Wpisy

Testing of DNA molecules .

Iryzyna – nowy wymiar walki z tłuszczem

Fanatycy siłowni, fitnessu oraz dbania o sylwetkę, z pewnością sporo wiedzą o poszczególnych hormonach, które odgrywają znaczącą rolę w procesie odchudzania. Znane im są takie nazwy jak insulina, glukagon, testosteron czy hormon wzrostu. Przyszła pora na Iryzynę, czyli mechanizm niezbędny do walki z tłuszczem, który nosimy w sobie. Jak go uruchomić?

Arzt, Gentechniker oder Genetiker hält Pille oder Kapsel mit DNA Doppelhelix

            Iryzyna (z ang. Irisin) – to nowoodkryte białko, które pełni rolę łącznika między mięśniami a wieloma tkankami organizmu. Wyniki badań ostatnich lat, potwierdziły, że istnieje białko wpływające m.in. na metabolizm, czyli proces odpowiedzialny za regulację wagi ciała. Iryzyna wzięła swoją nazwę od imienia greckiej bogini Iris, która wg mitologii była posłanką bogów olimpijskich, przekazującą jedynie ich wolę. Iryzyna wydzielana jest przez mięśnie szkieletowe, bezpośrednio po wzmożonej aktywności, dlatego też została okrzyknięta hormonem wysiłku fizycznego.

            Nie od dziś wiadomo, że wysiłek fizyczny korzystnie wpływa na organizm, zarówno pod względem psychicznym, wizualnym, jak i najważniejszym – zdrowotnym. Podejmowana aktywność sportowa chroni przed wieloma chorobami i schorzeniami np. chorobami ukłądu sercowo-naczyniowego, cukrzycą, czy nawet osteoporozą. Nie bez powodu mówimy „sport to zdrowie”.  W badaniach nad dokładnym wpływem ruchu fizycznego na poszczególne organy i układy, brakowało „cegiełki” łączącej odziaływanie mięśni na inne tkanki. Czy niedawno odkryta Iryzyna jest odpowiedzią na palące pytania? Wg naukowców, hormon ten, wydaje się być brakującym elementem układanki. Niestety, aktualnie wszystko pozostaje w sferze badań, gdyż wyniki eksperymentów są niejednokrotnie sprzeczne i różnią się nie tylko pomiędzy modelem zwierzęcym a badaniami klinicznymi na ludziach, ale także pomiędzy wybranymi osobami. Naukowcy tłumaczą te różnice protokołami badawczymi, wykorzystaniem różnych metod wykrywania Iryzyny oraz różnicą w stężeniu wydzielanego białka w poszczególnych populacjach. Oznacza to, że hormon ten wymaga dalszych, szczegółowych badań w celu określenia dokładnego mechanizmu działania.

pexels-photo-235922

            Z punktu widzenia sportowca lub osoby walczącej z nadprogramowymi kilogramami, najważniejsza jest informacja, iż to, co pozwoli nam na jeszcze efektywniejsze odchudzanie i spalanie tłuszczu, znajduje się w naszym organizmie. Badania „American Journal of Physiology” pokazują, że obecność Iryzyny pomaga radzić sobie z tłuszczem na kilka sposobów.  Po pierwsze, wiadomo, że hormon ten hamuje odkładanie się tkanki tłuszczowej, gdyż zapobiega przekształcaniu się komórek macierzystych właśnie w te tłuszczowe. Zamiast tego, wykorzystuje je do wzmocnienia kości – wspaniałe, prawda? Po drugie, Iryzyna aktywuje działanie brunatnej tkanki tłuszczowej, co pozwala na spalanie większej ilości kalorii. Zasadniczym pytaniem pozostaje – jak zamienić swoje ciało w maszynę do produkcji Iryzyny? Nie ma nic prostszego – ćwicz! A najlepiej wykorzystaj program treningowy przygotowany specjalnie na potrzebę wspomnianego badania, czyli trzy 45-minutowe treningi biegowe w tygodniu, w czasie których badani wchodzili na poziom 60-70% tętna maksymalnego. Brzmi dobrze – wypróbuj.

