Wpisy

Smiley pregnant

Emocje podczas ciąży – jak sobie z nimi radzić

Życie kobiety w ciąży to nie tylko zmiany, które zachodzą w ciele, ale także w psychice ciężarnej. Burza hormonów zaczyna wpływać na reakcje przyszłej mamy, które potrafią być nieadekwatne do sytuacji – od płaczu przez  śmiech, aż do złości. Taka huśtawka emocji jest zupełnie naturalna w tym okresie kobiety, dlatego nie należy się tym przejmować lecz starać się z tym radzić – tylko jak?

Feliz recostada en el sofa embarazada serena con mi barriga.Adrenalina, noradrenalina, endorfiny – ich wzrost to główne przyczyny wahań nastrojów u kobiety ciężarnej. Do tego podekscytowanie, strach przed tym jak będzie przebiegała ciąża, co będzie po porodzie, duże zmiany w życiu, zmęczenie i inne bodźce potęgują różne nastroje, często zupełnie niewytłumaczalne. Mimo to, nie należy się przerażać lecz nauczyć się kontrolować te emocje i starać się je złagodzić. Podpowiadamy jak sprawić by te 9 miesięcy było wspaniałych i jak najmniej stresujących.

  1. Zaufaj swojemu lekarzowi prowadzącemu. Powinien być to ktoś, przy kim czujesz się swobodnie i kogo możesz o wszystko bez skrępowania zapytać.
  2. Ustal sobie codzienny harmonogram obowiązków i czynności jakie podejmujesz. Pamiętaj, że w nim musi się znaleźć czas na relaks i odpoczynek, ponieważ z czasem będziesz tego potrzebować coraz częściej.
  3. Rozmawiaj z partnerem. Ważne jest abyście już podczas ciąży ustalili pewne zasady jakie będą Was obowiązywać po porodzie. Podzielcie się zadaniami, ponieważ zmieni się bardzo wiele i niektóre obowiązki muszą przejść na drugą połówkę – jest to nie udo uniknięcia. Dzielcie się także swoimi przeżyciami. To po pierwsze bardzo zbliża i buduje atmosferę zaufania, a po drugie rozładowuje napięcia.
  4. Pozbywaj się napięcia i stresu poprzez aktywność ruchową. Mamy tu na myśli jogę, ćwiczenia aerobowe, ćwiczenia w basenie. Tańcz jeśli tylko masz ochotę – poruszając biodrami regulujesz przepływ energii i wzmacniasz kondycję i jednocześnie miło spędzasz czas.
  5. Wycisz się poprzez medytację. Dla odprężenia i oczyszczenia umysłu z burzy emocji posłuchaj kojącej muzyki, która dobrze wpłynie także na dziecko, zapal sobie zapachową świecę, niech ktoś zrobi Ci masaż stóp, głęboko oddychaj. Takie małe zabiegi potrafią zdziałać bardzo dużo.
  6. keep-calm-and-enjoy-being-pregnantDbaj o swój sen – chodź wcześniej spać i wysypiaj się.
  7. Przebywaj jak najwięcej na świeżym powietrzu – jedź z rodziną do lasu, idź na spacer do parku, posiedź w ogródku czytając książkę.
  8. Miej wokół siebie bliskich, rodzinę, partnera, którzy będą Cię wspierać na każdym kroku, nie odsuwaj ich od siebie, daj się rozpieszczać i wymagaj tego od nich – to Ci się należy!
  9. Nie zapominaj o swoim hobby, które robiłaś do tej pory, dzięki temu możesz mieć chwilę dla siebie i czas na odprężenie, a do tego będziesz mieć poczucie satysfakcji z własnych dokonań. To jest o tyle ważne, ze po urodzeniu dziecka możesz już nie mieć na to czasu przez dłuższy okres.
  10. Dbaj o siebie – znajdź czas aby zrobić sobie makijaż, kupić ładną sukienkę, rób sobie przyjemności w postaci małych prezentów. Twoje dobre samopoczucie to zdrowie twojego dziecka.
  11. Nie martw się tym na co nie masz wpływu. Nie wyobrażaj sobie strasznych sytuacji i problemów, staraj się myśleć pozytywnie, wszystko się ułoży. J
  12. Zapisz się do szkoły rodzenia i/lub stowarzyszenia kobiet ciężarnych. Dzielenie się tym, co przeżywasz z osobami, które są w takiej samej sytuacji jak Ty tylko Ci pomoże. Będziesz się czuć zrozumiana i zawsze otrzymasz sprawdzone i pewne wskazówki dotyczące ciąży. Z pewnością poczujesz się pewniej.
  13. Jeśli nie radzisz sobie z emocjami jakich doświadczasz, nie potrafisz ich zrozumieć, poczytaj o tym, nie wstydź się także zaczerpnąć porady specjalisty, który po to jest by Tobie pomóc.
  14. Odżywiaj się zdrowo i adekwatnie do potrzeb Twojego organizmu, który pracuje za dwie istoty. J

Ciesz się z bycia matką! Powodzenia! ;)

Źródła: babyboom.pl, parenting.pl, jejswiat.pl, ekorodzice.pl

 

 

shutterstock-294519086

Green smoothies – energia lata na zimę

Warzywa i owoce to jedne z ważniejszych elementów naszej diety. Aby dostarczyć odpowiednią ilość witamin i minerałów do naszego organizmu  powinny pojawić się w każdym naszym posiłku. Niestety nie zawsze mamy czas żeby zjeść zalecane pięć porcji dziennie, dlatego warto znaleźć na to inny sposób. Polecamy green smoothie!

ThinkstockPhotos-503107144

 

Green smoothie to nazwa zielonego koktajlu zmiksowanego z owoców oraz zielonych warzyw liściastych – źródła tego pięknego koloru, któremu koktajl zawdzięcza swoja anielską nazwę. Najpopularniejszymi warzywami, po które się sięga by utworzyć ten energetyczny, pożywny napój są: jarmuż, sałata, szpinak, kapusta włoska, rukola, roszponka,  liście mięty, pietruszki, bazylii czy pokrzywy. Zasadą jest aby zmiksować ze sobą 40% zielonych warzyw liściastych i 60% świeżych bądź mrożonych owoców. Możemy sięgać po takie owoce, na jakie mamy ochotę. Ważne jest, by eksperymentować i sięgać po różne gatunki owoców, aby nasza dieta była urozmaicona.

Collage of green

 

 

Warto przyrządzać zielone koktajle, ponieważ zawierają dużo chlorofilu, zwanego „roślinną krwią”. Nazwa ta powstała w oparciu o to, że chlorofil jest bardzo zbliżony budową do krwi ludzkiej. Chlorofil ma działanie neutralizujące na wolne rodniki, które źle wpływają  na zdrowe komórki naszego organizmu. Poza tym dostarcza do organizmu mnóstwo składników mineralnych takich, jak: magnez, wapń, witaminy A, K, B1, B5, kwas foliowy, ale także luteinę oraz błonnik pokarmowy. Zawartość tak licznych składników sprawia, że  zielone drinki poprawiają wygląd skóry, włosów i paznokci, pobudzają pracę jelit, są też źródłem energii i poprawiają nastrój. Co więcej, oprócz tego, że są zdrowe, to mimo sporej ilości zielonych warzyw są bardzo smaczne. Zawdzięczamy to dużej ilości owoców, które są soczyste i słodkie, i zamieniają koktajle w bardzo dobrą przekąskę pełną składników odżywczych. Ponadto, są lekkostrawne i bogate w białko i doskonale się wchłaniają w naszym przewodzie pokarmowym dostarczając wszystkie niezbędne składniki do organizmu.

Fresh green smoothie in the glassKolejnym plusem popularnego już green smoothie jest jego szybkie przygotowanie, które nie wymaga żadnych talentów kulinarnych. Wystarczy mieć mikser lub blender , zakupione składniki i robimy! Do zmiksowanych warzyw i owoców można dodać wodę, jogurty, lód, aby otrzymały odpowiednią dla nas konsystencję. Dla poprawienia smaku warto dodawać różne przyprawy np. cynamon czy imbir, osładzać miodem, lub dodać soku z cytryny. Dodanie odrobiny oleju lnianego lub oliwy z oliwek wspomoże wchłanianie substancji rozpuszczalnych w tłuszczach jak witaminy A, K oraz luteiny. Najlepiej spożyć witalny koktajl od razu po przygotowaniu, jest wtedy najsmaczniejszy i zachowuje wszystkie niezbędne minerały i witaminy. Jeśli jednak przygotowaliśmy więcej, należy przechowywać go w lodówce i najwyżej kilkanaście godzin.

 

Przykładowe przepisy:

 

Pietruszkowa zieleń

  • 1 banan
  • garść pietruszki
  • kilka kostek lodu
  • woda

Wieloowocowy smoothie

  • szklanka mieszanki mrożonych owoców (jagody, truskawki, maliny, porzeczki)
  • garść liści szpinaku
  • łyżeczka miodu
  • łyżeczka oliwy
  • woda

Z nutą mango

  • 2 owoce mango
  • garść liści sałaty
  • łyżeczka oliwy
  • woda

Jabłkowo- kapuściany smoothie

  • 4 jabłka
  • 4-5 liści kapusty włoskiej
  • łyżeczka oliwy
  • sok z połowy cytryny
  • woda

Sałata z miętą

  • garść liści sałaty
  • garść liści mięty
  • 2 banany
  • łyżeczka oliwy
  • woda

Ziołowy smoothie

  • garść liści pokrzywy czy mniszka lekarskiego
  • mała garść liści mięty
  • szklanka truskawek
  • łyżeczka oliwy
  • łyżeczka miodu

 

Pamiętajcie, że dzięki zmiksowanej postaci owoców i warzyw jesteśmy w stanie zjeść ich dużo więcej niż byśmy zjedli przed przetworzeniem. Smacznego!:)

 

Źródła: vitalia.pl, kuchnia.wp.pl

Pretty barmaid holding plates of salads

Posiłek w domu czy w restauracji?

Życie w biegu sprawia, że coraz rzadziej jemy w domu, a wybieramy restauracje i bary na mieście. Nie mamy czasu na gotowanie. Po domowym posiłku trzeba pozmywać naczynia i posprzątać kuchnię, nie zawsze też wyjdzie nam potrawa, którą chcemy zjeść. W końcu przygotowujemy tylko coś na szybko, zwykle podobne dania, które mamy już w pełni opatentowane i nie eksperymentujemy. Nasze życie kulinarne przenosi się w przestrzeń miejską, ale czy słusznie?

restaurant (1)Jedni lubią jeść  domowe posiłki,  inni wolą wyjść na miasto i delektować się daniami w restauracji. Jednak liczba tych drugich w ostatnich czasach zdecydowanie wzrosła, szczególnie w dużych miastach. Bary, restauracje i coffie bary zaczęły wprowadzać do swojego menu oferty śniadań i lunchy podawanych tylko w określonych godzinach porannych i południowych. Takie usługi powodują, że Polacy nawet nie zabierają do pracy posiłków przygotowanych wcześniej przez siebie, za to bardzo chętnie korzystają z coffie barów, które mają po drodze do pracy. Przydrożne fast foody są łatwo dostępne i pozwalają na szybkie spożycie posiłku podczas postoju w ulicznym korku. W miejscach pracy również powstają bufety, w których można coś na szybko przekąsić, a dodatkowo jest to dobry pretekst do zrobienia sobie przerwy w pracy.

