pregnancy-pregnant-mom-dad

Adopcja komórki jajowej – szansą na ciążę

W życiu większości kobiet pojawia się moment, kiedy zaczynają myśleć o macierzyństwie.  A co jeśli  nie jesteś w stanie zajść w upragnioną ciążę i wizja adoptowania dziecka to za mało? Medycyna wychodzi takim kobietom naprzeciw z możliwością adopcji komórki jajowej. Jak wygląda taka procedura?

pexels-photo-57529

 

Trzeba przede wszystkim wiedzieć, że procedura obejmująca zapłodnienie in vitro z wykorzystaniem komórki jajowej od anonimowej dawczyni dla kobiety (biorczyni), która nie posiada  własnych komórek rozrodczych, jest procesem bardzo złożonym. Jednak nie kwestiami technicznymi będziemy się zajmować. Ważna, z punktu widzenia tego artykułu, jest kwestia dotycząca możliwości stworzenia bezpłodnym pacjentkom szansy na ciążę i poród. Urodzone przez nich dzieci mają materiał genetyczny obcej kobiety, a sama procedura nazywana jest adopcją komórek jajowych.

To właśnie obecność obcego materiału genetycznego, jest dla wielu kobiet ogromnym problemem, który budzi wątpliwości co do przyszłej więzi z dzieckiem. Zakwalifikowane do programu in vitro pacjentki, martwią się czy ich relacja z dzieckiem będzie tak silna, jak u innych matek. Mają obawy czy dziecko będzie szukało „biologicznej” matki, czy dawczyni będzie odgrywać jakąkolwiek rolę w ich życiu itp. Jak to właściwie jest?

Dawczyni z założenia jest anonimową pomocą przy zabiegu in vitro. Wg obowiązującej ustawy o leczeniu niepłodności, która zdecyduje się na oddanie własnych komórek jajowych do banku oocytów, robi to w 100% anonimowo. W praktyce oznacza to,  że para, która skorzysta z jej komórek rozrodczych do zapłodnienia pozaustrojowego nie ma i nie będzie miała możliwości nawiązać z nią kontaktu. To samo dotyczy dzieci urodzonym dzięki tej metodzie, one również nie będą mogły poznać jej tożsamości.

Tak skonstruowane prawo ma na celu ochronę obu stron. Dawczyni zostaje pozbawiona możliwości roszczenia sobie praw do dziecka, które w połowie posiada jej geny, ale urodziło się w rodzinie stworzonej przez biorczynię i jej partnera (najczęściej ma jego materiał genetyczny). Z drugiej strony, dzieci, które przyszły na świat dzięki adopcji komórki jajowej, nie mogą wysuwać żadnych roszczeń w stosunku do niej.

Dawczyni w świetle prawa jest matką biologiczną dziecka, jednak jej rola w życiu dziecka kończy się z chwilą oddania gamet. Gdy pobrana od niej komórka jajowa zostanie zapłodniona, a uzyskany w trakcie in vitro zarodek będzie umieszczony w jamie macicy pacjentki, zgodnie z prawem matką dziecka będzie biorczyni. Taki zapis powinien uspokoić rodziny w kwestiach prawnych. Co natomiast ze sferą emocjonalną?

adult-baby-background-bump-41286

Przebieg ciąży po in vitro z komórką jajową od dawczyni, nie różni się od ciąż innych kobiet. Pacjentka doświadcza tych samych dolegliwości ciążowych, jej ciało zmienia się, pojawiają się pierwsze ruchy płodu, może obserwować na USG jego rozwój. Tak samo jak inne kobiety doświadcza różnego rodzaju obaw i wątpliwości, a jej hormony przechodzą taką samą burzę. Ma tyle samo czasu, czyli 9 miesięcy, na przygotowanie się do porodu i przywitanie się z upragnionym maleństwem.

Mimo, że kobieta, która decyduje się na adopcję komórki jajowej w pełni świadomie, często nawet po potwierdzeniu ciąży z in vitro, zadręcza się pytaniami czy pokocha dziecko z genami innej kobiety, tak samo jak pokochałaby „swoje” oraz czy dziecko pokocha ją tak, jakby kochało „biologiczną” matkę. Takie obawy należy jednak odłożyć na bok – obustronna więź matki z dzieckiem powstaje na długo przed porodem, dzięki działaniu kobiecych hormonów. Instynkt macierzyński buduje się automatycznie, gdy wyczekiwane, wymarzone dziecko jest w drodze. Nawet jeśli istnieją jakiekolwiek wątpliwości, pod wpływem przypływu instynktu, bardzo szybko się rozpłyną.

Bierzmy pod uwagę, że biorczynie komórek jajowych, to zwykle kobiety, które długo i bezskutecznie starały się o dziecko lub kobiety, które z różnych przyczyn nie posiadają własnego materiału rozrodczego. Ciąża to dla nich największe marzenie – czy w takiej sytuacji fakt, że dziecko poczęto przy pomocy dawczyni, ma jakiekolwiek znaczenie?

