couple-dawn-1824684

Jak rozpoznać, że on jest w Tobie zakochany?

Relacje damsko-męskie bywają skomplikowane. W miłości przechodzimy i wzloty i upadki. Jak więc rozpoznać, że ta konkretna osoba jest w Tobie szaleńczo zakochana? Sprawdź naszą listę zachowań, które mogą (ale pamiętaj, że nie muszą) świadczyć o miłości.

 

Jesteś dla niego najpiękniejsza

Nie ważne czy dopiero wstałaś z łóżka i masz potargane włosy czy rozmazał Ci się tusz do rzęs pod oczami, dla niego zawsze będziesz wyglądała jak milion dolarów. W dojrzałym związku takie podejście jest niezbędne. Jak inaczej wyobrażasz sobie wspólne mieszkanie?

adult-beautiful-birthday-935789Powie szczerze, co mu nie pasuje

To że jest w Ciebie zapatrzony jak w obrazek nie oznacza, że nie zauważa Twoich wad. Delikatnie da Ci o nich znać. Również poinformuje Cię jeśli zrobisz coś, czego potem będziesz mogła żałować. To tak jak z relacją z rodzicami. Zależy im na Tobie dlatego zwracają uwagę na Twoje błędy.

iwona-pytlowska-ueiLL91beyg-unsplashWspiera Cię

Nie ważne co zrobisz, nawet jeśli Cię przed tym ostrzegał, on i tak będzie stał obok i wyciągał pomocną dłoń. Nie musisz się nigdy martwić, że opuści Cię w najgorszym momencie. Zawsze możesz na niego liczyć.

bedroom-couple-date-5302Będzie szedł na kompromisy

To jedna z ważniejszych oznak oznaczających miłość. Nie tylko między partnerami ale również w przyjaźni. Związek, relacja polega na sztuce kompromisów. Bez nich byłyby ciągłe kłótnie i brak porozumienia.

Romantic couple on a winter holidayJesteś dla niego priorytetem

Nie ma problemu, żeby zmodyfikował dla Ciebie swój plan dnia i przełożył inne spotkanie. Chce spędzać z Tobą jak najwięcej czasu i jasno to sygnalizuje. Nie oznacza to oczywiście, że jest na Twoje każde zawołanie ale jesteś dla niego numerem jeden podczas planowania spotkań.

Valentine Couple. Beauty Girl and her Handsome Boyfriend holding

Fotolia_214285186_L-1024x649

Jak pokochać samą siebie? – kilka prostych porad

Każdego dnia stoi przed Tobą wiele wyzwań. Tych najprostszych jak przygotowanie sobie śniadania, ale również tych trudniejszych, które mogą mieć wpływ na Twoją przyszłość. Masa obowiązków rzadko zostawia czas na proste przyjemności dnia codziennego. A do tego nie układa Ci się z najważniejszą osobą w Twoim życiu. Tobą…

Uważasz, że jesteś niewystarczająco dobra? Nic Ci się nie układa i to wszystko Twoja wina? Wszyscy dookoła wyglądają o niebo lepiej od Ciebie?

Z takim podejściem ciężko żyć szczęśliwie. Czas najwyższy na duże zmiany w myśleniu.

Zacznij od ruchu

Aktywność fizyczna pozytywnie wpływa nie tylko na nasz organizm ale i na samopoczucie. Jak to się dzieje? To dzięki endorfinom czyli hormonom szczęścia, które uaktywniają się podczas intensywnego wysiłku. Działają relaksująco i antystresowo. Dodatkowo sport podbuduje też Twoją pewność siebie, a w sylwetce zauważysz pozytywne zmiany. To pierwszy krok do pokochania swojej osoby.

fitness-abs-workout-girls

 

Rytuały pielęgnacyjne

Co możesz zrobić dla swojego ciała aby odpowiednio się zrelaksować? Polecamy na początek wybrać przynajmniej jeden dzień w tygodniu podczas którego wygospodarujesz moment poświęcony tylko i wyłącznie na pielęgnację. Możesz w tym czasie umówić się na manicure lub masaż odprężający. Ale możesz także przygotować takie mini spa w domu. Zrób sobie dobrze dobraną do typu swojej skóry maseczkę lub peeling kawowy. Dzięki temu poczujesz się zrelaksowana i zadbana. Twoje samopoczucie wzrośnie, a z nim pewność siebie.

02

 

Chwila tylko dla siebie

W natłoku obowiązków czasem ciężko skupić się jedynie na swoich potrzebach. Ale codziennie powinnaś znaleźć chociaż trochę czasu, który poświęcisz tylko na własne przyjemności, nie zajmując się wtedy nikim innym. Przeczytaj fragment nowej książki lub włącz odcinek serialu na Netflixie. Rozwijaj swoje hobby bądź znajdź nowe. Maluj, pisz wiersze lub zagraj w grę na playstation. Co będziesz robić to już zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Pamiętaj jednak żeby sprawiało Ci to przyjemność.

Dt6Nsk-X4AQA2Pw

adult-change-clown-1990

Co to jest choroba afektywna dwubiegunowa tzw. dwubiegunówka?

Coraz częściej słyszy się o tzw. dwubiegunówce.  Jeśli jeszcze nie zetknęliście się z tą nazwą lepiej przeczytajcie nasz  artykuł. Choroba  afektywna dwubiegunowa, bo taka jest jej pełna nazwa, dotyka aż 2 % Polaków, co wydaje się być mało do momentu aż uświadomimy sobie , że to ok. 800 tysięcy Polaków. Aby wiedzieć jak z walczyć z tą choroba psychiczną trzeba najpierw poznać jej objawy.

