Woman inspecting butter with magnifying glass.

Czytamy etykiety

Będąc w sklepie spożywczym jesteśmy zasypywani ilością różnego rodzaju produktów. Najczęściej kuszą nas wymyślne nazwy i atrakcyjne opakowania. Dużo rzadziej skupiamy się na tym, co dokładnie napisane jest na etykietach. Statystyki mówią, że Polacy dokonując wyboru produktów spożywczych najczęściej kierują się ich ceną. Jedynie 21% osób zwraca uwagę również na to, co podane jest w składzie. A ten jest dużo bardziej istotny, niż wygląd opakowania. Co takiego możemy wyczytać z etykiet?etykiety3

Najważniejsze są trzy elementy: skład, wartości odżywcze i data ważności. Kupując jakiś produkt powinniśmy przede wszystkim sprawdzić, jaki jest jego termin przydatności do spożycia. Na opakowaniu możemy spotkać się z dwoma oznaczeniami:

- „należy spożyć do…” – oznacza, że po upływie wskazanego terminu produkt absolutnie nie może być już spożywany. Informację taką najczęściej spotkamy na towarach, które łatwo się psują, np. wędliny czy produkty mleczne;

- „najlepiej spożyć przed…” – pojawia się, gdy produkt może być spożywany także po upływie wskazanego terminu, ale jego właściwości mogą się zmienić. Takie sformułowanie znajdziemy najczęściej przy produktach suchych, np. makaronach, kaszach itp.

Nie mniej istotny jest skład produktu, który chcemy kupić. Kolejność zamieszczonych na etykiecie składników nie jest przypadkowa. Zgodnie z rozporządzeniami Unii Europejskiej producent musi zachować kolejność od składnika, którego jest najwięcej do tego, którego jest najmniej. Dzięki tej informacji bardzo łatwo będziemy mogli rozróżnić produkt typowo supermarketowy, który ulega silnemu przetworzeniu, od tego naturalnego.

etykiety2

Nad tym zagadnieniem należy jednak skupić się jeszcze bardziej. Biorąc do ręki sok czy dżem określony jako „naturalny” odwróćmy go na drugą stronę i sprawdźmy, co takiego jest w jego składzie. Bardzo szybko może okazać się, że rzeczywiście produkt zawiera owoce, ale jedynie w śladowych ilościach, natomiast dużo więcej jest w nim cukru i szkodliwych dla nas sztucznych składników.

Biali zabójcy

Skoro już mowa o cukrze przyjrzyjmy się mu bliżej. Jest on jednym z podstawowych składników większości produktów kupowanych w supermarketach. Ma podkreślić ich walory smakowe i skusić do częstszego kupowania. Tymczasem lekarze alarmują, że spożywany w nadmiernych ilościach może nam bardzo zaszkodzić. Na etykietach mamy możliwość sprawdzenia, jaka jego ilość znajduje się w 100 gramach danego produktu, jeżeli:

- jest go 10 g lub więcej oznacza to, że produkt ma bardzo wysoką zawartość cukru,

- pomiędzy 2 a 10 gramów mają produkty o średniej zawartości cukru,

- 2 gramy lub mniej to produkty o niskiej zawartości cukru.

Kolejnym „białym zabójcą” jest sól, a jej też nie szczędzą producenci pożywienia. Nadmierne spożywanie soli może doprowadzić do zatrucia organizmu, a w konsekwencji wylewu lub zawału, nadciśnienia, choroby wieńcowej, zaburzenia pracy nerek, a nawet nowotworów. Maksymalna dzienna dawka soli dla dorosłego człowieka to jedna łyżeczka, czyli 5 g. Tymczasem ze statystyk wynika, że przeciętny Polak spożywa jej aż 3 razy więcej. Eksperci podkreślają, że warto czasem zamiast solą swoje potrawy doprawiać naturalnymi, ziołowymi przyprawami.

Tajemnicze „E”

Symbolem E na opakowaniu oznaczone są wszelkie konserwanty, wzmacniacze smaku i słodziki, których użyto podczas wytwarzania danego produktu. Nie oznacza to, że każdy składnik, którego nazwa rozpoczyna się tą literką jest dla nas szkodliwy. I tak np. E 300 to nic innego, jak kwas askorbinowy, czyli popularna witamina C. Niektóre z nich mają więc właściwości prozdrowotne. Warto zatem przyjrzeć się uważnie konkretnej substancji i sprawdzić, jakie są konsekwencje jej spożywania dla naszego zdrowia.

etykiety1

Podstawowe zasady zdrowych zakupów

Kupując produkty spożywcze powinniśmy kierować się kilkoma podstawowymi zasadami, które zdecydowanie ułatwią nam wybór tych właściwych:

  1. Nie sugeruj się jedynie wyglądem – często to, co na pierwszy rzut oka wygląda na zdrowe i naturalne, w rzeczywistości wcale takie nie jest. Warto zapoznać się z tym, co napisane jest małym drukiem, być może producent próbuje coś przed nami ukryć. Jogurty owocowe bardzo często mogą nie zawierać ani grama owoców, a zamiast nich sztuczne barwniki.
  2. Porównuj produkty – najlepiej wziąć do ręki dwa podobne produkty różnych firm i sprawdzić, jaki jest ich skład. Szybko okaże się, że w podobnych dżemach owocowych jeden z nich zawiera 50 g owoców, a drugi już tylko 30.
  3. Weryfikuj nazwy, które mogą wprowadzić w błąd – coś, co dumnie nazywane jest „masłem” może okazać się produktem, który jedynie w smaku ma przypominać masło. Zakazane jest używanie tego typu nazw wprowadzających w błąd, jednak zasada ta jest często lekceważona, dlatego właśnie konieczne jest przeczytanie składu.

Producenci jedzenia wykazują się naprawdę ogromną kreatywnością, aby skusić nas do kupienia swojego produktu. Niestety, my musimy być na to coraz bardziej wyczuleni i zwracać uwagę nie tylko na to, co ładnie wygląda.

Źródła: www.czytamyetykiety.pl, www.miastodzieci.pl, www.stressfree.pl, www.badzmyzdrowi.pl

0 komentarzy

Napisz komentarz

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Napisz komentarz!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>