Wpisy

Christmas table setting

Jak nie przytyć w święta?

Z czym przede wszystkim kojarzą się nam święta? Wcale nie z choinką i prezentami, ale właśnie z nadmiernym objadaniem się! Ten fakt raczej nikogo nie dziwi, ponieważ na świątecznym stole czeka na nas mnóstwo pysznych potraw. Naprawdę trudno jest im się oprzeć! Kiedy jednak magiczny czas Bożego Narodzenia mija, zostają jedynie zbędne kilogramy, których trudno się pozbyć.

o-christmas-eating-facebook

Świąteczne potrawy są wyjątkowo kaloryczne. Potrafią bardzo szybko sprawić, że tu i tam przybędzie nam trochę ciałka. Jest jednak kilka zasad, których przestrzeganie uchroni nas przed tą niemiła niespodzianką:

I

Nikt z nas chyba nie wyobraża sobie kolacji wigilijnej bez karpia. Jest jednak sposób, który sprawi, że nie będzie on aż tak tłusty. Zamiast tradycyjnie smażyć go na patelni z dużą ilością tłuszczu równie dobrze można przygotować go w piekarniku. Ryba smakuje wówczas znacznie lepiej. Świetnie będą do niej pasowały prażone migdały. Można również udusić ją w białym winie.

II

Zupę rybną również trudno wpisać w poczet dietetycznych potraw. Najlepiej zrezygnować z niej zupełnie, a w jej miejsce przygotować barszcz czerwony. Dobrze, jeżeli nie będziemy zabielać go śmietaną, która jest dodatkową dawką zbędnych kalorii.

III

Jak zamienić mączne potrawy wigilijne na zdrowsze, niż w ich pierwotnej postaci? Wystarczy zwykłą mąkę zastąpić pełnoziarnistą. Farsz możemy natomiast „odchudzić” przygotowując go z minimalną ilością oleju, na przykład dusząc składniki. Nie zaszkodzi mu dodanie małej porcji zdrowia w postaci białej kaszy gryczanej, kaszy jaglanej lub twarogu.

IVswiateczne_obzarstwo_za_2_dni_bede_4150

Na stołach nie może zabraknąć różnego rodzaju sałatek. Jeśli chcemy, by nie stanowiły dla nas prawdziwej bomby kalorycznej, lepiej nie używajmy do nich majonezu. W jego miejsce dodajmy gęsty jogurt naturalny.

V

12 potraw to naprawdę baaardzo dużo. A przecież naszym obowiązkiem jest spróbować każdej. Nakładajmy więc na talerze małe porcje. Z pewnością i tak poczujemy się najedzeni. Śmiało możemy też zrezygnować z wszelkich wypełniaczy, takich jak chleb czy ziemniaki, które tylko niepotrzebnie zapychają żołądek.

VI

Stół kusi stojącym na nim jedzeniem. Aż nie chce się od niego wstawać. Niestety, jeżeli nie chcemy po świętach płakać z powodu niechcianej oponki wokół brzucha, mała dawka ruchu będzie nieunikniona. Krótki spacer z psem, wyjście na sanki będzie doskonałym pomysłem na spalenie kalorii i przygotowanie sobie miejsca na kolejny posiłek.

Wszystkie dania kuszą nas swoim apetycznym wyglądem i niesamowitym smakiem. Oczywiście święta nie są po to, żeby wszystkiego sobie odmawiać. W końcu zdarzają się tylko raz w roku i zazwyczaj z utęsknieniem na nie czekamy. Chodzi przede wszystkim o to, aby znaleźć zdrowy umiar.