Rozpoznanie choroby dwubiegunowej nie jest wcale taką prostą sprawą. Dotyka głównie młodych ludzi, ale nie tylko i może przejawiać się w różnych aspektach naszego życia, prywatnym jak i zawodowym rujnując pomału nasz życie. Tak na prawdę ile jest ludzi , tyle może być odmian tej choroby. Są jednak charakterystyczne cechy, które można zaobserwować u chorego. Czym się objawiają?

Jak sama nazwa wskazuje, dwubiegunówka objawia się

skrajnymi (dwubiegunowymi) emocjami,

które zmieniają się niczym wahadło raz w jedną, raz w drugą stronę.

 

adult-art-conceptual-278312

Jedna z faz to nagromadzenie negatywnych uczuć do tego stopnia, że żadne argumenty nie odwiodą chorego od poczucia jak bardzo jest źle. Wystarczy, że taka osoba jest np. przemęczona i wszystko dookoła zaczyna gwałtownie nabierać czarnych barw. Nawet dotychczasowe proste przyjemności, hobby, spotkanie z bliskimi, czas relaksu przestają działać na taką osobę pozytywnie, nie budzą  dobrych emocji. Towarzyszy temu poczucie beznadziejności, niska samoocena, rozdrażnienie, ciągłe napięcie, problemy ze snem i z koncentracją i prawidłową oceną sytuacji.  Takie depresyjne stany nasilają się i zaburzają cały rytm życia powodując odizolowanie się  od reszty świata.  Osoby chore na depresję doświadczają właśnie takich emocji, natomiast w dwubiegunówce  jest też kolejna faza.

adult-background-beard-941693

W fazie hipomaniakalnej  następuje zebranie emocji i reakcji zupełnie przeciwstawnych do fazy depresji. Chory zaczyna czuć euforię i wielką radość, której towarzyszy nadpobudliwość i nadmierna aktywność. Często prowadzi to do tego, że osoba cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową nie sypia, gdyż rozpiera ją ja energia. Wszyscy dookoła odbierają ją wówczas jako bardzo pozytywną, kontaktową i kreatywną, ale tylko do czasu gdy ta euforia nasili się i zacznie przynosić same szkody. Wówczas rodzi się tzw. mania, czyli wysokie mniemanie o sobie, obsesyjne skupienie się na czymś, brak poczucia  strachu przed zrobieniem czegoś, co uważa za słuszne. Wówczas choremu zaburza się ocena sytuacji. Zaczyna działać lekkomyślnie i nieprzewidywalnie tym samym przysparzając sobie wielu problemów, mówiąc niewłaściwe rzeczy, obrażając innych i zrażając ich do siebie .

Jak widać są to bardzo silne emocje, które możemy mylić z pewnymi cechami charakteru danej osoby i błędnie ją ocenić. Te dwa stany potrafią się gwałtownie zmieniać i przeplatać, z przerwami bez jakichkolwiek objawów. Dlatego jeśli zaobserwujemy takie gwałtowne zmiany i skoki emocji u siebie czy swoich bliskich warto skorzystać z konsultacji z lekarzem.

Wówczas lekarz może postawić właściwą diagnozę

i zlecić leczenie za pomocą leków oraz pomoc choremu

wdrożyć pewne zmiany w życiu, które pomogą w walce z chorobą. 

Na pewno jedną ze zmian jaką należy wprowadzić to prowadzenie regularnego trybu życia i systematyczność. Utworzenie pewnego  schematu dnia pozwoli w pewnym stopniu  na kontrolowanie naszych emocji, a co za tym idzie uśmierzanie ich. Wczesne rozpoznanie choroby i odpowiednio dostosowane leczenie może pomóc zapanować nad  tą chorobą zanim ona zapanuje nad Wami.

Źródło: https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/psychiatria/

animal-black-and-white-cat-39493

Felinoterapia – czy kontakt z kotem może nam pomóc?

„Pies, najlepszy przyjaciel człowieka” –  to powiedzenie, które potwierdza wiele osób, nie tylko wielbiciele tego czworonoga.  Psy wspierają człowieka w wielu dziedzinach życia, m.in.  w policji, jako przewodnicy dla niewidomych, a także przy rehabilitacji dorosłych i dzieci- tak zwanej dogoterapii.  A co z kotem? Czy  kot też tak aktywnie uczestniczy w życiu człowieka jak pies? A może to on jest naszym najlepszym przyjacielem? Mamy dla zwolenników kotów dobrą wiadomość – istnieje odpowiednik dogoterapii – felinoterapia! Na czym polega?

animal-cat-feline-38867Felinoterapia , podobnie jak dogoterapia jest jedną z form terapii , która ma za zadanie poprawić kondycję psychiczną i fizyczną człowieka poprzez kontakt ze zwierzętami.  W przypadku felinoterapii  (łac. felis- kot, grec. therapeia – opieka, leczenie)  to kot staje się naszym terapeutą. Okazuje się, ze koty nie musza być nawet tresowane do tego by pomagać nam w poprawianiu naszego zdrowia, wystarczy, że są.

Już sam widok kota pozytywnie na nas wpływa. Wystarczy zajrzeć w internet i zobaczyć jak wiele jest zdjęć i filmików ze śmiesznymi ujęciami kotów, które rozśmieszają nas do łez (no może nie wszystkich, ale statystyki mówią same za siebie). Zatem obserwowanie kotów podczas ich zabaw sprawia, że dużo się śmiejemy. Wówczas  przepona zaczyna nam intensywnie pracować, dzięki czemu stajemy się bardziej rozluźnieni  i zrelaksowani. Mając takiego towarzysza w domu nawet nie włączamy telewizora, gdyż zabawy z nim są niezwykle absorbujące.