Dawczyni komórek jajowych nie będzie uczestniczyć w życiu dziecka, któremu dała połowę genów, ale należy pamiętać, że to dzięki niej na świat przyjdzie nowy człowiek. Matka-biorczyni, kochając i troszcząc się o dziecko, nawiąże z nim taka samą więź, jak każda inna matka.

Źródło:

https://republikakobiet.pl/

sari-sac

Zadbaj o włosy zimą!

Okres zimowy jest ciężkim okresem dla Twoich włosów, to właśnie teraz nadmiernie wypadają, puszą się, rozdwajają, są zniszczone i matowe. Jeśli zauważyłaś, że kondycja Twoich włosów absolutnie się pogorszyła – nie zwlekaj. Im szybciej zaczniesz prawidłowo pielęgnować swoje włosy, tym lepiej.

Beautiful woman with long straight blond hair. Fashion model pos

Zdrowe, lśniące, mocne włosy to marzenie prawie każdej kobiety. Kolor i faktura często są na drugim miejscu, gdyż trendy się zmieniają, natomiast zadbana fryzura zawsze będzie na topie. Dlatego tak ważne jest, aby dbać o nie systematycznie. Wystarczy wdrożyć do codziennej pielęgnacji kilka nawyków, które pozwolą nam cieszyć się zdrowymi pasmami.

  1. Uwaga z temperaturą

O tym, że należy uważać ze skrajnymi temperaturami, wie chyba każda z nas. Jednak nie  każda wie jakie trzeba podjąć działania. Zbyt wysokie i zbyt niskie temperatury są jednymi z najbardziej szkodliwych czynników, ponieważ przyczyniają się do zrywania wiązań chemicznych w strukturze włosa oraz źle wpływa na ich osłonki. Zaopatrz się w sprzęty z regulacją temperatury – suszarkę, prostownicę czy lokówkę ustaw na max. 180st. Jeśli nie możesz ich wyregulować, staraj się trzymać suszarkę niezbyt blisko głowy, a resztę sprzętów do stylizacji ogranicz do minimum. Częste suszenie włosów, czy też układanie za pomocą lokówki  sprawia, że włókna ulegają nadmiernemu przesuszeniu, tracą blask oraz stają się szorstkie w dotyku i łamliwe. Przed stylizacją zabezpiecz włosy preparatem chroniącym przed działaniem wysokich temperatur. Pamiętaj również o wodzie podczas mycia ( używaj letniej do mycia i chłodnej do płukania) oraz promieniowaniu słonecznym (ochraniaj głowę kapeluszem i mgiełką z filtrem). Zimą natomiast zabezpiecz włosy przed mrozem i wiatrem również nosząc czapkę.

Beautiful woman applying make-up in fashion concept

  1. Używaj odpowiednich kosmetyków

Czym kierujesz się podczas wybierania produktów do pielęgnacji włosów? Ceną? Marką? Opinią koleżanki? To błąd! Pamiętaj, że szampon powinien być dobrany przede wszystkim do kondycji skóry głowy, a odżywka do typu włosów. Przy wrażliwej skórze głowy, sięgaj po łagodzącą pielęgnację. Częste mycie wymaga delikatnych preparatów z naturalnymi składnikami. Przy stosowaniu produktów do stylizacji, użyj 2 razy w tygodniu mocno oczyszczającego szamponu, który wzmocni cebulki, zapobiega wypadaniu oraz nawilży włosy.

  1. Dbaj o farbowane włosy

Włosy farbowane, nawet najbardziej bezpiecznymi i łagodnymi farbami, nigdy nie będą już w takiej samej formie jak w czasie sprzed koloryzacji. Nawet najzdrowsze włosy, w pogoni za najnowszymi trendami, ulegną stopniowemu niszczeniu.  Tym bardziej pamiętaj o stałej regeneracji włosów za pomocą olejowania oraz masek do włosów farbowanych, które na bieżąco będą regenerować Twoje pasma.

Woman applying hair conditioner. Isolated on white.

Źródło:

https://republikakobiet.pl/

Inquinamento

Smog – lista zagrożeń dla Twojego zdrowia

Smog – o tym się teraz naprawdę dużo mówi, a na ulicach dużych miast coraz częściej widać ludzi z maseczkami antypyłowymi. Czy zagrożenie jest realne? Jakie choroby wywołuje zbyt długie przebywanie w szkodliwych warunkach?

Woman with mask in the city

Czy wiesz, że drobiny unoszące się we wdychanym przez nas powietrzu, osiadają na naszych płucach, sprzyjając całemu szeregowi chorób i dolegliwości? Oddychanie zatrutym powietrzem sprzyja chorobom serca, uszkodzeniom układu oddechowego oraz nerwowego, zaburzeniom hormonalnym oraz problemom z urodzeniem zdrowych dzieci.

Doszło do sytuacji, że jesteśmy w stanie statystycznie określić o ile krócej żyjemy z powodu dolegliwości wywołanych zanieczyszczonym powietrzem. Smog zabrał nam już rok życia, a właściwie jego najniebezpieczniejszy składnik – rakotwórczy benzopiren. Jest on powodem poważnych wad rozwojowych u noworodków, których matki podczas ciąży przebywały w szkodliwym otoczeniu. Oszacowano, że już 6% polskich dzieci cierpi z powodu chorób spowodowanych zanieczyszczonym powietrzem.

