egg-hen-s-egg-boiled-egg-breakfast-egg-160850

Co się stanie po miesiącu jedzenia jajek?

Jajka to dosyć często wykorzystywany produkt w kuchni. Warto uwzględnić je w swojej codziennej diecie, gdyż zawierają ogromne ilości aminokwasów , antyoksydantów i żelaza. Czy wiesz jakie pozytywne zmiany mogą zajść w Twoim organizmie, jeśli będziesz jeść jajka codziennie przez miesiąc?

food-breakfast-egg-milk

 

 

Moc drzemiąca w jajkach

Jajka kryją w sobie ogromną moc, o której się zazwyczaj nie myśli. Stały się świetnym daniem na śniadanie, kolację czy dodatek do obiadu. Nawet jeśli nie przepadamy za jajkami w postaci jajecznicy, ugotowanych, omletu czy smażonych – dodaje się je do wielu potraw i wypieków. Każdy znajdzie coś dla siebie, żeby uzupełnić dietę o drogocenne składniki znajdujące się w jajkach. Dzięki zawartej w nich cholinie, substancji niezbędnej dla prawidłowego funkcjonowania i budowy każdej komórki w organizmie, wyciągają z anemii, odżywiają organizm oraz wpływają na kondycję mózgu.

Wybierając jajka w sklepie warto zwrócić uwagę na etykietę opakowania. Wybieraj tylko te z chowu naturalnego – nie zawierają antybiotyków, hormonów i są wielokrotnie badane przez lekarzy.

Wzrasta poziom dobrego cholesterolu

Jak wiadomo, w ludzkim organizmie cholesterol dzieli się na dwa rodzaje – LDL (cholesterol zły) oraz HDL (cholesterol dobry). Duże kurze jajko zawiera nawet 300mg cholesterolu – zarówno LDL i HDL. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że spożywanie jajek podnosi we krwi poziom złego cholesterolu. Ludzki organizm produkuje cholesterol cały czas, a jak pokazują badania, jaja mogą wyrównać jego poziom. Dzięki nim można zachować równowagę między LDL a HDL.

 

Wysoka odporność

Jajka to prawdziwe bomby witaminowo-odżywcze. Oprócz witamin, zawiera wiele ważnych dla organizmu mikroelementów. Wśród nich warto wyróżnić selen, którego zawartość w jednym jajku to 22% zalecanego dziennego spożycia tego pierwiastka. Dlaczego selen jest tak ważny? Ponieważ pomaga wspierać układ odpornościowy i reguluje hormony tarczycy. Zwłaszcza dzieci powinny spożywać produkty bogate w ten składnik, gdyż jego niedobór może skutkować rozwojem chorób serca, kości i stawów.

breaking-egg-flour-spices-407073

Niweluj ryzyko chorób serca

Czy wiesz dlaczego LDL jest nazywany złym cholesterolem? Jego cząsteczki transportują tłuszcz do tętnic, a ten osadza się na ich ściankach, prowadząc do miażdżycy i sklejenia się tętnic. HDL pomaga usuwać z tętnic LDL. Problem polega jednak na tym, że cząsteczki LDL nie są tej samej wielkości i tylko te większe są bezpieczniejsze dla organizmu. Badania wykazały, że chorzy z podwyższonym ryzykiem chorób serca, mają tętnice zapchane w przeważającej mierze małymi cząsteczkami LDL. Jaja mają tendencję do podnoszenia cholesterolu, jednak wpływają na zmianę rozmiaru LDL. Stają się one dużo większe i bardziej zbite, zmniejszając tym samym ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

 

Więcej energii

Już jedno jajko zawiera ok. 15% zalecanego dziennego spożycia ryboflaminy, zwanej także witaminą B2. Ryboflawina to 1 z 8 witamin z grupy B, która pomaga organizmowi przerabiać żywność w węglowodany, które z kolei zamieniane są w energię.

Promienna cera

Witaminy z grupy B to nie tylko energia do działania, ale i piękna skóra. Jajka zawierają najwięcej witaminy B2, B5 oraz B12, które odgrywają istotną rolę w pielęgnacji skóry, włosów, paznokci i wątroby.  Tak zwany B-kompleks zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, tworząc osłonki wokół komórek nerwowych.

Zdrowy mózg i wątroba

Jajka to idealny pokarm dla poprawy pracy najważniejszego organu ludzkiego, czyli mózgu. To właśnie cholina występująca w fosfolipidach jest odpowiedzialna za budowanie błon komórkowych oraz pełni funkcje neuroprzekaźników w układzie nerwowym (a te z kolei biorą udział w procesie tworzenia pamięci). Cholina wpływa również pozytywnie na pracę wątroby.

pexels-photo-793785

Zapobiegaj chorobom oczu

Jedną z super mocy jajek jest posiadanie dużej ilości przeciwutleniaczy, czyli luteiny i zeaksantyny, które mają silne działanie ochronne oczu. Udowodniono, że substancje te przyczyniają się do zmniejszenia ryzyka zwyrodnienia plamki żółtej i wystąpienia zaćmy. Zwyrodnienia te są najczęstszą przyczyną utraty wzroku u osób starszych.  Amerykanie przeprowadzili testy, w których uczestnicy spożywali 1,3 żółtka jaj dziennie przez pełen miesiąc. Po ponownym zbadaniu poziomu luteiny i zeaksantyny w ich krwi wzrósł średnio o 28-50% i 114-142%.

Mocne kości i zęby

Warto również wiedzieć, że jaja są jednym z niewielu naturalnych źródeł witaminy D, któ®a jest odpowiedzialna za prawidłowy rozwój i zdrowie kości i zębów. Wspomaga ona wchłanianie wapnia do krwi. Wapń natomiast odgrywa inne ważne role – wspomaga pracę serca, jelita grubego, poprawia metabolizm i przewodnictwo nerwowe.

Źródło:

https://portal.abczdrowie.pl/zywienie

fun-cold-elegance-face-41208

Te 5 produktów wzmocni Twoją odporność

Szukasz dobrego sposobu na podniesienie odporności zimą? Wprowadź do swojej diety  5 produktów, które pomogą uchronić się przed przeziębieniem, a do tego są smaczne. 

pexels-photo-254069

 

 

Zima to ciężka próba dla naszej odporności – Twoje dziecko wraca przeziębione z przedszkola, w pracy siedzisz naprzeciwko kaszlącej koleżanki, a na zakupach wchodzisz prosto w pole rażenia kichnięcia starszej pani. Jak tu uchronić się przed wirusami? Zacznij od wprowadzenia do menu kilka produktów, które zwiększają odporność organizmu.  To właśnie jelita pełnią jedną z głównych ról w walce z bakteriami, wirusami i grzybami, ponieważ znajdują się w nich limfocyty (białe krwinki odpowiedzialne za obronę organizmu). Nic więc dziwnego, że im lepszy stan jelit, tym mocniejsza obrona. Wprowadzenie kilku produktów pozwoli utrzymać je w dobrej kondycji.

