Stara panna czy singielka

Jeszcze nie tak dawno temu kobietę po trzydziestce, która nie posiada męża nazywano „starą panną”. Ale nie dzisiaj. Czasy się zmieniają, zmieniają się też ludzie i obyczaje. Coś, co było nie do pomyślenia kilkanaście lat temu dziś należy do porządku dziennego. Współcześnie pojęcie „starej panny” już powoli odchodzi do lamusa, a w jego miejsce pojawia się nowe – singielka.

elegant woman

Nie ma męża, bo z pewnością ma koszmarny charakter. Nikt jej nie chce, bo jest egoistyczną zołzą, od której faceci zwyczajnie uciekają gdzie pieprz rośnie. Czy rzeczywiście to są powody tego, że niektóre kobiety po trzydziestce są niezamężne? Czym tak naprawdę różni się singielka od starej panny?

W bardzo powierzchownym tłumaczeniu mówi się, że ta pierwsza to kobieta świadoma swoich wartości, pewna siebie i w pełni samodzielna. Stara panna natomiast jest nieszczęśliwa, zgorzkniała i po prostu samotna. Trudno jest znaleźć jej życiowego partnera, więc skazana jest na mieszkanie z kotami w ciasnej kawalerce.

singielka

Trend, który gloryfikuje ludzi samotnych i niezależnych zazwyczaj jest dużo wyraźniejszy w dużych miastach. I właśnie tu widać największą różnicę. W wielkich metropoliach nikogo już nie dziwi to, że ktoś świadomie zdecydował się na życie w pojedynkę, bez zbędnych obciążeń, zależności i zobowiązań. Taka sama osoba na wsi lub w mniejszej miejscowości może zostać nazwana właśnie starąFull length of casual woman standing with travel suitcase - isolated on white background panną.

Dobrze jest uświadomić sobie, że współcześnie bycie singlem to w większości przypadków absolutnie świadomy wybór konkretnej osoby. Najprawdopodobniej posiada ona w życiu inne priorytety, niż ktoś, kto marzy o założeniu rodziny i posiadaniu gromady dzieci. Nie oznacza to, że są one mniej ważne. Współczesne społeczeństwo jest też coraz bardziej nastawione na osiąganie sukcesów. I to kolejny powód, dlaczego niektórzy wybierają życie w samotności. To podstawowy warunek, który gwarantuje im osiągnięcie sukcesu w pracy, który niejednokrotnie wymaga częstych wyjazdów i zostawania po godzinach.

Związek to także umiejętność pójścia na kompromis. Społeczeństwo, które nastawione jest głównie na realizowanie własnych potrzeb rzadko kiedy dobrze sobie z tym radzi. O niebo lepiej jest więc żyć w pojedynkę, bez konieczności ustępowania w niektórych sytuacjach innej osobie. To nie jest postawa ani naganna, ani wyjątkowo dobra. Po prostu należy zrozumieć fakt, że tak, jak istnieją osoby bezustannie ustępujące innym, tak są też takie, które wolą realizować wyłącznie własne potrzeby.

Jaka jest więc podstawowa różnica? Mianowicie taka, że singielki to odważne kobiety, które dumnie stawiają czoła światu i osiągają wiele sukcesów. Nie oznacza to jednak, że tak pozostanie do końca życia. Granica wieku, w którym kobiety wychodzą za mąż nieustannie idzie w górę. Wkrótce więc także i one staną na ślubnym kobiercu. Pełne poczucia własnej wartości, spełnione i szczęśliwe. Bycie singlem nie jest więc już żadnym wstydem!

Źródła: www.kobieta.wp.pl, www.wasz.styl.pl