physio-foam-roller-1024x682

Jak używać roller’u do masażu mięśni?

                Foam roller, czyli piankowy wałek do masażu podbija środowisko trenujących ludzi. To świetny przyrząd uzupełniający ćwiczenia regenerujące po treningu. Co daje masowanie napiętych mięśni? Rozluźnia je, poprawia ich elastyczność i kurczliwość. Jak wobec tego poprawnie używać rollera?

Foam+Roller+-+Depositphotos_182430812_original+small

 

Roller do masażu to absolutny hit, polecany przez fizjoterapeutów jako uzupełnienie ćwiczeń rozciągających i relaksujących po treningu.  Zazwyczaj wykonany jest z wytrzymałej, syntetycznej pianki ukształtowanej w podłużny walec o gładkiej lub karbowanej powierzchni. Ćwiczenia z rollerem są dziecinnie proste – wystarczy podłożyć wałek pod mięsień, który wymaga rozmasowania i wykonywać podłużne, powolne „rolowanie”.  Dzięki temu możemy rozbić wszystkie zgrubienia, które powstały na skutek przeciążeń w układzie mięśniowym.

 

Foam roller – korzyści

Jak dochodzi do przeciążeń w mięśniach? Np. gdy niewłaściwie rozplanujemy wysiłek fizyczny, zbyt intensywne treningi wykonywane nieregularnie i bez koniecznych przerw na regenerację. Błędem jest również pomijanie etapu rozciągania, który powinien być zawsze obowiązkowym punktem po każdym treningu. Takie błędy prowadzą do utracenia przez mięśnie, stawy i kości elastyczności. To z kolei generuje ból i dyskomfort odczuwany jako ciągnięcie.

 

Automasaż wykonywany za pomocą rollera pomoże Ci rozbić zgrubienia powstałe na tkance łącznej oraz wspomoże produkcję kolagenu. Dzięki temu powięź staje się bardziej elastyczna, co zminimalizuje pojawianie się bólu i ochroni przed kolejnymi kontuzjami. Roller zwiększy ruchomość stawów, poprawi kurczliwość mięśni, a proces regeneracji organizmu po wysiłku trwa o wiele krócej.  Znajduje również zastosowanie przy poprawie krążenia, redukcji tkanki tłuszczowej i cellulitu. Jest doskonały przy ujędrnianiu ciała, a dodatkowo utrwala efekty treningu. Jeśli skarżysz się na bóle kręgosłupa, to również rozwiązanie dla Ciebie. Roller redukuje ból powstały na skutek przykurczu i przeciążenia mięśni przykręgosłupowych, czyli ucisku. Rolowanie rozluźnia spięte mięśnie i pozwala uwolnić się od dyskomfortu.

AUTOMASSAGE_186667853_fotolia

Kiedy i po co używać rollera?

  1. Łagodzenie zakwasów i potreningowego bólu mięśni

Każdy, kto uprawiał kiedykolwiek sport (w różnej postaci) zna nieprzyjemne i bolesne uczucie w mięśniach. Zakwasy potrafią utrzymywać się od 24 do 48 godzin po intensywnym treningu. Roller znacząco zmniejsza ból i zakwasy w mięśniach.

 

  1. Łagodzenie skutków stresu

Ćwiczenia na rollerze zmniejszają poziom kortyzolu po treningu. Dzięki temu rozładowujesz powstałe napięcia w mięśniach.

 

  1. Lepsza elastyczność oraz zwiększony zakres ruchu stawów

Stretching i regularne rozciąganie to połowa sukcesu. Używanie rollera znacznie zwiększają elastyczność ciała.

 

  1. Lepsza cyrkulacja

Roller poprawia krążenie, rozbijając miejsca, gdzie przepływ krwi może być utrudniony. Cyrkulacja, czyli roznoszenie tlenu po całym organizmie, jest niezwykle ważne dla ogólnego stanu zdrowia.

 

  1. Zapobieganie kontuzjom i obrażeniom

Regularne masaże oraz odpowiednie techniki rozciągania zapobiegają urazom, naciągnięciom i naderwaniom mięśni.

 

  1. Wysmuklenie i kształtowanie sylwetki

Roller wspomaga rozbijanie tkanki tłuszczowej, uelastycznia skórę i redukuje cellulit oraz potęguje efekty treningu.

 

Źródło:
http://wformie24.poradnikzdrowie.pl/

back view shoulder press

10 złotych zasad treningu siłowego

Zacząłeś budować mięśnie i marzy Ci się forma życia? Jesteś w stanie to osiągnąć przestrzegając zaledwie 10 zasad, które pomogą Ci pozbyć się zbędnego balastu, wyrzeźbić ciało i cieszyć się doskonałą kondycją.

Male fitness model showing sixpack abdominal

 

  1. Wyprostuj się

Pamiętaj o zachowaniu prawidłowej postawy podczas ćwiczeń np. ze sztangą. Wyginanie pleców w łuk przy treningach z ciężarami powoduje dużo większy nacisk na kręgi, co może prowadzić do ich uszkodzenia. Zaleca się przy ćwiczeniach w pochyleniu nie stać przodem do lustra, tylko bokiem z przekręconą głową, aby kontrolować w ten sposób sylwetkę podczas wysiłku.

  1. Liczy się efektywność

W budowaniu masy mięśniowej liczy się przede wszystkim efektywny, skuteczny trening. Wystarczy, że wejdziesz na siłownię, popracujesz na maxa i wyjdziesz zanim pojawi się kortyzolowa ochrona. Poziom tego hormonu rośnie aż o 49% po wysiłku, a to z kolei przekłada się na zahamowanie przyrostu mięśni. Dzieje się tak kiedy za długo trenujesz lub nie zjesz po wysiłku posiłku bogatego w białko i węglowodany. Jeśli chcesz, aby Twoje mięśnie urosły, możesz trenować krótko, ale uczciwie.

  1. Pilnuj sylwetki

Podczas ćwiczeń na nogi dopilnuj, aby Twoje nogi się nie uginały i nie trzęsły. Nie dość, że źle to wygląda, to jeszcze naraża Cię na poważne ryzyko kontuzji. Stopy ustaw na szerokość barków, równolegle do siebie.  Jeśli obniżasz pozycję, rozpocznij to od wypchnięcia bioder w tył. Dopiero po tym zacznij uginać kolana. Pod żadnym pozorem nie wykraczaj nimi poza linię palców.