Koty to duże czyściochy, które codziennie porządnie się wylizują dzięki czemu mają delikatną mięciutka sierść. Jej dotykanie sprawia ogromną przyjemność, a głaskanie i przytulanie działa odprężająco. Dzieje się tak ponieważ kontakt z kotem stymuluje nasz organizm.  Podczas takich „mizianek” zaczynają się wytwarzać endorfiny i pobudza się nasz układ odpornościowy. Niezwykłe jest tez to, że koty czują gdy jesteśmy smutni lub gdy nas coś boli i układają się na tych miejscach na naszym ciele uśmierzając ból.

Charming little boy holds two kitties in his arms

To nie magia, tylko czysta chemia. Sierść kota ma ujemne jony, a ludzkie ciało dotknięte chorobą dodatnie. Po styczności przeciwstawnych jonów następuje neutralizacja tych szkodliwych i wówczas zaczynamy czuć się lepiej! Także temperatura ciała tego czworonoga działa leczniczo. Leżąc u człowieka na kolanach lub ramionach rozgrzewa obolałe stawy i miejsca dotknięte reumatyzmem, co jest kojące zwłaszcza u osób starszych. Wszystkie te czynniki wpływają też na obniżenie ciśnienia, cholesterolu, trójglicerydów we krwi redukując wiele przyczyn chorób układu krwionośnego. Podczas takich spotkań, gdy kot jest zadowolony zaczyna też rytmicznie mruczeć. Kocie dźwięki oddziałują na nasz zmysł słuchu wyciszając i kojąc nasze zszargane nerwy, i tym samym redukują nasz stres.

animal-cat-elderly-233220

Jak widać, oddziaływanie kotów na nasze dolegliwości zarówno fizyczne jak i psychiczne jest bardzo silne dlatego kontakt z kotem jest zalecany wszystkim, dorosłym, osobom starszym jak i dzieciom. Felinoterapia jest stosowana m.in. w domach opieki, wśród osób starszych, którym oprócz bólu fizycznego doskwiera samotność. To, że kot jest dobrym towarzyszem potwierdzają również terapie z  dziećmi autystycznymi lub osobami chorymi psychicznie, zamkniętymi na świat, z którymi trudno się porozumieć. Koty potrafią nawiązać z nimi kontakt, zmniejszyć strach i uspokoić. Również więźniowie w ramach resocjalizacji mają spotkania, podczas których towarzyszą im koty. Zatem kto jest najlepszym przyjacielem człowieka? ;)

Źródło: https://urodaizdrowie.pl/felinoterapia-mruczacy-lekarz

pexels-photo-41073

Czy wiesz czego mężczyźni szukają w kobietach?

Jesteś singielką, która rozgląda się za tym Jednym Jedynym? Zastanawiasz się, czego w kobietach  szukają mężczyźni? A może nie udało Ci się do tej pory zatrzymać przy sobie nikogo na dłużej? Dowiedz się, czego pragną faceci i popracuj trochę nad sobą.

pexels-photo-349494

 

Jak sobie wyobrażasz kobietę idealną wg mężczyzny? Pewnie masz przed oczami długowłosą, długonogą piękność, rodem z finału Miss Polonia, która na wysokich obcasach i obcisłej sukience wolnym krokiem przechadza się chodnikiem, a za nią podążają lasery spojrzeń napalonych facetów.  Mamy rację? Kobiety często myślą, że najważniejszą cechą jakiej poszukują mężczyźni to uroda, za którą szaleją wszyscy wokół. Jest to założenie błędne, ponieważ zwrócenie na siebie uwagi, a zainteresowanie na dłużej, to dwie zupełnie inne sprawy. To, czy mężczyzna będzie chciał się z daną kobietą związać, wcale nie zależy od tego jak długa będzie piękna i zgrabna.

Okazuje się, że faceci próbują znaleźć w kobietach całkiem inne rzeczy. Na szczęście są to cechy i zachowania, które z powodzeniem można w sobie wypracować, więc nie martw się, jeśli po przejrzeniu listy poczujesz się nieodpowiednią kandydatką. Ważne, żeby wiedzieć, że  mężczyźni uwielbiają w nas przede wszystkim to, jakie mamy podejście do siebie i świata. Widzą to w bardzo prostych gestach i codziennych sytuacjach. A więc nad czym należy popracować?

Pozytywne podejście do życia

Nic tak nie topi twardych, męskich serc jak widok wesołej, pełnej pozytywnej energii kobiety, która często się uśmiecha. Znajdź w sobie tę dziecięcą radość życia i zacznij spoglądać na świat przez różowe okulary.  Szczęśliwa, pogodna osobowość przyciąga innych ludzi, w tym mężczyzn, jak magnes. Pamiętaj jednak, aby ta radość była autentyczna, gdyż wszelki fałsz w tej kwestii bardzo szybko da się wychwycić.

Ubiór

I wcale nie chodzi nam o dekolt do pasa i mini ledwo zakrywającą pośladki. Nawet uwydatnienie wszystkich swoich atutów nie pomoże, jeśli czuć, że nie czujesz się dobrze w takim outficie lub przesadzisz z nagością i będziesz wyglądać po prostu kiczowato. Przede wszystkim ubieraj się tak jak lubisz, podkreślając swoją kobiecość. Nie wmawiaj sobie zakładając workowate stroje, że atrakcyjne są tylko szczupłe kobiety, więc nie warto się starać. Atrakcyjność to pewność siebie, która wyróżnia Cię z tłumu.