Czy jest możliwe rozpoznanie, że mamy do czynienia z wyższym niż zwykle stężeniem szkodliwych substancji? Tak! Najczęściej po prostu gorzej się nam oddycha, a nad miastem widać unoszącą się gęstą łunę oparów. Dodatkowo mogą łzawić nam oczy, a spojówki stają się bardzo podrażnione. W takiej sytuacji należy do minimum ograniczyć przebywanie na dworze, gdyż takie symptomy są pierwszymi objawami alergii na zbyt dużą ilość drobin znajdujących się w powietrzu. Należy również poważnie zastanowić się nad noszeniem maski antysmogowej.

pexels-photo-682078

Lista chorób, do których przyczynia się smog:

  • rak płuc,
  • depresja,
  • miażdżyca,
  • bezpłodność,
  • zawał mięśnia sercowego,
  • choroby serca/zaburzenia rytmu serca/niewydolność serca,
  • nadciśnienie,
  • zakrzepica,
  • udar mózgu,
  • astma,
  • zaburzenia koncentracji (a nawet obniżenie wskaźnika IQ),
  • zmiany anatomiczne mózgu,
  • niska waga urodzeniowa,
  • wyższe ryzyko wcześniactwa,
  • zaburzenia hormonalne/otyłość (zwłaszcza u dzieci i młodzieży),
  • podrażnienie spojówek.

Na smog powinniśmy uważać wszyscy, jednak najbardziej zagrożone są kobiety w ciązy, osoby starsze oraz dzieci. Jak alarmują pediatrzy – to na rodzicach i opiekunach spoczywa obowiązek ochrony naszych dzieci przed szkodliwym działaniem smogu. Udowodniono, że zanieczyszczenia upośledzają funkcje obronne dróg oddechowych, drażnią i uszkadzają nabłonek rzęskowy oskrzeli, co toruje drogę wirusom i rozmaitym bakteriom. Organizm próbuje się bronić, więc usuwa cząsteczki pyłu przez wykrztuszanie i nadprodukcję śluzu.  W konsekwencji pojawia się przewlekły i uporczywy kaszel. U małych dzieci, które na stałe mieszkają w bardzo zanieczyszczonych aglomeracjach częściej niż gdzie indziej, pojawiają się przewlekłe bóle głowy, osłabienie, ciągłe zmęczenie i zaburzenie koncentracji. Kobiety ciężarne zaś rodzą dzieci o niskiej masie ciała, które są podatniejsze na choroby. Co ważne, smog kumuluje się przy gruncie, dlatego małe dzieci oddychają jeszcze gorszej jakości powietrzem niż dorośli. Ponadto, dzieci często oddychają przez usta, nie dając szansy nosom na usuwanie szkodliwych pyłków zanim przedostaną się do płuc. Maluchy cierpiące na astmę i alergię będą cierpiały z tego powodu jeszcze bardziej.

Czy jesteśmy w stanie ochronić się przed smogiem? Skuteczne rozwiązanie jest w stanie przynieść tylko działanie systemowe, na poziomie krajowym, a nawet światowym. Na szczęście władze lokalne oraz państwowe coraz częściej podejmują działania na rzecz ograniczenia emisji zanieczyszczeń komunikacyjnych.

Czekanie jednak, aż państwo rozwiąże problem, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Należy wdrożyć kilka nawyków, które pozwolą nam zminimalizować ryzyko:

- w czasie alarmów smogowych unikaj przebywania na dworze

- staraj się zaplanować podróżowanie poza godzinami szczytu

- jeśli tylko to możliwe korzystaj z komunikacji miejskiej, zmniejszając emisję spalin

- zakładaj maskę antysmogową sobie oraz dzieciom

- zadbaj o powietrze w domu – ogranicz wietrzenie, zwiększ ilość zielonych roślin doniczkowych oraz zainwestuj w oczyszczacz powietrza.

Warto również zainstalować sobie aplikację mobilną monitorującą jakość powietrza. Przedstawiają one aktualne informacje o zanieczyszczeniu powietrza pobierając je z najbliższych stacji. Zbierają dane historyczne jakości powietrza oraz prognozuje jego zanieczyszczenie. Często również udzielają wskazówek, które pomagają zmniejszyć ryzyko narażenia na gorsze warunki. Istnieją również aplikacje które sprawdzają aktualną jakość powietrza w domu.

37419458141_3017833c81_c

Źródło:

https://tvnmeteo.tvn24.pl/smog/

Feliz recostada en el sofa embarazada serena con mi barriga.

6 mitów dotyczących macierzyństwa

Wszystkie młode mamy borykają się z tą samą presją społeczeństwa i głośno wypowiadanymi komentarzami dotyczącymi różnych aspektów opieki i wychowywania dzieci. Każda napotkana osoba wie lepiej i więcej, czego potrzebuje Twoje dziecko, a co absolutnie powinnaś wyeliminować z jego życia. Zachowaj zdrowy osąd i poznaj 6 mitów dotyczących macierzyństwa.

