Wpisy

Christmas table setting

Jak nie przytyć w święta?

Z czym przede wszystkim kojarzą się nam święta? Wcale nie z choinką i prezentami, ale właśnie z nadmiernym objadaniem się! Ten fakt raczej nikogo nie dziwi, ponieważ na świątecznym stole czeka na nas mnóstwo pysznych potraw. Naprawdę trudno jest im się oprzeć! Kiedy jednak magiczny czas Bożego Narodzenia mija, zostają jedynie zbędne kilogramy, których trudno się pozbyć.

o-christmas-eating-facebook

Świąteczne potrawy są wyjątkowo kaloryczne. Potrafią bardzo szybko sprawić, że tu i tam przybędzie nam trochę ciałka. Jest jednak kilka zasad, których przestrzeganie uchroni nas przed tą niemiła niespodzianką:

I

Nikt z nas chyba nie wyobraża sobie kolacji wigilijnej bez karpia. Jest jednak sposób, który sprawi, że nie będzie on aż tak tłusty. Zamiast tradycyjnie smażyć go na patelni z dużą ilością tłuszczu równie dobrze można przygotować go w piekarniku. Ryba smakuje wówczas znacznie lepiej. Świetnie będą do niej pasowały prażone migdały. Można również udusić ją w białym winie.

II

Zupę rybną również trudno wpisać w poczet dietetycznych potraw. Najlepiej zrezygnować z niej zupełnie, a w jej miejsce przygotować barszcz czerwony. Dobrze, jeżeli nie będziemy zabielać go śmietaną, która jest dodatkową dawką zbędnych kalorii.

III

Jak zamienić mączne potrawy wigilijne na zdrowsze, niż w ich pierwotnej postaci? Wystarczy zwykłą mąkę zastąpić pełnoziarnistą. Farsz możemy natomiast „odchudzić” przygotowując go z minimalną ilością oleju, na przykład dusząc składniki. Nie zaszkodzi mu dodanie małej porcji zdrowia w postaci białej kaszy gryczanej, kaszy jaglanej lub twarogu.

IVswiateczne_obzarstwo_za_2_dni_bede_4150

Na stołach nie może zabraknąć różnego rodzaju sałatek. Jeśli chcemy, by nie stanowiły dla nas prawdziwej bomby kalorycznej, lepiej nie używajmy do nich majonezu. W jego miejsce dodajmy gęsty jogurt naturalny.

V

12 potraw to naprawdę baaardzo dużo. A przecież naszym obowiązkiem jest spróbować każdej. Nakładajmy więc na talerze małe porcje. Z pewnością i tak poczujemy się najedzeni. Śmiało możemy też zrezygnować z wszelkich wypełniaczy, takich jak chleb czy ziemniaki, które tylko niepotrzebnie zapychają żołądek.

VI

Stół kusi stojącym na nim jedzeniem. Aż nie chce się od niego wstawać. Niestety, jeżeli nie chcemy po świętach płakać z powodu niechcianej oponki wokół brzucha, mała dawka ruchu będzie nieunikniona. Krótki spacer z psem, wyjście na sanki będzie doskonałym pomysłem na spalenie kalorii i przygotowanie sobie miejsca na kolejny posiłek.

Wszystkie dania kuszą nas swoim apetycznym wyglądem i niesamowitym smakiem. Oczywiście święta nie są po to, żeby wszystkiego sobie odmawiać. W końcu zdarzają się tylko raz w roku i zazwyczaj z utęsknieniem na nie czekamy. Chodzi przede wszystkim o to, aby znaleźć zdrowy umiar.

Źródła: www.spamagazine.pl, www.kobieta.interia.pl

Woman holding gift boxes over holidays lights background

Zwolnij, święta to nie wyścigi

Z czym kojarzy nam się grudzień? Od pewnego czasu wcale nie ze śniegiem, pięknie pachnącą kuchnią naszej mamy i bogato zdobioną choinką. Dziś myśląc o ostatnim miesiącu w roku przed oczami naszej wyobraźni pojawiają się obrazy typowe dla bożonarodzeniowej gorączki. Gonitwa za prezentami, dziesiątki świątecznych reklam, wszechobecne wyprzedaże, które mają nas skusić swoją ofertą. To wszystko sprawia, że coraz rzadziej myślimy o tym, co najważniejsze. Może jednak warto trochę zwolnić?

goraczka

Zwolennicy „slow life” czyli powrotu do bardziej prostego życia alarmują: pogoń za pieniądzem i dostatkiem w końcu nas zgubi. Prawdą jest, że najczęściej zapominamy o sprawach naprawdę ważnych. Konsumpcjonizm zawładnął nami do tego stopnia, że przestaje być dla nas istotne to, w jakiej atmosferze spędzimy święta albo to, że spotkamy się z najbliższymi, których, być może, bardzo dawno nie widzieliśmy. Dziś myślimy tylko o tym, aby kupić jak najwięcej, aby pokazać innym, że nas też stać na bardzo drogie prezenty.