  1. Kasza

Kasze, a zwłaszcza jaglana, są źródłem cennego tryptofanu. To aminokwas, którego nie jesteśmy w stanie sami wytworzyć i musimy dostarczać go razem z pokarmem. Tryptofan reguluje funkcjonowanie układu nerwowego, poprawia stan psychiczny, zwiększa masę mięśniową oraz poprawia pracę układu immunologicznego. Aby nasz organizm mógł przyswoić tryptofan, potrzebuje witamin z  grupy B, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest spożywanie kaszy jaglanej, która zawiera oba składniki.  Tryptofan zawiera również kurze i indycze mięso, ryby, banany, suszone daktyle oraz produkty sojowe.

Captivo Picture 1376

  1. Ryby morskie i oleje

To głównie źródła niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dlaczego niezbędnych? Ponieważ biorą udział w większości istotnych procesów zachodzących w organizmie, m in. w budowaniu odporności. Kwasy te wykazują silne działanie przeciwzapalne oraz poprawiają przenikanie cennych substancji odżywczych przez błony komórkowe. Niedobory tych cennych kwasów powodują większą podatność na przeziębienia, a długofalowo zwiększają ryzyko zachorowania na nowotwór.

Najważniejszy jest kwas omega-3 zawarty w tłustych rybach morskich (np. w halibucie, sardynkach, makrelach), które powinno się jeść 2 razy w tygodniu w porcjach ok. 150g. Jeśli nie przepadasz za rybami, postaw na pastę twarogową z olejem lnianym wg przepisu dr Budwig. Kwas omega-6 w tygodniowym menu, to zaledwie 1-2 łyżki oleju z wiesiołka, a omega-9 to np. 2 łyżki oliwy z oliwek. Jeśli uzupełniasz kwasy w suplementach diety, uważaj, żeby dzienna dawka nie przekroczyła 1g.

pexels-photo-428355

  1. Kiszonki

Kiszonki to nie tylko kiszone ogórki i kapusta. Źródłem cennych bakterii probiotycznych jest również zakwas chlebowy lub buraczany, zupa miso, ser tofu lub koreańska przekąska kimchi. A może wolisz kombuchę, czyli sfermentowaną herbatę? Ważne, żeby flora bakteryjna jelit była zróżnicowana, co przekłada się na wyższą ochronę przed szkodliwymi mikroorganizmami.

  1. Zioła

Jeśli nie jesteś alergikiem lub nie zażywasz leków, których nie powinno łączyć się z niektórymi roślinami – świat ziół stoi przed Tobą otworem. Pokrzywa, babka lancetowata, szałwia, dziurawiec czy kwiaty nagietka, to coraz bardziej popularne zioła w naszych kuchniach. Latem dodawaj je świeże do potraw (lub sparzone wrzątkiem) , zimą zaś postaw na napary. Jeśli wprowadzisz je odpowiednio wcześnie do diety, jesteś w stanie nabrać odporności na cały sezon zimowy. Zioła mają działanie antybakteryjne i antywirusowe, dzięki czemu skracają również czas trwania choroby.

  1. Pestki

Pestki to świetny sposób na zdrową przekąskę. Zamiast sięgać po kolejnego batonika, zjedz orzecha brazylijskiego, który uzupełni dzienną dawkę selenu, pierwiastka, który zwiększa liczbę naturalnych przeciwciał i warunkujący przyswojenie cynku (mikroelement odpowiedzialny za poprawę odporności). Sięgaj również po pestki dyni, które zawierają witaminę Ci cynk, pestki słonecznika bogate w witaminy E, B i C oraz  po orzechy włoskie, które są źródłem kwasów omega-3.

Warto wprowadzić kilka zmian w naszym jadłospisie, żeby dostrzec jakie korzyści dla zdrowia jesteśmy w stanie wyciągnąć. Przemyślana, bogata dieta, która dba o florę bakteryjną jelit, to inwestycja w dobrą odporność organizmu. Smacznego i na zdrowie!

Źródło:

https://kobieta.onet.pl/zdrowie/

dunkin-donuts-0006-1329673

Przygotuj się na Tłusty Czwartek!

Już jutro Tłusty Czwartek, czyli najsmaczniejszy dzień roku! Jesteście gotowi? Kupujecie smakołyki czy stawiacie na własne wyroby? Może podsuniemy Wam kilka pomysłów!

American Donuts on a plate on a nice checkered tablecloth

 

Tłusty Czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału oraz jest ostatnim czwartkiem przed wielkim postem, znanym także jako dzień zapusty. Utarło się, że jest to dzień, w którym objadanie się smakołykami w postaci pączków i faworków jest nie tylko dozwolone, ale wręcz wskazane. Zgodnie z tradycją, zjedzenie choć jednego pączka, wróży nam dobrobyt w życiu na kolejny rok. Dawniej w Tłusty Czwartek pączki nadziewano słoniną, boczkiem i mięsem, które obficie zapijano wódką. Skusilibyście się?

Jest to święto ruchome i zależy od daty Wielkanocy, dlatego każdego roku wypada w innym terminie. W tym roku Tłusty Czwartek wypada 8 lutego, a koniec karnawału będzie we wtorek 13 lutego. Po tym dniu w środę wypada Środa Popielcowa, która rozpoczyna 40 dni Wielkiego Postu.

Jutro, bez żadnych wyrzutów sumienia możemy zajadać się słodkościami do woli. Na które pączki masz ochotę?

1. Pączki po warszawsku

bf0351963b711b645132d0b7ec110e447f711bb4

Konfitura z róży to absolutna klasyka, ale migdałowy lukier i posypywanie siekanymi migdałami to już nowość. Te domowe pączki z różą zachwycają smakiem i świetnie się prezentują. Jeśli nie przepadasz za nadzieniem z róży, śmiało zastąp je na przykład powidłami ze śliwek, ale pamiętaj, że powinny być gęste – inaczej łatwo wypłyną.

2. Pączki z jabłek

5271e7382bac8013c8192b9687f401c21b27df8a

Małe oszustwo – te pączki to właściwie faszerowane jabłka w cieście. Nadziewamy je konfiturą połączoną z orzechami i smażymy na głębokim tłuszczu. Bardzo efektowne – najsmaczniejsze, gdy są jeszcze ciepłe.

3. Pączki lwowskie

9e49cfdbf28f70d0b17987e89e3c5cd8e1aaf23c

Eleganckie, pyszne, wyjątkowe pączki – do ciasta dodaje się miód, a nie cukier. Ozdabiamy gorzką czekoladą – tajemny składnik to likier pomarańczowy, który wzbogaca polewę.

4.  Amerykańskie pączki dyniowe

a0c9a513ea72655c686e7af02c1e4f48acc9b675

Prawdziwe pumpkin doughnuts, czyli pulchne pączki z dziurką z dodatkiem puree z dyni. Sprawia ono, że pączki mają piękny kolor, ale i wpływa na strukturę wypieku. Do dyni pasują przyprawy korzenne – dlatego dodajemy je do ciasta, ale też obsypujemy nimi gotowe pączki.

5. Pączki serowe

f563d7a6345a9c1b6e9f6760ee654a67c4ee249b

Lubicie małe pączki? Takie na jeden lub dwa kęsy? Te przy okazji są miękkie i nie za suche – to zasługa sera, który dodajemy do ciasta. Nie muszą mieć tak idealnego kształtu jak tradycyjne domowe pączki, bo nie zawierają nadzienia. Łatwo się je formuje – wystarczy wyłożyć łyżeczką prosto na tłuszcz.