Gesty

Ostentacyjne oblizywanie warg, świdrujące spojrzenie i przesuwanie ręką po szklance w górę i w dół, to stereotypowe sygnały, że masz ochotę na seks. Jeśli jednak chodzi Ci o coś więcej, bądź naturalna i ekspresyjna w swoim zachowaniu – rumieńce na twarzy, przygryzanie długopisu podczas wysiłku umysłowego, zakładanie włosów za ucho czy intensywna gestykulacja podczas ożywionej dyskusji – to jest sexy.

pexels-photo-297821

Subtelna nagość

Wciąż myślimy, że pokazywanie całemu światu wystającej bielizny spod ubrań, odsłoniętego pępka czy pończoch to szczyt seksapilu. Wg mężczyzn dużo bardziej na męską wyobraźnie działa subtelne pokazywanie „nagości”. Sweter odsłaniający jedno ramię, dopasowana spódnica z podwyższonym stanem albo zakolanówki często są dużo bardziej seksowne i rozbudzają męskie zmysły.

Głos

Jeśli natura nie obdarzyła się niższym, nieco ochrypłym sposobem mówienia, który powoduje gęsią skórkę na karku, nie martw się.  Wystarczy, że będziesz unikać pisku i śmiechu dzwoniącego w uszach – to jest zdecydowanie na nie.

Daj sobie pomóc

Bycie zosią-samosią z pewnością przydaje się w życiu, zwłaszcza w życiu singielki, która jest skazana na swoje umiejętności i chęci do działania. W relacji z mężczyzną, także z tym nowopoznanym – daj sobie pomóc. To pierwotny instynkt niesienia pomocy kobiecie w opałach, pozwala im poczuć się męsko i użytecznie. Uwierz, że oni naprawdę lubią pomagać nam zupełnie bezinteresownie.

Kontakt wzrokowy

Czy umiesz utrzymać kontakt wzrokowy z obcą osobą? Wyobraź sobie taką sytuację – siedzisz w kawiarni, w przeciwległym kącie siedzi przystojny facet, który co jakiś czas spogląda w Twoja stronę i czujesz, że próbuje zwrócić na siebie Twoją uwagę. Co robisz? Nieśmiało spuszczasz wzrok na swoje dłonie lub udajesz, że tego nie dostrzegasz, czy śmiało wytrzymujesz spojrzenie przez kilka sekund? Odwzajemniając kontakt wzrokowy dajesz Wam dużo większe szanse na rozpoczęcie rozmowy i zapoznanie się. Może warto?

pexels-photo-236287

Źródło:

http://ohme.pl/zwiazek/

Melancholy women

Nie trać czasu na zmartwienia

Na zamartwianiu się tracimy większą część swojego czasu w ciągu dnia. Polacy są w tek kwestii wręcz mistrzami. Można śmiało stwierdzić, że w wielu przypadkach przeobraziło się to w prawdziwą obsesję. Martwimy się, że zrobiliśmy coś źle, że niedługo wydarzy się coś złego, martwimy się o swoich najbliższych, a nawet o całą resztę tego świata. Ciągle wibrujące myśli w naszej głowie nie dają spokoju ani na minutę i doprowadzają do udręki.

Mark Twain powiedział kiedyś: „Jestem starym człowiekiem i poznałem wiele problemów, ale większość z nich nigdy nie nastąpiło.” O to właśnie chodzi w naszych zmartwieniach. Z reguły większość z nich nigdy nie będzie miała miejsca. Nasze niepokoje, od których często trudno jest nam uciec, zwykle nie będą miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. Po prostu nigdy się nie wydarzą, więc naprawdę, choć to nie takie proste, nie warto się zamartwiać.

Naukowcy badający psychiczne aspekty wiecznego martwienia się, na posmutalkadstawie swoich badań opracowali następujące dane:

40% naszych zmartwień nigdy się nie wydarzy,

30% martwiących myśli, które kotłują się w naszej głowie jest spowodowane tym, co już się wydarzyło, więc zatruwanie sobie nimi dnia nie ma sensu,

12% to niepotrzebne obawy przed tym, co myślą o nas inni,

10% naszych myśli zaprzątają zmartwienia na temat rzeczy zupełnie nieistotnych lub drobiazgów takich jak to, w co się danego dnia ubierzemy lub co zjemy na obiad.

Jak zatem wyeliminować ze swojego życia chociaż część tych „czarnych myśli” tak, by wreszcie móc odetchnąć pełną piersią i zacząć patrzeć na świat przez nieco bardziej różowe okulary?  Przede wszystkim trzeba precyzyjnie przeanalizować nasze codzienne zmartwienia i odsiać z nich te, które są zupełnie niepotrzebne. Są to:

Pesymistyczne przewidywania – czyli przewidywanie nieprzyjemnego wydarzenia, które i tak się nie wydarzy. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić jednoznacznie, jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Rozmyślanie o tym, co złego może się stać jest więc zwyczajnie bez sensu. Co więcej – nieustannie myśląc negatywnie jesteśmy w stanie przyciągnąć złe wydarzenia. Na przykład niepokojąc się tym, że zostaniemy zwolnieni z pracy zaczniemy być mniej wydajni, przemęczeni i bez energii. Wówczas nasz szef może rzeczywiście pomyśleć, że może warto wymienić nas na bardziej żywiołowego pracownika.

temysli

Wydarzenia, które już nastąpiły – podobnie jak na przyszłość nie mamy żadnego wpływu, tak samo nie jesteśmy w stanie zmienić tego, co już się stało. Jedyne, co możemy zrobić, to sprostać konsekwencjom, które mają miejsce potem. Jeżeli straciliśmy pracę nie warto popadać w depresję i zamykać się w swoim domu. Lepiej stawić temu czoła i z werwą zacząć szukać nowej.