Zacznij myśleć sercemhand

Jeżeli chociaż przez chwilę poddamy wszystkie nasze czynności pewnej refleksji z pewnością okaże się, że wiele rzeczy robimy zupełnie bez sensu. Po prostu dlatego, że społeczeństwo nas do tego przyzwyczaiło. Panika, że prezent, którym kogoś obdarujemy nie przypadnie mu do gustu niejednokrotnie spędza nam sen z powiek. Ale czy to naprawdę jest najważniejsze podczas świąt? Może lepiej samodzielnie zrobić coś od siebie. Takie prezenty zwykle są dużo bardziej doceniane.

Dzieje się tak, ponieważ obdarowana osoba ma poczucie, że w chwili ich wykonywania spędziliśmy czas na myśleniu właśnie o niej. Nam też przyniesie to wiele korzyści. Pozwoli się zrelaksować, oderwie nas od zagonionej rzeczywistości, pozwoli chwilę odetchnąć. Poświęcając trochę czasu na przygotowanie świątecznych prezentów rozładujemy stres, którego nabawiliśmy się planując nasze idealne święta. Z pewnością dużo lepiej wprawi też w świąteczny nastrój, niż na okrągło puszczane świąteczne przeboje w galeriach handlowych.

Obdaruj sobą, a nie drogim prezentem

Jak często mówimy bliskim ciepłe słowa? Jak często ich przytulamy, poświęcamy im swój czas? Paradoksalnie coś, co nic nie kosztuje może być dużo cenniejsze, niż nawet najdroższy zegarek, markowa torebka czy buty. Kiedy już zasiądziemy do świątecznego stołu podziękujmy mamie, za pyszne wigilijne dania, tacie za to, że znajduje dla nas czas, gdy potrzebujemy pomocy.

Przypomnijmy sobie w końcu, jak ogromną radością były dla nas święta Bożego Narodzenia, gdy byliśmy dziećmi. Gdzie podział się ten dziecięcy entuzjazm? Wiele osób powie, że przytłoczyło go codzienne życie. Ale właśnie teraz jest czas na to, by sobie o nim przypomnieć. Wszelkie troski, obowiązki, które nie są istotne na tę parę chwil odłóżmy na bok. I cieszmy się z tego, co mamy.

family-for-christmas-u2wg9och

Nie dajmy się zwariować

Jeżeli nas też ogarnie przedświąteczny szał zatrzymajmy się chociaż na chwilę. Zwolnijmy… Obejrzyjmy się za siebie. Czy coś albo ktoś nas goni, że tak pędzimy? Nie ma nikogo. A teraz rozejrzyjmy się wokół. Znajdziemy tam wiele osób, dla których ważna jest po prostu nasza obecność. Chwila bycia razem.

Źródła: www.poradnikzdrowie.pl, www.hellozdrowie.pl

noltychy

Parada Rowerowych Mikołajów

Parada Rowerowych Mikołajów – Tychy, 4.12.2016r

W niedziele 4 grudnia 2016r po raz 15 ulicami Tychów przejedzie barwna parada uśmiechniętych rowerzystów w czerwonych kubraczkach, rozdających słodkości.

Każdy, kto poczuje świąteczny nastrój i przypływ energii może wziąć udział w mikołajkowym przejeździe. Wystarczy przygotować własny rower, przystroić go i sprawić sobie wdzianko Mikołaja ( przynajmniej czapeczkę). Następnie trzeba się stawić 4 grudnia 2016r o godzinie 14.30 na Ryneczku osiedla „Karolina” w Tychach (plac Korfantego 1) przy fontannie Karolinki, gdzie uformuje się szyk i skąd ruszy parada Mikołajów.

Najlepsze przebrania i najlepiej ustrojone rowery oraz najliczniejsze grupy zorganizowane Mikołajów oczywiście zostaną nagrodzone.