Happy expectations

 

Narodziny dziecka to z pewnością jedno z najpiękniejszych zjawisk w życiu każdego człowieka. Ale nawet najlepiej przygotowane na ten dzień kobiety, będą spotykać się z wieloma „radami” i „przeświadczeniami” o sposobach zajmowania się najmłodszym członkiem rodziny. Nie da się tego uniknąć, gdyż bliskie nam otoczenie, kierowane troską, będzie próbowało przekazać nam całą wiedzę dotyczącą noworodków, którą sami posiadają.

To wielkie wyzwanie, pełne wyrzeczeń, uwagi i odpowiedzialności. Tuż po narodzinach potomka, częścią mam targają sprzeczne emocje – od ekscytacji i radości, po smutek i zrezygnowanie. Mity, które urosły do rangi prawdy absolutnej, nie pomagają mamom odnaleźć się w tej nowej sytuacji. W rozliczeniu się z nimi pomogła portalowi parenting.pl lek. rodzinny i coach Dominika Wojsz, autorka bloga mamalekarz.pl oraz mamalekarzrodzinny na Instagramie.

Poród naturalny vs Cesarskie cięcie

Jeśli miałaś cesarkę, mogłaś zetknąć się z opinią, że tylko poród naturalny gwarantuje silną więź emocjonalną z dzieckiem. Panuje powszechne przekonanie, że tylko kobiety, które urodziły siłami natury są dobrymi matkami. Matki, które miały cesarkę, a już absolutnie te, które o cesarkę poprosiły uważane są za matki gorszego sortu. Mówi się, że o braku mocnej relacji z dzieckiem, depresji poporodowej i problemach laktacyjnych. Czy jest w tym choć ziarno prawdy? Według opinii krążącej w internecie, ja nigdy się nie urodziłam i urodzin nie powinnam obchodzić, bo przecież zostałam wydobyta. Moja mama urodziła mnie przez cesarskie cięcie. Sama rodziłam dwukrotnie naturalnie i nie uważam, że czyni mnie to lepszą w jakikolwiek sposób. Zawsze bałam się cesarki, bo to poważna operacja i rekonwalescencja po niej jest dłuższa. Macierzyństwo jest wyzwaniem, każdego dnia uczymy się, jak być dobrą mamą. To nie jest test, który można zdać, albo oblać. To droga zaczynająca się w ciąży, na całe życie – powiedziała lek. rodzinny i coach Dominika Wojsz.

Karmienie piersią vs karmienie butelką

Starszego synka karmiłam pół roku piersią a pół roku mieszanką mleczną i przekonałam się, że cokolwiek nie zrobię, zawsze znajdzie się ktoś, komu mój wybór nie będzie odpowiadał. Kiedy karmiłam i  mówiłam, że maluch wybudza się w nocy a każdy doradzał mi mieszankę, żebym w końcu mogła się wyspać. Kiedyś się na to skusiłam, zresztą niesłusznie, bo noce nadal nie były przespane. Nagle okazało się, że moja decyzja jest nieodwracalna, a ja zniszczyłam naszą relację. Poza tym pozbawiłam, go mlecznego złota – powiedziała lek. rodzinny i coach Dominika Wojsz.

mamma-allatta1217

Słoiczki vs domowe posiłki

W dobie świata, który wciąż za czymś goni, matka kupująca słoiczki nie jest niczym nadzwyczajnym. Mimo to, kobiety, które się na to decydują nie są  postrzegane pozytywnie. Argumentem za słoiczkami jest przede wszystkim niechęć do sprowadzanych, chemicznie wspomaganych, warzyw i owoców. Drugim niepodważalnym powodem jest kompletny brak czasu na wymyśle gotowanie w domu, zwłaszcza, gdy rodzice pracują na cały etat lub prowadzą własną firmę.  Czy świadczy to o ich lenistwie? Czy matka, która nie gotuje na co dzień, to zła matka? – Nie można powiedzieć, że mama podająca słoiczki jest zła. Najlepiej byłoby hodować warzywka we własnym ogródku. Jednak nie każdy może sobie na to pozwolić. Żyjemy w zagonionym świecie, sama nie raz korzystałam ze słoiczków. Mimo, że jestem zagorzałą fanką BLW [„Baby led weaning”, w skrócie BLW, to metoda karmienia dzieci, która polega na stopniowym odstawianiu dziecka od pokarmów mlecznych – przyp. red.], to zdaje sobie sprawę, iż nie każdy się na tę metodę zdecyduje. Zależy mi, żeby mama przychodząca do gabinetu czuła, że dostała rzetelną wiedzę na temat rozszerzania diety. Zdecydowała co poda dziecku i jak, a ono zdecyduje, ile. Żeby nauczyła się ufać swojemu dziecku, a nie po to, by dać jej zaliczenie z egzaminu na dobrą matkę – powiedziała lek. rodzinny i coach Dominika Wojsz.