Muscular athlete bodybuilder man on a gray background

  1. Odpoczywaj

Tak, jedną z zasad jest pilnowanie czasu regeneracji po treningu. Nawet jeśli czujesz się na siłach, nie musisz chodzić na siłownię codziennie. Pamiętaj, że mięśnie rosną po, a nie podczas treningu. Aby to się działo, organizm musi mieć chwilę, by dojść do siebie po intensywnym wysiłku. Dodatkowo zmieniaj program treningowy co minimum 8 tygodni, aby pracę podejmowały coraz to inne partie ciała.

  1. Panuj nad ciężarami

Huśtanie ciałem i ciężarami podczas treningu to najszybsza droga do kozetki fizjoterapeuty. Szybkie, niekontrolowane ruchy nie dość, że mogą  nabawić Cię kontuzji, to jeszcze nie pomagają utrzymać dobrej techniki ćwiczenia, która jest niezbędna przy budowaniu sylwetki i formy. Zawsze unoś  opuszczaj ciężary w określonym tempie i po określonym torze.

  1. Podążaj za instynktem

Nie ma co zgrywać bohatera –  jeśli podczas ćwiczeń pojawia się silny ból, to znak, że trzeba przestać. Ból to sygnał, że dzieję się coś niepożądanego. Może to tylko zwykłe zmęczenie mięśni, wtedy należy porządnie odpocząć. Jeśli jednak to nic nie daje i ból nie ustępuje – zgłoś się do lekarza zanim nabawisz się porządnej kontuzji.

  1. Znajdź czas na trening

Zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze jesteśmy w stanie chodzić 5 razy w tygodniu na siłownię. Aby zobaczyć pierwsze efekty i postęp, poświęć na początku 3-4 dni w tygodniu na trening. Jeśli zdarzą się tygodnie, że będziesz w stanie pójść tylko raz – to idź. Mięśnie stają się słabsze dopiero po ok. 3 tygodniach lenistwa, dlatego aby utrzymać je w formie, trzeba im regularnie dostarczać wysiłku.

  1. Zmieniaj plan

Strong young man working out with kettle bell

Budowanie masy mięśniowej to niestety plan długoterminowy, często kilkumiesięczny albo i dłuższy. Dlatego realizowanie tego samego programu każdego tygodnia można Cię naprawdę znudzić. A dodatkowo, przyzwyczajony organizm przestanie rozwijać się w tym samym tempie, co na początku. Zmieniaj plan treningowy co 2-3 miesiące.

  1. Coś więcej niż brzuszki

Niestety tradycyjne brzuszki to za mało, aby osiągnąć kaloryfer na brzuchu. Spięcia brzucha wzmacniają i rzeźbią mięśnie, jednak często zakryte są one przez solidną porcję tłuszczu. Aby sześciopak ujrzał światło dzienne trzeba spalać solidną porcję kalorii.

  1. I znowu – efektywność.

Wcale nie trzeba spędzać 5 godzin dziennie na siłowni, aby dorobić się wymarzonych mięśni. Wystarczy naprawdę 30 minut intensywnego wysiłku na 100%, aby zbudować formę.

Źródło:

https://www.menshealth.pl/fitness/

Anzeichen-einer-Schwangerschaft

Problem z rozstępem mięśni prostych brzucha

Głodujesz na diecie, wylewasz siódme poty na siłowni, a Twój brzuch po ciąży nadal wygląda jakbyś nosiła w nim dziecko? Sprawdź czy nie dotyczy Cię problem z rozstępem mięśni prostych brzucha.

ssw33-bauchmuskeln

Często zdarza się, że mimo ogromnego wysiłku, brzuch nie wraca do formy po ciąży. Warto wtedy sprawdzić czy nie doszło do stałego rozejścia mięśni prostych brzucha, ponieważ w takiej sytuacji żadna dieta ani treningi (oprócz odpowiednio dopasowanych ćwiczeń) nie pomogą. Dowiedz się jak przeprowadzić autobadanie, które pomoże Ci wykryć rozejście kresy białej.

Wiele kobiet bardzo szybko po porodzie, zaczyna pracować nad mięśniami brzucha, aby zgubić nadprogramowe kilogramy oraz ujędrnić rozciągniętą podczas ciąży skórę. Nic więc dziwnego, że niepokoimy się lub zniechęcamy, gdy pomimo zdrowej diety i aktywności fizycznej, nasz  brzuch nadal wygląda jak balon. Jeśli do tej pory żaden lekarz ani fizjoterapeuta nie oglądali pod tym kątem Twojego brzucha, najpierw sama sprawdź czy nie masz rozstępu mięśni prostych brzucha.

Jak dochodzi do rozstępu mięśni prostych brzucha?

Mięśnie proste brzucha to inaczej kresa biała, czyli kolagenowe pasma (rozcięgna mięśni), które ciągną się od najniższej części mostka do spojenia łonowego, między mięśniami prostymi brzucha (czyli tymi, które u niektórych widoczne są jako „sześciopak”). Znamiennym jest, że podczas ciąży u wielu kobiet w miejscy kresy białej powstaje ciemna kreska – tym ciemniejsza, im ciemniejsza jest karnacja przyszłej mamy. Ciemna kreska biegnie pionowo przez sam środek brzucha. Odpowiedzialna jest za to powiększająca swoje rozmiary macica, która powoduje rozciąganie m.in. mięśni i rozcięgien podczas ciąży.

Nie należy się tym zjawiskiem przejmować, ponieważ jest to zupełnie normalne podczas ciąży i dotyczy wszystkich ciężarnych. To, co różni niektóre kobiety, to powrót do formy sprzed 9 miesięcy. Wpływ na to ma oczywiście wiele czynników, takich jak uwarunkowanie genetyczne, metabolizm, hormony, dieta oraz aktywność ruchowa i inne. Nie jest natomiast powiedziane, że osoby, które były i są fit, nie dotknie tego typu problem. Nawet najsilniejsze mięśnie brzucha przed ciążą nie są w stanie uchronić przed rozstępem, ponieważ rosnące w brzuchu dziecko musi mieć miejsce. Czasem wręcz,  mocne mięśnie, które są mniej elastyczne, mają większą szansę rozejść się mocniej niż te bardziej rozciągnięte. Do tego nieodpowiednie ćwiczenia w trakcie ciąży mogą tylko pogłębiać ten problem.

Pregnancy

Jak rozpoznać rozejście kresy białej i jak to sprawdzić u siebie?