6. Pączki hiszpańskie

cbd5ea124d58939513d858511e199401c81500f5

Znacie to pyszne ciasto parzone, podobne do ptysiowego – takie pączki są znane jako hiszpańskie lub wiedeńskie. Nie martw się – ich formowanie nie jest tak trudne jak się może wydawać – podpowiadamy, jak się do tego zabrać.

7. Domowe pączki z rumem i cynamonem

3865aacc30bc44895d89f0a9fac33e29841b2510

Podobne do poprzednich, bo również z ciasta parzonego, ale dodajemy do nich wyjątkowy składnik – rum!

Źródło:

wszystkie zdjęcia pochodzą z portalu: http://www.mojegotowanie.pl

http://www.mojegotowanie.pl/smak-i-styl/

pexels-photo-315752

Moda na surową wodę – czym grozi?

Lekarze i eksperci biją na alarm przed modą zalewającą coraz to szersze kręgi.  Surowa woda, posiadająca wg niektórych specjalne właściwości zdrowotne, może być bardzo groźna dla zdrowia.  Co powinieneś wiedzieć o surowej wodzie, zanim po nią sięgniesz?

pexels-photo-327090

 

Amatorzy picia surowej wody wychwalają ją jako zdrowszą od wody butelkowanej oraz kranówki. Skąd takie przekonanie? Surowa woda (ang. raw water), to woda pochodząca z naturalnych źródeł, która nie została uzdatniona do picia. W praktyce oznacza to, że surowa woda nie została przefiltrowana, poddana obróbce, ani sterylizacji. Czy to, że pochodzi ona z naturalnych źródeł oznacza, że jest zdrowa? NIE! Eksperci ostrzegają, że picie surowej wody może być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia.

Co to są „naturalne źródła”? Jest to np. woda deszczowa, gruntowa, ze studni, jezior i rzek – naturalna i nie poddawana dodatkowo żadnym procesom technologicznym. Zwolennicy wierzą, że dzięki temu woda ta ma wyjątkowe właściwości zdrowotne, takie jak:

- zawarte w niej probiotyki, czyli florę bakteryjną korzystnie wpływającą na funkcjonowanie organizmu,

- zawarte minerały, które zwykle są usuwane podczas obróbki oczyszczonej lub filtrowanej wody, a  są korzystne dla człowieka,

- nie zawiera związków chemicznych charakterystycznych dla kranówki, takich jak fluor czy chlor i nie przepływa przez zanieczyszczone, ołowiane rury wodociągowe,

- bardziej nawadnia organizm niż zwykła woda

- podkreślają lepsze walory smakowe.

pexels-photo-416528

Jak to bywa w dzisiejszych czasach, nie wystarczy tylko wprowadzić jakiś trend dorabiając mu ideologię i wyniki pseudonaukowych badań – trzeba też na tym zarobić. Mukhande Singh – założyciel firmy „Living Waters” zaczął dorabiać się sprzedając surową wodę w butelkach. W tekście opublikowanym przez The New York Times starał się przekonać ludzi, że woda z kranu to nic innego jak woda z toalety z dodatkiem leków antykoncepcyjnych, chloru i fluoru. Wg Singh’a fluor zawarty w wodzie nie ma żadnego wpływu na nasze zęby, ponieważ tak naprawdę służy do kontrolowania naszych umysłów. Do tego twierdzi również, że sprzedawana przez niego surowa woda jest zdatna do picia tylko przez jeden cykl Księżyca.  Potem, wg Singh’a, woda robi się zielona i jest już niedobra.

Czy surowa woda naprawdę jest taka zdrowa, jak twierdzą jej zwolennicy? Niestety brak na to jakichkolwiek dowodów – a już z pewnością na to, że dostarcza naszym organizmom potrzebne „probiotyczne bakterie”. Wiadomo natomiast, dzięki przeprowadzonym testom, że surowa woda może zawierać substancje szkodliwe dla zdrowia.

Surowa woda to woda nieprzetworzona i niefiltrowana, co sprawia, że jest też niesterylna. I nawet jeśli pochodzi z krystalicznie czystego, górskiego strumienia, nie wyklucza to obecności licznych wirusów czy bakterii m.in. baterii E.coli, które wywołują poważne zatrucie pokarmowe z takimi objawami jak wymioty, ostre biegunki i zakażenie układu moczowego. W skrajnych przypadkach bakteria E.coli może doprowadzić do zapalenia opon mózgowych i sepsy. Woda nieprzetworzona może być też źródłem licznych pasożytów przewodu pokarmowego, takich jak np. ogoniastek jelitowy, który wywołuje giardiozę, czyli jedną z najczęściej występujących chorób pasożytniczych u ludzi, psów i kotów. Udowodniono, że surowa woda może też być przyczyną wirusowego zapalenia wątroby typu A oraz być siedliskiem patogenów odpowiedzialnych za cholerę, czerwonkę i dur brzuszny.

Nie bez powodu wprowadzono system uzdatniania wody – skażone studnie, strumienie czy jeziora potrafiły zabijać całe wsie i miasta. W skrajnych przypadkach picie surowej wody może wywołać epidemię lub pandemię.

Gdzie można kupić surową wodę? Najczęstszym miejsce zakupu jest oczywiście Internet, gdzie pod znakiem zapytania stoi skład i pochodzenie tej wody.  Za litr surowej wody prosto z Beskidu należy zapłacić 10zł, natomiast w Stanach za 2,5 galona raw water (niecałe 10 litrów) zapłacisz 37 dolarów , czyli ok. 130zł. Surowa woda jest droga i sprzedawana w sklepach ze zdrową żywnością, a tymczasem może przynieść więcej szkody niż jakichkolwiek korzyści.

water-kitchen-black-design

Źródło:

http://www.poradnikzdrowie.pl/

Full paper bag of different health food on white background

Jakich warzyw i owoców nie powinniśmy jeść zimą?

Istnieje przeświadczenie, że warzywa i owoce powinny być stałym elementem naszej diety. Jest to prawda, jednak należy posiadać wiedzę, które z nich możemy jeść cały rok, a których wystrzegać się np. zimą. Mimo, że warzywa i owoce są źródłem witamin i cennych pierwiastków, uodparniają na choroby i wspomagają pracę wielu układów w ciele człowieka, nie zawsze spożywanie ich przynosi nam same korzyści. Dowiedz się dlaczego!

Vegetables

 

Niestety współczesne dary natury są skażone niewyobrażalną ilością pestycydów podczas uprawiania w sztucznych warunkach.  Przyspieszanie procesu dojrzewania, wpływa na wartość odżywczą, smak, a nawet toksyczność warzyw i owoców. Dotyczy to zarówno importowanych produktów, jak i naszych rodzimych, wielkich upraw rolnych. Sezonowe produkty od zaufanego rolnika, często są jedyną gwarancją braku skażenia. Ponadto warto wiedzieć, że wg tradycyjnej medycyny chińskiej, niektóre warzywa i zdecydowana większość owoców, w wersji surowej, wychładzają organizm – z tego powodu nie należy spożywać ich zimą w naszych warunkach klimatycznych. Poznaj 7 warzyw i owoców, z których warto zrezygnować o tej porze roku.

