Wpisy

Front view of couple choosing products

Naucz się czytać etykiety!

O tym, jak ważne jest czytanie etykiet produktów, które kupujemy, mówi się coraz głośniej. Niby każdy wie, żeby zwracać uwagę na skład, ale nawet jeśli spojrzymy na tył opakowania, często nie wiemy, na co tak naprawdę patrzymy. Finalnie stwierdzamy, że i tak się na tym nie znamy, więc wrzucamy do koszyka, to co znamy np. z reklam. Dzisiaj pomożemy Ci w czytaniu etykiet.

Vegetables

            Będąc w markecie, zwróć uwagę, jak wiele na półkach podobnych do siebie produktów. 20 rodzajów sera, 10 różnych ketchupów, 15 opakowań parówek.. – skąd mamy wiedzieć za który produkt chwycić? Kierować się ceną, marką, ilością w opakowaniu? NIE! Podstawowym wyznacznikiem wybierania produktu, powinien być jego skład. Taką listę, zgodnie z wymogami prawnymi, zawsze znajdziemy gdzieś na opakowaniu, tak samo jak datę przydatności do spożycia. A więc na co warto zwrócić uwagę czytając skład?

Zacznijmy od długości składu – najważniejsza zasada: mniej = lepiej. Zawsze alarmująca jest długa lista składników. Producenci żywności, aby zastąpić naturalny składnik jego chemicznym odpowiednikiem, musi użyć mieszanki różnych substancji, aby osiągnąć zadowalający efekt. Zamiast prawdziwego soku z owoców, który byłby jedną pozycją na liście, dodaje: wodę, cukier, aromat, barwnik, stabilizator, przeciwutleniacz, regulator kwasowości i np. dwa konserwanty. Drastyczna różnica, prawda? A to wszystko z ogromną szkodą dla naszego organizmu, któremu fundujemy taką chemiczną bombę.

            Jak już wyrobisz sobie nawyk sprawdzania jak długa jest lista składników, zacznij zwracać uwagę na to, czy składniki, które spodziewasz się tam zobaczyć, faktycznie się tam znajdują. Niestety, często jesteśmy oszukiwani przez producentów, drobnym zabiegiem, który polega na tym, że pożądany składnik występuje tylko częściowo, a reszta to sztuczne dopełniacze. Chcesz kupić chleb pełnoziarnisty? Chwytasz za ciemne pieczywo z karteczką „chleb żytni” i myślisz, że zdrowo się odżywiasz. Nie tak szybko! Przeczytaj jego skład – mąka żytnia 21%, mąka pszenna, sól, barwnik… Jak nauczysz się sprawdzać takie rzeczy, będziesz mieć pewność, że Twój plan na zdrowe odżywianie, faktycznie jest realizowany.

chocolate background

            Kolejnym krokiem na drodze do fit żywności jest ocenianie czy dany produkt zawiera sól, cukier i słodziki. Najlepiej kieruj się zasadą, że jeśli masz do wyboru jakiś produkt, zawsze wybieraj ten, który nie zawiera tych substancji. I tutaj pułapka – cukier i jego pochodne niejedno ma imię. Wystrzegaj się składu, który zawiera:

  • desktroza,
  • fruktoza,
  • galaktoza,
  • glukoza,
  • karob,
  • maltodekstryna,
  • maltoza,
  • mannitol,
  • melasa,
  • słód,
  • sorbitol,
  • sukroza,
  • syrop glukozowo-fruktozowy (albo z agawy czy kukurydziany)

lub aspartam, który swego czasu został uznany za najbardziej szkodliwy środek chemiczny, stosowany w przemyśle żywieniowym. Oznaczany jest symbolem E951 lub aminosweet.

            A skoro przy E jesteśmy to – jak odróżnić dobre E od tego złego? Zacznijmy od tego, że E to dodatki oznaczone symbolami od E100 do E1999. Warto wiedzieć, że nie każde E jest szkodliwe i można je spokojnie spożywać, jak np. likopen (E160d), który jest po prostu barwnikiem z ekstraktu z pomidorów. Ale jak zapamiętać i rozeznać się wśród tak ogromnej listy wszystkich E? Otóż, albo masz pamięć absolutną albo kierujesz się zasadą, że im mniej E tym lepiej dla Ciebie. A najlepiej, jeśli nie ma ich w ogóle. Jeśli musisz kupić produkt z E na liście, bo nie masz żadnej alternatywy, sprawdź jego szkodliwość (lub jej brak) korzystając z aplikacji eFood.