Wystarczy, że poobserwujesz Trochę swoje ciało – czy masz wystający brzuszek? Stożkowatą wypukłość, która pojawia się w okolicy pępka (zwłaszcza podczas napinania mięśni przy czynnościach przypominających klasyczne „brzuszki”)? Zauważalne ruchy jelit? To te najbardziej widoczne i wyczuwalne objawy. Z tych mniej dostrzegalnych warto wymienić ból w dolnej części pleców lub nietrzymanie moczu. Pamiętaj zgłosić się do lekarza po zakończonym połogu, aby fachowo ocenił stan powłok brzucha. Jeśli nie zrobiłaś tego po ciąży, a Twój brzuch nadal wygląda kiepsko – warto i tak wybrać się do lekarza, który za pomocą USG zbada ewentualną przepuklinę brzuszną lub rozejście kresy białej.

Czas na autobadanie – połóż się na plecach, zegnij nogi, a stopy oprzyj płasko na ziemi. Jest to pozycja podobna do „brzuszków”, ponieważ teraz należy z wydechem unieść głowę oraz górną część tułowia, tak jakby się chciało zrobić brzuszek. Przy tak napiętej pozycji dwoma palcami (wskazującym i środkowym) jednej ręki, przesuwaj się powoli między mięśniami prostymi brzucha, od mostka do pępka i dalej, aż do spojenia łonowego. Jeżeli 2 (lub więcej) palce zapadają się do środka na jakimś odcinku między mięśnie proste, możesz podejrzewać u siebie rozstęp mięśni brzucha. Zazwyczaj rozejście jest największe w okolicy pępka.

Czy się pozbyć rozstępu kresy białej?

Jeśli po wykonaniu badania utwierdziłaś się, że dotyczy się problem rozstępu, czas na potwierdzenie diagnozy u specjalisty. Skonsultuj się z terapeutą okołoporodowym, fizjoterapeutą lub rehabilitantem, który pomoże Ci dobrać najskuteczniejsze ćwiczenia angażujące mięśnie poprzeczne oraz mięśnie głębokie. Tutaj kluczowa jest praca w jak najgłębszych partiach ciała, dlatego efekty są mało spektakularne (z zewnątrz), jednak bardzo ważne w przywracaniu brzucha do formy.

uesthetic-hero-image

 

Źródło:

https://www.womenshealth.pl/zdrowie/

Divertikel-Vorbeugung-1024x684

Marsz tak samo skuteczny jak bieganie – spróbuj!

Chcesz schudnąć kilka kg bez spędzania kilku godzin dziennie na siłowni? Jest to możliwe! I nie, nie chodzi o bieganie, którego być może też nie lubisz. Możesz przetestować wolniejszą formę biegania, czyli marsz. To prosty, przyjemny i równie skuteczny sposób na zrzucenie wagi. Przekonaj się sam!

Yellow sneakers in a dasiy field. First person view

           

 

Zalety szybkiego marszu

Jeśli szukasz efektywnego sprzymierzeńca w walce z tłuszczem, a do tego zależy Ci na małym prawdopodobieństwie kontuzji podczas aktywności – spacerowanie jest dla Ciebie! Chodzenie należy do grupy ćwiczeń aerobowych, takich jak bieganie, pływanie, jazda na rowerze czy nordic walking, które najszybciej powodują spalanie tkanki tłuszczowej i zrzucanie nadprogramowych kilogramów. Czy wiesz, że dla zachowania zdrowia, kondycji i stałej wagi powinniśmy robić codziennie ok 10 000 kroków. To mniej więcej 6-8km każdego dnia (w zależności od długości kroku). Spacerowanie, oprócz pomocy przy odchudzaniu, ma wiele innych, istotnych zalet. Maszerowanie poprawia wydolność krążeniową, wzmacnia mięśnie, dotlenia organizm oraz poprawia samopoczucie. Poświęć minimum 30minut dziennie na spacer, aby od razu poczuć się lepiej i zdrowiej.

Happy girl with a dog in the field of flowers.

Jak przyspieszyć spalanie?

Mimo różnych korzyści, które można wyciągnąć dla siebie podczas spacerowania, zdajemy sobie sprawę, że mimo wszystko odchudzanie jest celem nadrzędnym dla wielu osób. Aby spalać tłuszcz szybciej, trzeba się postarać trochę bardziej niż leniwie spacerować. Zwykłe spacery zostaw na weekendowe spalanie po obiedzie, a na co dzień postaw na prawdziwy trening odchudzający. Jak to zrobić? Wystarczy kilka prostych trików.

Przede wszystkim zwiększ tempo chodzenia. Równanie jest proste – im szybszy marsz, tym więcej spalonych kalorii. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę ze spacerowaniem, zwiększaj prędkość stopniowo, przyzwyczajając organizm do wysiłku. Na początku może być trudno, jednak z każdym dniem będzie Ci szło dużo lepiej.

Kolejna kwestia to stałe wydłużanie czasu trenowania. Godzinny, szybki marsz to nawet 600 spalonych kalorii! Jednak dopiero po 30 minutach ćwiczeń, nasza tkanka tłuszczowa zaczyna ulegać spalaniu. Staraj się więc ćwiczyć minimum 40min na początku i stopniowo wydłużaj treningi.

Jak spalać jeszcze szybciej i więcej kalorii? Możesz zwiększyć wysiłek poprzez nałożenie na siebie specjalnego stroju, który przyspiesza spalanie tłuszczu lub nałóż na siebie ciepłe legginsy i grubszą bluzę. Do tego dołóż interwały, czyli specjalną metodę ćwiczeń, która ułatwia odchudzanie. To ćwiczenia naprzemienne, czyli raz ćwiczysz bardzo intensywnie, a za chwilę wracasz do swojego normalnego tempa. Co to oznacza dla Ciebie? Połącz chodzenie i bieganie – pół minuty idź, a potem 30 sekund biegnij. Już kilka serii takich ćwiczeń pozwoli Ci spalić o wiele więcej kalorii, niż przy samym maszerowaniu. Zauważysz też szybciej rezultaty regularnych treningów.

Nordic walking exercise adventure hiking concept - closeup of wo

A co myślisz o nordic walking?

Tak wiemy, kojarzy Ci się z grupką seniorów, którzy w ślimaczym tempie pokonują kilka alejek w parku. Dzieje się tak, ponieważ jest to sport, dla osób w każdym wieku i wielu starszych ludzi decyduje się na taką aktywność w późniejszym wieku, choć do innych celów treningowych niż Ty. Nordic walking to rodzaj marszu, który aktywuje 90% mięśni. Pracują ręce, nogi, brzuch, plecy i pośladki, a to oznacza, że spalasz o wiele więcej kalorii niż przy normalnym spacerowaniu.  Wykorzystaj kijki, narzuć odpowiednie tempo, zadbaj o prawidłową postawę i technikę, a szybko zauważysz pozytywne skutki maszerowania. Nordic walking to chodzenie po każdym terenie, a im bardziej zróżnicowany tym lepiej dla Twojej sylwetki.  Wchodzenie pod górkę wymaga więcej wysiłku, a to sprzyja kształtowaniu figury i gubieniu kilogramów.