Źródło:

http://www.menshealth.pl/

http://biotechnologia.pl/biotechnologia/

Zdrowa dieta

Skuteczne odchudzanie

Jeśli nigdy w życiu się nie odchudzałeś, zaliczasz się pewnie do wąskiego grona szczęśliwców, którzy albo nigdy nie musieli kontrolować swojej wagi albo w pełni akceptują swoją sylwetkę. Zdecydowana część z nas sprawdzała na sobie trud i mękę odmawiania sobie pokus w kuchni, aby osiągnąć wymarzone wymiary. Czy i Ty ponosiłeś mniejsze i większe porażki podczas odchudzania? Jeśli tak – ten tekst jest dla Ciebie.

gewichtskontrolle

Czy wystarczy zwykła mowa motywacyjna, aby odchudzanie stało się przyjemne i znośne? Gdyby tak było to wystarczyłoby potoczne „chcieć to móc”, a dieta przebiegałaby w banalnie prosty sposób. Niestety, często nie wystarczy, że mocno zaciśniemy zęby do momentu, aż osiągniemy nasz cel. Gdzieś w międzyczasie zaczynamy się potykać i pozwalać na małe oszustwa i skoki bok od ścisłej diety.  W efekcie albo znacznie wydłużamy czas odchudzania albo totalnie z niego rezygnujemy. Dzieje się tak dlatego, że nasz umysł nie działa w tak prosty sposób jak rzucone „chcieć to móc”. Na szczęście istnieją już specjaliści od psychodietetyki, którzy rozpracowali schematy rządzące nami podczas przejścia na dietę. Dzięki temu jesteśmy w stanie opracować ścieżkę, która pozwoli nam działać z największymi szansami na sukces.

Wszystko na raz czy krok za krokiem?

Dobrze by było, gdybyśmy od razu potraktowali odchudzanie jako trwałą zmianę w naszym życiu. Podchodzenie do utraty wagi jako tymczasowej sytuacji (przechodzimy na dietę tylko do momentu osiągnięcia ustalonej wagi), niemal w każdym przypadku gwarantuje efekt jo-jo. Nie nastawiaj się, że dieta jest tylko „na chwilę”, ponieważ szybko wrócisz do starych nawyków. Trwałe zrzucenie wagi wymaga wielu zmian – niestety na stałe. Jeśli zaakceptujesz ten fakt, przyjdzie pora na wybranie odpowiedniej dla siebie drogi do wprowadzenia tych zmian w życie.

Pierwsza z opcji to wywrócenie swojego życia do góry nogami i wprowadzenie wszystkich zmian jednocześnie. Druga to stopniowe przyzwyczajanie się do nowych schematów. Obie ścieżki mają tyle samo zwolenników, co przeciwników, jednak z punktu widzenia przeciętnej osoby, lepiej zacząć od opcji nr 2.

Warto wiedzieć, że z punktu widzenia psychodietetyki , nowe zachowania wymagają od ludzi o wiele więcej energii niż te, do których jesteśmy już przyzwyczajeni. Zasoby psychoenergetyczne nie są nieograniczone, co oznacza, że wprowadzanie radykalnych zmian w momencie, gdy angażują Cię inne wyzwania, może skończyć się brakiem sił, aby sprostać im wszystkim. Zapewne przez jakiś czas będziesz walczyć, ale nawet najmniejsze wytrącenie  z równowagi, może spowodować porzucenie jednego zadania. W tym wypadku najprawdopodobniej z trzymania diety. Dlatego najlepiej sprawdza się stopniowe wprowadzanie małych zmian. Gdy jedna utrwali się na tyle, że stanie się stałym elementem życia, można zabrać się za kolejną.

Pamiętaj jednak, że to rozwiązanie ma jedną, niepodważalną wadę – nie niesie za sobą spektakularnych i natychmiastowych rezultatów. Potrzeba dużo więcej czasu, aby osiągnąć wymarzone efekty. Niektórzy potrzebują rozwiązań, które mają w sobie duży potencjał motywacyjny, ale muszą to być bardzo konsekwentne osoby, które dobrze przygotują się do rewolucji i zaczną ją w odpowiednim momencie.

woman with tape measure worried about weight

Pozytywna czy negatywna motywacja?

Ludzie podchodzą do odchudzania dwojako – albo boją negatywnych konsekwencji otyłości i nadwagi albo mają nadzieję na lepszą kondycję i bycie w formie. Powinniśmy pamiętać, że zawsze pozytywna motywacja ma większą moc od tej negatywnej. Straszenie wywołuje stres, a ten z kolei nie dość, że nas osłabia, to zakłóca sen lub np. zwiększa ochotę na podjadanie.