Jedzenie na mieście ma dużo zalet. Nie tracimy czasu na gotowanie , co jest dobrym rozwiązaniem dla ludzi zapracowanych.  Ponad to nie musimy się martwić o kuchenny bałagan, który trzeba po sobie posprzątać, gdyż zrobi to za nas obsługa, ani też zastanawiać się, czy aby na pewno kupiliśmy wystarczającą liczbę składników na obiad. W restauracji zawsze możemy coś jeszcze zamówić. Kolejnym plusem jest fakt, że nie dźwigamy tego, co zabieramy z domu, żeby nam starczyło na resztę dnia. Po co nam prowiant, kiedy możemy zatrzymać się w przytulnej knajpce, zjeść, a po wyjściu naszym jedynym bagażem będzie posiłek w brzuchu.  Jedzenie poza domem sprzyja spotkaniom ze znajomymi, ponieważ po pracy najbliżej do centrum i do całej palety restauracji do wyboru. Jeśli już jesteśmy przy wyborach, to różnorodność kuchni daje nam możliwość próbowania nowych smaków, a także nowej kultury, od orientalnej, przez śródziemnomorską, aż po amerykańską. Piękne wnętrza restauracji  podsycają nasze zmysły i stwarzają niepowtarzalny klimat.

12465_galleryticker_full
Przyjemnie sobie zrobić takie wyjście od czasu do czasu i zjeść w restauracji czy barze, zwłaszcza, że możemy zaoszczędzić przy tym nasz czas, ale już nie pieniądze. Czy będzie to fast food czy restauracja, jedzenie na mieście jest kosztowne. Nie zawsze też mamy gwarancję, że danie, które zamówiliśmy na pewno będzie nam smakować, wtedy możemy nawet stracić.  Nie mamy wpływu na to jakie składniki są dodawane do posiłków, ani też na ich świeżość, jakość możemy ocenić dopiero później, gdy rozboli nas żołądek…

Chyba zgodzicie się, że jednak warto poświęcić trochę czasu na przygotowanie posiłku w domu, by później zaoszczędzić czas, który możemy stracić na bieganiu po lekarzach i aptekach . Myślmy przede wszystkim o zdrowiu i postarajmy się powrócić do wspólnego gotowania w domu.

Couple preparing fresh vegetables food saladCo  może nam pomóc w domowym gotowaniu:

  • Wykorzystujmy mrożone warzywa – będzie prosto i zdrowo.
  • Używajmy gotowych mieszanek płatków pełnoziarnistych z jogurtem na śniadanie czy przekąskę w ciągu dnia.
  • Mięsa i zupy przygotowujmy na kilka dni. Zmieniajmy jedynie dodatki, np. kurczak pieczony raz może pojawić się w towarzystwie leczo warzywnego, a innym razem z brokułami w sałatce.
  • Jeśli nie mamy czasu myśleć o świeżych owocach można je po części zastąpić sokami owocowymi – najlepiej jednodniowymi bądź tymi beza dodatku cukru.
  • II śniadanie czy podwieczorek – może warto zamiast dużej, słodkiej latte zjeść serek wiejski z kilkoma rzodkiewkami.
  • Zróbmy zakupy spożywcze przez Internet. Ułatwi to nam zdecydowanie życie.
  • Poprośmy o pomoc w kuchni nasze dzieci – im szybciej nauczą się zdrowo gotować tym będą zdrowsze i szczuplejsze. Dostosujmy jednak ich wiek do zadania i nie spuszczajmy ich z oka.
  • Masz czegoś za dużo? Zamroź – wykorzystaj do tego specjalne torebeczki do mrożenia. Odgrzejesz sobie danie na szybko w dowolnym czasie.

 

Jeśli jednak już skusimy się na zjedzenie posiłku poza domem, zwróćmy uwagę na parę rzeczy:

  • Nie bójmy się prosić o zmianę składników w daniach, które zamawiamy. Możemy poprosić, aby nie dodawano do dania sosu lub poprosić o mięso grillowane zamiast smażonego
  • Wybierajmy restauracje, które oferują dania świeże i pożywne. W restauracjach, które oferują bardziej tuczące posiłki, zawsze najbezpieczniej jest zamówić sałatkę, ale trzeba uważać na wszelkie sosy, które mają dużo kalorii. Najlepiej poprosić o podanie ich osobno.
  • Unikajmy smażonych potraw. Możemy w zamian poprosić o świeże lub gotowane warzywa.
  • Wybierajmy mniejsze porcje i potrafmy sobie odmówić deseru, chyba, że będzie się składał ze świeżych owoców.
  • Unikajmy sosów i zup na bazie śmietany, ponieważ zawierają dużo kalorii.
  • Zawsze możemy zapytać w jaki sposób są przygotowywane posiłki, wówczas możemy wybrać te najzdrowsze.
  • Unikajmy picia alkoholu oraz napojów gazowanych. Najlepiej wybrać wodę z cytryną.
  • Podczas kolacji we włoskich restauracjach, wybierajmy naturalne sosy pomidorowe. Jeśli nie możemy powstrzymać się przed makaronem, to warto wówczas wybrać makaron lżejszy makaron, np. pełnoziarnisty.
  • W restauracjach azjatyckich wybierajmy gotowany ryż zamiast smażonego i warzywa.
  •  Pieczone ziemniaki są zawsze zdrowszym wyborem niż frytki.
  • W większości fast foodów pojawiły się w ofercie sałatki. Przy ich zamawianiu zwróćmy uwagę, czy np. : kurczak podawany jest w panierce. Najlepiej wybrać opcję bez panierki z sosem podanym osobno.
  • Na koniec: nie bójmy się prosić o pudełko na wynos, ponieważ w większości restauracji porcje są po prostu zbyt duże. Lepiej zjeść połowę dania, a resztę zabrać do odgrzania do domu.

lokale

Źródła: oldfashionedgirl.pl, mojemusli.pl, dyche.pl, supp4less.co.uk, holmesplace.pl

young girl lying in bed yawning and stretching

Ćwiczenia na poranne wstanie z łóżka

Przypominacie sobie poranek Adasia Miałczyńskiego z filmu „Dzień świra” i widzicie w nim samych siebie? Budzimy się, musimy wstać i pójść do pracy, a jedyne o czy myślimy to ponownie schować się pod pierzyną. A może by tak wykonać parę ćwiczeń na leżąco, aby się rozbudzić! Czy można wykonać poranny trening bez wychodzenia z łóżka, który sprawi, że w końcu z niego wstaniemy z pogodniejszym  nastrojem?  Trzeba to sprawdzić!

 

  1. 178439423-6632cb452344d39a77e5e12372176572_871f61Dzwoni Wam budzik, ale zanim jeszcze odrzucicie kołdrę na bok możecie zacząć od porannego przeciągania. Wyprostujcie ręce i nogi jak najdalej od siebie, jakbyście chcieli dotknąć palcami nóg i rąk krawędzi łóżka. Oddychajcie przy tym głęboko przez nos Po chwili poczujecie jak opuszcza Was napięcie. Sama przyjemność!
  2. Po przeciąganiu, gdy wasze ciało jest odprężone, ugnijcie kolana i rozłóżcie szeroko ręce. Unieście zgięte i złączone kolana i przekładajcie raz na lewą, raz na prawą stronę tułowia. Nie zapominajcie o tym by nie odrywać rąk i tułowia od łóżka. Wykonujcie te ćwiczenia powoli licząc do trzech.
  3. Następnie wróćcie do pozycji przeciągania i naprężcie się jak struna napinając wszystkie mięśnie. Wytrzymacie przez chwile i rozluźnijcie. Powtórzcie tę czynność kilka razy.
  4. Przyciągnijcie nogi do klatki piersiowej i wytrzymajcie chwilę w tej pozycji.
  5. Będąc w tej pozycji zacznijcie na zmianę przyciągać jedną zgiętą w kolanie nogę do klatki piersiowej, a drugą prostujcie kładąc na łóżku. I tak kilka razy.
  6. Przy kolejnym ćwiczeniu wsadźcie poduszkę między ugięte nogi i unosząc lekko biodra napnijcie mięśnie brzucha. Warto powtórzyć to ćwiczenie gdy chcemy zadbać o wygląd swojego brzuszka.
  7. Aldra_Frau_wach_Bett_WohnklimaLeżąc na plecach możecie także poćwiczyć swój podbródek, aby zapobiec powstawaniu tzw. drugiego podbródka. Należy położyć się linią barków na krawędzi łóżka , tak by głowa swobodnie zwisała nam poza łóżko. Wyciągając ramiona wzdłuż tułowia podciągajcie powoli podbródek do mostka. W trakcie wykonywania tego ruchu liczcie do 5. Tak samo w drugą stronę – przy opuszczaniu głowy. Wykonajcie to ćwiczenie kilka razy.
  8. Kładąc się na brzuchu chwyćcie się za kostki i rozkołyszcie swoje ciało.
  9. Po kołysce podeprzyjcie się na przedramionach powoli unosząc plecy do góry. Ściągnijcie łopatki i napnijcie mięśnie grzbietu.
  10. how-to-wake-upTeraz już możecie usiąść na łóżku w pozycji tureckiej i obejmijcie się mocno rękoma tak, jakbyście chcieli mocno przytulić samych siebie. Wytrzymajcie w tej pozycji kilka sekund.
  11. Siedząc w tej samej pozycji splećcie dłonie za plecami i ściągnijcie łopatki kilka razy.
  12. Kolejny krok to położenie stóp na podłodze i w pozycji siedzącej zrobienie kilku okrężnych ruchów głową w lewo i w prawo, popatrzcie się w lewo, w prawo oraz wykonajcie kilka skłonów głowa w przód i w tył.
  13. Ostatni ruch to wstanie z łóżka! Oderwaliście się w końcu od swojego ukochanego miejsca, przeciągnijcie się i idźcie pod chłodny orzeźwiający prysznic!
  14. Nie zapomnijcie o zdrowym śniadaniu!!!

tumblr_n234mdASAb1qzu9udo1_1280

Po takim rozciąganiu mięśni poprawia się krążenie, przemija poczucie senności, a wszystko to przy niewielkim wysiłku. Pamiętajcie żeby ćwiczenia wykonywać powoli, wykonując je odprężyć się i myśleć pozytywnie. Nie potrzeba na to więcej niż 15 minut , a po takiej serii ćwiczeń na łóżku bez problemu z niego wstaniecie! Wasze ciało jest wówczas przygotowane do aktywności na cały dzień! Powodzenia i miłego dnia!