Przesadna troska – ujawnia się szczególnie w relacji rodzic – dziecko. Wiecznie przejmujemy się tym, czy naszemu dziecku nie stanie się coś złego, czy w drodze do szkoły nie wpadnie pod samochód, czy kolega z ławki nie wyrządzi mu krzywdy, czy nauczycielka nie sprawi przykrości. Takie lęki stwarzają ogólną aurę poczucia zagrożenia, które na pewno nie wpływają na nikogo korzystnie. Zamiast nich powinniśmy więc zaufać naszemu dziecku, że da sobie radę. Dać mu szansę na usamodzielnienie się. To sprawi, że stanie się mocniejsze i z dużo większą pewnością zacznie wkraczać w dorosłe życie. Nasza nadopiekuńczość może je tylko osłabić.

Czyjaś krytyka – zdarza się, że w pewnych kwestiach nie mamy racji i ktoś nam to wypomni. Najlepiej jest po prostu się z tym pogodzić. Nikt z nas nie ma monopolu na prawdę, a popełniać błędy jest rzeczą ludzką. Pogódźmy się więc z tym, wyciągnijmy wnioski i poprawmy to, co zrobiliśmy źle. Jeżeli przedmiotem krytyki jesteśmy z kolei my sami i jest ona zupełnie nieuzasadniona, najlepiej jest ją zwyczajnie zignorować.

Niezałatwione sprawy – te zmartwienia mogą być tak naprawdę jedynymi słusznymi i często wynikają wyłącznie z naszej winy. Swoje problemy odkładamy na później, aż zaczynają piętrzyć się do tego stopnia, że spędzają nam sen z powiek. Pora więc postawić kropkę nad „i”, stawić im czoła i powoli szukać rozwiązania każdej sytuacji. Jeżeli uporamy się małymi krokami z każdym problemem z serca spadnie nam ogromny ciężar.

8131574_xxl

Jeżeli już odsiejemy prawdziwe zmartwienia od tych, które sami projektujemy, pora zastanowić się, co zrobić, by poprawić jakość naszego życia. Nasze myśli w końcu staną się wolne od trosk, które były zupełnie nieuzasadnione. Zaczniemy lepiej się wysypiać i mieć więcej energii, którą możemy spożytkować spędzając czas z rodziną i przyjaciółmi. Efekty dostrzeżemy naprawdę bardzo szybko. Zamiast tracić czas na czarne myśli zaczniemy czerpać z życia pełnymi garściami, a problemy prędzej czy później przestaną się nam piętrzyć.

Źródła: www.turba.pl, www.poradniksukces.com, www.zwierciadlo.pl

Unhappy couple standing over chalkboard background with drawn broken heart

Krytyka w związku – konstruktywna czy niszcząca?

Krytyka w związku tak naprawdę rzadko kiedy jest na tyle konstruktywna, by mogła zaowocować scementowaniem go na dłużej. Najczęściej ma działanie niszczące i potrafi skutecznie zabić każdą, nawet bardzo silną miłość. Nie należy do niej dopuszczać, gdyż krytyczne wypowiedzi osoby, którą kochamy, mogą zniszczyć nie tylko związek, ale i osobę, która jest nagminnie krytykowana.

krytyka

Kobiety bardzo często narzekają, że ich partner nagminnie je za coś gani. A kiedy tylko odpowiedzą na to złością czy płaczem ten zarzuca im, że są przewrażliwione i brakuje im dystansu do samych siebie. W końcu rzeczywiście zaczynają zastanawiać się nad tym, czy problem nie tkwi w nich samych. Czy ich reakcje nie są zbyt emocjonalne, a one same nie potrafią krytycznie na siebie spojrzeć. Bo przecież to całkiem prawdopodobne, że ich włosy nie mają najpiękniejszego koloru, cera nie jest doskonała, a charakter wymaga zdecydowanej poprawy. Pytanie tylko, czy nieustanne wysłuchiwanie gorzkich słów od najbliższej osoby może przynieść pozytywny efekt?krytyka2

Pewien amerykański psycholog jakiś czas temu przeprowadził badania na ten temat. Na ich podstawie wyodrębnił cztery czynniki, które z 90% skutecznością są w stanie określić, czy związek, w którym tkwimy, ma jakąś przyszłość. Krytycyzm wobec partnera, pogarda, postawa obronna i dystans zostały nazwane czterema jeźdźcami apokalipsy, bowiem jedyne, co mogą ze sobą przynieść, to rozpad i cierpienie. Pojawiają się one w związku w takiej kolejności, w jakiej zostały wymienione. Wszystko zaczyna się właśnie od krytykowania.

Poprzez wypowiadanie negatywnego komentarza na temat drugiej osoby wysyła się jej komunikat, że to, co robi, nie spotyka się z czyjąś aprobatą. Nie docenia się tego, jak ktoś wygląda, zachowuje się lub co robi. Duża ilość negatywnych wypowiedzi w końcu sprawia, że zaczynamy się źle czuć w towarzystwie danej osoby, podczas gdy podstawową potrzebą każdego jest bycie kochanym, cenionym i akceptowanym. Bez tych podstawowych elementów związek zaczyna nam raczej ciążyć, niż przynosić poczucie spełnienia.