Zrób sobie miejsce na luz

Kim masz być? Wojownikiem czy zwykłym człowiekiem? Media przyrównują odchudzanie niemal do batalii wojennej – masz się nie poddawać, walczyć, każdego dnia stawać się lepszym i pod żadnym pozorem nie uginać się przed słabościami. Odpuść perfekcjonizm i przede wszystkim ciesz się życiem. Nie zarzucaj się wyrzutami, jeśli po drodze coś Ci się nie uda. Ludzki umysł lubi takie podejście i zdecydowanie łatwiej nam w czymś wytrwać, jeśli wiemy, że od wielkiego dzwonu będziemy mogli sobie choć trochę odpuścić. Zbliżają się święta lub inne ważne dla Ciebie wydarzenie? Nie zakładaj, że za wszelką cenę będziesz odmawiać sobie wszystkich smakołyków, bo gdy to się nie uda, będziesz mieć ogromne poczucie porażki. Złagodzenie rygoru raz na jakiś czas, w dłuższej perspektywie nie tylko nie powstrzyma odchudzania, ale wręcz mu pomoże – właśnie poprzez ten psychiczny luz. Nie wykorzystuj jednak tego prawa nagminnie, bo wtedy faktycznie zaczniesz niweczyć już osiągnięte rezultaty.

Lepiej z celem czy bez?

Ludzie lubią mieć przed sobą jakiś cel. To jaki on będzie zależy w pełni od Ciebie. Chcesz za pół roku założyć spodnie o 1-2 rozmiary mniejsze? Chcesz schudnąć 15kg w rok? Chcesz zrobić 200 przysiadów bez zadyszki za 2 miesiące? To Ty ustalasz reguły, a ustalony cel będzie Twoją motywacją do działania. Dobrze jest założyć sobie większy cel, który osiągniesz w dłużej perspektywie, a proces ten należy rozbić na etapy pośrednie. Realizacja tych etapów da motywujące sukcesy. A w przypadku małych porażek, mamy czas, aby wszystko przeanalizować i skorygować plan działania. I przede wszystkim cieszmy się z każdego sukcesu!

Źródło:

http://www.womenshealth.pl/zdrowie/

Fitnassraum

Les Mills: GRIT

Jakiś czas temu przybliżyliśmy wam trening Bodypump. Przyszedł czas na kilka słów o innym programie tej międzynarodowej firmy. Dowiedz się więcej o GRIT.

grit2

Jeszcze raz o Les Mills

Pomysłodawcą projektu programów treningowych jest Phillip Mills, syn 4-krotnego Olimpijczyka Les Mills’a, na którego cześć został nazwany program treningowy. Les Mills International to aktualnie jedna z największych na świecie firm dostarczających rozwiązań w zakresie fitnessu grupowego klubom i centrom rekreacyjnym na całym świecie. Już od 27 lat kreuje oryginalne programy treningowe, z których korzystają dziesiątki tysięcy klubów fitness w ponad 80 krajach. Codziennie na zajęcia pod okiem wyszkolonych instruktorów, uczęszcza ok. 6 milionów ludzi z całego świata. Stworzono 15 programów, które są odświeżane przez specjalistów Les Mills, co 3 miesiące. Każdy klub, który podjął się współpracy z Les Mills, otrzymuje raz na kwartał nową choreografię i podkład muzyczny do każdego z 15 programów, co sprawia, że treningi nigdy nie stają się nudne. To oznacza, że ludzie z całego świata, codziennie trenują w ten sam sposób, do tej samej, energetyzującej muzyki.

Głównym założeniem Les Mills jest kształtowanie sylwetki i dynamiczny, zdrowy tryb życia. Zostały zaprojektowane w oparciu o nowatorskie ćwiczenia, certyfikowane treningi instruktorskie, zasady bezpieczeństwa i badania naukowe, co przekłada się nie tylko na efektywność, ale i nasze bezpieczeństwo. Program GRIT jest jednym z 15 programów treningowych.

cardio

GRIT – co to jest?

Wystarczy 30 minut intensywnych ćwiczeń, aby poprawić swoją kondycję i sylwetkę – zapewnia Petter Ehrnvall, jeden z trenerów Les Mills. Na tej idei właśnie został oparty trening Grit Series, który zyskał fanów na całym świecie, również w Polsce.

Grit to interwałowy trening o wysokiej intensywności. Ten typ ćwiczeń jest idealny dla osób, którym zależy na poprawieniu kondycji albo schudnięciu. Trening składa się z sekwencji ćwiczeń wykorzystujących 110% możliwości fizycznych. Rozgrzewka poprzedzająca trening szybko podnosi tętno i pobudza mięśnie do intensywnej pracy. Grit łączy w sobie cykl budowania siły, mocy, zasady plyometryki (czyli rodzaj treningu nastawiony na poprawę szybkości i mocy ruchów oraz poprawę funkcji układu nerwowego głównie pod kątem poprawy szybkości reakcji mięśni) oraz cardio. Na koniec odbywa sięintensywny core trening (ćwiczenia brzucha).