Źródła: pella.pl, jejswiat.pl, piekne-zdrowie.pl, wformie24.poradnikzdrowie.pl

shutterstock_181302110

Przetrwaj PMS z odpowiednią dietą

Napięcie przedmiesiączkowe to zmora wielu kobiet. Raz w miesiącu mniej więcej 7-10 dni przed miesiączką w organizmie kobiety rozpoczyna się walka hormonów. Zjawisko to nazywa się PMS (Premenstrual Syndrom) i obejmuje szereg dolegliwość fizycznych takich jak bóle brzucha i piersi oraz psychicznych m.in. gwałtowne zmiany nastrojów czy trudną do opanowania płaczliwość. Jest to na tyle uciążliwe zarówno dla kobiet, jak i dla ludzi z ich otoczenia, że szuka się wielu sposobów na zmniejszenie tych objawów. Jak w walce z PMS może pomóc dieta?

pmsW tym trudnym dla kobiety okresie ważne jest zwolnienie tempa życia oraz relaks. Wskazane jest uprawianie sportów, ograniczenie ilości wypijanej kawy i innych używek oraz dużo snu. Zawsze warto również zasięgnąć porady ginekologa-endokrynologa, który powinien zalecić odpowiednie badania hormonalne. Z PMS można walczyć poprzez przyjmowanie hormonów lub w naturalny sposób poprzez ćwiczenia, ale także poprzez dietę.  Jednak aby rozpocząć przygotowanie odpowiednich posiłków trzeba poznać dokładne symptomy, które chcemy ograniczyć.

PMS – zespół symptomów

Z zespołem napięcia przedmiesiączkowego kojarzonych jest około 150-200 symptomów. Najczęstsze z nich to:

  • napięty, bolesny, wzdęty brzuch związany z obrzękiem macicy. Mogą też wystąpić biegunki lub zaparcia, nudności, wymioty,
  • obrzęki: twarzy, rąk, nóg spowodowane zaburzeniami gospodarki elektrolitowej (sód, potas) i zatrzymaniem wody w organizmie. W ciągu tych trudnych dni przybywa kobietom 2–3, a nawet 5 kilogramów. Po wystąpieniu menstruacji waga wraca do normy,
  • bolesność i obrzmienie piersi. Stają się one bardzo wrażliwe na dotyk. Czasami towarzyszy im pojawienie się mlecznej wydzieliny z brodawek. Związane jest to z podwyższonym w tych dniach stężeniem hormonu prolaktyny,
  • migreny, bóle głowy, do których przyczynia się obrzęknięty ośrodkowy układ nerwowy. Zaburzona praca neuroprzekaźników powoduje rozdrażnienie tzw. huśtawkę nastrojów, płaczliwość, niekontrolowane ataki złości. Niektóre kobiety wpadają w stany depresyjne,
  • bezsenność, wybudzanie nocne lub nadmierną senność,
  • uczucie zmęczenia, brak koncentracji,
  • brak apetytu lub nadmierne łaknienie,
  • spadek libido.

Wystąpienie tych dolegliwości związane jest z zaburzeniami hormonalnymi cyklu miesiączkowego. Polegają one na nadmiernym wydzielaniu estrogenów w stosunku do progesteronu w drugiej połowie cyklu. Niebagatelną rolę mają też zaburzenia neuroprzekaźników w mózgu, np. serotoniny i dopaminy, które sterują nastrojem. W drugiej fazie cyklu obniża się również poziom endorfin, naturalnych substancji przeciwbólowych, dlatego kobiety bardziej cierpią. Objawy PMS zaostrza też nieodpowiednia dieta. Niedobór witamin i minerałów – głównie witaminy B6 oraz wapnia, potasu i magnezu. Sprawdźmy zatem odpowiednią dietę!

Dieta kontra PMS

zlosc-41d2fb358d95d65f0798af6cf6,641,0,0,0Warto już na około 2 tygodnie przed okresem zacząć przygotowywać się do zbliżającego się spadku formy i wzbogacić dietę o produkty, które pozwolą na walkę z PMS. Często kobiety skarżą się na obrzęki przed zbliżającą się menstruacją, dlatego uważaj na zawartość soli w swojej diecie, unikaj alkoholu i kawy. Ważne jest niedopuszczanie do niedoboru składników mineralnych zwłaszcza magnezu, cynku, żelaza. Dlatego pij napary ziołowe zamiast kawy, aby nie dopuszczać do wypłukiwania minerałów. Dieta powinna być lekkostrawna, aby nie przeciążać wątroby, która to jest odpowiedzialna za odpowiednie stężenie hormonów. W drugiej połowie cyklu zrezygnuj z ostrych przypraw, nadmiernego solenia. Wzbogać dietę o surowe warzywa i owoce, używaj świeżych ziół takich jak koperek czy natka pietruszki. Dieta bogata w błonnik pozwoli Ci na utrzymanie uczucia sytości na dłużej i jednocześnie wspomoże trawienie. Jedz chleb razowy, wieloziarnisty, płatki owsiane i zbożowe. Pamiętaj też o odpowiednim nawilżeniu organizmu, pij wodę, która oczyści organizm i wyreguluje gospodarkę wodną. Lepiej powstrzymać się od zajadania się czekoladą czy ciasteczkami, i zadbać o równomierne rozłożenie podaży węglowodanów w ciągu całego dnia. Małe posiłki, spożywane co 2-3 godziny, zawierające węglowodany złożone pozwolą na stabilizację organizmu i uspokoją chęć na słodycze.

 

Najważniejsze składniki

 

  1. Wapń

Po pierwsze apń, po drugie wapń, po trzecie wapń! Twoja dieta powinna  być bogata w wapń, gdyż zmniejsza on skurcze macicy. Być może to Was zaskoczy, ale dieta dostarczająca 1200 mg wapnia na dzień pomogła 48% badanych kobiet w pozbyciu się/ zmniejszeniu dolegliwości takich jak: lęk, niepokój, zatrzymywanie wody w organizmie, drażliwość, ból i zwiększony apetyt. Taka dawka wapnia znajduje się łącznie w: porcji jogurtu 200g + 2 szklanki mleka (2x 250 ml) + 1 spory plaster sera żółtego (ok.30g). Wapń to nie tylko produkty mleczne ale również sezam, mak, siemię lniane, migdały, morele, amarantus. Inne dobre źródła wapnia dla niechętnych wobec mleka i nabiału to np. drobne ryby – np. sardynka w pomidorach i biała fasola.  Jeśli podejrzewasz, że codzienna dieta nie dostarcza Ci tyle tego cennego pierwiastka, wspomóc może Cię woda mineralna lub suplementy – pamiętaj jednak, że im mniejsza dawka w suplemencie, tym więcej się z niego przyswoi (w ciągu dnia lepsze są więc 2 tabletki o mniejszej zawartości niż jedna „super dawka”).

  1. Magnez

Brak magnezu może przyczynić się do braku odporności na stres i zwiększyć napięcie mięśni. Nie ma jednoznacznych wytycznych, ale zalecane dawki to np. 200 mg/ dobę lub 360 mg od 15 dnia cyklu miesiączkowego. Odpowiednią dawkę magnezu może zapewnić nam np. domowe śniadaniowe musli/owsianka o takim składzie: płatki owsiane (30g) + migdały (30g) + pestki dyni (10 g –  to istny lider  w dostawie magnezu!) z dodatkiem zarodków i/ lub otrębów pszennych, siemienia lnianego (po 5g). Inne świetne źródło magnezu to kasza gryczana.

desayunos-para-bajar-de-peso-680x365_c

  1. Witamina B6 

Witamina B6 zwiększa produkcję serotoniny (podobnie jak węglowodany złożone) oraz przyspiesza spalanie tłuszczu. W niektórych badaniach przyjmowanie wit. B6 z magnezem łagodziło napięcie, drażliwość i zmiany nastrojów. Witamina B6 występuje w bardzo wielu produktach, ale jej dobre źródła to m.in. łosoś, pstrąg, kasze – jaglana i gryczana, brązowy ryż, biała fasola i papryka Znajdziesz ją także w kapuście, groszku, fasolce szparagowej, bananach, czy orzechach ziemnych.

 

  1. Żelazo

Nie zapominaj o żelazie. Podczas obfitych krwawień będzie ci wyjątkowo potrzebne.
Oczywiście najlepiej przyswajalne jest te hemowe, które znajdziesz w polędwicy cielęcej i wątróbce wołowej. Jednak, aby żelazo zostało odpowiednio przyswojone musisz zadbać również o podaż witaminy C -cytrusy, kiwi, porzeczki, papryka, pomidory. Osoby na diecie bezmięsnej muszą poszukać żelaza w produktach takich jak buraki i sok buraczany, czerwona kapusta, suszone figi, śliwki czy herbatki z liści pokrzyw.

 

  1. Kwas foliowy

Pamiętaj również o brokułach, które dostarczają kwasu foliowego (zapobiega niedokrwistości) oraz witaminy K (zmniejsza obfite krwawienie). Kwas foliowy znajduje się też w zielonych warzywach liściastych.

PMS

Nie pozwól by napięcie przedmiesiączkowe zepsuło Ci humor i zapędziło do łózka. Pamiętaj m.in. o zdrowej diecie, a wówczas przetrwasz te ciężkie dni, a wraz z Tobą przetrwają także ludzie z Twojego otoczenia. ;)

 

 

Źródła: poradnikzdrowie.pl, dieta4u.pl, odzywiam.blogspot.com

 

seafood outdoors

Owoce morza – dlaczego warto je jeść?

Ryby i owoce morza to jedno z najzdrowszych rodzajów pokarmów. Niestety wciąż odgrywają zbyt małą rolę w codziennym żywieniu Polaków. Potrawy z ryb i owoców morza spożywane są głównie w krajach śródziemnomorskich i na południu Europy. Tymczasem owoce morza są dobrym źródłem wielu wysokowartościowych składników, jak  białko, witaminy z grupy B, jod, wapń, selen czy fluor. Taka zawartość bardzo dobrze wpływa na nasz organizm, dlatego warto lepiej poznać owoce morza i czerpać z nich jak najwięcej.