Program parady:
14:00 – Ryneczek osiedla „Karolina” – zbiórka uczestników parady
14:30 – Start parady rowerowych Mikołajów z Ryneczku osiedla „K”
15:15 – Przyjazd na Plac Baczyńskiego i przywitanie z Mikołajem
15:45 – Zakończenie parady na Rynku w Tychach i nagrodzenie uczestników przejazdu.

Organizator: Stowarzyszenie Sportowe NOL-TYCHY

Man holding Christmas present

Pakowanie prezentów – jak to ugryźć

Jutro już Wigilia i wspaniały czas, który spędzimy z rodziną. Jedną z atrakcji wieczoru będą prezenty, a te najładniej zapakowane sprawiają jeszcze więcej radości. Wiadomo, że najłatwiej wsunąć prezent do kolorowej torebki, ale poświęćmy chociaż chwilę na wymyślenie czegoś bardziej oryginalnego, zabawnego, eleganckiego, adekwatnie do osobowości obdarowywanej osoby. Podpowiadamy, jak można prostymi sposobami pięknie ozdobić świąteczne paczki.

Wręczanie prezentów jest bardzo miłe, zwłaszcza gdy widzimy pojawiający się uśmiech na twarzy bliskiej osoby. Fajne jest również ich pakowanie. Niestety nie zawsze mamy pod ręką ozdobne papiery, kolorowe wstążki czy dekoracje. Na szczęście są sposoby i materiały, którymi można zastąpić typowe kolorowe ozdoby i stworzyć nietypowe opakowania prezentów. Spróbujcie zrobić to sami dzięki temu, co akurat znajdziecie w swoim domu.

Przykładowe materiały:

  • papier pakowy,
  • papier do scrapbookingu,
  • ozdobna taśma klejąca,
  • mazaki,
  • kredki,
  • serwetki,
  • sznurki,
  • wstążki,
  • zielone gałązki, jarzębina, ostrokrzew,
  • gumka do wycierania,
  • gumki recepturki
  • resztki tapety, skrawków materiału,
  • guziki,
  • pudełka po butach.

Jak widać rzeczy do wykorzystania jest bardzo dużo, trzeba tylko wykazać się odrobiną kreatywności, przeszukać szuflady i do dzieła.

  1. Pudełko po butach można okleić skrawkami materiałów, kolorowymi gazetami, resztką tapety. Jeśli pudełko jest zbyt duże w stosunku do wielkości prezentu, warto wykorzystać pociętą bibułę lub trochę pierza z poduszki i wypełnić pustą przestrzeń. To dodatkowo zabezpieczy podarunek i będzie ładnie wyglądało. Na koniec przewiązujemy pudełko kolorowymi sznurkami i gotowe!
  2. Piękne paczki można zrobić z papieru pakowego. Świetnie wygląda w kontraście z barwnymi wstążkami. Jeśli takich nie mamy, wykorzystajmy gruby sznurek owinięty w taki sposób, by tworzył ciekawy motyw na paczce. Można do niego doczepić zielone gałązki ucięte z choinki, jemiołę, szyszkę lub czerwoną jarzębinę. Ładnie będą się komponować z białymi elementami jak np. serwetki, kawałek koronkowej firanki, białe gwiazdki wcięte z papieru. Na szarym papierze możemy także narysować mazakami własne wzory. Tak ozdobiony papier będzie niepowtarzalny!
  3. Jeśli macie ziemniaki, przekrójcie je na pół i na każdej połówce wytnijcie jakiś kształt, np. trójkąt. Zamoczcie zrobiony stempelek w odrobinie farby i postemplujcie jednobarwny papier, w który owiniecie prezent. Jako stempel można wykorzystać także starą gumkę do wycierania.
  4. Jeśli potraficie robić pompony z włóczki, warto porobić kilka pomponów i poprzywiązywać do paczek. zastąpią popularne wstążki. Może nawet ktoś wykorzysta taki pompon jako dodatkowy prezent w postaci ozdoby do torby lub czapki.
  5. Można zrobić komuś mały żart i ozdobić prezent całą masa kolorowych recepturek. Odpakowywanie takiej paczki będzie niezłym wyzwaniem i sprawi, że obdarowywany jeszcze bardziej zapragnie zobaczenia co jest w środku!
  6. Pieczecie pierniki? Zróbcie w kilku dziurkę, a później przywiążcie do prezentów. To będzie bardzo smaczne opakowanie dla rodzinnego łacucha.