Główną zaletą Les Mills Grit jest nie tylko fakt, że trwa on zaledwie 30 minut, ale również to, że każdy może dostosować jego intensywność i rodzaj do własnych potrzeb i kondycji fizycznej. – Oczywiście każdy, nawet osoby, które do tej pory unikały siłowni, mogą zacząć od Grit. Nie ukrywam, że jest to bardzo intensywny trening, ale każdy może go dostosować do siebie – dodaje Ehrnvall.

Zazwyczaj główną wymówką, dla której nie podejmujemy żadnej aktywności fizycznej, jest brak czasu. Ta wymówka staje się nieaktualna w momencie, gdy wystarczy zaledwie 30 minut, aby odzyskać formę i uzyskać doskonałą sylwetkę. Obserwowanie trendów fitness wykazuje, że ćwiczenia o bardzo wysokiej intensywności, to kierunek, w którym zmierza współczesny fitness.

les-mills-grit

Istnieją trzy rodzaje treningu Les Mills Grit:

Pierwszy z nich to Les Mills Grit Series Strenght – trening wysmukla mięśnie. Podczas zajęć wykorzystywane są m.in. sztangi i ciężarki, co wzbogaca trening i podnieść jego poziom, angażuje wszystkie grupy mięśniowe. Ćwiczenia przyspieszają metabolizm, dzięki czemu tkanka tłuszczowa spalana jest przez wiele godzin po treningu. Dodatkowo trening stymuluje produkcję hormonu wzrostu, który redukuje tkankę tłuszczową i pozwala wysmuklić mięśnie.

Drugi rodzaj treningu, Les Mills Grit Plyo, buduje mocną zwinną sylwetkę, oparty jest na zasadach plyometryki. Wzmacnia nogi, jest to trening sprawnościowy, działa na ponad 40 proc. włókien mięśniowych pozwalając osiągnąć smukłą sportową sylwetkę, wzmacnia wytrzymałość mięśni, intensyfikuje energię i siłę.

Ostatni zestaw, Les Mills Grit Series Cardio, spala tłuszcz i w szybkim tempie zwiększa wydajność. Nie wymaga zastosowania żadnego sprzętu, łączy w sobie intensywne ćwiczenia obniżające wagę oraz energetyczny trening. Pozwala to osiągnąć podwójny efekt spalania kalorii w trakcie treningu i przez wiele godzin po nim.

- Programy Less Mills wyróżniają się spośród innych przede wszystkim oryginalnymi choreografiami, tym, że układy odświeżone są co trzy miesiące. Ogromną rolę w ćwiczeniach odgrywa muzyka. Cała energia i emocje tkwią w muzyce. W programach jest ścisły związek między muzyką, która działa motywująco, daje zadowolenie z wykonanych ćwiczeń - Petter Ehrnvall, trener Les Mills.

Mimo, iż jest to bardzo angażująca forma treningu, to warto poświęcić te 30 minut, gdyż efekty są spektakularne. Prawidłowo wykonany GRIT to taki, po którym nie jesteś w stanie podnieść się z maty

Źródło:

https://kobieta.onet.pl/zdrowie/fitness/les-mills-grit-series-oto-najnowszy-trend-w-fitness/4pvl0

barley-grass-nutritional-information-1024x768

Czy schudniesz dzięki zielonemu jęczmieniowi?

Zielony jęczmień to kolejny suplement diety, w którym upatruje się złotej metody w walce z dodatkowymi kilogramami. Internet oszalał od ofert całych zestawów odchudzających opartych na tym cudownym suplemencie. Czy faktycznie można go traktować jako skuteczny środek w walce z nadwagą? Przyjrzyjmy się bliżej zielonemu jęczmieniowi.