Źródła: www.spamagazine.pl, www.kobieta.interia.pl

junge frau geniet einen frische obstsalat

Chudnij jedząc, czyli ujemne kalorie

Zazwyczaj diety kojarzą nam się z ogromnymi wyrzeczeniami. Wszyscy powtarzają w kółko, że trzeba jeść mniej i tylko wtedy uda nam się schudnąć. Jest jednak pewna prosta sztuczka, która pozwoli nam jeść odpowiednio dużo, a przy tym sprawi, że i tak będziemy chudnąć… Mowa o zjawisku „ujemnych kalorii”.

centymetr

W rzeczywistości nie ma czegoś takiego, jak „ujemne kalorie”. W ten sposób zostało nazwane zjawisko wprowadzania do swoich codziennych posiłków produktów, które zawierają dużo błonnika. Ich wartość energetyczna jest tym sposobem niższa, niż ilość energii, jaką potrzebuje nasz organizm, aby je przetrawić, a następnie wykorzystać. Jeśli na przykład zjemy owoc lub warzywo posiadające 50 kcal i zawierające duże ilości błonnika pokarmowego, wówczas w trakcie jego trawienia spalimy 100 kcal. W naszym organizmie powstaje deficyt 50 kcal, który uzupełniony jest poprzez spalanie tkanki tłuszczowej. Dla porównania wyobraźmy sobie, że spożywając ciastko o 500 kcal wykorzystujemy jedynie 300 kcal, aby je przetrawić. Pozostałe 200 zamienia się w tkankę tłuszczową.

Błonnik pokarmowy

Zjawisko „ujemnych kalorii” możliwe jest dzięki błonnikowi pokarmowemu. Nasz organizm go nie przyswaja, ma on za to bardzo korzystny wpływ na metabolizm, pomaga trawić pokarmy, oczyszcza i łagodzi dolegliwości układu pokarmowego. Zatem im więcej spożywamy go na co dzień, tym mniej kalorii przyswoimy, a deficyt energetyczny będzie większy.

bilans-energetyczny

Ogromną zaletą błonnika jest zdolność absorbowania wody. Oznacza to, że znajdując się w naszym żołądku pęcznieje i wypełnia go. To sprawia, że bardzo szybko czujemy się nasyceni, więc zjadamy mniej. Mimo to nasz organizm musi dostarczyć energię potrzebną do strawienia nieprzyswajalnego błonnika, który został dostarczony wraz z jedzeniem. W dodatku oczyszcza on nasze jelita pobudzając ruchy perystaltyczne, które usuwają resztki pokarmu.

Niestety, są też złe wiadomości. Dieta polegająca wyłącznie na spożywaniu produktów z ujemnymi kaloriami absolutnie nie wystarczy naszemu organizmowi, aby mógł on prawidłowo funkcjonować. Ujemny bilans dietetyczny mają bowiem głównie owoce i warzywa, a odżywiając się wyłącznzbilansowana-dietaie nimi możemy doprowadzić do powstania poważnych niedoborów chociażby białka i tłuszczów, które są ogromnie istotne w przebiegu ważnych procesów fizjologicznych.

Zaleca się zatem, aby układając swoją codzienną dietę wprowadzić do niej produkty z ujemnymi kaloriami. Najlepiej, gdy przy okazji wyeliminujemy z niej niezdrowe potrawy. Najlepsze efekty można natomiast uzyskać wprowadzając do diety warzywa i owoce i jednocześnie łącząc je z innymi zdrowymi składnikami, na przykład rybami (zwłaszcza tymi tłustymi, które zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe), chudym mięsem, zieloną herbatą.

Które produkty mają najwięcej „ujemnych kalorii”?

Seler naciowy

Warzywo to składa się w 75% z wody, a z 25% z błonnika. Dzięki temu hamuje ono uczucie głodu i przez dłuższy czas odejdzie nam ochota na podjadanie.

Grejpfrut

Ten owoc z kolei ma w sobie aż 60% wody, cała reszta to błonnik. Jedzenie grejpfrutów poprawia metabolizm organizmu i pomaga szybciej spalać kalorie.

Zielone liście warzyw

Chodzi przede wszystkim o sałatę, szpinak i jarmuż. Mają w sobie po równo wody i błonnika. Po spożyciu ich odejdzie nam ochota na podjadanie słodkości.

Chili

Nie tylko świetnie podkręca smak potrawy. Dodatkowo stymuluje organizm do szybszego spalania tkanki tłuszczowej aż o 25% szybciej! Dzięki niej spalimy w ciągu dnia dodatkowo 500 kcal.