 

Źródła: zrobiszsam.muratordom.pl, example.pl, homecreations.pl

Woman holding gift boxes over holidays lights background

Nie lubię świąt… – czas to zmienić!

Wesołych świąt! Czy aby jednak na pewno takich wesołych? Wielu z nas wyczekuje z niecierpliwością tych magicznych chwil, spotkania z rodziną przy wigilijnym stole, kolorowych paczek z prezentami. Jednak są pośród nas osoby, które nie odczuwają tej świątecznej euforii i najlepiej świąteczny okres spędzili by w zaciszu domu bez kolęd i światełek. Czasem warto zastanowić się dlaczego niektórzy nie lubią świąt i zrobić wszystko by zmienić ich nastawienie. Z bohaterem „Wigilijnej opowieści” Dickensa się udało!

Świąteczne wystawy, kupowanie prezentów, przebierane Mikołaje, kolędy, wigilijne potrawy… Wydawałoby się, że to magiczny czas, kiedy wszyscy się cieszą, składają sobie życzenia i uznają Święta Bożego Narodzenia za wyjątkowy czas długo wyczekiwany przez cały rok. Jednak dla niektórych z nas to najgorszy okres w roku. Nie każdy ma jednak odwagę się przyznać i powiedzieć: nienawidzę Świąt Bożego Narodzenia, ponieważ może się spotkać z dużą dezaprobatą i niezrozumieniem ze strony innych.Co powoduje, że ludzie nie lubią świątecznego nastroju?
9847003_xxlNiezależnie od tego, czy lubimy Boże Narodzenie, czy też nie, każdy odczuwa przedświąteczny stres. Oprócz codziennej pracy dochodzą obowiązki w postaci kupowania prezentów i choinki, przygotowywania wigilijnych potraw, robienia świątecznych dekoracji. Na wszystko potrzeba czasu, którego i tak mamy mało, dlatego cała maszyna przygotowań bardzo często rusza już w listopadzie. O świętach przypominają nam sklepowe witryny, specjalne promocje, sprzedawcy w sklepach Mikołajów namawiający do kupna sprzętów AGD i wielu rzeczy, które niekoniecznie są nam potrzebne, ale i tak to kupimy – bo święta, bo taniej, bo prezenty. Niestety wraz z wielkimi zakupami rośnie liczba ludzi w sklepach, zaczynają się długie kolejki, niecierpliwe czekanie. Często brakuje nam pomysłów na udane podarunki, kupujemy je w biegu, bez przemyślenia, byle było. poza tym za to wszystko trzeba zapłacić, a wydatki świąteczne pochłaniają wielkie sumy z naszych kont bankowych. Później podczas rozdawania prezentów robimy dobrą minę do złej gry, aby nikomu nie było przykro, ale niesmak po nieudanych prezentach pozostaje, a wraz z tym sztuczne uśmiechy. Badania wykazały, że to własnie konieczność kupowania prezentów jest najczęstszą przyczyną świątecznych zmartwień. Ponad połowa badanych nie lubi zatłoczonych sklepów, dla 47 proc. największym problemem jest znalezienie właściwych prezentów, a dla 43 proc. – konieczność poniesienia związanych z upominkami wydatków. Mimo wszystko świąteczne zakupy dla 38 proc. Polaków są raczej źródłem radości niż stresu.  Jednak dla tych, dla których wciąż to stres, polecamy kupienie małych i niedrogich rzeczy, ale tak od serca, by były sympatycznym gestem, a nie koniecznością. Dyskretne rozmowy z członkami rodziny dadzą nam już jakieś wskazówki, kto czego potrzebuje i co by go ucieszyło. Jeśli to nie pomoże sięgnijmy do okresów młodości, wykorzystajmy stare zapomniane zdjęcia oprawione w ładną ramkę, które sprawią dużo radości.  Własnoręcznie upieczone i ozdobione ciastka to pyszny prezent dla łacucha. Być może uda Ci się stworzyć prezent bez biegania po sklepach i dużo taniej. Ostatecznie można skorzystać z udogodnień XXI wieku – zakupy przez internet

Christmas grinchInnym powodem, oprócz prezentów,  dla znienawidzenia tego okresu jest gotowanie tradycyjnych potraw. Najczęściej kulinarne sprawy spadają na barki tego, kto organizuje u siebie Wigilię. Nie ma jeszcze takiego dużego problemu, jeśli gościmy kilka osób, ale w przypadku licznej rodziny i pełnej obecności, liczba  żołądków do napełnienia staje się na tyle duża, że w efekcie sami nie mamy czasu kiedy wyjść z kuchni i zasiąść na spokojnie przy stole by zamienić z każdym parę słów. A przecież nie o to chodzi. Podzielcie obowiązki między siebie, niech każdy wybierze potrawę do przygotowania. To pozwoli na zaoszczędzenie pieniędzy, czasu i przede wszystkim stresu.