Źródło:

http://zdrowie.wp.pl/fitness/

shutterstock-628591739

5 ćwiczeń na kształtne i jędrne pośladki

Koniec zimy zwiastują nie tylko powracające do kraju ptaki i pierwsze przebiśniegi, ale i tłumy na siłowni. Zastępy kobiet (i mężczyzn) walczą w pocie czoła o zgrabniejsze sylwetki na letni sezon. Na jakich partiach ciała skupiają się kobiety? Oczywiście na pośladkach! Dziś przedstawimy Wam 5 ćwiczeń, które pomogą Wam wymodelować kształtne pupy na lato.

ritka2-1980

 

Dla wielu kobiet piękna sylwetka to przede wszystkim płaski brzuch i jędrna, pełna pupa. Trening siłowy nastawiony na taki cel, będzie skupiał się przede wszystkim na zestawie ćwiczeń obejmujących głównie dolne partie ciała. Czy wiesz, że tylko odpowiednio dobrane ćwiczenia pozwolą Ci na osiągnięcie upragnionego rezultatu? To właściwy zestaw ćwiczeń wpływa na progres i na zmieniający się kształt naszych pośladków.

Należy pamiętać, że kobiece pośladki ściśle ukształtowane są zgodnie z fizjologią człowieka i pewne bariery mogą być niemożliwe do przeskoczenia. Pośladki zbudowane są z mięśnia pośladkowego wielkiego, pośladkowego średniego i małego. Aby skorygować kształt pupy musimy skupić się na mięśniu pośladkowym wielkim, który ma największy wpływ na to jak ogólnie prezentują się nasze pośladki. Dlatego też podczas treningu należy położyć szczególny nacisk na ćwiczenia angażujące właśnie te mięśnie.

Warto wiedzieć, że w wyglądzie naszych pup dużą rolę odgrywają…geny. To właśnie nasze dziedzictwo genetyczne często nie pozwala nam znacząco zmienić formy pośladków. Tkanka łączna kobiet, która buduje mięśnie pośladkowe ma często biologiczną tendencję do przerastania tłuszczem, co skutecznie przekłada się na gromadzenie w jej obrębie nadprogramową ilość tkanki tłuszczowej. W takim przypadku intensywne lub źle dobrane ćwiczenia mogą ewentualnie odchudzić dany obszar, przy okazji pogarszając wygląd samej pupy.

Very sexy young beautiful ass in thong. Beautiful athletic woman

Jakie ćwiczenia warto wdrożyć, aby mieć pewność, że angażujemy mięśnie pośladkowe wielkie i idziemy w dobrym kierunku ujędrniania pośladków?

Wznosy bioder

Klasyczne ćwiczenie wykonywane obecnie przez każdą kobietę, która marzy o tym, aby jej pośladki nabrały krągłego wyglądu. Wznosy bioder wykorzystują głównie siłę pracujących mięśni pośladkowych, co powiązane jest z wykorzystaniem ruchu wyprostu biodra. Nadają się idealnie do tego, aby budować pośladki, podnosić je, jak i nadawać im odpowiedniego kształtu. 

Wykroki w pochyleniu tułowia

Jest to jedna z opcji wykonywania wykroku, której ruch angażuje odpowiednio tylną taśmę mięśni nóg, sprawiając, że mięśnie pośladkowe otrzymują odpowiedni bodziec treningowy do wzrostu. Tutaj zaangażowanie polega na tym, że mocno rozciągamy mięśnie pośladkowe, dzięki czemu przejmują znaczną część pracy podczas powrotu sylwetki do pozycji wyprostowanej. 

Split squat

Zazwyczaj wykonywany jest na suwnicy Smitha. Jego mechanika jest nieco inna niż klasycznego przysiadu czy też wykroku. Wykonanie polega na zrobieniu całej liczby powtórzeń najpierw jedną kończyną a kolejno drugą, co pozwala na nieco odmienną stymulację mięśniową. Pamiętać należy o tym, aby maksymalnie wysunąć nogę zakroczną w tył, co pozwoli na mocną stymulację mięśni pośladkowych. 

Glute bridge

Jest to forma ćwiczenia, która nieco swoją mechaniką przypomina wykonywanie wznosów bioder ze sztangą. Różnica polega na tym, że całe ciało spoczywa w jednej płaszczyźnie na podłodze. Dzięki temu, podczas wyprostu sylwetki ciało musi mocno stabilizować pozycję neutralną tułowia. Pośladki, które są mięśniami posturalnymi, mocno zaczynają pracować i dają znać o sobie dzięki mocnemu paleniu. 

Przysiad bułgarski

Ostatnia pozycja na naszej liście to przysiad w formie jednonóż, gdzie kończyna zakroczna dodatkowo umieszczona jest na podwyższeniu. Tego typu ustawienie kończyn daje nam możliwość jeszcze mocniejszego dotarcia do pośladków, jak i mięśni czworogłowych ud. Wykonywanie przysiadów bułgarskich znacznie wspomaga kształtowanie mięśni pośladkowych, nadając im pełnego wyglądu, jak i podnosząc je ku górze.

 

Źródło:

http://www.sfd.pl/art/Fitwoman_uroda_/

diabetes-blood-sugar-diabetic-medicine-46173

Co musisz wiedzieć o połączeniu cukrzycy i sportu?

Jeśli myślałeś do tej pory, że cukrzyca wyklucza Cię ze sportowego, a nawet wyczynowego życia – byłeś w błędzie. Świetnym przykładem jest mistrz olimpijski oraz czterokrotny mistrz świata w wioślarstwie Michał Jeliński, który mimo choroby dokonał naprawdę wielkich rzeczy. Dowiedz się więcej jak łączyć sport z cukrzycą.

24298761582_2ee63fd2bc_b

 

Czy wysiłek fizyczny jest wskazany przy cukrzycy?

Cukrzyca typu 1

W przypadku chorowania na cukrzycę typu 1, nie ma spójnego stanowiska wśród lekarzy czy aktywność fizyczna szkodzi czy pomaga w niwelowaniu jej objawów oraz samym leczeniu.  To, co nie pozwala dojść do jednoznacznej odpowiedzi, to bardzo zróżnicowane stężenie glukozy we krwi podczas wysiłku. Żelaznym argumentem za wdrożeniem sportu w proces leczenia cukrzycy, jest znaczące zmniejszenie ryzyka powikłań naczyniowych, takich jak zawał serca czy udar mózgu.

pexels-photo-841130

Cukrzyca typu 2

Przy cukrzycy tego typu nie ma żadnych wątpliwości, że aktywność ruchowa jest jak najbardziej wskazana, a wręcz pożądana i stosowana jako jedna z metod leczenia. Jakie korzyści płyną dla osób, które uprawiają sport przy cukrzycy typu 2?