Jak to zwykle w fit-świecie bywa, każda substancja, która jakkolwiek wpływa na nasz metabolizm, po chwili staje się hitem odchudzającym. Warto jednak dowiedzieć się więcej zanim sięgniesz po kolejny, wypromowany środek.  Udowodniono, że młody jęczmień jest doskonałym źródłem witamin i składników mineralnych? Jakich? Zawiera dużo więcej witaminy C niż sok pomarańczowy oraz więcej beta-karotenu niż marchew. Działa przeciwzapalnie, przeciwnowotworowo i przeciwwirusowo. Pomaga w leczeniu zmian skórnych, chorobach sercowo-naczyniowych i cukrzycy. Stosuje się go jako preparat do odświeżania oddechu i płukania gardła. Ponadto zielony jęczmień to bogactwo egzogennych aminokwasów i błonnika pokarmowego. I to właśnie ta wysoka zawartość błonnika sprawia, że jęczmień ma właściwości odchudzające.

Zielony-Jęczmień

Właściwości prozdrowotne zielonego jęczmienia

Zacznijmy od witamin i składników mineralnych. Zielony jęczmień jest bogatym źródłem witamin z grupy B, antyoksydantów (witaminy C i E oraz beta-karotenu), a także żelaza, wapnia, magnezu i cynku. Zielone łodygi jęczmienia zawierają naturalne hormony i chlorofil. Super właściwością jęczmienia jest zawartość niezbędnych dla człowieka aminokwasów, których nasz organizm nie jest w stanie sam wyprodukować. Roślinę tę można traktować jako skuteczny przeciwutleniacz, co warunkuje jego działanie przeciwzapalne, przeciwnowotworowe i przeciwwirusowe. Zielony jęczmień pomaga w walce z trądzikiem i owrzodzeniami. Dodatkowo łagodzi bóle żołądka, bóle stawów i zmniejsza stany zapalne. Wysoka zawartość chlorofilu sprzyja odkwaszeniu organizmu, zapewniając równowagę kwasowo-zasadową w naszym ciele. Korzysta się z niego w profilaktyce i leczeniu cukrzycy, chorób serca, nadciśnienia tętniczego, hipercholesterolemii, bezsenności, nadwagi i otyłości. Oprócz powyższej, długiej listy zalet, jest także źródłem rozpuszczalnego błonnika pokarmowego, który przyspiesza metabolizm tłuszczu w organizmie i obniża stężenie cholesterolu we krwi. Zawarte w nim frakcje błonnika nierozpuszczalnego korzystnie wpływają na pracę układu pokarmowego m.in. zmniejszając ryzyko nowotworu jelita grubego.

Jak włączyć zielony jęczmień do diety?

Niestety z zielonego jęczmienia nie robi się sałatek i surówek. Zazwyczaj jest od dostępny w formie sproszkowanego soku lub rozdrobnionej trawy jęczmiennej. Różnią się one sposobem otrzymywania, który znacząco wpływa na wartości odżywcze otrzymanego preparatu. Pierwszy sposób to uzyskanie proszku poprzez wyciśnięcie soku, który następnie suszy się poprzez odparowanie wody pod ciśnieniem w niskiej temperaturze. Tak otrzymany suplement zachowuje najwięcej właściwości odżywczych. Proszę z trawy otrzymuje się w wyniku suszenia dłuższy czas w wyższej temperaturze. To niestety prowadzi do utlenienia cennych minerałów, co przekłada się na zmniejszenie wartości odżywczych. Sięgając po przetworzony zielony jęczmień warto się zastanowić z jakich powodów zamierzamy go stosować. Jeśli Twoim celem nie jest utarta wagi, sięgnij po proszek z soku, gdyż składniki w nim zawarte są przyswajalne niemal w 100% ze względu na barak zawartości błonnika. Suplement pochodzący z rozdrobnionej trawy zawiera mnóstwo błonnika, który zmniejsza przyswajalność składników odżywczych, ale sam w sobie jest skuteczny w walce z nadwagą.

W jaki sposób zielony jęczmień pomaga schudnąć?

Jego tajemnica to po prostu wysoka zawartość błonnika, witamin i składników mineralnych. Rozpuszczalne frakcje błonnika pokarmowego zwiększają uczucie sytości i opóźniają opróżnianie żołądka. Natomiast te nierozpuszczalne pobudzają perystaltykę jelit, zapobiegają zaparciom, które często pojawiają się u osób w trakcie odchudzania. Naukowcy z Rural Development Administration (RDA) udowodnili, że spożywanie wyciągu z pędów jęczmienia przez mężczyzn powoduje zmniejszenie masy ciała o 8% w porównaniu z osobami niespożywającymi wyciągu. W badanej grupie odnotowano również spadek tłuszczowej masy ciała.