21893234_ml

Czas dla dziecka vs czas dla siebie

Na młode mamy spada lawina nowych obowiązków, które sprawiają, że jej dotychczasowe życie ulega kompletnej transformacji. Ten, kto sądzi, że małe dziecko to tylko karmienie i przewijanie, jest w ogromnym błędzie. Na świeżo upieczone mamy wraz z opieką nad dzieckiem spadają wszystkie inne domowe obowiązki – pranie, sprzątanie, gotowanie, robienie zakupów i chodzenie na spacery….a najgorsze w tym wszystkim jest to, że każdy dzień jest taki sam. Wobec tak napiętego harmonogramu dnia, w 100% podporządkowanego noworodkowi, kobietom często nie starcza już czasu ani siły na spotkania z koleżankami, wyjścia do kina czy na fitness. Na szczęście, gdy się tego bardzo chce, wszystko można ze sobą pogodzić. Jest to okupione skrupulatną organizacją czasu i posiadaniem planu dnia, ale gdy osiągniemy w tym mistrzostwo, jesteśmy w stanie robić wiele rzeczy po prostu dla siebie. Społeczeństwo wywiera jednak negatywną presję na taki typ kobiet, piętnując je komentarzami typu „powinnaś siedzieć w domu i koncentrować się tylko i wyłącznie na dziecku”. Czy naprawdę tak powinno być? Pokolenie kobiet urodzonych w latach 80-90 drastycznie różni się od poprzednich. Decydujemy się na dziecko później, jesteśmy wykształcone, mamy nieustanny dostęp do wiedzy. Dzięki internetowi możemy poznać opinię bezpośrednio od użytkowników danego gadżetu dziecięcego. Możemy wymieniać się doświadczeniami z innymi mamami na grupach czy forach i korzystamy z tego. Nic jednak nie zastąpi kontaktu bezpośredniego. Tęsknimy za własnym rozwojem, ciężko nam zrezygnować z energii, jaką włożyłyśmy w studia. Chcemy się rozwijać… I dobrze! Pokazujmy dzieciom życie pełne pasji, spełnienia zawodowego. Maluchy uczą się najszybciej na naszym przykładzie, a szczęśliwa, spełniona mama to szczęśliwe dziecko. – powiedziała lek. rodzinny i coach Dominika Wojsz.

Twarda matka vs chwile słabości

Kobiety, które do momentu urodzenia dziecka prowadziły bujne życie towarzyskie pełne przygód, mogą poczuć się mocno sfrustrowane nawarstwieniem codziennych, domowych obowiązków. Chroniczne niewyspanie, zmęczenie codzienną rutyną i brak dotychczasowych rozrywek i przyjemności, może prowadzić do stanu obniżonego nastroju, a w 10-15% przypadków do depresji poporodowej.  Wiele osób uważa, że idealna matka nigdy nie jest smutna, zmęczona, zła ani znudzona. Wymaga się, aby na jej twarzy zawsze był uśmiech, a swoje obowiązki wypełniała z radością, bez słowa skargi. Chyba nie trzeba mówić jakie to trudne dla kobiety, która jest niewyspana i sfrustrowana? Otoczenie potrafi być w tej kwestii naprawdę brutalne, komentując wszem i wobec jak powinna zachowywać się perfekcyjna matka. Co zrobić jeśli cierpisz z powodu obniżonego nastroju i nie czujesz się zrozumiana przez najbliższych? Mam wrażenie, że w Polsce funkcjonuje fałszywe pojęcie, że do wychowania potrzeba całej wioski. Otóż rodzina i znajomi chcą wychowywać matkę, a nie dziecko! Każdy! Absolutnie każdy człowiek zasługuje na szacunek, a szczególnie matka. Nie myli się tylko ten, który nic nie robi… Podczas porodu rodzi się nie tylko dziecko, ale też matka. Inaczej jest patrzeć na własną mamę, a inaczej jest się nią stać. Wiele rzeczy robimy po raz pierwszy, więc mamy prawo się mylić. Nie godzę się na to, żeby ktoś mnie, jako mamę krytykował. To ja jestem ekspertem od swojego dziecka, ja znam je najlepiej. Jeśli pytam o zdanie, to w porządku, ale nie godzę się na bezpodstawną krytykę, bez uzasadnienia! – powiedziała lek. rodzinny i coach Dominika Wojsz.

Spanie z dzieckiem vs łóżko dla siebie

Wiele mam/rodziców śpi ze swoimi pociechami, uważając to za absolutnie normalne i naturalne. O ile to nie przeszkadza obojgu rodziców i nie wpływa negatywnie na ich związek, jest to sytuacja w pełni akceptowalna. Zanim jednak zdecydujesz się na spanie z dzieckiem, przemyśl wszystkie za i przeciw. Jeśli karmisz piersią, to spanie z dzieckiem ma same plusy. Uwielbiałam, kiedy synkowie usypiali przy piersi, bo nie musiałam ich dodatkowo lulać do snu. To niesamowita wygoda podczas karmienia, kiedy dziecko samo zgłasza się po mleko, praktycznie nie wybudzając mamy. Nasz starszy syn dość wcześnie wyprowadził się ze wspólnego łóżka. Nie widzę przeciwskazań do współ-spania kiedy maluch jest zdrowy. Jednak wiadomo, że nie jest to optymalna opcja dla odpoczynku nocnego rodziców. Ale cóż… Takie jest rodzicielstwo – troszkę zmęczone, niewyspane i totalnie zakochane w dziecku…kiedy śpi – powiedziała lek. rodzinny i coach Dominika Wojsz.