Couple shopping in a grocery store

I jeszcze kilka rad podczas robienia zakupów:

  1. Na pierwszym miejscu listy zawsze znajduje się to, czego jest najwięcej w danym produkcie. Jeśli chcesz kupić pasztet, a na szczycie listy jest woda, chwyć za inne opakowanie.
  2. Zwracaj uwagę na sformułowania używane przez producentów. Jeśli coś jest „o smaku” np. „w polewie o smaku czekoladowym” zamiast „w polewie czekoladowej” lub „wyrób czekoladopodobny” zamiast „czekolada”, to od razu wiesz, że to nie powinien być produkt, który Cię interesuje.
  3. Uwaga na produkty eko. Pamiętaj, że produkt ekologiczny musi mieć odpowiedni certyfikat, który producent zdobywa po przejściu określonej procedury. A to potwierdza na opakowaniu specjalny znak. Jeśli dany produkt nie posiada takiego znaku, to jedzenie z pewnością nie jest z upraw ekologicznych.
  4. Wyrzuć z koszyka wszystko, co zawiera olej palmowy, który z dużym prawdopodobieństwem został utwardzony. Oznacza to, że produkt zawiera szkodliwe tłuszcze trans, utwardzone i częściowo utwardzone (czyli uwodornione lub częściowo uwodornione).
  5. Zawsze przyglądaj się bliżej produktów, które zawierają określenie „light”. W praktyce oznacza to najczęściej, że zamiast tłuszczu czy cukru dodano sztuczne słodziki i inną chemię, która nada żywności odpowiedniego smaku. W efekcie kaloryczność produktu albo w ogóle się nie zmienia albo ładujesz w siebie mocno przetworzoną żywność z mnóstwem szkodliwych dodatków.

Źródło:

http://jakzdrowozyc.pl/

http://www.womenshealth.pl/

Woman inspecting butter with magnifying glass.

Czytamy etykiety

Będąc w sklepie spożywczym jesteśmy zasypywani ilością różnego rodzaju produktów. Najczęściej kuszą nas wymyślne nazwy i atrakcyjne opakowania. Dużo rzadziej skupiamy się na tym, co dokładnie napisane jest na etykietach. Statystyki mówią, że Polacy dokonując wyboru produktów spożywczych najczęściej kierują się ich ceną. Jedynie 21% osób zwraca uwagę również na to, co podane jest w składzie. A ten jest dużo bardziej istotny, niż wygląd opakowania. Co takiego możemy wyczytać z etykiet?etykiety3

Najważniejsze są trzy elementy: skład, wartości odżywcze i data ważności. Kupując jakiś produkt powinniśmy przede wszystkim sprawdzić, jaki jest jego termin przydatności do spożycia. Na opakowaniu możemy spotkać się z dwoma oznaczeniami:

- „należy spożyć do…” – oznacza, że po upływie wskazanego terminu produkt absolutnie nie może być już spożywany. Informację taką najczęściej spotkamy na towarach, które łatwo się psują, np. wędliny czy produkty mleczne;

- „najlepiej spożyć przed…” – pojawia się, gdy produkt może być spożywany także po upływie wskazanego terminu, ale jego właściwości mogą się zmienić. Takie sformułowanie znajdziemy najczęściej przy produktach suchych, np. makaronach, kaszach itp.

Nie mniej istotny jest skład produktu, który chcemy kupić. Kolejność zamieszczonych na etykiecie składników nie jest przypadkowa. Zgodnie z rozporządzeniami Unii Europejskiej producent musi zachować kolejność od składnika, którego jest najwięcej do tego, którego jest najmniej. Dzięki tej informacji bardzo łatwo będziemy mogli rozróżnić produkt typowo supermarketowy, który ulega silnemu przetworzeniu, od tego naturalnego.

etykiety2

Nad tym zagadnieniem należy jednak skupić się jeszcze bardziej. Biorąc do ręki sok czy dżem określony jako „naturalny” odwróćmy go na drugą stronę i sprawdźmy, co takiego jest w jego składzie. Bardzo szybko może okazać się, że rzeczywiście produkt zawiera owoce, ale jedynie w śladowych ilościach, natomiast dużo więcej jest w nim cukru i szkodliwych dla nas sztucznych składników.