Owoce morza to jadalne morskie lub słodkowodne zwierzęta bezszkieletowe, głównie skorupiaki (homary, kraby, krewetki) i mięczaki.(ostrygi, omułki, ośmiornice, kałamarnice). Te coraz łatwiej dostępne produkty żywnościowe z jednej strony odstraszają swoim wyglądem, z drugiej budzą zainteresowanie i chęć spróbowania. Pod względem żywieniowym charakteryzują się wysoką wartością odżywczą i mogą stanowić doskonały zamiennik mięsa oraz ryb w naszym codziennym menu. Dzięki tym małym zwierzętom morskim nasza codzienna racja pokarmowa może zyskać wiele cennych składników odżywczych.

79709Wartości odżywcze owoców morza

Bogate w białko owoce morza są niskokaloryczne, lekkostrawne i pożywne, dlatego mogą być spożywane nawet przez osoby z nadwagą.  Mięczaki i skorupiaki są doskonałym źródłem wielu niezbędnych składników odżywczych, np. nienasycone kwasy tłuszczowe, tzw. kwasy omega-3; witaminy B12, potrzebnej do tworzenia czerwonych krwinek oraz prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, a także cynku, odpowiedzialnego m.in. za rozwój i prawidłowe działanie układu płciowego czy gojenie się ran. Owoce morza zawierają też w różnych ilościach (w zależności od rodzaju) witaminy B1, B2, PP oraz takie składniki mineralne jak selen (zapewnia działanie wszystkich komórek, działa przeciwnowotworowo), wapń (niezbędny budulec kości), magnez (wzmacnia mięśnie, koi nerwy; jego brak w organizmie powoduje bezsenność i uczucie zmęczenia) i jod (niezbędny do produkcji hormonów tarczycy). W owocach morza znajdziemy także żelazo odpowiedzialne za aktywność fizyczną, koncentrację i sprawność umysłową; jego brak powoduje anemię, zaburzenia łaknienia i wpływa na obniżenie odporności. Mają mało tłuszczu, są lekkostrawne i przyczyniają się do zapobiegania chorobie wieńcowej. Dlatego m.in. warto wprowadzić je do swojej diety.  Należy jednak pamiętać, że gotowane, smażone lub duszone często tracą wiele substancji odżywczych, dlatego ważne jest, aby nasza dieta była urozmaicona, a sposób przygotowania nie pozbawiał ich walorów odżywczych. Dla dań przygotowanych bez dodatku tłuszczu (gotowanie na parze, pieczenie) jest niska i wynosi od 60 do 115 kcal/100g, wyraźnie wyższa jest w przypadku gotowych przetworów z owoców morza i smażonych dań z ich udziałem.

1d6a7dfd9330532433945390c44f73dfOprócz zalet mają też niestety wadę – często bywają przyczyną uczulenia. U niektórych osób, po spożyciu owoców morza, może pojawić się pokrzywka lub inne uczulenie. Nie wszystkim też osobom ich właściwości odżywcze służą równie dobrze. Cierpiący na dnę moczanową nie powinni jeść skorupiaków i mięczaków w dużych ilościach, ponieważ zawierają one puryny, które wpływają na podwyższenie poziomu kwasu moczowego we krwi. Osoby z nadciśnieniem lub na diecie niskosodowej również powinny ograniczyć frutti di mare, ponieważ zazwyczaj gotuje się je w osolonej wodzie.

Owoce morza

 

Homar

Z wyglądu przypomina raka rzecznego; podczas gotowania jego pancerz zmienia kolor na czerwony. Homar zawiera białe, delikatne, chude mięso i często jest poddawany na zimno. Możemy go przygotować poprzez duszenie, gotowanie, pieczenie.

1439694501Krab

W Polsce kraby dostępne są rzadko i to tylko mrożone. Mięso kraba jest delikatne –  białe w szczypcach i ciemne w pancerzu. Krab jest przygotowywany w postaci sufletu i często podaje się go do sałatek. Czasem można spotkać w sklepie paluszki krabowe, które są najczęściej imitacją mięsa krabowego.

Como-pelar-camarones-7_0Krewetki

Najpopularniejsze są szare krewetki, jednak smaczniejsze są krewetki różowe i czerwone; możemy rozróżnić krewetki małe – koktajlowe, i większe – królewskie. Na rynku możemy spotkać tylko krewetki ugotowane i zamrożone, obrane albo w skorupce, całe lub same ogony. Krewetki podajemy na zimno i na gorąco. Doskonale nadają się do zupy, naleśników, omletów, sałatek, musów i past.

Małże jadalne

W Polsce głównie możemy spotkać małże wędzone, marynowane i mrożone. Mięso małży bywa twarde i ma intensywny smak. Dodaje się je do zup i sałatek.

Ostrygi

Sprzedawane są żywe w zamkniętych muszlach, a ich mięso jest kremowoszare i  soczyste. Możemy je podpiec na ruszcie, obgotować, podsmażyć, ale najlepiej smakują na surowo.

Muszle św. Jakuba

Te owoce morza możemy dodać do sałatek, sosów i dań rybnych. Przygotowujemy je poprzez smażenie w głębokim tłuszczu, pieczenie na grillu, zapiekanie oraz gotowanie. Ich mięso jest kremowobiałe o intensywnym morskim smaku.

Mule

Ich mięso jest białe i delikatne, o słodkawym smaku. Możemy je spotkać w postaci mrożonych i świeżych, w muszlach i obrane. Gotujemy je na parze, dusimy we własnym sosie lub pieczemy w piekarniku.

1322298-Z-calej-osmiornicy-najsmaczniejsze-sa-ramionaOśmiornice

Ich mięso jest sprężyste i o morskim zapachu. Robimy z nich zupy, sałatki, możemy je udusić z warzywami lub podawać z makaronem. Spotykamy na rynku ośmiornice już oczyszczone lub duże pokrojone na kawałki oraz w mrożonkach mieszanek owoców morza.

Kalmary

Zazwyczaj smażymy je na głębokim tłuszczu, pieczemy na ruszcie, dusimy, gotujemy z nich zupę.

Ich mięso jest delikatne o słodko-morskim smaku. W sklepie spotkamy kalmary mrożone, całe lub pokrojone w pierścienie. Doskonale smakują kalmary faszerowane ryżem lub bułką namoczoną w mleku z dodatkami.

 

Owoce morza warto podawać doprawione łagodnymi ziołami, np. prowansalskimi, czosnkiem, cytryną lub przeciwnie – dla kontrastu – z chili, imbirem i limonką. Niesamowite połączenia następują przy zestawieniu ze smakami kuchni śródziemnomorskiej: białym winem, oliwą, rozmarynem i pomidorami.

morze1Na co zwracać uwagę przy zakupie

Wprowadzając owoce morza do swojej diety warto mieć na uwadze ich pochodzenie i termin przydatności do spożycia. Najlepsze i najwartościowsze są w dniu połowu, ale nie każdy może sobie na taki rarytas pozwolić, chociażby z racji miejsca zamieszkani a (w głębi lądu). Kupujemy więc frutti di mare mrożone lub w konserwowych zalewach itp. Jeśli uda nam się dostać żywe, należy je przechowywać nie dłużej niż 2 dni, w temperaturze 0-5 st. C. Zamrażane przechowujemy nie dłużej niż 2 miesiące. Zwracaj też uwagę na miejsce, z którego pochodzą owoce morza, które kupujesz. Mięczaki odżywiają się, filtrując wodę, z której czerpią tlen i pożywienie, dlatego jeśli w wodzie znajdą się jakiekolwiek zanieczyszczenia, jest prawdopodobne, że takie same, ale w większym stężeniu znajdą się w mięczakach, a potem w twoim organizmie. Najbezpieczniejsze są skorupiaki i mięczaki hodowane w wyspecjalizowanych gospodarstwach, w czystych wodach. Nigdy nie należy zbierać podczas wakacji małży na plaży i ich spożywać, jeśli nie ma się pewności, że okoliczne wody są czyste. Aby uniknąć zatrucia owoce morza należy kupować tylko ze znanych źródeł. Przed gotowaniem sprawdzamy czy skorupki muszki są dokładnie zamknięte. W każdą niedomkniętą małże należy stuknąć nożem, jeśli się nie zamknie, trzeba ją wyrzucić.

Zniwelowanie morskiego zapachu

Wykąp je

Zanurzenie owoców morza przez pół godziny w zimnym mleku pozwala obniżyć nieprzyjemny zapach podczas gotowania.

Zmniejsz ogień

Niższa temperatura powoduje mniejsze wydzielanie się zapachów. Sprawdza się tu piekarnik i gotowanie na parze.

Umyj naczynia

Skorupki, pancerzyki i inne resztki zawiąż w plastikowej torbie. Talerze umyj od razu po posiłku, a patelnię lub garnek napełnij wodą z octem (lub cynamonem) i zagotuj na wolnym ogniu. Po 20 minutach nie będzie w kuchni śladu po zapachu.

 

Ze względu na cenne składniki odżywcze, warto przełamać opory i włączyć owoce morza do swojego menu. Obok urozmaicenia diety oraz istotnych składników pokarmowych zyskujemy również nowy smak i walory kulinarne. Owoce morza są doskonałe na każdą okazję, a na dodatek są smaczne i zdrowie. Dlatego może warto sięgnąć po nie przy najbliższym przyjęciu. Znajomi na pewno będą zachwyceni.

 

 

Źródła: mamzdrowie.pl, womenshealth.pl, portal.abczdrowie.pl, portalaktywni.com

 

gluten_mandala-832x554

Jak komponować dietę bez glutenu

Dla jednych obowiązkiem, dla drugich żywieniowym wyborem, ale trzeba wiedzieć, że dieta bezglutenowa nie jest łatwa w stosowaniu. Trzeba wykreślić z jadłospisu nie tylko oczywiste produkty zawierające gluten, lecz także uważać na te, w których gluten jest ukryty. Źródłem glutenu są pszenica, żyto, pszenżyto, orkisz i jęczmień. Może nim być także owies, ze względu na wysokie ryzyko zanieczyszczenia jego upraw zbożami glutenowymi. Dieta bezglutenowa jest przeznaczona głównie dla osób z alergią na gluten lub celiakią. Należy zaznaczyć, że są to dwa odrębne schorzenia mieszczące się w pojęciu nietolerancji pokarmowych i nie należy ich ze sobą mylić. Celiakia nie należy, tak jak alergia na gluten, do alergii pokarmowych – to choroba o podłożu autoimmunologicznym. Co prawda w obu przypadkach podstawową metodą leczenia jest eliminacja glutenu, jednak po stwierdzeniu celiakii, dieta eliminacyjna musi być przestrzegana do końca życia, natomiast dieta pokarmowa może z czasem zmniejszyć swoje nasilenie, a nawet ustąpić całkowicie.