Naturalną konsekwencją czyjejś krytyki jest obrona. Kiedy ktoś mi coś zarzuca, ja odpowiadam mu w podobny sposób po to, żeby w równie bolesny sposób zranić swojego oprawcę. To wszystko doprowadza do ciągłych kłótni i awantur, a w końcu trwałego rozpadu. Takie efekty mogą doprowadzić do dużych zmian w psychice osoby nieustannie krytykowanej.

Skąd się biorą krytykanci?

Krytykanctwo swoje źródło ma najczęściej w dzieciństwie. Kiedy dziecko jest nieustannie krytykowane przez swoich rodziców bardzo trudno jest mu się bronić. Jedyną metodą, jaką potrafi sobie wypracować, jest próba identyfikowania się zkrytyka3 rodzicem i zrozumienie jego postawy. Wówczas, prędzej czy później, zaczyna go naśladować, a konsekwencje takiego zachowania najwyraźniej uwidaczniają się w dorosłym życiu.

Sprawy mogą także przybrać zupełnie inny obrót. Jeżeli ktoś w dzieciństwie często nas krytykował oprócz powielania tego schematu w dorosłym życiu możemy mieć również problem z przyjmowaniem krytyki. Może nam się to kojarzyć z dzieciństwem, poczuciem odrzucenia i brakiem akceptacji. Nie potrafimy wówczas oddzielić komunikatu, który ma za zadanie ganić nasze zachowanie od ganienia nas jako osoby.

Jak sobie radzić z krytykantem?

Pierwszą, podstawową zasadą jest nieprzyzwyczajanie się do ciągłej krytyki. Zawsze należy na nią odpowiednio reagować. Powiedzieć wprost, że nie zgadzamy się ze zdaniem, które nasz partner wygłosił. Można również próbować dotrzeć do powodów, które skłoniły go do wypowiedzenia negatywnego komunikatu. Przede wszystkim jednak trzeba jasno i wprost powiedzieć o swoich emocjach.

Nie należy z góry zakładać, że krytyka ma za zadanie tylko i wyłącznie nas zranić. Warto zastanowić się, czy w naszym zachowaniu nie ma czegoś, co należałoby zmienić. Krytyka często bywa konstruktywna, jednak trzeba ją umiejętnie przekazywać i dbać o uczucia drugiej osoby. Tylko wtedy mamy szansę stworzyć trwały i szczęśliwy związek.

Źródła: www.kobieta.onet.pl, www.martadziekanowska.wordpress.com, www.psychologia.net

Gruppe junger Frauen macht Partyfoto

Co zdradza Twoja twarz?

Nie zawsze co w sercu to na języku. Niekiedy próbujemy coś ukryć nie mówiąc o tym głośno, jednak to właśnie nasza twarz potrafi zdradzić przed drugą osobą nasze emocje. Chociaż ugryźć się w język jest bardzo łatwo, dużo trudniej zapanować nad mimowolnymi minami, które potrafią czasem powiedzieć dużo więcej, niż tysiąc słów…

Jest jednak dobra wiadomość. Gdy już nauczyliśmy się pewnych rzeczy nie dopowiadać, możemy też, chociaż z nieco większą trudnością, nauczyć się panować nad swoją mimiką. Naukowcy udowodnili, że to właśnie twarz jest głównym ośrodkiem komunikacji pozasłownej. Nasz rozmówca potrafi wyczytać z niej nasze pozytywne lub negatywne nastawienie do niego.

Typy sygnałów, jakie wysyła nasza twarz są dwa:

  • długotrwałe – może to być uśmiech, zatroskanie, smutek;
  • przelotne – trwają bardzo krótko, wręcz „przemykają” przez twarz.

Znajomość znaczenie różnego rodzaju mimiki twarzy ma dwie zalety. Z jednej strony możemy nauczyć się, jak nie zdradzać się całkowicie przed naszym rozmówcą. Z drugiej natomiast będziemy potrafili w prosty sposób zdobyć cenne informacje o osobie, z którą rozmawiamy. Dowiemy się, jakie ma do nas nastawienie i co tak naprawdę myśli na nasz temat lub o tym, co mówimy.

OCZY

Pierwszym elementem takiej komunikacji są oczy. Mówi się, że możemy zobaczyć w nich całą duszę drugiego człowieka. Jest w tym bardzo dużo prawdy. Jeśli tylko dobrze się im przyjrzymy w dużym stopniu poznamy już drugą brwiosobę. Odkryjemy jej słabości i mocne strony.

Nie bez powodu dwaj przeciwnicy, którzy mają stanąć ze sobą do walki na ringu wpatrują się sobie prosto w oczy. Taki gest oznacza dużą pewność siebie, a nawet wyzwanie do pojedynku. Osoby pobudzone emocjonalnie będą miały bardzo rozszerzone źrenice. Dzieje się tak dlatego, że oczy przygotowują się do tego, aby zobaczyć jeszcze więcej i jeszcze wyraźniej. Do takich sytuacji prowokuje zarówno intensywna ciekawość, jak i przerażenie, które wytężają naszą uwagę i wzmagają czujność. Przeciwna sytuacja, czyli zwężone źrenice, pojawiają się, gdy patrzymy na coś nieprzyjemnego dla nas.