Biali zabójcy

Skoro już mowa o cukrze przyjrzyjmy się mu bliżej. Jest on jednym z podstawowych składników większości produktów kupowanych w supermarketach. Ma podkreślić ich walory smakowe i skusić do częstszego kupowania. Tymczasem lekarze alarmują, że spożywany w nadmiernych ilościach może nam bardzo zaszkodzić. Na etykietach mamy możliwość sprawdzenia, jaka jego ilość znajduje się w 100 gramach danego produktu, jeżeli:

- jest go 10 g lub więcej oznacza to, że produkt ma bardzo wysoką zawartość cukru,

- pomiędzy 2 a 10 gramów mają produkty o średniej zawartości cukru,

- 2 gramy lub mniej to produkty o niskiej zawartości cukru.

Kolejnym „białym zabójcą” jest sól, a jej też nie szczędzą producenci pożywienia. Nadmierne spożywanie soli może doprowadzić do zatrucia organizmu, a w konsekwencji wylewu lub zawału, nadciśnienia, choroby wieńcowej, zaburzenia pracy nerek, a nawet nowotworów. Maksymalna dzienna dawka soli dla dorosłego człowieka to jedna łyżeczka, czyli 5 g. Tymczasem ze statystyk wynika, że przeciętny Polak spożywa jej aż 3 razy więcej. Eksperci podkreślają, że warto czasem zamiast solą swoje potrawy doprawiać naturalnymi, ziołowymi przyprawami.

Tajemnicze „E”

Symbolem E na opakowaniu oznaczone są wszelkie konserwanty, wzmacniacze smaku i słodziki, których użyto podczas wytwarzania danego produktu. Nie oznacza to, że każdy składnik, którego nazwa rozpoczyna się tą literką jest dla nas szkodliwy. I tak np. E 300 to nic innego, jak kwas askorbinowy, czyli popularna witamina C. Niektóre z nich mają więc właściwości prozdrowotne. Warto zatem przyjrzeć się uważnie konkretnej substancji i sprawdzić, jakie są konsekwencje jej spożywania dla naszego zdrowia.

etykiety1

Podstawowe zasady zdrowych zakupów

Kupując produkty spożywcze powinniśmy kierować się kilkoma podstawowymi zasadami, które zdecydowanie ułatwią nam wybór tych właściwych:

  1. Nie sugeruj się jedynie wyglądem – często to, co na pierwszy rzut oka wygląda na zdrowe i naturalne, w rzeczywistości wcale takie nie jest. Warto zapoznać się z tym, co napisane jest małym drukiem, być może producent próbuje coś przed nami ukryć. Jogurty owocowe bardzo często mogą nie zawierać ani grama owoców, a zamiast nich sztuczne barwniki.
  2. Porównuj produkty – najlepiej wziąć do ręki dwa podobne produkty różnych firm i sprawdzić, jaki jest ich skład. Szybko okaże się, że w podobnych dżemach owocowych jeden z nich zawiera 50 g owoców, a drugi już tylko 30.
  3. Weryfikuj nazwy, które mogą wprowadzić w błąd – coś, co dumnie nazywane jest „masłem” może okazać się produktem, który jedynie w smaku ma przypominać masło. Zakazane jest używanie tego typu nazw wprowadzających w błąd, jednak zasada ta jest często lekceważona, dlatego właśnie konieczne jest przeczytanie składu.

Producenci jedzenia wykazują się naprawdę ogromną kreatywnością, aby skusić nas do kupienia swojego produktu. Niestety, my musimy być na to coraz bardziej wyczuleni i zwracać uwagę nie tylko na to, co ładnie wygląda.

Źródła: www.czytamyetykiety.pl, www.miastodzieci.pl, www.stressfree.pl, www.badzmyzdrowi.pl