Lovable baby

Źródło:

https://parenting.pl/

pexels-photo-212236

Dziwne składniki popularnych kosmetyków

Co się kryje w składzie Twoich ulubionych kosmetyków? Myślisz, że wiesz o nich wszystko? Możesz być bardzo zaskoczona! Nawet zwolenniczki naturalnego wyglądu używają kremów z filtrem, szamponu albo perfum – czy wiesz, że mogą się w nich znajdować dosyć nietypowe, a wręcz obrzydliwe składniki?

pexels-photo-236393

 

Często dokładny skład naszych kosmetyków pozostaje dla nas zagadką. Niby na etykiecie widnieje całą długa lista obco brzmiących nazw, jednak często niewiele z tego udaje się nam rozszyfrować. Bo któż z nas biegle zna chemiczną terminologię? Oczywiście możemy sobie każdą nazwę sprawdzić chociażby w Internecie, ale kto tak naprawdę ma na to czas? Dzisiaj podamy kilka przykładów, co może znaleźć się w składzie produktów, których używasz na co dzień.

  1. Owady w pomadce

Zdecydowana większość kobiet nosi w swojej torebce kilka podstawowych produktów do makijażu. Może to być puder, tusz do rzęs albo…pomadka. Lubisz tę w czerwonym kolorze?  To, co przeczytasz może Ci się nie spodobać. Intensywna czerwień wielu kosmetyków zostaje pozyskana z owadów, a dokładniej z mszyc o nazwie koszenila. To właśnie z nich uzyskuje się czerwony barwnik – owady należy zabić, ususzyć, a następnie przerabia się je na proszek o soczystej, czerwonej barwie. Dodaje się go do szminek, cieni do oczu lub do tkanin. Koszenila to naturalny barwnik, który nie jest toksyczny, jednak w formie pomadki do ust może wywołać u alergika reakcję w postaci swędzenia lub zaczerwienienia skóry. Jeśli jesteś weganką, zastanów się czy chcesz nałożyć na usta sproszkowane owady

pexels-photo

  1. Podejrzany szampon do włosów

Kiedyś istniało przekonanie, że im szampon bardziej się pieni tym lepiej. Niestety, tą przyjemną, puszystą pianę tworzy substancja o nazwie sodium lauryl sulfate (SLS), który dzisiaj ma bardzo złą reputację. Stosowanie SLS w wysokich stężeniach i w dużych ilościach jest szkodliwe dla zdrowia, mimo, że dawka stosowana w kosmetykach nie przekracza zalecanych norm. SLS jest najbardziej szkodliwy przy długim kontakcie ze skórą, ale przy założeniu, że szampon i odżywkę spłukujemy dosyć szybko, nie powinniśmy nadmiernie sobie szkodzić. SLS zawarty w kosmetykach nie jest toksyczny, ale może wywołać wiele dolegliwości skórnych, takich jak podrażnienie, wysuszenie, zaczerwienienie czy swędzenie. Osoby ze skłonnością do alergii skórnych oraz wrażliwej cerze powinny uważać z tego typu produktami.

  1. Uważaj na kremy z filtrami

Nasza świadomość na temat szkodliwości promieniowania słonecznego UV jest już na tyle wysoka, że zdecydowana większość z nas, nie rozstaje się z kremami ochronnymi. Oczywiście najbardziej pilnujemy tego latem lub na urlopach, ale jest też powiększające się grono ludzi, którzy stosują kremy z filtrami cały rok. Atakowani zewsząd hasłami o negatywnych skutkach nadmiernej ekspozycji na słońce, wiemy już jak ważna jest prawidłowa ochrona przeciwsłoneczna. I wszystko byłoby dobrze, gdyby dostępne w drogeriach kosmetyki spełniały swoją funkcję! Tymczasem to, co ma chronić nas przed rakiem, może wspomnianego raka wywołać.  Wiele z dostępnych kremów przeciwsłonecznych zawiera związek o nazwie oksybenzon. Udowodniono, że substancja ta kumuluje się w organizmie tworząc dla niego całkiem realne zagrożenie. Naukowcy, którzy przyjrzeli się temu bliżej ostrzegają, że oksybenzon negatywnie wpływa na gospodarkę hormonalną człowieka, uszkadza komórki, co może być przyczyną powstania nowotworu. Oczywiście nie każdy krem zawiera ten szkodliwy związek, dlatego tak ważne jest czytanie etykiet.