- sport chroni przed rozwojem choroby

- wysiłek spowalnia rozwój stanów przedcukrzycowych, tj. nietolerancji glukozy na czczo oraz po posiłku

- utrzymuje stałe stężenie glukozy we krwi

- zwiększa wrażliwość tkanek organizmu na działanie insuliny

- utrzymuje odpowiednią masę ciała, co jest szczególnie ważne dla cukrzyków.

pexels-photo-207381

Kiedy należy powstrzymać się od uprawiania sportu?

Wszelkie przeciwwskazania do podjęcia aktywności fizycznej powinien przedstawić lekarz prowadzący, który zna historię choroby oraz jej postępowanie.  Sport odradza się szczególnie, gdy choroba jest już zaawansowana, a jej powikłania zaczynają siać poważne spustoszenie w organizmie:

- retinopatia, czyli uszkodzenie naczyń krwionośnych w oku. Przy dodatkowym obciążeniu podczas ćwiczeń, może dojść do wylewu wewnątrz gałki ocznej, który uszkodzi siatkówkę.

- nefropatia cukrzycowa, czyli uszkodzenie naczyń krwionośnych w nerkach. Przy wzmożonym wysiłku może dojść do trwałego uszkodzenia nerek.

- jeśli chory ma stany hiperglikemii (kiedy stężenie glukozy we krwi przekracza 300mg/dl – cukrzyca typu 2, lub 250 mg/dl – cukrzyca typu 1).

- neuropatia autonomiczna, to kolejne powikłanie, które uniemożliwia uprawianie sportu. Jest to uszkodzenie nerwów obwodowych, które dodatkowy wysiłek fizyczny może doprowadzić do zaburzeń czuciowo-ruchowych.

- ciała ketonowe znajdujące się w moczu diabetyka.

Diabetyk przed podjęciem wysiłku fizycznego musi zmierzyć poziom glukozy we krwi. Nie wolno mu rozpocząć ćwiczeń, jeśli wynik jest zbyt niski. Należy pamiętać, że każda aktywność może obniżyć poziom cukru we krwi, dlatego zawsze należy mieć ze sobą przekąskę, która zawiera proste, łatwo przyswajalne cukry.

 

Źródło:

http://www.aktywnisportowo.pl/

pexels-photo-358416

Czy warto zrobić sobie przerwę od treningu podczas urlopu?

Wielu z Was pewnie chciałoby usłyszeć: Tak! 2 tygodnie słodkiego lenistwa i objadania się, to to, czego Twój organizm potrzebuje! Jednak spójrzmy prawdzie w oczy- nie możemy tak do końca powiedzieć. To ćwiczyć czy zrobić sobie krótką przerwę?

pexels-photo-703009

 

Dla regularnie ćwiczących wyjazd na dłuższy urlop lub okres świąteczny zawsze wiąże się z wątpliwościami dotyczącymi zawieszenia treningów. Zrobić sobie przerwę czy realizować plan treningowy?

Kilka dni przerwy to nie zbrodnia, a wręcz zbawienie dla zmęczonych, regularnie pobudzanych mięśni. Jeśli zazwyczaj ciężko trenujesz kilka razy w tygodniu, kilka dni przerwy przyda się Twoim mięśniom na  pełną regenerację i odpoczynek. Jeśli jednak wolne trwa dłużej niż 4-5 dni, warto pomyśleć o podjęciu jakiejkolwiek aktywności ruchowej.

I o ile na urlopie część z nas jest raczej aktywna, to dużo ciężej o to w święta, kiedy nasze celebrowanie opiera się w dużej części na siedzeniu przy stole i pochłanianiu kolejnych porcji jedzenia. Mimo, że jest to niezdrowe dla każdego, to najbardziej szkodliwe jest to dla osób, które na co dzień wkładają dużo energii w trzymanie się diety oraz regularne treningi.  Ich organizmy przyzwyczajone są do określonej liczby kalorii, porcji oraz wysiłku dla mięśni. 2 tygodnie przerwy od ćwiczeń i folgowania sobie w jedzeniu, może skutecznie rozleniwić nasz organizm oraz rozregulować metabolizm. Oczywiście wolne jest również po to, żeby po prostu odpocząć, dlatego forma ćwiczeń, którą wdrożysz może być nieco lżejsza niż zazwyczaj.

Najtrudniejsze jest zmobilizowanie się do treningu, kiedy wypadasz ze swojego zwykłego, codziennego rytmu. Łatwiej wbić się w rutynę, realizując schemat trening – praca – obowiązki – dom (lub praca – obowiązki – trening – dom), niż obudzić się o 11, jeść pół dnia i znaleźć chęci do treningu.  Najlepiej wpisać sobie w telefon przypomnienia z konkretną datą i godziną treningu lub zawiesić na lodówce kartkę z krótkim hasłem motywującym. Najważniejsze, żeby po prostu nie rezygnować całkiem z trenowania. Niech Twoja motywacją będzie świadomość, że trening fizyczny pomoże Ci w strawieniu zgromadzonego jedzenia, usprawni tempo opróżniania jelit, przyspieszy metabolizm, podniesie poziom energii i przyniesie ulgę zastanym mięśniom i stawom.

pexels-photo-864990

O tym jak powinien wyglądać sam trening, opowiedział ekspert Łukasz Gliszczyński, instruktor kulturystyki i ćwiczeń siłowych: Postawiłbym na ćwiczenia wielostawowe (martwe ciągi, przysiady, wyciskanie sztangi na ławce, wiosłowanie sztangą, wykroki). Taki trening angażuje dużą liczbę mięśni, co skutkuje efektywniejszym spalaniem tkanki tłuszczowej. W skrócie: pozbędziesz się świątecznej oponki.

Warto do tego dołożyć ćwiczenia rozciągające mięśnie taśmy przedniej (mięśnie czworogłowe i zginacze biodra, mięśnie klatki piersiowej, mięśnie brzucha), która może przykurczyć się podczas długotrwałego siedzenia przy stole. Wykorzystałbym ćwiczenia takie jak split squaty na mięśnie czworogłowe, rozpiętki na mięśnie klatki piersiowej, przenoszenia hantla za głowę w pozycji leżącej na plecach.