Pomidory

Pomidory są dostępne w naszym kraju cały rok. Sprowadzamy je tonami w różnych odmianach z Holandii, Maroka i Wysp Kanaryjskich. Jednak każdy, kto choć raz zjadł polskiego pomidora, który dojrzał w słońcu w sezonie, będzie widział ogromną różnicę w jakości tych importowanych.  Holenderskie pomidory zostały okrzyknięte przez Niemców mianem Wasserbombe, czyli „bombami wodnymi”, gdyż przez duża zawartość wody, zostają one niemal całkowicie pozbawione smaku. Zazwyczaj nie dorastają one w ziemi, a w wełnie mineralnej, czyli w macie z nitek mineralnych, nasączonej wodą i nawozami. Często importujemy do Polski jeszcze zielone warzywa, aby dojrzały w sztucznych warunkach.  Naprawdę masz ochotę na pomidora zimą?

Ogórki

Aktualnie ogórka znamy w ponad 100 odmianach, a przywędrował on z Indii, uprawiany tam od ponad 3 000 lat. Na nasz kontynent trafił w czasach starożytności, jednak w szklarniach zaczął go uprawiać dopiero Ludwik XIV w ogrodach Wersalu w XVII w. Obecnie ogórek należy do top listy warzyw eksportowych Holandii, które tak jak i pomidory, wyrastają na właściwościach wełny mineralnej i sztucznych nawozów. W Polsce przyjęło się, że świeżym ogórkiem zajadamy się głównie latem, ponieważ zawarta w nim w 96% woda działa bardzo orzeźwiająco. Dodajemy go do sałatek, surówek, sosu tzatziki czy wody mineralnej z cytryną, gdyż świetnie schładzają organizm. Czy potrzebujesz ochłodzenia zimą? Poza tym ogórek, oprócz dużej zawartości wody i właściwości alkalizujących, nie zawiera zbyt wielu witamin i minerałów.

Szpinak

Nie bez powodu zimą ciężko znaleźć szpinak w polskich sklepach spożywczych, gdyż powinniśmy spożywać go wyłącznie w sezonie z zaufanego źródła. Ten importowany jest bogatym źródłem toksyn, a nie cennych minerałów. Wg rankingu Environmental Working Group szpinak jest w czołówce najbardziej skażonych pestycydami warzyw. Przebadano, że zawiera wysoką zawartość kadmu, toksycznego związku uszkadzającego nerki, zaburzającego czynności układu krążenia oraz przyczyniającego się do powstawania anemii i osteoporozy. W sztucznie uprawianym szpinaku występuje wysokie stężenie stężenia insektycydów, takich jak permetryna, dimetoat czy DDT (dichlorodifenylotrichloroetan). Ponadto zawiera szczawiany, które utrudniają przyswajanie przez nasz organizm wapnia oraz wcale nie zawiera tak dużo żelaza, jak chcielibyśmy w to wierzyć (tą zawartą w nim ilość i tak nie potrafimy za bardzo przyswoić). To chyba wystarczające argumenty, żeby poczekać do sezonu i zjeść świeży szpinak z pewnego źródła, prawda?

fresh organic sorrel leaves in bowl on wooden table

Cytrusy

Cytrusy należą do grupy owoców wychładzających organizm, co jest w środku zimy działaniem niepożądanym. Sprowadzamy je z południa Europy, Azji oraz Afryki, co wiąże się z koniecznością konserwowania owoców dużą ilością pestycydów. Chcielibyśmy również w cudowne właściwości uodparniające zawartej w cytrusach witaminie C. Warto jednak wiedzieć, że dużo lepszym źródłem kwasu askorbinowego jest np. pietruszka, czarna porzeczka, dzika róża czy głóg – czyli rośliny występujące na terenie całej Polski.

Glas Zitroensaft

Kiwi

Kiwi pochodzi z Azji, Chin, Indii i Japonii, jednak swoją obecną nazwę zawdzięcza Nowej Zelandii, gdzie również jest dostępne. Jagoda aktinidii nazwę kiwi zyskała od zamieszkującego Nową Zelandię ptaka nielota. Uprawia się je również we Włoszech, Francji i Grecji, co oznacza, że do Polski kiwi trzeba sprowadzać. Oprócz zagrożenia związanego ze sztucznymi nawozami i pestycydami, zimą warto nie dokładać kolejnego owocu o właściwościach wychładzających.  Ponadto kiwi zawiera alergogenną aktynidynę, która u uczulonych osób wywołuje wysypkę, ból gardła, duszności, a nawet zapaść.  Ten włochaty owoc zawiera również szczawiany wapnia, będące jedną z przyczyn powstawania kamieni nerkowych.  To, co lubimy wychwalać w kiwi to duża zawartość witaminy C, jednak jak wspomnieliśmy wyżej, jesteśmy w stanie uzupełnić sobie jej poziom innymi warzywami i owocami.

Banan

Po te długie, żółte owoce najchętniej sięgamy podczas spadku energii. To szybki sposób na uzupełnienie sił po wytężonym wysiłku fizycznym, ponieważ zawierają one dużą ilość łatwo przyswajalnej fruktozy, dzięki której dostajemy szybki zastrzyk cukru do krwi. Problemem jest jednak, że po takiej dawce cukru, organizm odpowiada zwiększoną produkcją insuliny, która zbija cukier, co z kolei skutkuje ponownym uczuciem głodu. A w tej sytuacji znowu sięgniemy po coś do jedzenia. Takie błędne koło nie będzie służyć nam zimą (a w zasadzie nigdy), gdy większość z nas zdecydowanie mniej się rusza, a co za tym idzie wolniej spala kalorie. Jeśli nie chcesz przytyć w krótkim czasie, odpuść sobie przekąski w formie monosacharydów.

Banany należą do grupy owoców wychładzających, za sprawą zawartego w nich potasu, który wpływa na termoregulację organizmu. Duża zawartość potasu sprawia, że otwierają się pory skóry, zwiększa się potliwość i organizm zaczyna oddawać ciepło. Na koniec warto dodać, że banany z importu swój żółty kolor zawdzięczają etylenowi (który pomaga im dojrzeć w drodze z Ameryki Południowej do Europy), a nie słońcu.

Truskawki

Chyba nic nie kojarzy nam się bardziej chemicznie spożywczo niż truskawki zimą. I mamy rację! Jeśli nie są one naszpikowane ogromną ilością pestycydów, to są uprawiane metodą hydroponiczną (czyli w warunkach bezglebowych, na pożywkach wodnych), która co prawda ogranicza ilość używanej chemii, ale w kategoriach smakowych można je postawić zaraz obok pomidorowych wasserbombe. Prawdziwe truskawki, uprawiane w warunkach naturalnych bez wspomagaczy, pleśnieją już po dwóch, trzech dniach, gdyż nie są zabezpieczone tak grubą skórką jak np. pomarańcza. Są to delikatne owoce, rosnące tuż nad ziemią, wystawione na pastwę insektów i grzybów. Dlatego też hodowcy zabezpieczają je tak dużą ilością chemikaliów.

Strawberry on white wooden background. Copy space, top view

Źródło:

https://kobieta.onet.pl/zdrowie/

Assorted raw organic vegetables

Zacznij rok od oczyszczenia

Jeśli odczuwasz potrzebę oczyszczenia i odtrucia organizmu, dodaj do swoich postanowień noworocznych pozycję z dietą oczyszczającą. Taka dieta w ekspresowym tempie pomaga pozbyć się toksyn i poczuć się zdrowiej i lżej. A do tego są łatwe w stosowaniu i skuteczne!

