Foch – drugie imię kobiety?

Doskonale wiemy o tym, że kobiety miewają swoje „humorki”. Niekiedy nawet bez żadnej konkretnej przyczyny obrażają się lub – co gorsze – „strzelają focha”. Niektórzy twierdzą, że zachowują się w ten sposób tylko te panie, które w swoim życiu nie zaznały szczęścia lub ktoś im to szczęście odebrał. Inni uważają, że taka jest właśnie kobieca natura. A jak jest naprawdę?

foch4

Który z panów nie spotkał w swoim życiu kobiety, która miewa huśtawki nastrojów. Potrafi od rana tryskać dobrym humorem, a po południu nagle traci go zupełnie i jest zła dosłownie o wszystko. Nie pomagają wówczas czułe słówka, bukiety kwiatów i czekoladki. Zły humor dopada ją znienacka i nie potrafi ustąpić, a ona nie umie nawet podać konkretnej przyczyny, po prostu tak jest. Tego typu sytuacje potrafią nawet najbardziej cierpliwego mężczyznę wyprowadzić z równowagi.

Tak zachowująca się kobieta zazwyczaj nazywana jest „zołzą”. Według słownika języka polskiego jest to osoba płci żeńskiej, która z natury jest dokuczliwa i kłótliwa. Oczywiście nigdy nie robi tego celowo. Taka jest po prostu jej natura lub też styl bycia. A gdy tylko wypomni jej się tę negatywną cechę charakteru ona po prostu… obraża się.

foch3foch2

Skąd biorą się fochy?

Psycholodzy twierdzą, że ich źródła należy doszukiwać się jeszcze w dzieciństwie. To wtedy małym dziewczynkom powtarza się nieustannie, aby nie złościły się, bo przecież „złość piękności szkodzi”. Nie należy więc okazywać gniewu, muszą być delikatne, subtelne, empatyczne, czyli jednym słowem „kobiece”. Dodatkowym problemem jest nutka tajemnicy, w którą owiana jest fizjologia kobiet. Efekt tego typu postępowania jest taki, że kobieta nauczona jest nie okazywać swoich prawdziwych uczuć i emocji.

W społeczeństwie utrwalił się poprzez to stereotyp cichej i wycofanej kobiety. Kiedy więc któraś z nich zaczyna głośno i wyraźnie mówić o tym, co jej nie odpowiada wszyscy wokół od razu postrzegają ją jako humorzastą i agresywną. Faktem jest, że często swoją opinię wyrażają w sposób niezwykle emocjonalny, co może zostać odczytane jako niewłaściwe. To właśnie tutaj narodziło się pojęcie kobiecego „focha”.foch5

Na niekorzyść kobiety wpływa też sytuacja, gdy nie uda jej się jednak osiągnąć zamierzonego celu. Jej naturalną reakcją jest wówczas złość bardzo często połączona z płaczem. Nie ma co ukrywać, że rzeczywiście kobiece emocje dużo częściej biorą górę i ciężko jest je powstrzymać. Należy jednak zawsze pamiętać o tym, że taka właśnie jest natura kobiety. Bardzo często traktowana jest ona jako potężny atut, ma jednak swoje mankamenty. Odpowiednio tłumiona już od dzieciństwa w dorosłym życiu zaczyna przybierać zupełnie inną formę. Tym samym niewypowiedziany gniew przez dojrzałą kobietę okazywany jest poprzez głęboką urazę, natomiast niewypowiedziana złość – fochem.

Kiedy z kolei nie potrafimy rozpoznać i odpowiednio zamanifestować swoich prawdziwych uczuć może to w konsekwencji doprowadzić do biernej agresji, która sprawi, że kobieta zacznie być postrzegana jako humorzasta i wiecznie sfochowana. Problemy tego typu mogą jednak zostać zniwelowane. Najważniejsze jest uświadomienie sobie tego, że może być inaczej, a zbytnia emocjonalność lub tłumienie jej w sobie nie jest stanem, który musi z założenia nieustannie nam towarzyszyć. Po zdiagnozowaniu problemu można udać się na terapię, podczas której kobieta ma możliwość nauczenia się prawidłowego komunikowania o swoich emocjach. Czasem jednak wystarczy jedynie silna wola i umiejętność prowadzenia szczerych rozmów z najbliższymi.

Źródła: www.kobieta.onet.pl, www.psychologia.pl