Pomidor

W naszej kuchni pojawia się bardzo często i jest dodatkiem do wielu potraw. Świetnie smakuje i jest bardzo niskokaloryczny. W 100g mieści się jedynie 18 kcal.

Można zatem jeść i przy tym chudnąć – a czy nie jest to marzenie niejednej kobiety?

Źródła: www.fitness.sport.pl, www.abczdrowie.pl

Smiling couple

Przerzuć się na rolki!

Często zdarza się, że coś, co sprawia nam ogromną przyjemność jest niekoniecznie korzystne dla naszego zdrowia. Dietetycy, trenerzy, wkładają nam wówczas do głowy, że należy to odstawić, nie jest to jednak takie proste. Ale jest też dobra wiadomość. Zdarza się też wręcz przeciwnie – rzeczy przyjemne mogą bardzo korzystnie wpływać na naszą formę i kondycję. Tak jest na przykład w przypadku jazdy na rolkach. To niezwykle przyjemne rozrywka, a przy okazji działa świetnie na nas działa.

Jakie są korzyści z jazdy na rolkach?pomysl-na-lato

Wystarczy jedynie 30 minut jazdy na rolkach dziennie, aby wzmocnić swój organizm. Taki trening poprawia kondycję serca. Rolki to świetna alternatywa dla samochodu czy roweru. O tym, że podczas jazdy samochodem raczej nie poprawimy kondycji nie trzeba przypominać, natomiast rower jest czasem zbyt uciążliwy w przechowywaniu. Rolki możemy spakować do torby, następnie założyć na nogi i jedziemy! Podróż do pracy będzie o wiele przyjemniejsza, a przy okazji doda nam energii na cały dzień i spali nieco kalorii.

Są one zatem świetnym sposobem na zrzucenie kilku kilogramów. Już podczas godzinnej jazdy możemy spalić aż 700 kcal. Ważne, aby podczas jazdy zachować mniej więcej stałe tempo, nie za wolne, ale też nie za szybkie, żeby zbyt szybko nie odczuwać zmęczenia. Przy okazji to doskonałe ćwiczenie na mięśnie nóg i pośladków. Zwalczają też cellulit. Gdy będziemy jeździć regularnie, 3-4 razy w tygodniu, wówczas nasza sylwetka zdecydowanie się polepszy!

Rolki nie obciążają stawów, są więc świetnym wyjściem dla osoby, u której z tego powodu odpada bieganie. Dzięki płynnym ruchom nie dochodzi do nagłych podrywów ciała, które mogą obciążyć nasz kręgosłup i kolana. Efekty są podobne, a znacznie mniej narażamy się na jakiekolwiek uszczerbki na zdrowiu.

Jakby tego było mało rolki posiadają jeszcze szereg innych zalet. Poprawiają koordynację ruchową, a to za sprawą ruchów, które musimy wykonywać jednocześnie, aby jazda była skuteczna. Dzięki temu pobudzają układ nerwowy, który, po takim treningu, będzie działał znacznie efektywniej. To właśnie dlatego zaleca się wykonanie takiego treningu przed ciężkim dniem w pracy. Dzięki temu będzie nam go znacznie łatwiej znieść.

11576021_xl

Poświąteczne spalanie kalorii!

W trakcie Świąt Bożego Narodzenia możemy sobie pozwolić na drobne grzeszki w postaci minimalnych odstąpień od diety. W końcu trudno odmówić sobie pysznych pierogów babci lub odrobiny makiełek.

Po Świętach jednak trzeba nadrobić zaległości i udać się na trening, który pozwoli nam na spalenie nabytych w tak krótkim czasie kalorii. Tym razem nie będziemy opisywać Wam dokładnych ćwiczeń, ponieważ udało nam się dotrzeć do świetnego dwudziestominutowego nagrania stworzonego przez centrumsportowca.pl, przedstawiającego trening na spalanie tkanki tłuszczowej.

Gorąco polecamy i życzymy udanego treningu!