Fresh vegetables. Diet, a healthy lifestyle. Sport, dumbbells and skipping rope on a black background

Takim przykładem diety oczyszczającej jest „owocowe menu” dr Bożeny Pest. Ale nie znajdują się w nim same owoce – przez 6 dni jesz tylko owoce, warzywa i kaszę z masłem. Jeden dzień to post. Do picia masz do dyspozycji tylko wodę i świeże soki, nie wolno Ci też używać przypraw. Czego możesz się spodziewać po tygodniu? Twoja skóra stanie się promienna i gładka, sylwetka smuklejsza (możesz schudnąć 2-4kg). Poprawi się także Twoje samopoczucie i odporność. Przy sporej nadwadze, dieta oczyszczającą wraz z detoksem może być wstępem do diety odchudzającej.

Zasady diety oczyszczającej:

- Kurację najlepiej rozpocząć w środę, aby dzień postu wypadł w sobotę, kiedy nie pracujesz. Dzień bez dostarczania organizmowi żadnych kalorii, powinien być czasem relaksu i odpoczynku, a nie intensywnej pracy umysłowej lub wytężonego wysiłku fizycznego. Nastaw się, żeby ten dzień spędzić w spokojny sposób. Niedzielę również wykorzystaj na regenerację.

- Nie stosuj diety częściej niż raz na trzy miesiące.

- Wg diety dr Pest „owoc” to np. gruszka, jabłko, banan, grejpfrut i pomarańcza. Drobne owoce powinny odpowiadać objętością tym większym, więc truskawek czy śliwek można zjeść 5-6, a jagód – pół szklanki.

- Należy całkowicie wyeliminować z diety sól, przyprawy, cukier oraz wszystkie napoje poza wodą, sokami owocowymi lub warzywnymi.

- W czasie kuracji pozostań aktywny. Codziennie, przed pół godziny poświęć czas na ulubioną formę lekkiej aktywności fizycznej – maszerowanie, jeżdżenie na rowerze lub rolkach, rekreacyjne pływanie. Po wysiłku możesz wziąć naprzemienny prysznic zimną i ciepłą wodą. To znacznie przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu. Unikaj jednak intensywnych treningów jak np. siłowni czy aerobiku, gdyż przy tak restrykcyjnej diecie, nie jest to bezpieczne dla organizmu.

- Dieta oczyszczająca jest dla wszystkich, oprócz ciężko chorych, kobiet w ciąży i karmiących piersią.

juice

Jadłospis diety owocowej opracowany przez dr Pest:

Środa
Rano: wypij szklankę ciepłej wody i zjedz dowolny owoc.
W ciągu dnia: jedz warzywa gotowane na parze lub surowe oraz 2 garści gotowanej kaszy jęczmiennej lub jaglanej (rozłożonej na 3–5 posiłków). Niczego nie sól, do kaszy możesz tylko dodać łyżeczkę masła. Jedz powoli i bardzo dokładnie żuj każdy kęs (ok. 30 razy).
Wieczorem: ostatni posiłek zjedz nie później niż o 18. Potem pij już tylko wodę.

Czwartek
Rano: wypij szklankę ciepłej wody i zjedz dowolny owoc.
W ciągu dnia: jesz tylko warzywa gotowane na parze lub surowe, z odrobiną masła (bez soli i przypraw). Rozłóż je na 3–5 posiłków. Wybieraj różnorodne, kolorowe warzywa.
Wieczorem: ostatni posiłek zjedz nie później niż o 18. Potem pij już tylko wodę.

Uwaga! Możesz czuć się nieco osłabiona, ale to wkrótce minie.

Pią​tek

Rano: wypij tylko szklankę ciepłej wody.

W ciągu dnia: do 13:00 pij tylko wodę mineralną (niegazowaną) i soki świeżo wyciskane z owoców i warzyw. Możesz je mieszać ze sobą, ale nie dosładzaj, ani nie sól!

Wieczorem: weź na przeczyszczenie 2 łyżeczki soli gorzkiej (kupisz w aptece) rozpuszczone w szklance ciepłej wody. Powinna skutecznie zadziałać, ale jeśli tak się nie stanie, w sobotę wieczorem wypij porcję.

Sobota

Rano i w ciągu dnia: pij tylko niegazowaną wodę mineralną (najlepiej ciepłą). Możesz wypić tyle, na ile masz ochotę (ale nie mniej niż 1,5 litra), byle bardzo powoli i małymi łykami.
Uwaga! Będziesz czuć się osłabiona, ale to nie jest powód do niepokoju, tylko znak, że organizm się oczyszcza. Może boleć cię głowa. Jutro to przejdzie.
Wieczorem: jeśli wczoraj nie zadziałała sól gorzka, dziś weź następną porcję.

Niedziela

Rano: powoli wypij szklankę ciepłej wody mineralnej.

W ciągu dnia: do godziny 13 pij tylko wodę. Potem dołącz soki owocowe i warzywne rozcieńczone wodą pół na pół. Przez cały dzień wypij 1 litr, podzielony na 3–5 porcji. Zamiast świeżo wyciskanych możesz pić rozcieńczone soki dla niemowląt bez cukru. Poczujesz przypływ energii.

Poniedziałek
Rano: wypij szklankę ciepłej wody i zjedz dowolny owoc.
W ciągu dnia: jedz surowe i gotowane na parze warzywa (tak, jak w czwartek). Powinnaś czuć się świetnie.
Wieczorem: ostatni posiłek zjedz nie później niż o 18. Potem pij już tylko wodę.

Wtorek
Rano: znów wypij wodę i zjedz dowolny owoc.
W ciągu dnia: tak, jak w poprzednią środę jedz warzywa gotowane na parze lub surowe oraz 2 garści gotowanej kaszy jęczmiennej lub jaglanej (rozłożonej na 3–5 posiłków).

Wieczorem: ostatni posiłek zjedz nie później niż o 18. Potem pij już tylko wodę. Niczego nie sól, do kaszy możesz tylko dodać łyżeczkę masła.

17437750_xxl

Źródło:

http://polki.pl/dieta-i-fitness/

food-salad-restaurant-person

Jakich produktów nie powinno się ze sobą łączyć?

Są takie zestawienia, do których przyzwyczailiśmy się tak bardzo, że nie zdajemy sobie sprawy, że niektórych produktów nie powinno się ze sobą łączyć. Pijesz herbatę z mlekiem pogryzając do niej bułkę z dżemem? Bardzo nietrafny wybór – dlaczego? Dowiedz się więcej!

food-salad-healthy-vegetables

 

Herbata i mleko

Czy Ty też jesteś fanem/fanką dość popularnej „bawarki”? Połączenie herbaty i mleka cieszy się dużą popularnością zwłaszcza wśród kobiet w ciąży oraz karmiących piersią. Dlaczego? Istnieje przeświadczenie, że bawarka zwiększa ilość mleka w piersiach. To niestety mit – herbata z mlekiem nie zwiększy pokarmu przyszłych i młodych matek. Mimo, że bawarka jest bardzo smaczna, nie powinniśmy zestawiać ze sobą czarnej herbaty i mleka.