 

Dieta bezglutenowahttp://www.dreamstime.com/-image18722911

Przede wszystkim kupuj żywność oznaczoną nazwą „produkt bezglutenowy” lub znakiem graficznym przedstawiającym przekreślony kłos, ponieważ nad tymi produktami kontrolę sprawują organizacje chorych na celiakię. Właśnie ten napis czy symbol powinien być dla ciebie pierwszą informacją, która pozwoli ci zacząć się w ogóle zastanawiać nad zakupem tego produktu. Możesz też wybrać sklepy, które w swoim asortymencie mają jedynie produkty bezglutenowe. Wtedy będziesz mieć pewność, że to co zjesz, nie będzie miało złego wpływu na twoje zdrowie.

W diecie bezglutenowej bezpieczne są produkty z mąki kukurydzianej, ryżowej, sojowej, gryczanej, prosa, amarantusa, komosy ryżowej, ponieważ te rośliny naturalnie nie zawierają glutenu. Bez przeszkód mona spożywać także odpowiednio przetworzone zboża glutenowe. W jadłospisie mogą znaleźć się również kasza jaglana, orzechy, soczewica, ciecierzyca, sezam, siemię lniane i ziarna słonecznika, a także bezglutenowy owies. Jednak tutaj ważna uwaga – mąka kukurydziana, ryżowa, gryczana dostępne w sprzedaży mogą być zanieczyszczone glutenem, na skutek np. mielenia w tym samym młynie albo przetwarzaniu w tym samym zakładzie zbóż bezglutenowych i glutenowych.

Produkty bez dodatku glutenu

  • Napoje Kawa (byle nie rozpuszczalna), herbata, herbatki ziołowe, kakao naturalne, rum, wino gronowe, woda mineralna.
  • Produkty mleczne Mleko, jogurty, maślanka, kefir,, sery białe, feta (uważaj na śmietanę, sery żółte, topione, homogenizowane).
  • Mięsa i ryby Świeże mięso, podroby, ryby, owoce morza, wędliny wysokogatunkowe (szynka, polędwica).
  • Tłuszcze Masło, masło roślinne, margaryny, oleje, oliwa z oliwek, tran.
  • Warzywa i owoce Możesz jeść bez ograniczeń, ale uważaj na te przechowywane – np. jabłka.
  • Pieczywo, kasze, płatki Pieczywo i makarony bezglutenowe, kasza kukurydziana, jaglana, gryczana, kleik ryżowy, kukurydza prażona, chrupki czyste kukurydziane.
  • Słodycze Cukier, miód, galaretki, budynie i kisiele na bazie mąki ziemniaczanej, orzechy, migdały, mak, sezam, czekolada mleczna i gorzka, landrynki, lizaki, dropsy bez dodatku słodu i skrobi, słodycze bezglutenowe.
  • Inne Proszek do pieczenia bezglutenowy, soda oczyszczona, czysta żelatyna, drożdże, zioła i jednorodne przyprawy, ocet winny, siemię lniane, czysty przecier pomidorowy, jajka.

W jakich produktach może być ukryty gluten

dieta_bezglutenowaOsoby na diecie bezglutenowej muszą uważnie czytać etykiety, ponieważ gluten może być ukryty w wielu produktach. Ten składnik nadaje żywności odpowiednią konsystencję, dlatego dodaje się go m.in. do wędlin, ryb w puszkach, dań gotowych, zup w proszku, wyrobów garmażeryjnych czy sosów. Mogą zawierać go także jogurty, lody, napoje, jak również owoce i warzywa – mrożone i te z puszki. Gluten mogą zawierać także owoce suszone (niekiedy są posypywane mąką, żeby zapobiec sklejaniu), jak również wsady owocowe. Gluten występuje także w postaci słodu jęczmiennego, dlatego można go znaleźć w płatkach śniadaniowych, i hydrolizowanego białka roślinnego. Może znajdować się także w niektórych preparatach do odchudzania, lekach i preparatach wielowitaminowych, jak również wybranych aromatach i cukrze waniliowym. Należy także uważać na glutaminian sodu – ten pochodzący z pszenicy również może zawierać gluten. Jeśli w składzie jest podany glutaminian, a nie ma informacji, że produkt może zawierać gluten, to wydaje się, że taki produkt jest bezpieczny. To samo dotyczy skrobi modyfikowanej (z pszenicy) i syropu glukozowo-fruktozowego (z pszenicy).

Czyste alkohole są bezpieczne dla osób na diecie bezglutenowej. Powinny one uważać na wódki „kolorowe”. W nich gluten może ukrywać się pod postacią aromatów, barwników i wszelkich innych dodatków. Ślady glutenu mogą pojawić się w gorzkiej żołądkowej i żubrówce, ale jego zawartość jest dopuszczalna w diecie bezglutenowej. Z diety należy wyeliminować piwo, w składzie którego znajduje się słód jęczmienny.

Można go znaleźć również w innych produktach. I to wcale nie tak oczywistych. Oto one:

  • Napoje: kawa zbożowa, kakao owsiane, napoje słodzone słodem jęczmiennym, piwo
  • Przetwory mięsne: wędliny, konserwy rybne i mięsne, wędliny podrobowe (kaszanka, pasztetowa, pasztet), parówki, gotowe kotlety mielone, pulpety, hamburgery
  • Produkty mleczne: jogurty owocowe, maślanki smakowe, napoje czekoladowe, produkty light, serki topione, tanie sery żółte (tzw. wyroby seropodobne) oraz sery białe do serników.
  • Przyprawy: majonezy i gotowe sosy i dipy oraz sałatki z tymi sosami, przeciery pomidorowe, musztardy, keczupy, sosy i zupy w proszku, sosy sojowe, kostki bulionowe, mieszanki przypraw (np. curry, vegeta).
  • Słodycze i przekąski: guma do żucia, żelki, nadziewane cukierki, batony, budynie, lody, czekoladki, chipsy.
  • Inne: proszek do pieczenia, niektóre aromaty, cukier waniliowy.

infografika_gluten

Nawet śladowe ilości glutenu mogą wywołać dolegliwości. Dlatego staraj się przestrzegać kilku zasad:

  • Wybieraj jak najmniej przetworzone (naturalne) produkty.
  • Do zagęszczania zup i sosów używaj mąki ziemniaczanej, kukurydzianej lub ryżowej. Do panierowania, używaj bułki tartej bezglutenowej (dostępnej w sklepach ze zdrową żywnością), mąki lub kaszki kukurydzianej, sezamu, migdałów, orzechów.
  • Do pieczenia ciast kupuj gotowe mieszanki mąk bezglutenowych (kupisz je w sklepach ze zdrową żywnością) oraz bezglutenowego proszku do pieczenia.
  • Przygotowując jednocześnie bezglutenową i glutenową potrawę, używaj osobnych sztućców i naczyń. Unikaj krojenia swojego pieczywa na tej samej desce, na której krojony był wcześniej zwykły chleb. Makaron bezglutenowy nie powinien być osączany na tym samym sitku, co pszenny. W maśle, dżemie, pastach nabieranych ze wspólnego naczynia mogą znaleźć się okruchy pszennego chleba. Zadbaj więc o osobne pojemniki dla osoby chorej na celiakię.

produkt_bezglutenowy

Przykładowe przepisy na diecie bezglutenowej

Sernik bezglutenowy

Składniki 2 kg białego sera zmielonego bezglutenowego, 1 i 1/4 szklanki oleju rzepakowego, 9 jaj, 0,75 l mleka, 4 szklanki cukru, cukier waniliowy, 3 sztuki budyniów śmietankowych bezglutenowych.
Przygotowanie Spód ciasta przygotowujemy według przepisu podanego na opakowaniu, a pozostałe składniki potrzebne do przygotowania masy serowej, mieszamy mikserem. Pieczemy przez 45 minut w temperaturze 180 stopni.

Bułeczki kukurydziane

Składniki 200 g mąki (bez dodatku glutenu!), 100 g drobnej kaszki kukurydzianej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody, 1/2 łyżeczki przyprawy indyjskiej, 2 jajka, 150 ml mleka sojowego, 100 ml wody, 50 ml oleju, 3 łyżki sera żółtego.
Przygotowanie Oddzielnie mieszany składniki suche i mokre, a następnie łączymy i nakładamy do foremek muffinkowych. Wkładamy do piekarnika na ok. 15 minut i pieczemy w temperaturze 180 stopni.

Bezglutenowe naleśniki z kurczakiem i warzywami

Składniki Średnia pierś z kurczaka, papryka czerwona, ogórek zielony, 8 małych pieczarek, sól i pieprz, olej do smażenia, składniki na naleśniki.
Przygotowanie Naleśniki przyrządzamy według podanego powyżej przepisu, umytą i pokrojoną w paski pierś z kurczaka smażymy na patelni, a następnie zapiekamy z warzywami przez 10 minut. Farsz nakładamy do naleśników i zawijamy.

 

Należy pamiętać, że dieta bezglutenowa nie jest dietą odchudzającą. Kaloryczność wysoko przetworzonych produktów bezglutenowych jest zbliżona do tradycyjnych. Na przykład kromka chleba bezglutenowego to 242 kcal, a zwykłego ok. 254 kcal. Z kolei tradycyjny rogalik francuski ma 392 kcal, a jego bezglutenowy odpowiednik 388 kcal.

 

Polecamy stronę, gdzie znajdziecie dużo przepisów bezglutenowych:  Dieta bezglutenowa – przepisy.

 

Źródła: polki.pl, poradnikzdrowie.pl

consejos-telefono-lento1

Fonoholizm – gdzie jest granica ?

Dziś obchodzimy Dzień bez telefonu komórkowego! W dzisiejszych czasach praktycznie nie rozstajemy się z telefonem komórkowym. Czujemy dyskomfort, kiedy zapomnimy telefonu, wychodząc z domu. Tyczy się to zwłaszcza młodych ludzi – 36 proc. nastolatków nie wyobraża sobie dnia bez telefonu komórkowego. Korzystają z nich prawie nieustannie – w szkole (na przerwach i lekcjach) oraz w domu, zarówno w trakcie wykonywania codziennych obowiązków, jaki w czasie wolnym. Tak duże przywiązanie do telefonu komórkowego może prowadzić do stopniowego uzależnienia. Czy jesteście w stanie wytrzymać 24 godziny bez swojego telefonu?