Wszystkie  przygotowania odbywają się  przy akompaniamencie kolęd i świątecznych piosenek powtarzających się co roku od wielu lat. Kiedy w radiu słyszymy „Last Christmas” lub  „All I want for Christmas” jedni czują świąteczny klimat, a drudzy zatykają uszy z wyrazem wstrętu na twarzy. Zróbmy sobie czasem przerwę od kolęd, puśćmy przeboje, z którymi kojarzą nam się pozytywne wspomnienia. To pozwoli przywołać dobre emocje, które mogą byś stłumione z powodu nielubianych świąt.

11232965_xxl

Jednak są większe problemy, które powodują świąteczną antypatię – relacje rodzinne. Wydawałoby się, że okres Bożego Narodzenia to czas na przebaczenie i pojednanie skłóconych ze sobą ludzi. Niestety, dla wielu wciąż spotkanie przy wigilijnym stole jest przykrym obowiązkiem, który przywołuje złe wspomnienia i twarze ludzi, z którymi nie mamy ochoty się spotykać w ciągu całego roku. Podczas takiego spotkania albo przyjmuje się maskę ze sztucznym uśmiechem udając, że na chwilę zapomnieliśmy o tym co było i stwarzając sztuczną i napięta atmosferę, lub też od nowa wylewa się „rodzinne brudy” i Wigilia kończy się wielką kłótnią. Jeśli wiemy, że tak ma wyglądać kolejna Wigilia, spróbujmy sobie przebaczyć, przypomnieć dobre chwile z daną osobą, które przypomną, ze nie zawsze było tak źle. Być może tęsknota za takimi chwilami przywoła dobre uczucia i zmotywuje nas do zmiany zachowań, próby pojednania. Tęsknota za dobrymi emocjami potrafi wpłynąć na ludzi. Jeśli jednak spotykamy się z ciągłym uporem innych członków rodziny, odpuśćmy, zróbmy Wigilię z tymi, na których nam na prawdę zależy, z przyjaciółmi, którzy są drugą, lepsza rodziną. Zadbajmy o to, by pielęgnować w nas to, co dobre, a święta Bożego Narodzenia  są do tego najlepsza okazją. Nie zapominajmy, że to przede wszystkim radosny, ciepły czas spotkań z najbliższymi.

ChristmasNiestety święta to najcięższy czas dla ludzi samotnych. Cała oprawa świąt, reklamy, widok rodzin przy świątecznym stole tworzy mit idealnych Świąt Bożego Narodzenia, powiększając smutek samotnych osób.Wszechobecna komercja, hollywoodzkie produkcje i otoczenie wywołują presję szczęśliwości, przez co narażają wielu z nas na świąteczną depresję. Trzeba jednak pamiętać, że nigdzie nie jest idealnie, a to, co widzimy w reklamach i filmach to tylko idealizacja naszych pragnień. Warto wówczas zaprosić samotnego sąsiada na Wigilię (zawsze czeka ten dodatkowy talerzdla niespodziewanego gościa), lub chociaż zanieśmy kawałek piernika do sąsiadki, która sama spędza ten czas. Tak niewielkie gesty potrafią zdziałać cuda. Powinniśmy się starać, by przy wszelkich przeszkodach i problemach wykrzesać ze Świąt to, co dla nas najlepsze – czas spokoju i radości oraz pielęgnowania najlepszych wartości.