Czarna herbata zawiera dużą ilość antyoksydantów, czyli przeciwutleniaczy, które pomagają zwalczać stany zapalne w organizmie, pozytywnie wpływają na przewlekłe choroby serca i cukrzycę. Dolane do herbaty mleko sprawia, że napój traci swoje cenne właściwości. Dzieje się tak przez wiązanie się białek mleka z antyoksydantami, które uniemożliwiają wchłanianie dobroczynnych substancji. W drugą stronę – kofeina zawarta w herbacie przeszkadza we wchłanianiu wapnia znajdującego się w mleku.

pexels-photo-259955

Dżem i białe pieczywo

Węglowodany proste zawarte w białym pieczywie, powodują szybki i gwałtowny skok cukru we krwi. Białe pieczywo posmarowane słodką konfiturą (taka sztucznie dosładzana będzie jeszcze większą bombą) będzie powodować właśnie takie skoki. To połączenie jest idealnym przepisem na energetyczną katastrofę. Stężenie cukru we krwi po takiej przekąsce, rośnie bardzo szybko, przez co organizm zmuszony jest do pracy na zwiększonych obrotach, aby wyrównać cukier do odpowiedniego poziomu. Obciążona jest zwłaszcza trzustka, która uwalnia insulinę. Po szybkim skoku cukru we krwi, zazwyczaj jego poziom zaczyna szybko spadać, a energia zamienia się w zmęczenie i rozdrażnienie. Takie nagłe skoki w dłuższej perspektywie, mogą doprowadzić do insulinoodporności i cukrzycy. Warto więc pomyśleć nad zmianą białego pieczywa na razowe, pełnoziarniste, które zawiera błonnik. To właśnie on pomaga trzymać właściwy poziom cukru we krwi i ułatwia trawienie.

Sałatki z beztłuszczowymi sosami

W dobie życia fit, staramy się unikać cukru, tłuszczu i innych substancji, które uważamy za zbyt kaloryczne. Porzucamy sosy, dressingi i inne dodatki, zostawiając często same warzywa w sałatce. Jeśli należysz do osób, które sądzą, że dodanie do niskokalorycznej sałatki sosu na bazie oleju sprawi, że przestanie być on fit – mylisz się. Unikanie tłuszczów, również roślinnych, jest bardzo niezdrowe i w szybkim czasie można dostać dokuczliwych dolegliwości z tym związanych.  To właśnie one są nośnikami substancji odżywczych i pomagają przedostać się drogocennym składnikom z warzyw do krwi. Karotenoidy, czyli pigmenty roślinne mogą zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwory, choroby układu krążenia czy zwyrodnienie plamki żółtej, gdy zjadamy je w połączeniu właśnie z tłuszczami.

pexels-photo-257816

Burger i piwo

Utarło się, że do fast foodu najlepiej dołożyć piwo. Takie połączenie bardzo smakuje wielu naszym rodakom i nie wyobrażają sobie nic w tej kwestii zmieniać. Nietrudno jednak się domyślić, że taki zestaw powtarzany zbyt często doprowadza do otyłości. Każdy pokarm po strawieniu trafia do wątroby, która ma genetycznie ustalone priorytety działania. Najpierw rozkłada alkohol, który odczytuje jako toksynę. Z tego powodu trawienie tłuszczów z gast foodu odkłada na później, a pozostawiony w krwioobiegu tłuszcz może zacząć odkładać się w tkance tłuszczowej. Oprócz tego, jedzenie o wysokiej zawartości tłuszczu powoduje wzdęcia i uczucie pełności.

SONY DSC

Źródło:

https://portal.abczdrowie.pl/

Gluten free bread for people that got special diet.

Nie taki gluten straszny jak go opisują

Ostatnie lata były ciężkie dla glutenu – media wytoczyły mu wojnę i zjednały sobie rzeszę zwolenników. Dlaczego stał się wrogiem publicznym numer jeden? Przyjrzyjmy się czy gluten naprawdę jest taki zły i szkodliwy jak o nim mówią.

pexels-photo-265242

Gluten to mieszanina białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, występująca w ziarnach niektórych zbóż.  Podczas wyrabiania ciasta z mąki, zawarty w niej gluten nadaje mu ciągliwej konsystencji. Dzieje się tak w wyniku sieciowania, czyli tworzenia z wodą struktury przestrzennej nadającej ciastu elastyczność.  Proces ten powoduje uwięzienie pęcherzyków dwutlenku węgla powstającego w cieście, gdy podlega ono fermentacji, co z kolei odpowiada za wzrost jego objętości podczas „wyrastania” w piecu, a po wypieczeniu otrzymane pieczywo ma porowatą strukturę. W skrócie, dzięki glutenowi wypieki są pulchne i stosunkowo długo zachowują świeżość.

Co w takim razie jest takiego szkodliwego w glutenie? Z pewnością bezwzględnie nie mogą spożywać go osoby chorujące na celiakię. To trwała choroba genetyczna, w wyniku której organizm nieprawidłowo reaguje na gluten. Chorujący mogą mieć objawy ukryte lub cierpieć na biegunkę, bóle brzucha, zaparcia i zmiany skórne. Gluten w celiakii powoduje zanikanie kosmków jelita cienkiego, które odpowiadają za wchłanianie składników odżywczych. Celiakia jest chorobą nieuleczalną i nie da się z niej wyrosnąć. Jedyną ścieżką leczenia jest całkowite wykluczenie glutenu z diety. Tylko wtedy kosmki jelitowe mają szansę się zregenerować i odrosnąć. Należy pamiętać, że celiakia to nie to samo co alergia na gluten, z której zwykle się wyrasta.

Tak więc jasno wynika, że gluten jest szkodliwy i niewskazany dla zaledwie kilku procent społeczeństwa, szacuje się, że problem dotyczy od 3 do 6% ludzi. Na celiakię zaś cierpi ok. 1% społeczeństwa. Inne dolegliwości związane z glutenem to wspomniana wyżej alergia i nadwrażliwość na gluten. Jednak aby potwierdzić lub wykluczyć którąś z chorób musisz udać się do gastrologa lub alergologa i zrobić niezbędne badania. Nie powinno się na własną rękę diagnozować (tak jak i w przypadku innych chorób). Zdrowe osoby przyswajają gluten z łatwością, bez żadnych konsekwencji zdrowotnych. Wrogowie glutenu głoszą, że przyczynia się on otyłości. Ciężko się z tym zgodzić, gdyż tak naprawdę dodatkowe kilogramy są wynikiem nieodpowiedniej diety oraz braku aktywności fizycznej.