Historia  telefonu komórkowego

Inicjatywa zapoczątkowana przez Internautów, którzy lubią wyzwania w postaci pojedynków między człowiekiem i nowoczesną technologią. Jeszcze na początku lat 90 XX w telefony komórkowe – wtedy wielkości cegieł – mieli tylko gangsterzy i prezesi wielkich korporacji, a mimo to życie przeciętnego obywatela funkcjonowało bez większych zakłóceń. Dlaczego by więc nie powrócić do tamtej rzeczywistości choćby na 24 godziny? Historia pierwszych połączeń bezprzewodowych sięga lat 40. ubiegłego wieku, kiedy inżynierowie z Bell Labs w USA zaczęli montować aparaty telefoniczne w samochodach. Trudno jednak było mieć je zawsze przy sobie – mobilność tych urządzeń ograniczona była do mobilności aut, w których się znajdowały. Dopiero w 1973 roku Motorola wyprodukowała pierwszy przenośny telefon komórkowy. Z racji swoich wymiarów nie był on jednak kieszonkowy – ważył ponad kilogram i miał długość prawie 23 cm. Dziś, cztery dekady później, liczba aktywnych kart SIM w Polsce przekracza liczbę mieszkańców kraju, a wykonywanie połączeń głosowych to zaledwie jedno z setek zastosowań komórek, których coraz częściej nie nazywa się już telefonami, tylko smartfonami. Oczywiście każdy medal na dwie strony. Wraz z komórkami pojawiły się takie problemy jak „fonoholizm” (zwłaszcza u młodzieży), wypadki spowodowane używaniem telefonów w czasie jazdy czy też tzw. stalking mobilny, czyli na przykład uporczywe nękanie SMS-ami. Choć w ogólnym rozrachunku komórki przynoszą więcej pożytku niż szkody, a przy tym bez wątpienia ułatwiają codzienne życie, czasami warto świadomie zrezygnować na chwilę nawet z tych największych dobrodziejstw codzienności. Wtedy, jak stwierdził amerykański student Jake Reilly, który zrezygnował z używania telefonu komórkowego i komputera przez 90 dni, „wszystko staje się prostsze”.

Bez telefonu – czy to takie trudne?Kiedy-i-gdzie-korzystamy-z-telefonu

Jak wynika z badań, znaczący odsetek młodych ludzi, bo aż 60 proc., korzysta z telefonu komórkowego podczas lekcji. 18 proc. uczniów robi to w trakcie sprawdzianów i klasówek. Z kolei 44 proc. badanych zakłóca rodzinny posiłek korzystając z komórki. Więcej niż co czwarty (28 proc.) nastolatek używał telefonu podczas seansu filmowego w kinie lub w podczas przedstawienia teatralnego.

Badania wykazują, że 36 proc. nastolatków nie wyobraża sobie dnia bez telefonu komórkowego. Prawie co trzeci młody człowiek na pewno wróciłby się po telefon, gdyby zapomniał go z domu. Natomiast 28 proc. uczniów, choć nie wróciłoby po komórkę, czułoby w związku z tym niepokój. Okazuje się też, że telefon jest wykorzystywany przez uczniów w bardzo różnorodny sposób. 70 proc. z nich używa go przede wszystkim do dzwonienia, a 76 proc. do wysyłania smsów. Ważną funkcją telefonu jest także możliwość słuchania muzyki– codziennie korzysta z niej 65 proc. badanej młodzieży. 92 proc. ankietowanych robi przy pomocy komórki zdjęcia i kręci filmy, a 30 proc. korzysta z tych funkcji kilka razy w tygodniu. 

Telefon przestał służyć wyłącznie do komunikowania się. Korzystanie z tak wielu funkcji telefonu komórkowego wynika z rosnącej ich dostępności. Producenci prześcigają się w wymyślaniu aplikacji, które mają ułatwić młodzieży codzienne funkcjonowanie. Budzik, kamera, aparat, odtwarzacz mp3, konsola z grami, dostęp do Internetu oraz serwisów społecznościowych to tylko wybrane z nich. Jeśli telefon staje się dla nich nieodłącznym elementem codziennego funkcjonowania może to prowadzić do uzależnienia. - twierdzi Anna Niziołek, psycholog, ekspert kampanii edukacyjnej „Uwaga! Fonoholizm”.

Jak rozpoznać fonoholizm?

Fonoholizm to inaczej uzależnienie od telefonu komórkowego. Jest to zjawisko nowe, ale opiera się na mechanizmie analogicznym, który występuje w przypadku uzależnienia od narkotyków, papierosów czy alkoholu. Objawia się nadmiernym przywiązywaniem uwagi do telefonu komórkowego oraz nadużywaniem go w różnych codziennych sytuacjach. W konsekwencji może powodować osłabienie tradycyjnych więzi społecznych, zarówno w rodzinie, jak i kontaktach z rówieśnikami, czy zubożenie języka komunikacji. W dłuższej perspektywie syndrom nadmiernego uzależnienia od telefonu komórkowego może powodować trudności w nawiązywaniu relacji bezpośrednich, zanik zainteresowań i pasji młodego człowieka, zaburzenia funkcji biologicznych, tj.: odżywiania, snu, co może przełożyć się na trudności w nauce, a później w pracy. Jeśli nastolatek przywiązuje wyjątkową rolę do telefonu komórkowego, towarzyszy mu on w każdej wykonywanej czynności. Musi mieć go cały czas przy sobie, często nosząc ze sobą np. dodatkową baterię. Ponadto, jeśli młody człowiek nie ma ze sobą telefonu komórkowego i odczuwa z tego powodu niepokój, staje się nerwowy, nadpobudliwy lub odczuwa stałą potrzebę kontaktowania się z innymi przez telefon, a przy tym unika kontaktów bezpośrednich, należy dotrzeć do źródła tego stanu rzeczy.

news-zakupy-telefon-infografika-1

 

Objawy fonoholizmu w skrócie:

  • nierozstawanie się z telefonem, nerwowa i chorobliwa potrzeba trzymania aparatu telefonicznego w pobliżu siebie,
  • przywiązywanie wyjątkowej roli do telefonu komórkowego – jego wygląd, ilość aplikacji staje się wyznacznikiem pozycji społecznej,
  • nerwowość lub nadpobudliwość w sytuacjach, kiedy nie masz telefonu przy sobie,
  • trudność z wyłączeniem telefonu w sytuacjach, które tego wymagają,
  • niepokój odczuwany w sytuacjach, kiedy nie ma możliwości lub utrudnione jest skorzystanie z telefonu (np. na zebraniu, koncercie, w kościele, obiad rodzinny),
  • bardzo częste sprawdzanie rejestru połączeń i skrzynki pocztowej, natychmiastowe sprawdzanie otrzymanej wiadomości bez względu na aktualną sytuację,
  • noszenie przy sobie zapasowej baterii (na wszelki wypadek),
  • stała potrzeba kontaktowania się z innymi przez telefon, przy równoczesnym unikaniu kontaktu bezpośredniego z innymi ludźmi,
  • wykonywanie dużej ilości połączeń lub sms-ów odruchowo, w zasadzie bez uzasadnionej potrzeby- ot tak, aby porozmawiać „o niczym”.

Zagrożenia, wynikające z fonoholizmu (konsekwencje nałogu):rachunki_kom_infografika_610a

  • izolacja, odosobnienie lub osłabienie tradycyjnych więzi społecznych (relacji rodzinnych i towarzyskich),
  • w skrajnych sytuacjach alienacja prowadząca do depresji,
  • trudności w nawiązywaniu relacji bezpośrednich z innymi ludźmi,
  • zaburzenie języka komunikacji (zubożenie języka, błędy językowe, techniczny slang przez używanie języka skrótowego lub obrazkowego),
  • zaburzenie funkcji biologicznych (zaniedbywanie snu, wypoczynku, odżywiania),
  • utrata kontroli nad własnym zachowaniem (zaniedbywanie obowiązków rodzinnych i zawodowych),
  • trudności z koncentracją i uwagą poza „kontrolowaniem telefonu”,
  • zanik zainteresowań i pasji.

 

Bardzo łatwo jest przekroczyć granicę. Dzień bez telefonu komórkowego niekoniecznie pomoże osobom, które zaniedbują prawdziwe kontakty z ludźmi na rzecz smartfona. Lepiej zrobić sobie siedem wieczorów w tygodniu bez komórki.

 

 

Źródła: kalbi.pl, gadzetomania.pl, zaleznienia.siemianowice.pl, uzaleznienie.com.pl

Meditation in the mountains

Wczasy w górach

W okresie wakacyjnym wiele osób wyjeżdża nad morze, ale są też tacy, którzy wybierają przeciwny kierunek i udają się w góry. Będąc na miejscu wybierają szlak górski, zakładają buty trekkingowe i  zmierzają na szczyt góry, aby później z niej zejść. Niejeden zapyta: po co? A powodów jest wiele. Gdy znajdujemy się powyżej 1000 m n.p.m. organizm produkuje więcej czerwonych krwinek, rozszerzone naczynia przyspieszają transport tlenu i składników odżywczych, poprawia się samopoczucie i kondycja. To tylko, jedne z wielu korzyści. Sprawdźmy dlaczego warto pojechać na południe naszego kraju i jak przygotować  się do chodzenia po górach.

 

DLACZEGO WARTO

Góry działają kojąco na organizm: dotleniają, wyciszają i odstresowują. Skupienie, jakie wymaga wędrówka po trudniejszym szlaku bez wątpienia jest metodą na zapomnienie o zostawionych w domu problemach. Jest to także sprawdzian naszych umiejętności organizacyjnych i radzenia sobie w niecodziennych sytuacjach. W kontakcie z naturą i zmiennymi warunkami atmosferycznymi lepiej poznasz swoje słabości i zalety. W górach podczas wędrówki możesz bardzo dobrze poznać się ze swoim partnerem. Dowiesz się, kto ma tendencje do narzekania, a kto jest opiekuńczy i zaradny, a dzięki temu w pewnym stopniu może być to wskazówka, czego można spodziewać po partnerze. Góry potrafią rozkochać swoimi pięknymi widokami i niesamowitym uczuciem, które mamy pokonując kolejne odległości i zdobywając kolejny szczyt. Rodzi się w nas chęć zdobywania kolejnych szczytów i sprawdzania siebie, pokonywania granic  własnej wytrzymałości. Większe ambicje i równolegle zwiększająca się pewność siebie znajdują często przełożenie na przykład w życiu zawodowym.

z14601310QGóry to także wpływ na nasze zdrowie. Obniżone ciśnienie atmosferyczne, znaczne i częste wahania wilgotności i temperatury powietrza, jego nieco inny skład (niedobór tlenu) sprawiają, że organizm musi się przystosować. W odruchu obronnym przestraja więc rytm pracy układów krążenia i oddechowego, zmienia funkcjonowanie układów nerwowego i hormonalnego.  Organizm produkuje więcej czerwonych krwinek, rośnie stężenie hemoglobiny we krwi, a rozszerzone naczynia przyspieszą transport tlenu i składników odżywczych. Samopoczucie i kondycja poprawiają się.  Samo zdrowie! ;)

 

PRZYGOTOWANIE KONDYCYJNE

Najważniejsze przy chodzeniu po górach jest przygotowanie kondycyjne. Już kilka tygodni przed zaplanowanym wyjazdem rozpocznij dynamiczne spacery po lekko nachylonym podłożu i w każdą pogodę. Możesz wykorzystać do tego celu bieżnię, ale najlepiej byłoby chodzić po parku. Codzienny półgodzinny marsz zmniejszy ryzyko kontuzji na szlaku. Chodzenie po dworze bez względu na pogodę zahartuje organizm. Chodzenie po górach nie będzie już dla twojego ciała szokiem. Możesz robić dłuższe spacery, uprawiać Nordic Walking, biegać, czy też pływać. Dzięki takiemu wysiłkowi fizycznemu zwiększysz swoją wytrzymałość.

