Wpisy

garlic

Co wiesz o czosnku?

…że dobry na przeziębienie, że przyprawiamy nim dania, że brzydko pachnie po nim z ust? To wszystko prawda, jednak wiedza o czosnku jest znacznie rozleglejsza. Czas poznać więcej faktów i bardziej świadomie korzystać z tego warzywa w kuchni (i nie tylko!).

pexels-photo-242178

Tak, czosnek to warzywo, nie jak sądzi część ludzi – przyprawą ani ziołem. Czosnek wykorzystujemy zarówno w kuchni jako część składową potraw lub do nadania im smaku. Małe ząbki mogą służyć również jako lekarstwo lub składnik kosmetyków naturalnych. Odmiany kwitnące zaś uprawia się jako cieszące oko rośliny ozdobne.

Czy wiesz, że czosnek to warzywo znane i popularne od tysięcy lat? Udokumentowano, iż w starożytności używano go jako środek podnoszący ducha walki, dodający sił i odwagi. W Egipcie podawano go budowniczym podczas pracy przy wznoszeniu piramid. Rzymianie zaś żuli czosnek przed walkami wręcz. Na przestrzeni dziejów utarło się przekonanie, iż czosnek posiada niezwykłą moc.

Mimo tak dużej popularności i stosowania go od tysięcy lat, dopiero w 1944 roku udało się rozszyfrować skład czosnku i dokładnie poznać wszystkie zawarte w nim substancje lecznicze.  To wtedy właśnie ustalono i wyizolowano takie substancje jak: allicyna oraz trójsiarczek dwuallilu. Rozpadowi enzymatycznemu alliny do allicyny, jaki następuje po przekrojeniu lub rozgnieceniu czosnku, zawdzięcza on swój intensywny i bardzo charakterystyczny zapach. Udowodniono, że oba związki działają przeciwbakteryjnie i przeciwnowotworowo. Jednak najważniejsze oddziaływanie wykazują swoimi właściwościami bakteriobójczymi i bakteriostatycznymi. Do siarkowych związków lotnych (olejków czosnkowych) należy allistatyna, która wykazuje wysoką skuteczność leczenia przeziębień i infekcji układu oddechowego. Czosnek zawiera również cukier błonnik, związki organiczne, flawonoidy, flawony, związki śluzowe oraz witaminy z grupy B i składniki mineralne. Ząbki zawierają potas, selen, wapń, siarkę, fosfor, żelazo i magnez. Liście czosnkowe (tzw. szczypior) są zasobne w prowitaminę A oraz witaminy B, PP oraz C.

Garlic in a wooden bowl

Ciekawostką jest, że poszczególne odmiany czosnku mogą znacznie różnić się między sobą składem chemicznym i zawartością olejków. Badania wykazały, że jest to silnie związane z terenem uprawy np. czosnek z okolic górskich (Podhale) zawiera ponad 50% więcej olejków od czosnku typu nizinnego (obszary Topoli Pińczowskiej).

Jakie są te wszechstronne właściwości czosnku? Otóż posiada właściwości przeciwutleniające, dzięki czemu chroni organizm przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Można go stosować jako naturalny antybiotyk, niszczący populację bakterii chorobotwórczych w układzie pokarmowym i oddechowym. Substancje aktywne wspomagają metabolizm tłuszczów w organizmie i przyczyniają się do obniżenia poziomu cholesterolu we krwi. Korzystnie wpływa na profil lipidowy podwyższając poziom „dobrego” cholesterolu HDL w stosunku do „złego” LDL, obniżając poziom trójglicerydów. Cukrzycy używają czosnku jako środek obniżający poziom glukozy, ponieważ obecne w nim substancje wzmagają produkcję insuliny wytwarzanej przez trzustkę. Dodatkowo związki siarki obecne w ząbkach mobilizują białe krwinki do czynnej obrony organizmu przed czynnikami zakaźnymi. Czosnek działa pobudzająco na żołądek i wątrobę, zwiększa ilość wydzielanego soku żołądkowego i żółci, co poprawia trawienie, zapobiega wzdęciom i reguluje przemianę materii. Warzywo to znosi kolki, bóle brzucha oraz oczyszcza krew – stąd znajduje zastosowanie w leczeniu przewlekłych nieżytów żołądka przebiegających  z zaburzeniami odczynu kwasowo-zasadowego pH żołądka oraz w stanach upośledzonego wytwarzania żółci. A na to wszystko czosnek sprawdza się w leczeniu anemii i braku łaknienia, gdyż pobudza i zaostrza apetyt.