Warto jednak pamiętać, że stosowanie wszelkich środków wspomagających odchudzanie to jedynie dodatek do aktywności fizycznej i zbilansowanej diety. Żaden proszek nie zastąpi ruchu i zdrowego sposobu odżywiania się – dlatego nie zmieniając złych nawyków, nie możemy oczekiwać, że schudniemy 10kg w miesiąc. Zielony jęczmień skutecznie pomoże Ci w walce z nadwagą, ale tylko pod warunkiem, że podejmiesz tę walkę w mądry sposób.

532ae23f911de_o,size,1068x623,q,71,h,53fc93

Przygotowanie soku z zielonego jęczmienia

Proszek z zielonego jęczmienia rozpuść w szklance chłodnej wody, soku owocowego lub soku ze świeżo wyciśniętych owoców. Woda nie może być gorąca, gdyż wysoka temperatura spowoduje stratę witamin i inaktywuje enzymy zawarte w zielonym jęczmieniu. Sok najlepiej spożywać 20-30 min przed jedzeniem, najlepiej 2 razy dziennie. Proszek można dodawać do jogurtów, płatków owsianych, zupy, sałatki, dressingu czy sosu.

Zielony jęczmień ze sprawdzonego źródła:

https://www.magazyn-zdrowia.pl/antyoksydanty/192-mlody-jeczmien-mielony-200g-0000166.html

Źródło:

http://www.poradnikzdrowie.pl/diety/suplementy/zielony-jeczmien-wlasciwosci-i-zastosowanie-czy-zielony-jeczmien-pomag_42393.html

Christmas table setting

Jak nie przytyć w święta?

Z czym przede wszystkim kojarzą się nam święta? Wcale nie z choinką i prezentami, ale właśnie z nadmiernym objadaniem się! Ten fakt raczej nikogo nie dziwi, ponieważ na świątecznym stole czeka na nas mnóstwo pysznych potraw. Naprawdę trudno jest im się oprzeć! Kiedy jednak magiczny czas Bożego Narodzenia mija, zostają jedynie zbędne kilogramy, których trudno się pozbyć.

o-christmas-eating-facebook

Świąteczne potrawy są wyjątkowo kaloryczne. Potrafią bardzo szybko sprawić, że tu i tam przybędzie nam trochę ciałka. Jest jednak kilka zasad, których przestrzeganie uchroni nas przed tą niemiła niespodzianką:

I

Nikt z nas chyba nie wyobraża sobie kolacji wigilijnej bez karpia. Jest jednak sposób, który sprawi, że nie będzie on aż tak tłusty. Zamiast tradycyjnie smażyć go na patelni z dużą ilością tłuszczu równie dobrze można przygotować go w piekarniku. Ryba smakuje wówczas znacznie lepiej. Świetnie będą do niej pasowały prażone migdały. Można również udusić ją w białym winie.

II

Zupę rybną również trudno wpisać w poczet dietetycznych potraw. Najlepiej zrezygnować z niej zupełnie, a w jej miejsce przygotować barszcz czerwony. Dobrze, jeżeli nie będziemy zabielać go śmietaną, która jest dodatkową dawką zbędnych kalorii.

III

Jak zamienić mączne potrawy wigilijne na zdrowsze, niż w ich pierwotnej postaci? Wystarczy zwykłą mąkę zastąpić pełnoziarnistą. Farsz możemy natomiast „odchudzić” przygotowując go z minimalną ilością oleju, na przykład dusząc składniki. Nie zaszkodzi mu dodanie małej porcji zdrowia w postaci białej kaszy gryczanej, kaszy jaglanej lub twarogu.

IVswiateczne_obzarstwo_za_2_dni_bede_4150

Na stołach nie może zabraknąć różnego rodzaju sałatek. Jeśli chcemy, by nie stanowiły dla nas prawdziwej bomby kalorycznej, lepiej nie używajmy do nich majonezu. W jego miejsce dodajmy gęsty jogurt naturalny.

V

12 potraw to naprawdę baaardzo dużo. A przecież naszym obowiązkiem jest spróbować każdej. Nakładajmy więc na talerze małe porcje. Z pewnością i tak poczujemy się najedzeni. Śmiało możemy też zrezygnować z wszelkich wypełniaczy, takich jak chleb czy ziemniaki, które tylko niepotrzebnie zapychają żołądek.

VI

Stół kusi stojącym na nim jedzeniem. Aż nie chce się od niego wstawać. Niestety, jeżeli nie chcemy po świętach płakać z powodu niechcianej oponki wokół brzucha, mała dawka ruchu będzie nieunikniona. Krótki spacer z psem, wyjście na sanki będzie doskonałym pomysłem na spalenie kalorii i przygotowanie sobie miejsca na kolejny posiłek.