Pewne wpatrywanie się w swojego rozmówce wysyła mu komunikat, że masz co do niego dobre zamiary. To informacja, że to, co mówisz, jest szczere i nie musi się niczego obawiać. Nie można jednak przesadzić. Wasz wzrok nie musi być nieustannie ze sobą połączony, bo może to wywołać skutek wręcz odwrotny – zaczniemy być postrzegani jako osoby nieuprzejme, a nawet agresywne.

Także tym razem przeciwna sytuacja wysyła odwrotne informacje. Unikanie kontaktu wzrokowego przedstawia nas w oczach innej osoby jako kogoś bardzo nieśmiałego i niepewnego. Może być to też sygnał, że nie jesteśmy do końca szczerzy i chcemy coś ukryć.

12065668_xlBRWI

Tuż nad oczami znajduje się kolejny element, z którego można wiele wyczytać. Brwi, chociaż nieco mniej, również wysyłają pewne komunikaty. Uniesione do góry oznaczają zdziwienie i zainteresowanie. Zwiększają u naszego rozmówcy poczucie zaufania wobec nas. Natomiast uniesienie tylko jednej brwi może sygnalizować zaskoczenie lub ciekawość, wraz z towarzyszącym mu przekręceniem głowy oznacza dezaprobatę.

USTA

Schodząc nieco niżej możemy przyjrzeć się ustom osoby, z którą prowadzimy konwersację. Jeżeli je przygryza to znaczy, że czuje, że zrobił coś nie tak. Zastanawia się wówczas, czy zostanie przez nas zganiony. Jeśli są zaciśnięte, to albo coś przed nami ukrywa, albo nie żywi do nas zbyt dużej sympatii, bądź też nie zgadza się z naszą wypowiedzią, nie zamierza nam jednak tego oznajmiać.

CZOŁO I NOStwarz

Nieco bardziej ubogimi sygnalizatorami są czoło i nos. Gdy marszczymy to pierwsze, to z pewnością nasza głowa zaprzątnięta jest wieloma myślami. Dużo więcej zmarszczek na czole z pewnością będzie posiadała osoba, która myśli obrazami. Pamiętacie Pinokia, któremu rósł nos za każdym razem, gdy skłamał? To nie była tylko bajka! Rzeczywiście, kiedy mijamy się z prawdą do naszego nosa dopływa krew, w wyniku czego staje się on trochę dłuższy. Zaczyna nas też swędzieć, więc często się w niego drapiemy.

Jeżeli więc nasz rozmówca jest bardzo małomówny nie bójmy się, że wyciągniemy od niego niewiele informacji. Zamiast tego popatrzmy uważnie na jego twarz, być może wtedy dowiemy się jeszcze więcej!

 

 

 

Źródła: www.poradnikzdrowie.pl, www.polskatimes.pl, www.gimpuj.info, www.aptekazgor.pl

sneaky, sly, scheming young woman plotting something

Zemsta – słodka czy gorzka?

To uczucie jest znane chyba każdemu. Kiedy ktoś nas skrzywdzi, oszuka, sprawi, że czujemy się niesprawiedliwie potraktowani, najpierw czujemy ogromne rozczarowanie. Niekiedy zmienia się ono w totalną rozpacz, która odbiera nam chęci do życia. Czujemy się osamotnieni i niezdolni do podejmowania jakichkolwiek działań. Gdy już trochę ochłoniemy właśnie wtedy pojawia się ona – zemsta. Czujemy, że tylko w ten sposób jesteśmy w stanie odkupić swoje własne krzywdy, że tym samym wymierzamy sprawiedliwość w odwecie za to, co nas spotkało. Czy rzeczywiście zemsta sprawia, że oczyszczamy się ze złych emocji i przywracamy ład światu?

Wiele badań dowiodło, że człowiek jest z natury mściwy. Nic go tak nie uspakaja, jak poczucie satysfakcji, że pomściliśmy krzywdę, którą nam wyrządzono. Wierzymy, że to właśnie zemsta przyniesie nam ukojenie i sprawi, że zapomnimy o szkodzie, której doświadczyliśmy. Naukowcy, za pomocą wielu eksperymentów dowiedli, że w większości przypadków, jeżeli człowiek ma okazję zemścić się, wykorzystuje ją. Zaskakujący może być fakt, że odwet bardzo często przynosi straty nie tylko tej osobie, na której się mścimy, ale także nam samym. Nie powstrzymuje nas to jednak.

Kolejnym etapem doświadczeń jest zwykle badanie nastroju ich uczestników. Okazuje się, że o wiele lepszy mają ci, którym nie dano okazji do zemsty. Zwykle motorem zemsty jest przeświadczenie, że tylko wtedy sprawa zostanie ost10446atecznie domknięta i będzie mogła pójść w niepamięć, skutkiem czego nasze samopoczucie polepszy się. Skutek jest tak naprawdę odwrotny – planując odwet nieustannie myślimy o krzywdzie, której doznaliśmy.

Są także inne efekty zemsty, które na długo nie pozwolą nam zapomnieć o naszych cierpieniach. Nie ułatwia nam ona wybaczenia. Planując ją i wykonując, cały czas stawiamy siebie w pozycji ofiary, tym samym usprawiedliwiając nasz odwet. A to właśnie przebaczenie, w przeciwieństwie do zemsty, może sprawić, że w swoich oczach zaczniemy się postrzegać jako osoby szlachetne i dobroduszne.
Warto zatem zastanowić się, które postępowanie – zemsta czy przebaczenie, będzie nie tyle bardziej sprawiedliwe dla naszego oprawcy, co korzystniejsze dla nas samych. Dopiero po takich przemyśleniach powinno się podjąć jakiekolwiek działania.