  1. Śmierdzące perfumy

Kiedy myślisz o perfumach, jakie masz skojarzenia? Założymy się, że dosyć pachnące… ale z pewnością nie wymiocinami wieloryba. Naturalna ambra, czyli właśnie wydzielina pochodząca z przewodu pokarmowego kaszalota to bardzo drogocenny składnik. Ten lepki wosk jest niezwykle pożądany przed producentów perfum, gdyż dzięki niemu są one bardziej intensywne i trwałe. Coraz więcej producentów jednak decyduje się na tańsze zamienniki ambry, tak więc prawdopodobieństwo, że właśnie Twoje perfumy zawierają wymiociny kaszalota jest dosyć niskie.

pexels-photo-258244

  1. Środki wybuchowe w dezodorancie

Czy wiesz, że składnikiem wielu dezodorantów jest ziemia okrzemkowa? To miękka skała, która po skruszeniu zamienia się w biały proszek. Używa się jej nie tylko w przemyśle kosmetycznym, ale i do produkcji farb, lakierów, środków owadobójczych oraz dynamitu. Ciekawe, prawda?

Źródło:

https://portal.abczdrowie.pl/

freunde treffen sich zum festlichen weihnachtsessen zu hause

Niechciany gość – czy to Ty?

Polacy uwielbiają gościć i być gośćmi, nie bez powodu mamy staropolskie powiedzenie „gość w dom, Bóg w dom”. Lubimy pomagać, gotować i dawać naszym gościom wszystko to, co mamy najlepsze w swoich domach. Czy zastanawiałeś się kiedyś nad psychologicznym aspektem przyjmowania ludzi w gościnę? Okazuje się, że to dużo poważniejsze wyzwanie niż się nam wydaje. Jak więc zminimalizować ryzyko potencjalnych konfliktów? Jak nie nadużywać zasad gościnności?

family with two daughters visiting grand parents

Jak doskonale wiemy i obserwujemy to dookoła, gościnność jest częścią polskiej tradycji. Nawet jeśli ktoś z charakteru nie jest najbardziej towarzyską osobą na świecie i woli przebywać sam realizując swoje pasje – swoich gości przyjmie z otwartymi ramionami, gdyż tak w Polsce „wypada”. Dlatego też zapraszamy innych w swoje progi, proponujemy posiłek i napoje, oddajemy domowe kapcie i co chwilę pytamy czy mają na coś ochotę. Nadajemy im w ten sposób specjalny status i często wychodzi na to, że gościom wolno więcej niż domownikom. Warto wiedzieć, że nasza polska gościnność to często zakorzeniony schemat zachowania, a nie faktyczna i naturalna potrzeba. Jeśli zdamy sobie z tego sprawę, o wiele bardziej będziemy zwracać uwagę na swoje zachowanie jako gość i nie nadużywać uprzejmości domownika.

Pamiętajmy, że nasza kultura jest dosyć wyjątkowa pod tym względem i w wielu krajach goście nie cieszą się taki przywilejami jak u nas. Dlatego korzystajmy z tego mądrze i nie zrażajmy niepotrzebnie do siebie bliskich.  Oto kilka zasad dobrego wychowania obowiązujące w gościnie.

pexels-photo-302810

Szanuj prywatność domownika

Postrzeganie domu jest bardzo zakodowane w naszej psychice. Dom to moja świątynia, moja prywatna przestrzeń. Jeśli dzielimy dom z rodziną lub współlokatorami, dom to miejsce, w którym obowiązują utarte schematy zachowania, znane jedynie domownikom. Zazwyczaj schematy te są wypracowywane na przestrzeni lat w postaci większych i mniejszych kompromisów. Składają się na nie różne kwestie – pory spożywania posiłków, obowiązki związane ze zwierzętami domowymi, zakres prac domowych, ale również wyznaczone miejsca np. na buty, talerze, kosmetyki, ulubione miejsca do siedzenia w salonie czy w jadalni itd. W domu czujemy się najswobodniej, gdyż to właśnie w nim dysponujemy największą kontrolą. Dom jest naszym bezpiecznym miejscem, w którym zredukowaliśmy zagrożenia do minimum. Dlatego też tak istotnym aktem jest wpuszczenie osoby z zewnątrz, która naruszy granicę naszego terytorium. Tyczy się to zarówno obcych nam osób, jak i takich, które darzymy większą sympatią.

Zasady gościnności

Oczywiście wizyty bliskich osób mają wiele pozytywnych, psychologicznych korzyści (dzięki nim czujemy się częścią grupy/społeczeństwa, czujemy się potrzebni, zauważeni i docenieni), i nawet przez wzgląd na nie powinniśmy zapraszać do siebie ludzi. Jednak fakt, że „intruzi” nie znają wszystkich wewnętrznych kodów oraz schematów zachowania gospodarza i domowników, zawsze sprawia, że goszczący odczuwa pewnego rodzaju napięcie.