Wszystkie dania kuszą nas swoim apetycznym wyglądem i niesamowitym smakiem. Oczywiście święta nie są po to, żeby wszystkiego sobie odmawiać. W końcu zdarzają się tylko raz w roku i zazwyczaj z utęsknieniem na nie czekamy. Chodzi przede wszystkim o to, aby znaleźć zdrowy umiar.

Źródła: www.spamagazine.pl, www.kobieta.interia.pl

junge frau geniet einen frische obstsalat

Chudnij jedząc, czyli ujemne kalorie

Zazwyczaj diety kojarzą nam się z ogromnymi wyrzeczeniami. Wszyscy powtarzają w kółko, że trzeba jeść mniej i tylko wtedy uda nam się schudnąć. Jest jednak pewna prosta sztuczka, która pozwoli nam jeść odpowiednio dużo, a przy tym sprawi, że i tak będziemy chudnąć… Mowa o zjawisku „ujemnych kalorii”.

centymetr

W rzeczywistości nie ma czegoś takiego, jak „ujemne kalorie”. W ten sposób zostało nazwane zjawisko wprowadzania do swoich codziennych posiłków produktów, które zawierają dużo błonnika. Ich wartość energetyczna jest tym sposobem niższa, niż ilość energii, jaką potrzebuje nasz organizm, aby je przetrawić, a następnie wykorzystać. Jeśli na przykład zjemy owoc lub warzywo posiadające 50 kcal i zawierające duże ilości błonnika pokarmowego, wówczas w trakcie jego trawienia spalimy 100 kcal. W naszym organizmie powstaje deficyt 50 kcal, który uzupełniony jest poprzez spalanie tkanki tłuszczowej. Dla porównania wyobraźmy sobie, że spożywając ciastko o 500 kcal wykorzystujemy jedynie 300 kcal, aby je przetrawić. Pozostałe 200 zamienia się w tkankę tłuszczową.

Błonnik pokarmowy

Zjawisko „ujemnych kalorii” możliwe jest dzięki błonnikowi pokarmowemu. Nasz organizm go nie przyswaja, ma on za to bardzo korzystny wpływ na metabolizm, pomaga trawić pokarmy, oczyszcza i łagodzi dolegliwości układu pokarmowego. Zatem im więcej spożywamy go na co dzień, tym mniej kalorii przyswoimy, a deficyt energetyczny będzie większy.

bilans-energetyczny

Ogromną zaletą błonnika jest zdolność absorbowania wody. Oznacza to, że znajdując się w naszym żołądku pęcznieje i wypełnia go. To sprawia, że bardzo szybko czujemy się nasyceni, więc zjadamy mniej. Mimo to nasz organizm musi dostarczyć energię potrzebną do strawienia nieprzyswajalnego błonnika, który został dostarczony wraz z jedzeniem. W dodatku oczyszcza on nasze jelita pobudzając ruchy perystaltyczne, które usuwają resztki pokarmu.

Niestety, są też złe wiadomości. Dieta polegająca wyłącznie na spożywaniu produktów z ujemnymi kaloriami absolutnie nie wystarczy naszemu organizmowi, aby mógł on prawidłowo funkcjonować. Ujemny bilans dietetyczny mają bowiem głównie owoce i warzywa, a odżywiając się wyłącznzbilansowana-dietaie nimi możemy doprowadzić do powstania poważnych niedoborów chociażby białka i tłuszczów, które są ogromnie istotne w przebiegu ważnych procesów fizjologicznych.

Zaleca się zatem, aby układając swoją codzienną dietę wprowadzić do niej produkty z ujemnymi kaloriami. Najlepiej, gdy przy okazji wyeliminujemy z niej niezdrowe potrawy. Najlepsze efekty można natomiast uzyskać wprowadzając do diety warzywa i owoce i jednocześnie łącząc je z innymi zdrowymi składnikami, na przykład rybami (zwłaszcza tymi tłustymi, które zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe), chudym mięsem, zieloną herbatą.

Które produkty mają najwięcej „ujemnych kalorii”?

Seler naciowy

Warzywo to składa się w 75% z wody, a z 25% z błonnika. Dzięki temu hamuje ono uczucie głodu i przez dłuższy czas odejdzie nam ochota na podjadanie.

Grejpfrut

Ten owoc z kolei ma w sobie aż 60% wody, cała reszta to błonnik. Jedzenie grejpfrutów poprawia metabolizm organizmu i pomaga szybciej spalać kalorie.