Źródła: www.poradnikzdrowie.pl, badania.net

18687763_xxl

Zawirowania z kobiecym libido

W telewizji często można zobaczyć reklamy z lekami, które mają wesprzeć męską potencję. Tematyka męskiej seksualności jest powszechna i dużo się o niej mówi, dzięki czemu łatwiej znaleźć sposoby na poradzenie sobie z problemami dotyczącymi spadku seksualnego popędu. Inaczej jest w przypadku problemów z kobiecym libido.

11872845_xl

Popęd seksualny jest ważny w życiu każdego człowieka. Potwierdza to 79% ankietowanych Polaków. Oprócz korzyści fizycznych, takich jak poprawa nastroju, ukrwienie skóry, lepsza pamięć, seks jest również jednym z filarów dobrego związku. Niestety pewne czynniki w naszym życiu powodują, że nasze libido słabnie. Najczęściej jednak mówi się o problemach z potencją płci męskiej, natomiast sprawy kobiece w tej dziedzinie okazują się dużo bardziej skomplikowane, tajemnicze i trudne do zrozumienia, a przez to ciężej znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Ponadto wiele kobiet wstydzi się mówić o tym, a tak naprawdę problem ten dotyka co trzecią kobietę.

 

Styl życia

Kiedy kobieta nie ma ochoty na seks z partnerem używa różnych wymówek – ból głowy, zmęczenie – co jednak jest prawdziwym powodem? Zmęczenie wcale nie musi być wymówką. Żyjemy w czasach ciągłego biegu i wielu godzin pracy. Stres i przytłoczenie obowiązkami powoduje, że przestaje nam brakować czasu na życie prywatne, intymne chwile z partnerem , czy rozmowę nawet rozmowę, która zbliża. To prowadzi do tworzenia się coraz większej bariery między ludźmi i zniechęcenia. Wówczas należy wygospodarować czas dla siebie i wprowadzić zmiany w swoim codziennym życiu. Czas dla partnera to bardzo dużo i prawdopodobnie w znacznym stopniu pomoże w Waszych relacjach.

 

Hormony

Spadek libido kobiety może to być także sprawą zaburzeń w kobiecej fizjologii. Bardzo często dzieje się tak w okresie menopauzy lub po ciąży, co wiąże się z hormonami. Następuje wówczas spadek estrogenów odpowiedzialnych za pożądanie. Jednym z objawów może być problematyczna suchość pochwy. Taki wpływ na ciało kobiety mogą mieć również tabletki antykoncepcyjne. Na takie zmiany hormonalne można zadziałać farmakologicznie wyrównując ich poziom odpowiednimi hormonami, dlatego warto udać się do lekarza po konsultację i problem być może szybko zniknie.

16516064_xxl

Psychika i emocje

Co jeśli problem nie tkwi w ciele kobiety, lecz w jej psychice? Według badań,  dla kobiet najważniejsze podczas seksu są dotyk i emocje, a dla mężczyzn doznania wzrokowe. Już ta różnica pokazuje jak ważna w sferze seksu jest dla kobiet psychika, i to, co się dzieje w ich głowie. Warto zacząć wówczas od szczerej rozmowy z partnerem, a być może odkryje się wspólnie przyczynę zniechęcenia seksem. Może partner nie daje Ci tego, czego od niego oczekujesz, dotyka Cię w zły sposób, nie wie, co na prawdę sprawia Ci przyjemność – trzeba mu to wyjaśnić, bo jesteśmy tylko ludźmi i nie zawsze się domyślamy. Dajcie sobie możliwość do poznania siebie na nowo. ;)

10215041_xxlPrzyczyną spadku libido może być również niska samoocena i depresja. Jeśli nie akceptujemy siebie, mamy niskie poczucie wartości, wówczas czujemy się ze sobą źle i wydaje nam się, ze przestajemy być atrakcyjni dla drugiej osoby. Takie myśli sprawiają, że zaczynamy się staczać po linii pochyłej, która może doprowadzić do depresji. Obok depresji pojawia się inna choroba związana z psychiką – tzw. oziębłość seksualna. To najbardziej zaawansowana forma problemów z obniżonym popędem płciowym. obok fizycznego barku pociągu seksualnego, wymienia się również zanik satysfakcji, problemy z orgazmem czy niechęć do mężczyzn. Oziębłość płciowa wywołana przez zaburzenia libido dotyka od 25 do 37% kobiet. Najczęściej są to kobiety po 45 roku życia. Wówczas warto sięgnąć po poradę psychologa lub seksuologa. Nie wstydźmy się tego – Ci ludzie są właśnie po to, żeby nam pomóc, ponieważ czasem sami mamy problem ze znalezieniem źródła naszych problemów.

„Jak pokazują badania aż 87% kobiet cierpiących na osłabione libido nie podejmuje leczenia. Odsuwanie problemu prowadzi jedynie do zaniku satysfakcji seksualnej. A ta sfera życia jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na jakość życia.”

(Źródło: kobietaintymnie.pl)

Należy pamiętać, że pomimo różnych przyczyn ważne jest, by o tym rozmawiać i starać się rozwiązać problem wspólnie, ponieważ on sam z siebie nie zniknie. Nie powinno się bagatelizować takich problemów i usprawiedliwiać ich ponieważ będą się tylko pogłębiać i mogą bardzo szybko doprowadzić do rozpadu związku. Kobiety, do dzieła! Zadbajcie o swoje libido, dla dobra własnego i swojego partnera! ;)

sex2_infografika

 

 

Źródła: poradnikzdrowie.pl, kobieta.wp.pl,  kobietaintymnie.pl