Dla potwierdzenia warto zwrócić uwagę na to, o czym mówiła psycholog  Tatiana Ostaszewska-Mosak:

„każdy z nas powinien wybrać ze świąt to, co mu najbardziej odpowiada. Zmuszanie się do jakichkolwiek zachowań mija się bowiem z z celem świąt. Nie bójmy się zaryzykować i spędzić świąt inaczej. Wybierzmy to, co sprawi nam prawdziwą przyjemność. Zróbmy sobie święta w dobrym stylu, bez nadęcia. Ważne jest, abyśmy mieli dobre nastawienie. W dużej mierze od nas samych zależy, jakie będzie Boże Narodzenie. Spróbujmy wykrzesać z siebie jak najwięcej radości. Nie czepiajmy się wszystkiego co złe. Święta to czas udawania, ale postarajmy się to zmienić.”

 

Życzymy Wam, aby te Święta Bożego Narodzenia były jak najlepsze i spędzone wśród ludzi, których kochacie. Nie dajcie się zamienić w literackiego Scrooge’a i  nie pozwólcie na to także innym. ;)

 

Źródła: kafeteria.pl, natemat.pl, wprost.pl

some dishes for traditional polish christmas eve supper

Jak ustrzec się przed świątecznymi kaloriami?

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi czas, kiedy nasz żołądek staje się napięty do granic możliwości. Trudno się oprzeć tradycyjnym potrawom pod którymi zawsze ugina się wigilijny stół, zwłaszcza gdy dziadkowie i wujkowie nakładają kolejne porcje, nie przyjmując naszej odmowy. Czy jest szansa na to, żeby przetrwać święta bez nadmiernych kilogramów w pasie?

12890129_xxlTradycyjna wieczerza wigilijna, choć postna, jest potężną bombą kaloryczną. Potrafimy pochłonąć w ciągu tych świąt nawet 5000-6000 kcal, a więc kilkakrotnie więcej niż wynosi dobowe zapotrzebowanie organizmu.  To na prawdę dużo.  Jeśli chcemy uniknąć świątecznego obżarstwa  trzeba się przygotować jeszcze przed Świętami.  Dlatego zabierzmy się do tego już teraz.
Zmęczeni po pracy lubimy zasiadać przed telewizorem i podjadać słodycze lub słone przekąski. Od dziś chowamy całe śmieciowe jedzenie na dnie szuflady, a gdy nachodzi nas ochota na „coś małego” sięgnijmy po jogurt naturalny z mrożonymi owocami , lub musli z owocami suszonymi. Chipsy z suszonych jabłek to idealna alternatywa dla tłustych ziemniaczanych chipsów.  Owoce to zdrowa dawka energii, która doda Ci sił na przedświąteczne przygotowania.

Częstym nawykiem jest spożywanie przed telewizorem lub komputerem także dużych posiłków w porze obiadowej. Skupiając się na odbieraniu obrazów nie zwracamy uwagi jak i ile jemy. Po takim posiłku w towarzystwie mediów możemy nadal odczuwać głód, gdyż pochłaniamy wszystko w szybkim tempie pochłonięci oglądaniem filmu. Nasz mózg też nie do końca nasycił się świadomością, ze właśnie spożyliśmy posiłek. Efekt: brzuch pełny, a umysł wciąż głodny. Powinniśmy celebrować posiłek i jeść go w spokoju, a nasze podwzgórze (ośrodek w mózgu odpowiedzialny za uczucie głodu i sytości ) po 20 minutach da sygnał do żołądka, że otrzymaliśmy odpowiednią ilość jedzenia i poczujemy się syci.  Im dłużej jemy, tym mniej zjemy, a mimo tego będziemy najedzeni. Warto tę lekcję wykorzystać także przy wigilijnym stole – zjeść posiłek spokojnie, a później włączyć się do rodzinnej dyskusji. Później już tylko mały kawałek makowca i przestajemy jeść.

Nie zapominajmy o regularnych posiłkach pomimo świątecznej gorączki i załatwiania wszystkiego w biegu. Czas na posiłek zawsze musi się znaleźć, i to posiłek nieduży, ale spożywany regularnie. To samo dotyczy posiłków świątecznych. Róbmy przerwy pomiędzy poszczególnymi daniami, nie rezygnujmy ze śniadania, tylko dlatego, ze czeka nas wielki obiad u rodziców. Nakładajmy sobie na talerz nieduże porcje „na spróbowanie”. Jedzmy dużo owoców, np. pomarańcze, mandarynki , jabłka, których jest podczas świąt dużo wśród potraw. Warto też obrać strategię „próbuję tylko to, czego nie zjem w ciągu roku”, czyli typowe wigilijne potrawy, pomijając typowe składniki z codziennego menu.  Co najważniejsze, jeśli wybieramy się na pasterkę, po powrocie już lepiej nic nie jeść. Pełen żołądek przed snem zagwarantuje nam tylko dodatkowe kalorie i poczucie ciężkości, a także zły sen.