Dodatkowo warto wzmocnić taśmę tylną, rozciąganą podczas siedzenia. Zrób zgięcia nóg w pozycji leżącej (leg curl), martwe ciągi w wersji rumuńskiej, podciąganie na drążku podchwytem/ściąganie drążka wyciągu górnego.

Właściwy trening poprzedziłbym 15-20-minutową pracą nad mobilnością, wykorzystując roller na wskazane, skurczone grupy mięśniowe. Na koniec natomiast wrzuciłbym delikatny interwał w formie 1000 metrów na ergowiosłach.

Źródło:

https://www.menshealth.pl/fitness/

Krav-maga

To musisz wiedzieć o Krav Madze!

Krav Maga – tajemniczo i groźnie brzmiąca nazwa, kryje w sobie ogromną siłę i motywację do walki. Dowiedz się więcej o tym systemie i zdecyduj czy jesteś gotowy zacząć trening.

martial-arts-instructor-demonstrating-self-defense-against-a-knife-attack

 

Krav Maga – historia

Krav maga to z hebrajskiego „walka w bliskim kontakcie”, co chyba doskonale odzwierciedla główne założenie tego systemu walki. Został on opracowany dla Sił Obronnych Izralea i składa się z kombinacji najbardziej skutecznych technik pochodzących z boksu, jiu jitsu, judo, muay thai, zapasów i innych sztuk walki. Kojarzy się z MMA (mieszane sztuki walki)? I tak i nie. MMA również korzysta z różnych technik zaczerpniętych ze sztuk walki, jednak w przeciwieństwie do MMA, Krav Maga skupia się na rzeczywistych sytuacjach i najskuteczniejszych kontratakach, w tym z obroną trwale uszkadzającą przeciwnika.

Jest to system samoobrony i walki wręcz, zapoczątkowany w latach 30. XX wieku w Czechosłowacji przez Imiego Lichtenfelda oraz rozwinięty przez niego w kolejnych dekadach w Izraelu. Imi debiutował jako sportowiec w bardzo młodym wieku, uprawiał zapasy, boks, gimnastykę, jiu jitsu i taniec. W latach 30 z powodu sytuacji politycznej został postawiony w sytuacji realnego zagrożenia. Zorganizował grupę samoobrony, która strzegła żydowskiej dzielnicy. Doświadczenie zdobyte podczas wielu stoczonych walk z silnym przeciwnikiem, pozwoliło mu po wielu latach opracować własną odmianę systemu walki wręcz. Wspomnienie uzbrojenia z pałki i noże, pozwoliło oprzeć się na założeniu, że w walce z silniejszym i lepiej wyszkolonym przeciwnikiem, Twoim głównym atutem jest skuteczność ataku.

Krav Maga – opis systemu

Krav Maga bazuje przede wszystkim na podstawowych odruchach obronnych człowieka. Składa się z szeregu technik, w skład których wchodzą pchnięcia, dźwiganie, uderzenia i kopnięcia w okolice gardła, oczu, potylicy i krocze. Jest to żywa dyscyplina, gdyż cały czas ewoluuje. Doświadczenia i badania użytkowników pozwalają udoskonalać system oraz poszerzać go o nowe, skuteczniejsze rozwiązania.

Należy pamiętać, że krav maga nie jest sportem, gdyż z założenia służy nauce samoobrony. Nie ma w niej elementu współzawodnictwa i rywalizacji, a treningi nie służą uczestnictwie w zawodach, a wyłącznie zastosowaniom praktycznym w realnej walce.

Twoim głównym celem w krav madze jest pozbawienie napastnika zdolności do dalszej walki. Uczy zdecydowanej postawy podczas sytuacji zagrożenia, aby bronić się i atakować jak najkrótszą drogą i z pozycji, w jakiej się akurat znajdujemy, przy jak najmniejszym ryzyku. Sztuki walki, które są jednocześnie dyscyplinami sportu, często mają swoją otoczkę filozoficzną. W Krav Madze cel jest jeden: „Jeżeli Twoje życie lub zdrowie jest zagrożone, masz prawo do jego obrony, bez względu na środki”. Celem szkolenia jest nauczenie się przewidywać sytuacje zagrożenia, unikanie ich, przytomności umysłu oraz działania w stresie.

Sama technika walki to twarde uderzenia rękami i łokciami, uderzenia kolanami z boksu tajskiego, niskie kopnięcia przechodzące przez cel oraz chwyty, obronę przed nożem i bronią palną.  Szkolenie uczy zadawać ciosy przy użyciu wszystkiego co dostępne: głowa, łokcie, pięści, dłonie, kolana czy stopy, ale również wszystko co w zasięgu ręki – damska torebka, klucze, kij czy nawet kubeł ze śmieciami.

Celem ataku są wrażliwe punkty ciała ludzkiego, takie jak: oczy, gardło, mostek, nerki, splot słoneczny, krocze, kolana, stawy skokowe.

pexels-photo-260447

Krav Maga – wersje

Istnieją 2 wersje tego systemu – cywilna oraz militarna.  Różni je zarówno zakres technik, jak i cel: w wersji cywilnej uczysz się przede wszystkim obrony przed zagrożeniem, w wersji wojskowej celem jest także zabicie przeciwnika. W tej drugiej wersji wykorzystuje się broń jako element wyposażenia. Podczas walki cywilnej z założenia korzystasz z noża lub pałki, dopiero po odebraniu jej przeciwnikowi.

Krav Maga – zasady

Krav Maga stosuje gradację obrony w zależności od intensywności ataku i sytuacji broniącego się, czemu służą cztery zasady:

  • I zasada: Unikaj miejsc i sytuacji niebezpiecznych.
  • II zasada: Jeżeli znajdziesz się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji, to oddal się z tego miejsca jak najszybciej.
  • III zasada: Jeżeli znajdziesz się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji i nie możesz się z niej oddalić, to walcz używając wszelkich dostępnych przedmiotów, które mogą ci pomóc.
  • IV zasada: Jeżeli znalazłeś się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji, nie możesz się oddalić i w zasięgu nie ma żadnych przedmiotów, które można by było w walce wykorzystać, to walcz w sposób maksymalny, nie stawiając sobie żadnych ograniczeń.

Krav Maga – trening

Z reguły szkolenie przypomina etapami wiele innych treningów:

- rozgrzewka

- pokazywanie technik samoobrony

- utrwalenie technik poprzez ćwiczenia w parach lub grupach

- ćwiczenia ogólnorozwojowe

- dodatkowo walki sparingowe.