Do czego przyda nam się czosnek w kuchni? Dzięki temu, że wykorzystujemy go w wielu postaciach – świeży, suszony, sproszkowany, granulowany – przyprawiamy nim potrawy zarówno z owoców morza, jak i drobiu, mięs czerwonych i białych. Czosnek podnosi walory smakowe mięs tłustych, takich jak wieprzowina i baranina. Ale nadaje się nie tylko do mięs – świetnie sprawdzi się jako dodatek aromatyczny do makaronów, gulaszy, zup, zapiekanek, sałatek i surówek. Czosnek jest niezastąpioną częścią składową kabanosów, salami oraz ailloli (francuski majonez sporządzony z jajek, oliwy z oliwek oraz zgniecionego, świeżego czosnku). Masło czosnkowe jest klasycznym dodatkiem do ślimaków, skorupiaków i filetów rybnych. Warto wiedzieć, że czosnek dodany do zalewy zapobiega psuciu się mięsa i przetworów warzywnych, dzięki czemu śmiało możemy go stosować jako konserwant żywności.

Smacznego!

Żródło:

https://www.fit.pl/dieta/

Front view of couple choosing products

Naucz się czytać etykiety!

O tym, jak ważne jest czytanie etykiet produktów, które kupujemy, mówi się coraz głośniej. Niby każdy wie, żeby zwracać uwagę na skład, ale nawet jeśli spojrzymy na tył opakowania, często nie wiemy, na co tak naprawdę patrzymy. Finalnie stwierdzamy, że i tak się na tym nie znamy, więc wrzucamy do koszyka, to co znamy np. z reklam. Dzisiaj pomożemy Ci w czytaniu etykiet.

Vegetables

            Będąc w markecie, zwróć uwagę, jak wiele na półkach podobnych do siebie produktów. 20 rodzajów sera, 10 różnych ketchupów, 15 opakowań parówek.. – skąd mamy wiedzieć za który produkt chwycić? Kierować się ceną, marką, ilością w opakowaniu? NIE! Podstawowym wyznacznikiem wybierania produktu, powinien być jego skład. Taką listę, zgodnie z wymogami prawnymi, zawsze znajdziemy gdzieś na opakowaniu, tak samo jak datę przydatności do spożycia. A więc na co warto zwrócić uwagę czytając skład?

Zacznijmy od długości składu – najważniejsza zasada: mniej = lepiej. Zawsze alarmująca jest długa lista składników. Producenci żywności, aby zastąpić naturalny składnik jego chemicznym odpowiednikiem, musi użyć mieszanki różnych substancji, aby osiągnąć zadowalający efekt. Zamiast prawdziwego soku z owoców, który byłby jedną pozycją na liście, dodaje: wodę, cukier, aromat, barwnik, stabilizator, przeciwutleniacz, regulator kwasowości i np. dwa konserwanty. Drastyczna różnica, prawda? A to wszystko z ogromną szkodą dla naszego organizmu, któremu fundujemy taką chemiczną bombę.

            Jak już wyrobisz sobie nawyk sprawdzania jak długa jest lista składników, zacznij zwracać uwagę na to, czy składniki, które spodziewasz się tam zobaczyć, faktycznie się tam znajdują. Niestety, często jesteśmy oszukiwani przez producentów, drobnym zabiegiem, który polega na tym, że pożądany składnik występuje tylko częściowo, a reszta to sztuczne dopełniacze. Chcesz kupić chleb pełnoziarnisty? Chwytasz za ciemne pieczywo z karteczką „chleb żytni” i myślisz, że zdrowo się odżywiasz. Nie tak szybko! Przeczytaj jego skład – mąka żytnia 21%, mąka pszenna, sól, barwnik… Jak nauczysz się sprawdzać takie rzeczy, będziesz mieć pewność, że Twój plan na zdrowe odżywianie, faktycznie jest realizowany.

chocolate background

            Kolejnym krokiem na drodze do fit żywności jest ocenianie czy dany produkt zawiera sól, cukier i słodziki. Najlepiej kieruj się zasadą, że jeśli masz do wyboru jakiś produkt, zawsze wybieraj ten, który nie zawiera tych substancji. I tutaj pułapka – cukier i jego pochodne niejedno ma imię. Wystrzegaj się składu, który zawiera:

  • desktroza,
  • fruktoza,
  • galaktoza,
  • glukoza,
  • karob,
  • maltodekstryna,
  • maltoza,
  • mannitol,
  • melasa,
  • słód,
  • sorbitol,
  • sukroza,
  • syrop glukozowo-fruktozowy (albo z agawy czy kukurydziany)

lub aspartam, który swego czasu został uznany za najbardziej szkodliwy środek chemiczny, stosowany w przemyśle żywieniowym. Oznaczany jest symbolem E951 lub aminosweet.