Mimo tej wiedzy, z roku na roik rośnie liczba badań poświęconych szkodliwości glutenu dla osób nie chorujących na alergie czy celiakię. Doszło nawet do momentu, że część dietetyków uspokaja, że zdrowe osoby mogą spożywać gluten bez obaw, inni natomiast straszą, że każdy powinien wyeliminować go z diety. Wiemy, że trudno odnaleźć się w chaosie informacji i sprzecznych teorii, zwłaszcza jeśli jesteśmy bombardowani reklamami produktów bezglutenowych oraz coraz więcej restauracji proponuje menu pozbawionego glutenu.  Należy jednak pamiętać, że strach przed glutenem to bardzo skuteczne narzędzie marketingowe, dzięki czemu ceny takich produktów są nawet kilkukrotnie wyższe niż tych tradycyjnych.

pexels-photo-209403

Najświeższe, hiszpańskie badania dowiodły na podstawie 654 przebadanych produktów bez glutenu, że ich wartość odżywcza jest dużo uboższa niż w ich zwykłych odpowiednikach. Zawierają one często więcej energii, mniej korzystnych dla zdrowia profil tłuszczowy oraz 3 razy mniej protein.  Dlatego też naukowcy z Hiszpanii ostrzegają, że zamiast być tak bardzo wyczulonym na gluten zawarty w produktach, trzeba zwrócić uwagę na jego brak w diecie. Analiza pokazała, że przetworzone produkty bezglutenowe są mniej wartościowe od swoich tradycyjnych odpowiedników.

Oczywiście każdy powinien podjąć własną, samodzielną decyzję dotyczącą obecności glutenu w swojej diecie. Miej jednak na uwadze, że zmieniając sposób żywienia warto wprowadzić więcej warzyw, owoców czy ryb, a nie zamieniać jedne wysoko przetworzone produkty na inne. Taka zmiana zawsze przyniesie pozytywne efekty.

Produkty, w których nie znajdziesz żadnej zawartości glutenu, oznaczone są zielonym, przekreślonym kłosem zboża. Z nieprzetworzonych pokarmów bezglutenowych jest na liście:

  • mięso,
  • owoce,
  • warzywa,
  • ziemniaki,
  • fasola,
  • soczewica,
  • ryż,
  • kukurydza,
  • soja,
  • proso,
  • gryka,
  • amarantus,
  • maniok,
  • tapioka,
  • sorgo,
  • orzechy.

Gluten zawierają natomiast:

  • pszenica i jej odmiany,
  • pszenżyto,
  • jęczmień,
  • żyto,
  • owies (sam w sobie nie ma glutenu, jednak w większości przypadków jest zanieczyszczony przez inne, glutenowe ziarna),
  • mąki pszenne, żytnie, jęczmienne,
  • płatki pszenne, jęczmienne, żytnie, owsiane,
  • kuskus, kasza manna, jęczmienna i owsiana,
  • makaron pszenny i żytni,
  • pieczywo,
  • pierogi, kopytka, pyzy,
  • naleśniki,
  • herbatniki, biszkopty, sucharki, wafle itp.,
  • ciasta i ciastka,
  • pizza,
  • bułka tarta.

Gluten dodaje się również do wielu innych produktów, takich jak: wędliny, konserwy, jogurty, nabiał, sosy, sałatki, słodycze, przyprawy, zupki chińskie, smakowe alkohole, aromaty, suplementy diety itd. Dlatego też decydując się dietę bezglutenową powinno się bardzo uważnie czytać wszystkie etykiety.

pexels-photo-533268

Źródło:

https://www.womenshealth.pl/

filipendula-ulmaria-meadowsweet-achillea-millefolium-yarrow-161503

Tłuszcz tłuszczowi nierówny

Czy jesteś pewien, że dostarczasz swojemu dziecku wszystkie najważniejsze witaminy i składniki mineralne? Każdy rodzic bardzo dba o zbilansowaną dietę swoich pociech i stara się zapewnić mu jak najlepsze warunki do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Tutaj łatwo dać się złapać w pułapkę – ograniczamy dzieciom tłuszcze, aby nie miały nadwagi, jednak nie zapominajmy, że tłuszcz jest nam jak najbardziej potrzebny. Trzeba tylko wiedzieć jaki tłuszcz.

pexels-photo-672051

Ludzie często mają bardzo mylne pojęcie tłuszczu i najczęściej kojarzą go z czymś tuczącym i bardzo niezdrowym. Mamy tak złe zdanie o nim, że najchętniej wyeliminowalibyśmy ten składnik z całej naszej diety. To ogromny błąd! Tłuszcz jest nam niezbędny do życia, a naszym dzieciom do prawidłowego rozwoju. Jedyną kwestią do zastanowienia jest wybór odpowiedniego tłuszczu, który dostarczy młodemu organizmowi źródła energii oraz materiał budulcowy do wzrostu i harmonijnego rozwoju.  Najważniejsze to ograniczyć złe tłuszcze do minimum, na rzecz tych dobrych.

Mamy złą wiadomość dla wszystkich łasuchów – jeśli lubisz słodycze i przekąski w postaci ciastek, batonów, czekoladek, paluszków, chrupek czy chipsów – prawdopodobnie zjadasz (lub zjada Twoje dziecko) bardzo dużą ilość groźnego tłuszczu palmowego, który prowadzi do niebezpiecznej choroby miażdżycowej. Jeśli uważnie czytasz etykiety i sięgasz tylko po produkty, w których nie ma tłuszczu palmowego – to świetnie. Jeśli dotąd nie zwracałeś na to uwagi, proponujemy zacząć od znacznego ograniczenia tego typu przekąsek, aby z czasem całkowicie je wykluczyć. Zamiast tego należy wdrożyć zdrowe tłuszcze obecne w olejach roślinnych i tranie. Chronią one nie tylko zdrowie dziecka, ale i wspomagają pracę mózgu poprzez poprawę koncentracji i zapamiętywania. Udowodniono, że wpływają korzystnie na układ nerwowy, uspokajając dzieci z nadpobudliwością. Warto wiedzieć, że niedobór dobrych tłuszczy stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia oraz grozi częstymi infekcjami, zahamowaniem wzrostu oraz zmianami skórnymi i zaburzeniami nerwowymi.

Dobre, zdrowe tłuszcze to np. omega-6, które występują w nasionach roślin oleistych.  Taką rośliną jest np. wiesiołek, pospolita roślina pokrywająca polskie łąki i nieużytki. Posiada ona wiele cudownych właściwości, jak np. wzmacnianie układu odpornościowego, odbudowa i regeneracja komórek nerwowych, profilaktyka alergiczna i nowotworowa. Olej z wiesiołka dostarcza również wiele cennych witamin, ułatwia trawienie oraz przyspiesza spalanie tłuszczów. Jego dodatkową zaletą jest uniwersalność w stosowaniu – możesz dodawać go do wszystkich potraw.

pexels-photo-533268

Innym źródłem zdrowego tłuszczu jest omega-3, którego świetnym przedstawicielem jest olej lniany. Jest to jedyny olej, który zawiera tak dużo omega-3 i jest podstawą diety antynowotworowej opracowanej przez dr Johanne Budwig. W diecie tej najważniejsza jest pasta z białego sera, przyprawy oraz olej lniany.  Stosowany u dzieci wspomaga procesy uczenia się i zapamiętywania. Idealnie sprawdza się u małych sportowców, gdyż przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej, a jednocześnie jest dobrym źródłem energii. Olej lniany można dodawać do surówek, sałatek, makaronów czy ziemniaków. Trzeba jednak pamiętać, że nie wolno go podgrzewać ani używać do smażenia, ponieważ traci swoje drogocenne właściwości oraz staje się niezdrowy.