Krav Maga postrzegana jest jako system bardzo brutalny i niebezpieczny, jednak należy pamiętać, że swoją wiedzę powinno wykorzystywać się tylko w sytuacji realnego zagrożenia życia i zdrowia.

donna che si alle na per l'autodifesa

Źródło:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Krav_maga

The girl running in winter Park

Groźne bieganie w smogu – o tym powinieneś pamiętać

Alarm smogowy wciąż bije z każdej strony. Mimo, że wydaje nam się oczywiste zaprzestanie spacerów w miejscach nasilenia zanieczyszczeń, to wciąż wahamy się w kwestii biegania. Wyjść na wieczorny jogging czy lepiej sobie odpuścić?

smog-stopsmog-air-pollution-mask-antysmogowa-161670

 

Jako społeczeństwo mamy coraz większą świadomość, jak bardzo szkodliwe są pyły zawieszone w powietrzu, którym oddychamy. Staramy się wprowadzać codzienną profilaktykę, część z nas przerzuca się na komunikację miejską lub organizuje łączone transporty, żeby ograniczyć ilość samochodów na ulicach.  Co zrobić w sytuacji, gdy Twoją pasją jest jogging i nie wyobrażasz sobie odpuścić treningów przez wszechobecne, alarmujące nagłówki? To właśnie przez nie, nie jesteśmy w stanie realnie ocenić zagrożenia. Przesadzają czy też nie? Skoro w powietrzu wisi smog, to czy warto wyjść pobiegać? Podczas biegania oddech przyspiesza, przez co wciągamy do płuc kilka razy więcej powietrza niż wtedy, gdy po prostu spacerujemy. I o ile powietrze jest czyste i świeże, to nie ma problemu, ale niestety w wielu miejscach zimą tak nie jest.

Czy mamy problem ze smogiem? Tak. Jakie są na to dowody? Wystarczy, że wyjdziesz w godzinach natężonego ruchu i spróbujesz głębiej odetchnąć; załóż białe spodnie i przejdź się przy najbardziej ruchliwych ulicach; spójrz na czarny osad na szybach okien lub na czarny i żółty dym wydobywający się zimą z kominów domków jednorodzinnych. Do tego włączona aplikacja w smartfonie, która pobiera dane z najbliższej stacji pomiarów zanieczyszczeń i masz już świadomość, że smog to nie wymysł ekologów ani temat zastępczy brukowców.

pexels-photo-374678

Można dyskutować z wszechobecnym podsycaniem paniki wśród społeczeństwa, jednak badania nie pozostawiają złudzeń – Polska jest na szarym końcu listy europejskich krajów, które dysponują świeżym powietrzem. Czy wiesz, że aż 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, znajduje się w naszym rodzinnym kraju? Najbardziej obciążeni są mieszkańcy Krakowa, Warszawy, Wrocławia oraz wielu innych mniejszych miast i wsi. Z każdym oddechem wciągają do płuc wiele niebezpiecznych substancji, w tym tzw. pyły zawieszone PM10 i PM2,5.

Pierwszy z nich wpływa negatywnie na układ oddechowy (może wywoływać kaszel, zadyszkę i trudności z oddychaniem, a nawet wywołać atak astmy) oraz na nasze oczy, gdyż upośledza pracę spojówek.  Dużo groźniejsze są jednak cząsteczki PM2,5, które są tak małe, że wnikają dużo głębiej do organizmu. Przedostają się z płuc do krwi, a wraz z nią do praktycznie wszystkich organów. Te drobne pyły powodują choroby układu krążenia, zawały i wylewy, raka płuc i tchawicy.

Zebrano dane wg których w Polsce w ciągu roku, zanieczyszczone powietrze z PM2,5 na czele, przyczynia się do ok. 50 tysięcy przedwczesnych zgonów.

I tu niestety zła wiadomość dla biegaczy – wysiłek na dworze potęguje ryzyko zachorowania. Ludzie uprawiający sport na zewnątrz podczas alarmu smogowego są szczególnie narażeni na negatywne konsekwencje zanieczyszczonego powietrza. W czasie wysiłku wdychamy znacznie więcej tlenu, a co za tym idzie, szkodliwych pyłów.

Czy jest na to rada? Jeśli nie jesteś w stanie zrezygnować z biegania lub innej aktywności na dworze, koniecznie załóż maskę z filtrem powietrza. Nie oszczędzaj na niej, ponieważ dobrana starannie zapewni Ci maksymalną ochronę. Nie wszystkie maski dostępne na rynku spełniają niezbędne wymagania.

Najbezpieczniej jednak będzie, jeśli na czas wzmożonego alarmu, schowasz się po prostu pod dachem siłowni lub klubu fitness. Wybieraj miejsca, które są odpowiednio wentylowane, są przestronne i mają właściwą cyrkulację powietrza. Tutaj także możesz zmęczyć się na bieżni czy rowerze stacjonarnym i przeczekać fatalne warunki na zewnątrz.

pexels-photo-221210

Źródło:

https://www.womenshealth.pl/

pexels-photo-257961

Jak się przygotować do pierwszego wyjazdu na narty?

O tym jak zacząć swoją przygodę z nartami można przeczytać niejedną, całkiem pokaźną książkę. I oczywiście to dobre dla osób, które mają na to czas. My proponujemy krótką ściągę z najważniejszych informacji, żeby w razie nadarzającej się okazji, nie wycofywać się ze wspólnego wyjazdu ze znajomymi, w obawie przed kompromitacją.

pexels-photo-356808

Aby wyjechać na narty nie musisz być królem stoku. Jest to sport przeznaczony zarówno dla dzieci i dorosłych, kobiet i mężczyzn, jak i najmłodszych i tych w podeszłym wieku.  Zawsze jest dobra okazja i czas, aby się nauczyć jeździć na nartach. Jeśli Twoi znajomi planują wspólny wypad w góry, nie rezygnuj mówiąc, że nie potrafisz. Bez problemu możesz się tego nauczyć. Oczywiście najlepiej zacząć od kilku lekcji z instruktorem, jednak jeśli nie masz dodatkowego budżetu na to, poproś po prostu bardziej doświadczoną osobę o kilka wskazówek na początek i towarzystwo na tzw. oślej łączce.

Od czego zacząć?

Przygotowanie do jazdy na narty może być kosztowną inwestycją. Komplet sprzętu może być warty nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dolicz do tego karnety, noclegi, przejazdy itd. – brzmi jakby było poza Twoim zasięgiem? Rozumiemy. Dlatego właśnie warto zacząć od korzystania z wypożyczalni. Nie ma sensu wydawać dużych pieniędzy na sprzęt, jeśli jedziemy pierwszy raz i nawet nie mamy pojęcia, jak nam się to spodoba. Wypożycz narty, snowboard i buty na miejscu lub w Twoim mieście. Kombinezon możesz pożyczyć od znajomego, który akurat z Wami nie jedzie lub zabrać ze sobą inną odzież, która naprawdę dobrze chroni przed zimnem i wilgocią.