Warto wyposażyć się w nieduży talerz, na którym zmieści nam się tylko potrzebna dla naszego organizmu porcja jedzenia. Z dużego talerza więcej zjemy, ponieważ porcje będą nam się wydawały małe, a to już niedaleka droga do dokładki. Taki trick możemy stosować na co dzień, ale także podczas gwiazdkowego spotkania. Poprośmy o mniejszy talerz. ;)

330070_orygPodczas świątecznego spotkania nie bójmy się powiedzieć „nie, dziękuję”. Najpierw spróbujmy wszystkiego po trochu, a gdy będą proponowane dokładki, podziękujmy, powiedzmy, ze jesteśmy już pełni, lub, że chcemy zostawić trochę miejsca na deser. Takie odpowiedzi, będą dobre żeby nikomu nie zrobiło się smutno, że nie chcemy spróbować świątecznych potraw.

Możemy także przed świętami poprosić tych, którzy będą nas gościć, by przygotowali lżejszą wersję jakiejś potrawy, a najlepiej gdy zaproponujemy naszą wersję, którą samą ugotujemy, np. zamiast smażonej ryby zrób ją w wersji sauté (bez panierki, a jedynie oprószoną szczyptą soli, pieprzu i ziołami). By nie było nudno możesz ją posypać płatkami migdałowymi, ziarnami sezamu czy słonecznika, co doda jej wartości odżywczej i urozmaici danie. Innym zamiennikiem mogą być jogurty zamiast majonezu do sałatek, a zupę grzybową można podać bez śmietany. Mała odmiana, a na pewno zdrowsza. Zapewne inni też będą chcieli spróbować nowej wersji tradycyjnego dania.

Na poprawę trawienia pamiętaj o piciu niegazowanej wody mineralnej. Podczas świąt pomocne mogą okazać się również czerwona herbata, mięta czy melisa, znane z właściwości stymulujących wydzielanie żółci i soków trawiennych. Dzięki nim żołądek łatwiej poradzi sobie z ciężkostrawnymi potrawami. Warto też pić kompot z suszu, który jest podawany z owocami, pod warunkiem, ze nie będzie posłodzony dużą ilością cukru – bywa bardzo pomocny przy wzdęciach i zaparciach. Po świętach nie głodujmy się, ponieważ to i tak nie przyniesie nam upragnionych skutków, a tylko może zaszkodzić naszemu zdrowiu. Najlepiej po prostu wrócić do zdrowych nawyków żywieniowych i zwiększyć dawkę ruchu.

Nie zapominajmy też o najważniejszym – ruch. Po posiłku warto pójść na spacer, a wieczorem zrobić sobie pół godziny małej gimnastyki. Dzięki temu spalimy niepożądane kalorie, a także poprawimy nasze trawienie i samopoczucie, a także dobry sen.

Smacznych świąt!

Źródła: styl.fm, dieta.pl, poradnikzdrowie.pl

 

Young couple with a present in the park

Radość dawania i otrzymywania

Zbliża się czas świąteczny, a wraz z nim pora na dawanie i dostawanie prezentów. Dla jednych kojarzy się to z przyjemnością wybierania odpowiednich podarunków dla najbliższych, wymyślania ciekawych niespodzianek i chęci sprawiania innym radości, a co najważniejsze, z dostawaniem prezentów! Dla innych to chwile niecierpliwego stania w długich kolejkach i robienia zakupów świątecznych na szybko,  kończących się nie do końca udanymi prezentami. Jak dobrze się przygotować, aby dawanie i przyjmowanie prezentów na gwiazdkę nie było obowiązkiem lecz przyjemnością?