 

ODPOWIEDNIE BUTY

Najważniejsze w przygotowaniu ubioru  jest zaopatrzenie się w odpowiednie buty. Najlepiej kupować typowe buty do chodzenia po górach. Są one dość drogie, jednak odpowiednio dobrane, posłużą Ci przez kilka kolejnych lat. Buty do chodzenia po górach muszą być przede wszystkim wygodne. Muszą także dobrze chronić kostkę. Jeśli interesuje cię turystyka górska, wybierz specjalne, górskie buty, nie adidasy czy jakiekolwiek inne buty. I pamiętaj, aby zawsze rozchodzić je najpierw przed wyjściem w trasę. To pomoże ci uniknąć  utrudnień w postaci odcisków i obtarć. Należy wybrać buty trochę większe, ponieważ będziesz zakładać do nich grubsze skarpety. Dzięki temu nie obetrzesz i nie poranisz swoich stóp podczas wędrówki.

 


profil-buty-trekingowe-na-latoODPOWIEDNIE UBRANIE

Miej ze sobą odpowiednią ilość bielizny oraz bluzek na zmianę. Pamiętaj też o tym, by zabrać coś na ładniejsza pogodę (spodenki) oraz na zimniejsze lub deszczowe dni (długie spodnie – najlepiej nie jeans, tylko z materiału oraz bluza polarowa, kurtka przeciwdeszczowa). Dzięki temu zabezpieczysz się przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi.

 

ODPOWIEDNI PLECAK 

Kolejnym krokiem jest zakup odpowiedniego plecaka. Powinien być duży i pakowany, tak by można było zmieścić w nim wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, jednak z drugiej strony możliwie lekki. Z drugiej strony jeżeli jesteś kobietą niewielkiej postury, nie powinnaś kupować największego plecaka, ponieważ najzwyczajniej nie zdołasz go unieść, gdyż zapakowany będzie dla Ciebie zbyt dużym ciężarem. Zatem pamiętaj o tym, by mierzyć zamiary na siły.

 

W plecaku powinny się znaleźć takie rzeczy, jak:

  • polar i kurtka przeciwdeszczowa (niezależnie od pogody),
  • mapa i kompas (nie pozwolą ci się zgubić, pod warunkiem że potrafisz z nich skorzystać),
  • latarka ze świeżymi bateriami,
  • zapałki,
  • naładowana komórka (najlepiej wyłączona, aby nie marnować baterii),
  • termos z ciepłą herbatą (może być też woda),
  • krem z filtrami UVA i UVB (zarówno w zimie, jak i w lecie można poparzyć w górach skórę),
  • apteczka,
  • scyzoryk,
  • kaloryczna przekąska (mogą być też kanapki, najlepiej z wędliną).

 

POZNANIE GÓR

5134272_ukochane-polskie-gory-Pamiętaj, aby przed wyjściem na szlak dowiedzieć się dokładnie, jak długa jest trasa, jakie jest jej nachylenie i warunki na niej oraz ile czasu zajmie przejście jej przy umiarkowanym tempie. Ważne są także informacje o schroniskach lub innych możliwych schronieniach w trasie i trudnościach, jakie można napotkać na konkretnym szlaku. Dowiedz się, jakie są możliwe trasy „awaryjne”, aby móc w razie potrzeby jak najszybciej cofnąć się do bazy. Piesza turystyka górska wymaga, aby zawsze zostawiać w bazie wypadowej informacje o tym, gdzie się idzie, jaką trasą i kiedy planuje się wrócić. Zdobądź numery telefonów ratunkowych. Zapisz w swoim telefonie numer telefonu Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR).
Samotne piesze wycieczki po górach mogą wydawać się romantyczne, ale tak naprawdę są niebezpieczne, szczególnie dla niedoświadczonego turysty.

Tempo chodzenia po górach powinno być umiarkowane. Jeśli będziesz iść zbyt szybko, możesz także zbyt szybko się zmęczyć. Przerwy to ważna część pieszej turystyki górskiej i należy je robić dość często. Pamiętaj, aby na przystankach nie siadać, a raczej odpoczywać na stojąco. Zacznij chodzenie po górach od łatwych, krótkich tras.

 

PAMIĘTAJ

Oto kilka zasad, które ułatwiają poruszanie się po górach i czynią je bezpieczniejszym:

  • Tempo i trudność przejścia musi być dostosowane do osoby najsłabszej.
  • O planowanej trasie i czasie powrotu informujemy rodzinę, znajomych, pracowników schroniska. W razie czego to oni wezwą pomoc.
  • Przed wyjściem sprawdzamy prognozę pogody.
  • Wędrowanie w pojedynkę nie jest polecane. Chyba, że jesteś bardzo doświadczonym turystą, ale wtedy w sytuacji krytycznej jesteś zdany tylko na siebie. Optymalna grupa liczy max. 6 osób (ma fajny, kameralny charakter; łatwiej się dogadać, dobrać tempo i zachować bezpieczeństwo).
  • Dbamy o siebie nawzajem!
  • Razem wychodzimy, razem schodzimy. Zawsze!
  • Nawet zimą, gdy bezpieczniej jest iść w odstępach pozostajemy w kontakcie wzrokowym.
  • Długość trasy nie jest wyznacznikiem czasu jej przejścia. Dotyczy to głównie stromych, wyczerpujących odcinków.
  • Planując trasę trzeba zostawić rezerwę czasową na nieprzewidziane wydarzenia.
  • Mapa naprawdę się przydaje. Nawet jeśli szlaki są dobrze oznaczone dzięki niej możemy wcześniej określić różnicę wzniesień i oszacować czas przejścia.
  • Czasy podawane na drogowskazach na szlakach i w popularnych przewodnikach są szacowane dla średnio zaawansowanego turysty. Przewodniki specjalistyczne podają czas dla ” starych wyjadaczy” w rewelacyjnej formie.
  • Przed wyjściem jemy solidne śniadanie.
  • Na szlak wyruszamy jak najwcześniej.
  • Innych turystów i miejscowych pozdrawiamy prostym „dzień dobry”.
  • Dojścia do schronisk oraz długie odcinki przechodzimy najłatwiejszą drogą, np. dnem doliny.
  • Podchodzimy spokojnym, równym tempem, by zachować jak najwięcej energii.
  • Do podchodzenia luzujemy nieco sznurówki.
  • Im bardziej stromo, tym krótsze kroki robimy.
  • Schodzić możemy szybciej, ale musimy zachować szczególną uwagę. Do wielu niebezpiecznych wypadków doszło właśnie w trakcie schodzenia
  • Do zejścia mocno sznurujemy buty.
  • Mniej więcej co godzinę robimy 5-10 minutową przerwę.
  • W czasie odpoczynku zapewniamy sobie komfort cieplny.
  • W terenie skalistym korzystamy z 3 punktów podparcia, zawsze sprawdzamy stopnie i chwyty.
  • Potoki przekraczamy kierując się lekko pod prąd. Sprawę ułatwia podpieranie się kijem.
  • Przechodzenie płatów śniegu wymaga korzystania z raków i ewentualnie czekana. Jeśli to możliwe obchodzimy płat dookoła a nie przekraczamy go. Jeśli trawers jest konieczny przechodzimy w najwęższym miejscu, przy czym pierwsza osoba wybija butami stopnie w niewielkich odstępach.
  • w trakcie przechodzenia przez odcinki ubezpieczone trzymamy się zasady: jeden łańcuch, jedna osoba.
  • Szanujemy przyrodę i spokój.
  • Nie strącamy kamieni.
  • Pomagamy innym.

Na zachętę proponujemy piękne widoki z Bieszczad zarejestrowane w ciągu 38 letnich godzin przez dwóch górskich pasjonatów :)  https://www.youtube.com/watch?t=162&v=0Re0RmBJLoE

Źródła: portal.abczdrowie.pl, tipy.interia.pl, wformie24.poradnikzdrowie.pl

Cleaning home

Zarazki i bakterie – gdzie w naszym domu jest ich najwięcej?

Zarazki, bakterie czy grzyby występują w każdym domu i mieszkaniu. Nasz immunologiczny układ odpornościowy chroni nas przed większością tych mikroorganizmów, ale niestety nie za każdym razem.  Niestety nie za każdym razem. Ponadto wirusy i bakterie cały czas mutują – Twój organizm może nie umieć ich rozpoznać, a więc może Cię nie obronić.

Jest jednak bardzo prosty sposób, żeby dopomóc szczęściu i zadbać o własne zdrowie. Poznaj miejsca i przedmioty w swoim domu, które najbardziej oblegane są przez zarazki,  a których obecności byśmy się tam nie spodziewali.  Wszystkie te przedmioty i miejsca mogą wyglądać bardzo czysto i schludnie, ale tak naprawdę są prawdziwym rajem dla bakterii, alergenów i grzybów. Naucz się jak z nimi walczyć.  Prawdopodobnie robisz to od dawna, świadomie lub nie, ale nic nie zaszkodzi, żebyś ugruntował swoją wiedzę i dowiedział się czegoś nowego.

 

KUCHNIA

To najbardziej narażone na działanie zarazków i bakterii miejsce – zlew, blaty, lodówka, czy podłoga. Bakterie gromadzą się w miejscach, gdzie dużo się dzieje, a w dodatku uwielbiają wilgoć. Największym problemem są gąbki, ścierki i ręczniki, które wciąż są mokre, więc są świetnym miejscem dla bakterii. Wszystkie też przedmioty używamy do wielu zadań naraz – zmywania, przecierania plam po kawie, wycierania rąk i w ten sposób rozprowadzamy to, co na nich jest po całej kuchni.  Kolejny punkt zapalny to zlew, z oczywistych względów najbardziej zbierający bród i zarazki.

 

Zlewozmywak

Przeprowadzone badania dowiodły, że muszla klozetowa może zawierać mniejszą liczbę bakterii niż zlew kuchenny! Jest to związane z tym, że w zlewie zalegają cząsteczki żywności, które namoczone wodą stanowią idealny punkt wyjścia do rozwoju bakterii, tj. E. coli czy Salmonelli. Płukanie zlewu wodą nie wystarcza. Należy raz dziennie  zdezynfekować cały zlewozmywak, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się zarazków.