            A skoro przy E jesteśmy to – jak odróżnić dobre E od tego złego? Zacznijmy od tego, że E to dodatki oznaczone symbolami od E100 do E1999. Warto wiedzieć, że nie każde E jest szkodliwe i można je spokojnie spożywać, jak np. likopen (E160d), który jest po prostu barwnikiem z ekstraktu z pomidorów. Ale jak zapamiętać i rozeznać się wśród tak ogromnej listy wszystkich E? Otóż, albo masz pamięć absolutną albo kierujesz się zasadą, że im mniej E tym lepiej dla Ciebie. A najlepiej, jeśli nie ma ich w ogóle. Jeśli musisz kupić produkt z E na liście, bo nie masz żadnej alternatywy, sprawdź jego szkodliwość (lub jej brak) korzystając z aplikacji eFood.

Couple shopping in a grocery store

I jeszcze kilka rad podczas robienia zakupów:

  1. Na pierwszym miejscu listy zawsze znajduje się to, czego jest najwięcej w danym produkcie. Jeśli chcesz kupić pasztet, a na szczycie listy jest woda, chwyć za inne opakowanie.
  2. Zwracaj uwagę na sformułowania używane przez producentów. Jeśli coś jest „o smaku” np. „w polewie o smaku czekoladowym” zamiast „w polewie czekoladowej” lub „wyrób czekoladopodobny” zamiast „czekolada”, to od razu wiesz, że to nie powinien być produkt, który Cię interesuje.
  3. Uwaga na produkty eko. Pamiętaj, że produkt ekologiczny musi mieć odpowiedni certyfikat, który producent zdobywa po przejściu określonej procedury. A to potwierdza na opakowaniu specjalny znak. Jeśli dany produkt nie posiada takiego znaku, to jedzenie z pewnością nie jest z upraw ekologicznych.
  4. Wyrzuć z koszyka wszystko, co zawiera olej palmowy, który z dużym prawdopodobieństwem został utwardzony. Oznacza to, że produkt zawiera szkodliwe tłuszcze trans, utwardzone i częściowo utwardzone (czyli uwodornione lub częściowo uwodornione).
  5. Zawsze przyglądaj się bliżej produktów, które zawierają określenie „light”. W praktyce oznacza to najczęściej, że zamiast tłuszczu czy cukru dodano sztuczne słodziki i inną chemię, która nada żywności odpowiedniego smaku. W efekcie kaloryczność produktu albo w ogóle się nie zmienia albo ładujesz w siebie mocno przetworzoną żywność z mnóstwem szkodliwych dodatków.

Źródło:

http://jakzdrowozyc.pl/

http://www.womenshealth.pl/

8807865_m

Wszystko, co warto wiedzieć o jajkach

W obliczu zbliżającej się Wielkanocy „prześwietlamy”… jajka. Czy potrzebnie martwimy się o ich kaloryczność? Jak poznać nieświeże jajko? Dowiedz się wszystkiego nim zasiądziesz do wielkanocnego śniadania!

Jajko pod lupą

Białko jajka w prawie 90 proc. składa się z wody, 9 proc. to aminokwasy, a ok. 1 proc. – węglowodany. Żółtko w ⅔ to tłuszcze – wcale nie tylko te „złe”, jak przyjęło się uważać. Ale przyjrzyjmy się temu z bliska.

Jajko cechuje się zawartością cholesterolu, ale jednocześnie jest źródłem lecytyny oraz niewielkiej ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dopuszcza spożywanie jajek w diecie zdrowego człowieka o unormowanym poziomie cholesterolu jako elementu zbilansowanej diety. Należy pamiętać, że jajka używane są do ciast, makaronów, kotletów itd. Możemy też trzymać się zasady, która mówi, że jeśli nasza dieta nie obfituje w tłuszcze zwierzęce, natomiast jadamy dużo warzyw i owoców, to tym częściej możemy sobie pozwolić na jajko.

Dlaczego warto jeść jajka?

  1. Jajko jako jedyny produkt spożywczy zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli te, których organizm człowieka nie jest w stanie wytworzyć samodzielnie, więc musi dostarczyć sobie w pokarmach, aby funkcjonować prawidłowo. Dwa jajka o masie ok. 60 gramów każde zaspokajają 35 proc. dziennego zapotrzebowania na te aminokwasy.
  1. Jajko zawiera całe bogactwo witamin i składników mineralnych, a zwłaszcza witaminy A, D , B2, a także dobrze przyswajalne żelazo, magnez, cynk i jod.
  1. Luteina zawarta w jajku wpływa korzystnie na wzrok, a także jest silnym przeciwutleniaczem.

Jajko kategorii wagowej L, czyli ważące ok. 65 g w skorupce i 56 g bez skorupki, to ok. 7 gramów białka i 90 kalorii.

