Wpisy

freunde treffen sich zum festlichen weihnachtsessen zu hause

Niechciany gość – czy to Ty?

Polacy uwielbiają gościć i być gośćmi, nie bez powodu mamy staropolskie powiedzenie „gość w dom, Bóg w dom”. Lubimy pomagać, gotować i dawać naszym gościom wszystko to, co mamy najlepsze w swoich domach. Czy zastanawiałeś się kiedyś nad psychologicznym aspektem przyjmowania ludzi w gościnę? Okazuje się, że to dużo poważniejsze wyzwanie niż się nam wydaje. Jak więc zminimalizować ryzyko potencjalnych konfliktów? Jak nie nadużywać zasad gościnności?

family with two daughters visiting grand parents

Jak doskonale wiemy i obserwujemy to dookoła, gościnność jest częścią polskiej tradycji. Nawet jeśli ktoś z charakteru nie jest najbardziej towarzyską osobą na świecie i woli przebywać sam realizując swoje pasje – swoich gości przyjmie z otwartymi ramionami, gdyż tak w Polsce „wypada”. Dlatego też zapraszamy innych w swoje progi, proponujemy posiłek i napoje, oddajemy domowe kapcie i co chwilę pytamy czy mają na coś ochotę. Nadajemy im w ten sposób specjalny status i często wychodzi na to, że gościom wolno więcej niż domownikom. Warto wiedzieć, że nasza polska gościnność to często zakorzeniony schemat zachowania, a nie faktyczna i naturalna potrzeba. Jeśli zdamy sobie z tego sprawę, o wiele bardziej będziemy zwracać uwagę na swoje zachowanie jako gość i nie nadużywać uprzejmości domownika.

Pamiętajmy, że nasza kultura jest dosyć wyjątkowa pod tym względem i w wielu krajach goście nie cieszą się taki przywilejami jak u nas. Dlatego korzystajmy z tego mądrze i nie zrażajmy niepotrzebnie do siebie bliskich.  Oto kilka zasad dobrego wychowania obowiązujące w gościnie.

pexels-photo-302810

Szanuj prywatność domownika

Postrzeganie domu jest bardzo zakodowane w naszej psychice. Dom to moja świątynia, moja prywatna przestrzeń. Jeśli dzielimy dom z rodziną lub współlokatorami, dom to miejsce, w którym obowiązują utarte schematy zachowania, znane jedynie domownikom. Zazwyczaj schematy te są wypracowywane na przestrzeni lat w postaci większych i mniejszych kompromisów. Składają się na nie różne kwestie – pory spożywania posiłków, obowiązki związane ze zwierzętami domowymi, zakres prac domowych, ale również wyznaczone miejsca np. na buty, talerze, kosmetyki, ulubione miejsca do siedzenia w salonie czy w jadalni itd. W domu czujemy się najswobodniej, gdyż to właśnie w nim dysponujemy największą kontrolą. Dom jest naszym bezpiecznym miejscem, w którym zredukowaliśmy zagrożenia do minimum. Dlatego też tak istotnym aktem jest wpuszczenie osoby z zewnątrz, która naruszy granicę naszego terytorium. Tyczy się to zarówno obcych nam osób, jak i takich, które darzymy większą sympatią.

Zasady gościnności

Oczywiście wizyty bliskich osób mają wiele pozytywnych, psychologicznych korzyści (dzięki nim czujemy się częścią grupy/społeczeństwa, czujemy się potrzebni, zauważeni i docenieni), i nawet przez wzgląd na nie powinniśmy zapraszać do siebie ludzi. Jednak fakt, że „intruzi” nie znają wszystkich wewnętrznych kodów oraz schematów zachowania gospodarza i domowników, zawsze sprawia, że goszczący odczuwa pewnego rodzaju napięcie.

Pamiętajmy, że gościnność w progach naszego domu, nie jest tak naturalnie oczywistą sprawą, jak mogłoby się nam wydawać. Może to sprawi, że zwrócimy większą uwagę na swoje zachowanie podczas pobytu w cudzym domu i zastosujemy się do poniższych zasad:

  1. Wszystkie kwestie finansowe ustalamy na samym początku. Jeśli zostałeś zaproszony na dłuższy okres (np. powyżej 2 tygodni), omów przed przyjazdem podział rachunków za koszty życia i utrzymania. Nawet jeśli to krótka wizyta (np. weekendowa), warto zapytać o możliwość włączenia się finansowo w zakupy spożywcze na wspólne posiłki. Często gospodarze zapewniają, że nie oczekują żadnych pieniędzy, a jedynie rewanżu w postaci rewizyty. Zapytanie czy mimo wszystko nie ma kwestii, do której mógłbyś się dołożyć, będzie bardzo pozytywnie odebrane, a przy okazji pozwoli uniknąć nieporozumień. Jest to tym bardziej istotne i pożądane, im większa między Tobą a gospodarzem różnica zamożności.
  2. Ustal dokładny termin wizyty wraz z podaniem konkretnej godziny przyjazdu i wyjazdu (nawet jeśli może się to wahać, dla gospodarza ważne są ramy czasowe, w których może się Ciebie spodziewać – istotna jest przecież różnica między 10:00 rano, a 17:00, prawda?). Poinformuj gospodarza tak wcześnie, jak jest to możliwe. Jeśli podczas wizyty wybierasz się gdzieś bez domowników, powiedz o której można się Ciebie spodziewać z powrotem.
  3. Wiemy, że ludzie lubią powtarzać „czuj się jak u siebie”, jednak nie zawsze ma to przełożenie na prawdziwe pragnienie. To bardziej wskazówka i zachęta, żeby poczuć się bezpiecznie, miło i komfortowo, niż zaproszenie do grzebania w szafce gospodarza za koszulką na zmianę. Pytaj za każdym razem czy możesz wziąć coś do jedzenia z lodówki czy skorzystać z komputera. Nawet jeśli jesteś zapewniany, że nie ma takiej potrzeby.
  4. Uszanuj prywatność gospodarzy i pukaj wchodząc do pomieszczeń, w których nikt się Ciebie nie spodziewa, np. sypialnia domowników.
  5. Staraj się przestrzegać zasad domu, w którym jesteś goszczony. Jeśli widzisz, że cała rodzina chodzi w domowych kapciach po mieszkaniu, Ty nie wchodź z butami na dywan.
  6. Zwróć uwagę na czystość wokół siebie. Sprzątaj po sobie w porze posiłków, nie naruszając przy tym schematów domowników – nie układaj naczyń w szafkach wg własnego uznania, tylko dostosuj się do panujących zasad. Pytaj czy możesz w czymś pomóc i nie wyleguj się na kanapie, kiedy domownicy sprzątają w pocie czoła. Przed wyjazdem zapytaj, gdzie położyć brudne ręczniki i używaną przez Ciebie pościel.
  7. Wystrzegaj się wszelkich drażliwych tematów i krytykowania stylu życia gospodarza. Dyskusję na tego typu tematy pozostaw na sytuacje na neutralnym gruncie. W razie konfliktu, każdy będzie mógł pójść w swoją stronę.

pexels-photo-415318

Źródło:

http://republikakobiet.pl/