Gąbka kuchenna

Gąbka kuchenna jest idealnym miejscem rozwoju dla zarazków z powodu jej porowatej struktury oraz ciepłych i wilgotnych warunków, w jakich jest wykorzystywana. To wszystko wpływa na szybki rozwój bakterii, które w ciągu 8 godzin mogą rozmnożyć się do ponad 4 milionów.

Eksperci zalecają, aby używać osobnej gąbki do zmywania naczyń i innej, np. do mycia blatów. Wymiana starych na nowe powinna następować co miesiąc. Dobrym rozwiązaniem jest także używanie jednorazowych ręczników kuchennych.

Drewniane przybory kuchenne i deski do mięsa

Drewno jest materiałem o strukturze bardziej porowatej niż metal i inne tworzywa sztuczne, dlatego też jest bardziej podatne na rozwój bakterii i innych zarazków. Najczęściej spotykaną w kuchni bakterią jest E. coli. Swoje źródło może mieć w surowym mięsie lub w złych nawykach higienicznych (przenosi się z brudnych rąk).
Jeżeli chodzi o deski do krojenia, to specjaliści zalecają, aby używać oddzielnej deski do przygotowywania surowego mięsa i oddzielnej do sałatek i owoców. Pomoże to zapobiec rozprzestrzenianiu się chorobotwórczych bakterii, które mogłyby być spożywane na surowo wraz np. z owocami.

Drewnianych przyborów kuchennych nie należy zmywać w zmywarce, ponieważ mogą pękać i tym samym stanowić schronienie dla przyszłej kolonii bakterii. Według specjalistów przybory takie należy wymieniać co 5 lat, chyba że wcześniej ulegną pęknięciu lub jakaś część drewna stanie się miękka i czarna. Jest to wówczas sygnał, że drewno gnije i bakterie już zagnieździły się w jego wnętrzu.

Solniczka i pieprzniczka

Przeprowadzono badania wśród 30 dorosłych, którzy wykazywali oznaki przeziębienia. Poproszono ich o wskazanie 10 miejsc których dotykali w ciągu ostatnich 18 godzin. W 41% zachorowań źródłem zakażenia była solniczka lub pieprzniczka. Eksperci radzą wycierać te elementy po każdym posiłku, tak jak robi się to ze stołem kuchennym.

 

Dlatego należy utrzymywać kuchnię w nieustannym porządku – wymieniać ścierki codziennie lub co drugi dzień, spłukiwać i suszyć gąbki oraz wymieniać je raz na jakiś czas na nowe. Należy dokładnie spłukiwać zlew i przecierać kran, drzwi lodówki, klamkę w drzwiach wejściowych oraz uchwyty szafek kuchennych. Lodówkę trzeba też dość regularnie rozmrażać i myć, nie tylko żeby nie zużywała za dużo prądu, ale również właśnie po to, żeby pozbyć się bakterii.

 

ŁAZIENKA

Regularnie czyści się łazienkę, warto jednak o niej wspomnieć i wypunktować kilka miejsc mniej oczywistych, o których może zdarzać się nam zapomnieć. Należą  do nich kratki odpływowe,  zasłony prysznicowe, kubki i uchwyty na szczotki do zębów, mydło, etc. Jak widać, praktycznie wszystko.  Są jednak  przedmioty, o których nie pomyślimy jak o największym skupisku zarazkow.

 

Szczoteczka do zębów

Przeprowadzone badania wykazały, że choroby tj. udar mózgu, choroby serca, zapalenie stawów czy przewlekłe infekcje mogą mieć swoje źródło w szczoteczce do zębów. Badacze odkryli, że na jednej szczoteczce do zębów znajduje się około 10 milionów bakterii! Wśród nich stwierdzono bardzo wysoki odsetek bakterii wywołujących skutki śmiertelne u człowieka, np. paciorkowce, gronkowce, Candida i E. coli.
Bakterie znajdujące się na szczoteczce są niewidoczne gołym okiem. Widać natomiast zniekształcone i załamane włosie, a to jest sygnał świadczący o dużym nagromadzeniu zarazków. Szczoteczkę do zębów należy wymieniać co 3 miesiące.

Szczotka do włosów

Szczotka do włosów może być skupiskiem bakterii za sprawą pozostałych na niej włosów oraz resztek produktów do ich stylizacji, które są lepkie i przyciągają brud. Na jednym włosie pomieścić się może około 50.000 zarazków. Bakterie te mogą powodować liszaje i zakażenia skóry (owrzodzenia, pęcherze), które mogą się przenosić z człowieka na człowieka.
Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia, należy raz w tygodniu myć szczotkę w gorącej wodzie z dodatkiem mydła. Wymiany szczotki należy dokonywać co 4 lata, chyba, że wcześniej ulegnie uszkodzeniu. Może ona wówczas zarysować skórę głowy i powodować rozprzestrzenianie się zakażenia.

Ręczniki kąpielowe

Ręczniki kąpielowe są kolejnym miejscem, w którym rozwijają się zarazki. Bakterie przenoszone są na ręcznik w wyniku bezpośredniego kontaktu z powierzchnią skóry. Zarazki mogą być niebezpieczne dla człowieka w momencie zetknięcia się z raną lub uszkodzoną skórą.
Tych samych ręczników można używać w nieskończoność, pod warunkiem, że raz w tygodniu wypierze się je w wysokiej temperaturze, niszcząc przy tym chorobotwórcze drobnoustroje.

Wanna

Najnowsze testy wykazały, że w 26% przebadanych wanien wykryto bakterie Staphylococcus. Jeszcze gorsze wyniki osiągnięto w przypadku wanien z hydromasażem. We wszystkich pobranych do badań próbkach wody wykryto bakterie z kału, w 81% znaleziono grzyby, a w 34% bakterie Staph.
Specjaliści nakazują czyszczenie i dezynfekowanie wanny po każdej kąpieli, a następnie wycieranie jej szmatką do sucha.

zarazki_dom_infografikaSYPIALNIA

W sypialnianym łóżku spędzamy dużo czasu, praktycznie całą noc. Stała, dość wysoka temperatura, wilgoć oraz pożywka w postaci złuszczającego się naskórka to prawdziwy raj dla bakterii. W sypialni najczęstszym problemem są roztocza, które są przyczyną różnego typu alergii.

 

Poduszki i kołdry

Naukowcy zbadali, że nowa poduszka podwaja swoją wagę początkową w ciągu 3 kolejnych lat, co jest wynikiem zagnieżdżenia się w jej wnętrzu roztoczy. Prowadzi to do nasilenia się  kataru siennego, astmy czy egzemy, zwłaszcza, gdy twarz jest zatopiona w poduszce i wdycha znajdujące się w niej roztocza.
Z przeprowadzonych badań wynika, że w jednej kołdrze znajduje się około 20.000 żywych roztoczy kurzu, bakterii i zarodników grzybów. Według naukowców poduszkę należy wymieniać co 2 lata, natomiast kołdrę co 5 lat.

Materace

Średni materac zawiera  w swoim wnętrzu około 10.000 roztoczy kurzu, co przekłada się na 2 miliony odchodów! Ponadto co noc nasz organizm wydala około pół litra wilgoci, do tego dochodzi jeszcze złuszczona skóra. To wszystko staje się idealną pożywką dla zarazków i stwarza im dogodne warunki do rozwoju.

Specjaliści zalecają, aby odkurzać materac raz w tygodniu. Pozwoli to zwiększyć okres jego używalności z 5 do nawet 10 lat.

 

TELEFONY I URZĄDZENIA ELEKTRONICZNE

Podobno biurko (niezależnie czy w miejscu pracy, czy w domu) posiada 400 razy więcej bakterii niż deska toaletowa, a to dlatego, że znajdują się na nim dwie rzeczy, które najbardziej sprzyjają rozwijaniu się zarazków – telefon i komputer. W ogóle wszystkie sprzęty elektroniczne, zaczynając od telefonu, komputera, sprzętu hi-fi, a na pilotach kończąc, są bardzo często dotykane przez wielu członków rodziny. I nie są, w przeciwieństwie do wspomnianej już deski toaletowej, regularnie czyszczone.

Rozwiązanie jest takie samo jak w przypadku innych miejsc, które należą do lubianych przez bakterie – należy raz na jakiś czas przecierać klawiaturę, myszkę, słuchawkę i przyciski telefonu, etc. Można nawet zakupić specjalne specyfiki, które do tego służą.

 

Pilot od telewizora

Pilot od telewizora jest prawdziwym siedliskiem bakterii. Używają go wszyscy domownicy. Zdarza się na niego kichnąć lub kaszlnąć, nie wspominając już o tym, że często ląduje między poduszkami kanapy lub na podłodze.
Ograniczenie chorobotwórczych bakterii na powierzchni pilota może nastąpić wskutek przecierania go wybielaczem lub alkoholem. Nie bez znaczenia jest także systematyczne mycie rąk.

Klawiatura komputera

Klawiatura może okazać się groźnym ogniskiem zarazków. Tak samo jak w przypadku pilota, zdarza nam się na nią kichnąć, a poza tym często spożywane są przy niej różne posiłki i przekąski, których resztki lądują między klawiszami.  To wszystko stwarza idealne warunki do rozwoju dla bakterii E. coli czy Staph.

Rozwiązanie jest proste. Wystarczy myć ręce przed i po każdym umyciu komputera, powstrzymać się od spożywania przy nim posiłków i regularnie czyścić klawiaturę chusteczką namoczoną w wybielaczu lub alkoholu.

 

KLAMKI, UCHWYTY I WŁĄCZNIKI

Klamki i uchwyty są miejscami najczęściej przez domowników dotykanymi, znajduje się więc na nich znaczna ilość zarazków. Wydaje się to oczywiste, ale rzadko kto chodzi po mieszkaniu ze ścierką i regularnie wyciera wszystkie te powierzchnie. A powinno się to robić od czasu do czasu, np. raz w tygodniu. Najlepiej używać do tego ściereczek dezynfekujących. Nie zabiera to ani za dużo czasu, ani wysiłku, a naprawdę się przydaje.

 

Wymienione powyżej miejsca są najczęściej atakowane przez chorobotwórcze zarazki i równie często pomijane w codziennym sprzątaniu. Nie zawsze mamy siłę lub ochotę, żeby się za sprzątanie zabrać, ale jest ono bardzo ważne, ponieważ ma istotny wpływ na środowisko, w którym mieszkamy. To środowisko zaś wpływa na nasz organizm, system odpornościowy oraz samopoczucie.

Infografika_zarazki

Źródła: punktzdrowia.pl, eozon.pl