Zielone liście warzyw

Chodzi przede wszystkim o sałatę, szpinak i jarmuż. Mają w sobie po równo wody i błonnika. Po spożyciu ich odejdzie nam ochota na podjadanie słodkości.

Chili

Nie tylko świetnie podkręca smak potrawy. Dodatkowo stymuluje organizm do szybszego spalania tkanki tłuszczowej aż o 25% szybciej! Dzięki niej spalimy w ciągu dnia dodatkowo 500 kcal.

Pomidor

W naszej kuchni pojawia się bardzo często i jest dodatkiem do wielu potraw. Świetnie smakuje i jest bardzo niskokaloryczny. W 100g mieści się jedynie 18 kcal.

Można zatem jeść i przy tym chudnąć – a czy nie jest to marzenie niejednej kobiety?

Źródła: www.fitness.sport.pl, www.abczdrowie.pl

Smiling couple

Przerzuć się na rolki!

Często zdarza się, że coś, co sprawia nam ogromną przyjemność jest niekoniecznie korzystne dla naszego zdrowia. Dietetycy, trenerzy, wkładają nam wówczas do głowy, że należy to odstawić, nie jest to jednak takie proste. Ale jest też dobra wiadomość. Zdarza się też wręcz przeciwnie – rzeczy przyjemne mogą bardzo korzystnie wpływać na naszą formę i kondycję. Tak jest na przykład w przypadku jazdy na rolkach. To niezwykle przyjemne rozrywka, a przy okazji działa świetnie na nas działa.

Jakie są korzyści z jazdy na rolkach?pomysl-na-lato

Wystarczy jedynie 30 minut jazdy na rolkach dziennie, aby wzmocnić swój organizm. Taki trening poprawia kondycję serca. Rolki to świetna alternatywa dla samochodu czy roweru. O tym, że podczas jazdy samochodem raczej nie poprawimy kondycji nie trzeba przypominać, natomiast rower jest czasem zbyt uciążliwy w przechowywaniu. Rolki możemy spakować do torby, następnie założyć na nogi i jedziemy! Podróż do pracy będzie o wiele przyjemniejsza, a przy okazji doda nam energii na cały dzień i spali nieco kalorii.

Są one zatem świetnym sposobem na zrzucenie kilku kilogramów. Już podczas godzinnej jazdy możemy spalić aż 700 kcal. Ważne, aby podczas jazdy zachować mniej więcej stałe tempo, nie za wolne, ale też nie za szybkie, żeby zbyt szybko nie odczuwać zmęczenia. Przy okazji to doskonałe ćwiczenie na mięśnie nóg i pośladków. Zwalczają też cellulit. Gdy będziemy jeździć regularnie, 3-4 razy w tygodniu, wówczas nasza sylwetka zdecydowanie się polepszy!

Rolki nie obciążają stawów, są więc świetnym wyjściem dla osoby, u której z tego powodu odpada bieganie. Dzięki płynnym ruchom nie dochodzi do nagłych podrywów ciała, które mogą obciążyć nasz kręgosłup i kolana. Efekty są podobne, a znacznie mniej narażamy się na jakiekolwiek uszczerbki na zdrowiu.

Jakby tego było mało rolki posiadają jeszcze szereg innych zalet. Poprawiają koordynację ruchową, a to za sprawą ruchów, które musimy wykonywać jednocześnie, aby jazda była skuteczna. Dzięki temu pobudzają układ nerwowy, który, po takim treningu, będzie działał znacznie efektywniej. To właśnie dlatego zaleca się wykonanie takiego treningu przed ciężkim dniem w pracy. Dzięki temu będzie nam go znacznie łatwiej znieść.

11576021_xl

Poświąteczne spalanie kalorii!

W trakcie Świąt Bożego Narodzenia możemy sobie pozwolić na drobne grzeszki w postaci minimalnych odstąpień od diety. W końcu trudno odmówić sobie pysznych pierogów babci lub odrobiny makiełek.

Po Świętach jednak trzeba nadrobić zaległości i udać się na trening, który pozwoli nam na spalenie nabytych w tak krótkim czasie kalorii. Tym razem nie będziemy opisywać Wam dokładnych ćwiczeń, ponieważ udało nam się dotrzeć do świetnego dwudziestominutowego nagrania stworzonego przez centrumsportowca.pl, przedstawiającego trening na spalanie tkanki tłuszczowej.

Gorąco polecamy i życzymy udanego treningu!