Jak się przygotować?

Jednym z warunków komfortu na stoku, jest swobodne, nie krępujące ruchów ubranie, które jednocześnie będzie Cię chronić przed warunkami atmosferycznymi. Załóż na siebie kilka warstw ubrań, nawet jeśli uważasz, że w ruchu może Ci być za gorąco. Pamiętaj, że w wietrzne dni, nawet krótki postój w kolejce do wyciągu lub odpoczynek, narazi Cię na utratę ciepła. Lepiej mieć o jedną warstwę za dużo, żeby móc ją zdjąć, niż o jedną za mało, żeby bardzo zmarznąć.

Do inwestycji, które warto podjąć przed wyjazdem, na pewno zalicza się bielizna termiczna, która dobrze przylega do ciała i zatrzymuje ciepło. Na stoku priorytetem jest chronienie dłoni i stóp. Jedni wolą rękawice z pięcioma palcami, inny decydują się na dwupalczaste. Najważniejsze jednak, aby były nieprzemakalne oraz żeby posiadać drugą, awaryjną parę w plecaku. Skarpety powinny sięgać prawie do kolan i najlepiej gdyby były termoaktywne.

Co z kaskiem? Nie jest on obowiązkowym wyposażeniem narciarza, ale uważamy, że lepiej go mieć niż nie mieć – zwłaszcza dla początkujących. Na stoku może wydarzyć się mnóstwo potencjalnie niebezpiecznych sytuacji np. zderzenie z drzewem lub potrącenie przez innego narciarza. Kask ochroni Twoją głowę przed niebezpiecznymi urazami. Gogle to kolejny atrybut narciarza – chronią oczy przed wiatrem, śniegiem i słońcem. Zaparowane łatwo wyczyścić małą ściereczką z mikrofibry. Nie myśl, że wystarczą Ci zwykłe okulary przeciwsłoneczne – są niewygodne na stoku, łatwo je zgubić oraz nie ochronią Twoich oczu przed wiatrem.

Na koniec plecak. Zaopatrz się w mały, wygodny i pojemny (15-20l ), do którego można włożyć wszystkie potrzebne Ci rzeczy, w tym: termos z ciepłym napojem, dodatkowa para skarpet i rękawiczek czy balsam do ust i krem ochronny, które zadbają o Twoją skórę. Wybierz krem z wysokim filtrem UV – promienie słoneczne odbijane od śniegu potrafią błyskawicznie opalać, a chyba nie chcesz wrócić do kwatery z białymi śladami gogli na czerwonej twarzy.

pexels-photo-134069

Jakie buty i deski?

Tak jak wspomnieliśmy wyżej, warto przed wyjazdem zajrzeć do wypożyczalni w Twoim mieście. Będzie tam prawdopodobnie nie tylko dużo taniej niż w narciarskich kurortach, ale i powinien być większy wybór. Dobrze jest pójść tam na kilka tygodni przed planowanym wyjazdem, aby jak najlepiej dopasować narty i buty.

Początkującym poleca się wybierać stosunkowo krótkie, lekkie i miękkie narty, tzw. „półkarwingi”. Zanim wyjdziesz na stok, upewnij się, że są one ok. 20-30cm krótsze niż Twój wzrost. Krótkie narty zapewniają większą zwrotność, co ułatwia naukę pierwszych skrętów.

Buty na początek nie powinny być bardzo twarde. W zbyt sztywnych bardzo ciężko jest na początku utrzymać odpowiednią pozycję. Nie można wtedy zgiąć kolan, a co za tym idzie, łatwo o upadek. Odchylenie do tyłu spowoduje, że ciężar ciała będzie oparty na tyle nart, a to oznacza o wiele mniejszą kontrolę ruchów. Podczas przymierzania butów pamiętaj o założeniu grubych skarpet, żeby mieć pewność, że na stoku będziesz mieć buty w odpowiednim rozmiarze.

Prawidłowa postawa

Wiemy, że ciężko tylko czytać o właściwej postawie, gdyż to praktyka dopiero pozwala nam na pełne zrozumienie, co tak właściwie mamy robić. Przedstawimy jednak w dużym uproszczeniu, na co należy zwrócić uwagę.  Najbardziej stabilne ułożenie nóg to rozstawienie ich na szerokość barków, przody stóp zwracając do siebie, a pięty na zewnątrz, tak aby narty tworzyły kształt litery V. Jest to pozycja nazywana „pług”, w której można pewnie stać, jak zacząć jazdę. Zacznij zjeżdżanie od minimalnych pochyleń, ośla łączka będzie odpowiednia. Teraz ugnij kolana i pochyl się do przodu. Ramiona trzymaj szeroko, tak jakbyś chciał kogoś objąć. Poczuj jak ciężar Twojego ciała równomiernie się rozkłada.  Teraz po prostu zjedź.

pexels-photo-286581

Skręcanie

Przy skręcaniu należy przede wszystkim pamiętać o ustawianiu nart jak najbardziej równolegle względem siebie.  Poprawnie wykonany skręt wygląda następująco – ugnij nogi w kolanach, pochyl tułów do przodu oraz skręć biodra w tę stronę, w którą chcesz skręcić. Jeśli zaczniesz jazdę na krawędziach, wyraźnie poczujesz, że skręcasz.

Jazda równoległa jest niezwykle ważna dla bezpieczeństwa na stoku, gdyż pozwala w szybki i skuteczny sposób zatrzymać narty. Jeśli chcesz zacząć jeździć szybciej i lepiej się bawić, musisz dobrze opanować równoległe prowadzenie nart. Bez tej umiejętności szybkie zjazdy są śmiertelnie niebezpieczne.

Praktyka czyni mistrza

Licz się z tym, że początki, tak jak w każdym sporcie, bywają trudne i pewnie nie raz się wywrócisz. Pamiętaj jednak, że to nie jest żadna magia ani wybitny talent – wystarczy praktyka i wprawa, żeby zacząć poruszać się po stoku. Dlatego nie poddawaj się i wytrwale ćwicz, czerpiąc z tego maksimum przyjemności. Z uśmiechem wysłuchuj każdej porady bardziej doświadczonych narciarzy, gdyż oni też kiedyś stawiali swoje pierwsze kroki na oślej łączce. Po kilku dniach wytrwałego trenowania, Twoje ciało zacznie automatycznie reagować, zanim pomyślisz o kolejnym ruchu.

Przyjemnej jazdy!

Źródło:

https://www.womenshealth.pl/fitness/