Obchodzić się jak z jajkiem?

  • Jajka bezwzględnie przechowujmy w lodówce. Jeśli przebywają one w wilgotnym i ciepłym pomieszczeniu, bakterie znajdujące się na skorupce mogą wniknąć do środka.
  • Nie powinniśmy przechowywać jajek w lodówce dłużej niż 3 tygodnie, ponieważ następuje w nich stopniowy rozkład białek i witamin oraz jełczenie tłuszczu – naturalny proces starzenia. Weźmy też pod uwagę, że jajka pochłaniają zapachy z lodówki.
  • Przed użyciem jajko należy umyć w ciepłej wodzie, natomiast jeśli jest jedzone na surowo, to sparzyć. To niezwykle ważne, bo jeśli zdarzy się, że nioska jest zakażona bakteriami, to ta czynność może nas uchronić przed przeniesieniem choroby do naszego organizmu. Nie należy natomiast myć jajek przed włożeniem do lodówki, ponieważ zmywamy w ten sposób ochronną warstwę ze skorupki.
  • Jajka są kwasotwórcze, dlatego by zachować zrównoważoną dietę, pamiętajmy o obecności w niej zasadowych pokarmów, np. warzyw i kasz.
  • Jak sprawdzić, czy jajko jest świeże? Po rozbiciu żółtko powinno być zwarte i okrągłe, białko natomiast gęste (nie powinno się rozlewać).
  • Jeśli zastanawiamy się – lepsze ścięte czy surowe żółtko – to warto wiedzieć, że pod obiema postaciami jest strawne w tym samym stopniu. Co innego natomiast białko – nie należy jeść go na surowo, bo w białku obecny jest składnik, który blokuje przyswajanie witaminy B7, czyli biotyny.
  • Na koniec dobra wiadomość – jajka, jako jeden z niewielu produktów, można bezpiecznie smażyć na maśle, ponieważ białko ścina się już przy 60 stopniach, a więc jeszcze zanim masło zacznie się palić i wytwarzać toksyczne związki.
  • Pamiętajmy, że białko jaja kurzego jest silnym alergenem. Na liście produktów wywołujących uczulenia zajmuje drugie miejsce za białkami mleka. Dlatego jaj nie mogą jeść osoby uczulone, dzieci poniżej 12. miesiąca życia ze skłonnością do alergii. Większość dzieci uczulonych na jaja pozbywa się tej klinicznej reaktywności w ciągu pierwszych 3–4 lat życia.
  • Wbrew zdrowemu rozsądkowi, mętne białko to lepsze białko. Białko o lekko mlecznym zabarwieniu świadczy o tym, że jajko jest bardzo świeże. Wraz z upływem czasu staje się ono bardziej przejrzyste.

 

Print

 

 

W Polsce najczęściej spożywanymi jajami są jaja kurze, ale warto wspomnieć również o innych.

Jaja przepiórcze

Jedno kurze jajko można zastąpić trzema, czterema przepiórczymi. O wartości konsumpcyjnej jajek przepiórczych decydują między innymi ich znakomity smak i duży udział żółtka w stosunku do całego jajka oraz znajdujące się w nim składniki, dzięki którym jest ono na ogół nieszkodliwe dla osób uczulonych na białko jaja kurzego. W porównaniu z jajem kurzym, skład chemiczny jajka przepiórczego jest bogatszy. Więcej w nim niezbędnych aminokwasów, związków mineralnych i pierwiastków śladowych, a szczególnie atrakcyjny jest poziom witamin. Ponadto odznaczają się znakomitym smakiem, efektownym wyglądem, łatwą podzielnością oraz możliwością długotrwałego przechowywania.

Jaja strusie

Jedno jajo waży ok. 1650 g. Zawiera ok. kilograma białka i 320 g żółtka. Ma co prawda sporo cholesterolu, ale nawet pięć razy więcej cennych nienasyconych tłuszczów niż jaja kurze. Mimo rosnącej popularności nadal bardzo trudno kupić jaja strusie w sklepie, na targu czy w markecie. Jednak jeśli komuś zależy na kupnie jaj strusich, należy udać się na farmę strusi i tam postarać się zakupić ten cenny przysmak.

Jaja kacze i gęsie

Większe od kurzych, wyrazistsze w smaku, jednak ze względu na ich oleisty smak i konsystencję, wykorzystuje się je tylko do pieczenia, smażenia lub jako składnik innych potraw. Ponieważ częściej niż kurze bywają zakażone Salmonellą, rzadko wykorzystuje się je w kuchni. W krajach dalekiego wschodu (Chiny, Filipiny, Indonezja) za najsmaczniejsze uważa się jaja kacze.