Robimy tak wiele potraw z dyni, że zapominamy, że z jej pestek możemy wydobyć olej ze wspaniałymi właściwościami zdrowotnymi. Olej ten już wieki temu znalazł swoje zastosowanie w medycynie ludowej m.in. jako lek na pasożyty przewodu pokarmowego. A czy wiesz, że składniki zawarte w pestkach dyni korzystnie wpływają na funkcjonowanie prostaty u mężczyzn? Regularne stosowanie tego oleju zmniejsza ryzyko dolegliwości i infekcji związanych z układem moczowym. Olej z pestek dyni sprawdza się na pieczywie zamiast masła lub jako dodatek do sałatek, past czy białego sera.

capsule-pill-health-medicine

Jeśli zaś zależy Ci przede wszystkim na podreperowaniu swojej i dziecka odporności, warto pomyśleć o tranie. Dobry tran zawiera cenne tłuszcze i witaminę D, które nie tylko poprawiają odporność na choroby, ale i zapobiegają krzywicy oraz zmniejszają ryzyko chorób autoimmunologicznych i nowotworów.

Źródło:

http://ufamynaturze.onet.pl/

Christmas theme cookies

Pyszne ciasteczka na Mikołajki

Nie ma lepszego dnia na wypiek pierwszych świątecznych ciasteczek niż właśnie 6 grudnia. Wykorzystaj Mikołajki na próbę generalną przed Wigilią i upiecz dzisiaj coś pysznego dla bliskich. Pokażemy Ci kilka wariantów popularnych, klasycznych i kruchych ciasteczek.

cookies-christmas-xmas-baking

 

  1. Kruche choinki

Składniki:

Ciasto (na ok. 5 choinek o wys. 10cm):

- 4 szklanki mąki pszennej

- 1 kostka margaryny

- ¾ szklanki cukru pudru

- 4 żółtka

- 4 łyżki śmietany 18%

- szczypta soli

Pozostałe:

- kilka foremek jednego wzoru w różnych rozmiarach

- lukier w kolorze zielonym

- ozdoby do dekoracji: kolorowe kuleczki, śnieżynki, gwiazdki, posypki

Przygotowanie:

Mąkę przesiewamy, dodajemy drobne kawałki margaryny, żółtka, cukier, śmietanę oraz szczyptę soli. Całość siekamy, a następnie szybko wyrabiamy dłońmi. Gotowe odstawiamy na 30 minut do zamrażarki.

Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość ok 4 mm i wykrawamy odpowiednie kształty. Jeśli nie mamy foremek możemy użyć różnej wielkości szklanek, kubków, nakrętek. Gotowe dziurkujemy widelcem.

Ciasteczka wkładamy do nagrzanego do 180st C piekarnika i pieczemy ok. 20 minut. Gotowe odkładamy na chwilkę do przestudzenia, po czym smarujemy przygotowanym własnoręcznie lub kupionym lukrem. Złożone od razu posypujemy ozdóbkami i pozostawiamy do całkowitego spojenia się elementów.

07897defff011ac3829e1b02a92a1d9104862edd

  1. Waniliowa ciasteczka z Rudolfem

Składniki:

Ciasto (na ok. 50-60 ciasteczek)

- 350g mąki pszennej

- 180g masła

- 200g cukru pudru

- 1 duże jajko

- 1 żółtko

- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Dodatkowo:

- 50g czekolady mlecznej

- groszki czerwone

- klej jadalny

Przygotowanie:

Do przesianej mąki dodajemy zimne, posiekane masło i pozostałe składniki. Zagniatamy jednolite, gładkie ciasto. Owijamy folią spożywczą i chłodzimy w lodówce przez 30 minut. Po schłodzeniu wałkujemy ciasto na grubość około 3 mm, podsypując delikatnie mąką. Foremką wycinamy ciasteczka i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując niewielkie odstępy między ciastkami. Pieczemy w temperaturze 170 st. C przez około 8-10 minut. Gotowe, ostudzone ciasteczka dekorujemy czekoladą. Noski przyklejamy za pomocą kleju cukierniczego lub czekolady.

4e7767b0cf54f03c722a9045904dc6ada774c410

  1. Świąteczne markizy

Składniki:

- 300g mąki pszennej

- 200g masła lub margaryny

- 100g cukru pudru

- 1 żółtko

- 2 łyżki śmietany 18%

- szczypta soli

- cukier waniliowy

+ marmolada o dowolnym smaku i cukier puder do posypania

Przygotowanie:

Z podanych składników zagnieść kruche ciasto. Zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok 30 min. Stolnicę posypać mąką. Rozwałkować ciasto i wycinać dowolny kształt ciastek ( szklanką lub foremką) W co drugim zrobić dziurkę np. gwiazdką. Piec ok 10-15 min. Po ostygnięciu pełne ciasteczka smarować marmoladą a z dziurką przykrywać je. Na koniec posypać cukrem pudrem. Z tej porcji wychodzi ok 30 sztuk ciasteczek.

62b3e5e556a8f0f02f76d9f0342a9a39d2721eb3

  1. Świąteczne ciasteczka kruche

Składniki:

- 200g miękkiego masła

- ½ szklanki cukru pudru

- 2 szklanki mąki

- ½ łyżeczki soli

- 1 łyżka kakao

Przygotowanie:

Przygotowanie : Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodajemy mąkę, kakao i sól i wszystko dokładnie miksujemy. Ciasto podziel na 2 części. Do jednej dodaj kakao i dokładnie połącz składniki. Formujemy kulę, owijamy w folię aluminiową i wkładamy do lodówki na 1 godzinę. Rozwałkowujemy i wycinamy kształty. ( ja rozkawałkowuję ciasto na papierze do pieczenia, wtedy ciasteczka nie lepią się do blatu). Piecz ciasteczka przez 12-15 minut w temperaturze 160 stopni.

 f67b6f9abfeb3b1ce7ea5475245d8074c1294c8d

  1. Kruche ciasteczka z dżemem

Składniki:

Ciasto ( na 25-30 ciastek):

- 300g mąki krupczatki

- 200g zimnego masła

- 100g cukru pudru

- 3 żółtka

- mały słoiczek ulubionego dżemu lub powideł

Przygotowanie:

Mąkę posiekać z masłem (masło powinno być w małych kawałeczkach), a następnie dodać żółtka i cukier. Wszystko połączyć i szybko zagnieść w kulę. Włożyć na pół godziny do lodówki. Po tym czasie rozwałkować ciasto (na grubość ok. 5 mm;) na podsypanym mąką blacie. Foremką do ciasteczek wykrawać odpowiedni kształt, w połowie wykrojonych ciasteczek zrobić otwór (najłatwiej specjalną wykrawaczką, ale można też użyć małej nakrętki lub innego narzędzia). Piec w 200 stopniach ok. 8-10 minut. Ciastka są gotowe, gdy tylko zaczną rumienić się na brzegach. Wyciągnąć je razem z blaszką do całkowitego ostudzenia. Po tym czasie na każde ciasteczko bez dziurki nałożyć 1/2 łyżeczki dżemu lub powideł i łączyć z ciastkiem z dziurką. Posypać cukrem pudrem.

e2bf5e2bbbc36fa46465076d38d30f47ab36d8b3

 

Źródło:

Zdjecia gotowych ciastek pochodzą z portalu przyslijprzepis.pl

https://www.przyslijprzepis.pl/