sexy girl holding a box with a gift and posing in studioWedług  badań psychologicznych najlepsze relacje międzyludzkie utrzymują się, gdy zachowana jest równowaga pomiędzy dawaniem i braniem. Kiedy zaś odczuwamy, ze te proporcje zostają zachwiane, w którymś kierunku, jedna lub druga strona może odczuwać dyskomfort psychiczny. Kiedy bierzemy, ale nie dajemy zostajemy źle odbierani przez innych, a ponadto sami zaczynamy się źle czuć.  Dawanie i dzielenie się z innymi sprawia, że jesteśmy potrzebni drugiej osobie, skuteczni i wspaniałomyślni i mamy pozytywny wpływ na życie drugiej osoby.  Wówczas rośnie nasza pozytywna samoocena, której byśmy nie zyskali wciąż tylko otrzymując podarki. Z drugiej strony Ci, co kochają rozdawanie prezentów, i nie chcą ich przyjmować w pewnym momencie mogą poczuć, że im także czegoś brakuje, że samo dawanie nie wystarcza.  Przyjmowanie prezentów, mniej lub bardziej udanych, daje nam poczucie, że inni również otaczają nas troską i pamiętają o nas, a dzięki temu nasz nastrój od razu się polepsza. Równowaga przede wszystkim, dlatego nie oczekujmy od innych czegoś w zamian, ani nie czujmy się winni, że dostaliśmy, taki, a nie inny prezent. Pamiętajmy, że nawet w przypadku nietrafionego prezentu, który nam ofiarowano, należy okazać choć trochę wdzięczności i znaleźć zalety takiego prezentu, aby sprawić przyjemność temu, kto nam go wręcza. Oszczędźmy sobie zwrotów: „nie trzeba było”, „po co tyle pieniędzy wydałeś” – nie bądźmy zgorzkniali, doceńmy i podziękujmy. Dla nas to nie jest wielki wysiłek, a innym przyniesie dużo radości.

Nastawienie z jakim dajemy i odbieramy prezenty przekłada się na innych, dlatego włóżmy jak najwięcej pozytywnych emocji w branie i dawanie, a wszyscy będą szczęśliwi. Inaczej, gdy dajemy więcej, niż chcemy dać stwarzamy poczucie wymuszonego poświęcenia, które pozostawi w powietrzu jedynie niesmak i niemile wrażenie. Obdarowywanego natomiast stawiamy w nieprzyjemnej sytuacji, w której czuje się zobowiązany do odwdzięczenia się nam w podobny sposób. Chcemy ominąć psucia świątecznej atmosfery takimi sytuacjami, dlatego doceniamy podarunki, które dostajemy i sami włóżmy trochę serca w dobieranie i kupowanie prezentów.

christmas giftWarto zwrócić uwagę także na rodzaj prezentów. Nie muszą to być prezenty warte fortunę. Liczy się pomysłowość. Dzięki niej możemy stworzyć drobne prezenty dopasowane do osobowości danej osoby, które przyniosą ze sobą uśmiech, pomimo ich niskiej wartości materialnej. To wystarczy, aby pokazać że pamiętamy i dbamy o naszych najbliższych. Jeśli nie jesteśmy zbyt kreatywni i trudno nam coś wymyśleć, dobrym rozwiązaniem będzie prezent praktyczny, który dana osoba potrzebuje, ale z odrobiną żartu, uzupełniającym drobiazgiem, np. skarpety – z zabawnym nadrukiem, miska do kuchni – w ciekawym kształcie, czajnik – schowaj w nim coś słodkiego… Ważne by znalazło się trochę miejsca na poczucie humoru, dzięki czemu praktyczne i przewidywalne prezenty staną się większą atrakcją i zaskoczeniem. J

Z podarowanymi prezentami mogą się pojawiać małe obietnice, które pokażą innym, że naprawdę nam na nich zależy, nie tylko w Święta, np. podarujmy ukochanemu, który lubi kuchnię azjatycką, książkę kucharską z kartka informująca, że przygotujemy mu raz na jakiś czas danie z azjatyckimi składnikami, dziecku kupmy rowerek i  powiedzmy, że nauczymy je jeździć, a wtedy pojedziemy razem do zoo itp.

Pamiętajcie, że w obdarowywaniu nie przedmiot jest ważny, lecz sam gest. Materialne prezenty nie zastąpią tych, których pragniemy najbardziej – miłości, czasu z bliskimi, wspólnych dni. :)

Na koniec prezentujemy ciekawą reklamę Ikei, która świetnie pokazuje jakie prezenty są najpiękniejsze oraz wyniki badań dotyczących kupowania prezentów!

 

 

Sztuka_kupowania_trafionych_prezentow_infografika_2014Źródła: polki.pl, zwierciadlo.pl, badania.net, psychologia.wieszjak.polki.pl, psychiatria.pl,kobieta.interia.pl, youtube.com

 

Wydarzenia

Nic nie znaleziono

Brak wyników