Pamiętajmy, że gościnność w progach naszego domu, nie jest tak naturalnie oczywistą sprawą, jak mogłoby się nam wydawać. Może to sprawi, że zwrócimy większą uwagę na swoje zachowanie podczas pobytu w cudzym domu i zastosujemy się do poniższych zasad:

  1. Wszystkie kwestie finansowe ustalamy na samym początku. Jeśli zostałeś zaproszony na dłuższy okres (np. powyżej 2 tygodni), omów przed przyjazdem podział rachunków za koszty życia i utrzymania. Nawet jeśli to krótka wizyta (np. weekendowa), warto zapytać o możliwość włączenia się finansowo w zakupy spożywcze na wspólne posiłki. Często gospodarze zapewniają, że nie oczekują żadnych pieniędzy, a jedynie rewanżu w postaci rewizyty. Zapytanie czy mimo wszystko nie ma kwestii, do której mógłbyś się dołożyć, będzie bardzo pozytywnie odebrane, a przy okazji pozwoli uniknąć nieporozumień. Jest to tym bardziej istotne i pożądane, im większa między Tobą a gospodarzem różnica zamożności.
  2. Ustal dokładny termin wizyty wraz z podaniem konkretnej godziny przyjazdu i wyjazdu (nawet jeśli może się to wahać, dla gospodarza ważne są ramy czasowe, w których może się Ciebie spodziewać – istotna jest przecież różnica między 10:00 rano, a 17:00, prawda?). Poinformuj gospodarza tak wcześnie, jak jest to możliwe. Jeśli podczas wizyty wybierasz się gdzieś bez domowników, powiedz o której można się Ciebie spodziewać z powrotem.
  3. Wiemy, że ludzie lubią powtarzać „czuj się jak u siebie”, jednak nie zawsze ma to przełożenie na prawdziwe pragnienie. To bardziej wskazówka i zachęta, żeby poczuć się bezpiecznie, miło i komfortowo, niż zaproszenie do grzebania w szafce gospodarza za koszulką na zmianę. Pytaj za każdym razem czy możesz wziąć coś do jedzenia z lodówki czy skorzystać z komputera. Nawet jeśli jesteś zapewniany, że nie ma takiej potrzeby.
  4. Uszanuj prywatność gospodarzy i pukaj wchodząc do pomieszczeń, w których nikt się Ciebie nie spodziewa, np. sypialnia domowników.
  5. Staraj się przestrzegać zasad domu, w którym jesteś goszczony. Jeśli widzisz, że cała rodzina chodzi w domowych kapciach po mieszkaniu, Ty nie wchodź z butami na dywan.
  6. Zwróć uwagę na czystość wokół siebie. Sprzątaj po sobie w porze posiłków, nie naruszając przy tym schematów domowników – nie układaj naczyń w szafkach wg własnego uznania, tylko dostosuj się do panujących zasad. Pytaj czy możesz w czymś pomóc i nie wyleguj się na kanapie, kiedy domownicy sprzątają w pocie czoła. Przed wyjazdem zapytaj, gdzie położyć brudne ręczniki i używaną przez Ciebie pościel.
  7. Wystrzegaj się wszelkich drażliwych tematów i krytykowania stylu życia gospodarza. Dyskusję na tego typu tematy pozostaw na sytuacje na neutralnym gruncie. W razie konfliktu, każdy będzie mógł pójść w swoją stronę.

pexels-photo-415318

Źródło:

http://republikakobiet.pl/

Autumn Beauty. Perfect Woman Fashion Model with Fall Mapple Leaf Outdoors

Jak dbać o skórę w okresie jesienno-zimowym?

Mimo wysiłków, Twoja twarz wygląda jak papier ścierny z przesuszonymi i zaczerwienionymi plamami? Wiemy jakie zniszczenia na twarzy potrafią siać chłodniejsze dni. Na szczęście można im zapobiec unikając kilku błędów oraz stosując nasze porady. Sprawdź jak sprawić, aby Twoja twarz wyglądała pięknie i promiennie cały rok!

One more pimple

Wiatr, deszcz, śnieg i mróz nie są najlepszymi przyjaciółmi naszej cery. Nieodpowiednio zabezpieczona lub niezabezpieczona skóra będzie szybko ulegać uszkodzeniom, czyli pękaniu, przesuszeniu, zaczerwienieniu i wypryskom. Warto otoczyć twarz szczególną troską, a odwdzięczy Ci się zdrowym i świeżym wyglądem. O tajnikach jesienno-zimowej pielęgnacji rozmawiała z portalem republikakobiet.pl dr Anna Smolińska, kosmetolog z Body Care Clinic w Katowicach. Oto podsumowanie jej rad:

  1. Krem z filtrem

Istnieje przekonanie, że promienie słoneczne szkodzą nam tylko latem, kiedy to temperatura dochodzi do 30st C. Jest to jednak założenie błędne – promieniowanie UV dociera do Ziemi, a tym samym do naszej skóry, przez cały rok, nawet jeśli za oknem jest szaroburo. UV jest przyczyną fotostarzenia, czyli m.in. zmarszczek na twarzy. Dlatego krem z filtrem powinien zawsze znajdować się w Twojej kosmetyczce – nie musi to być osobny kosmetyk, może to być Twój krem, który zawiera związki chroniące przed promieniowaniem. W okresie jesienno-zimowym wystarczy SPF od 15 do 30.

  1. Nadużywanie peelingów

Warto pamiętać o regularnym peelingu, jednak wszystko należy robić z umiarem. Zbyt częste złuszczanie skóry, zwłaszcza gruboziarnistymi peelingami z kawy czy cukrowy, może bardziej zaszkodzić niż przynieść korzyści. Raz w tygodniu w zupełności wystarczy, aby naskórek się dobrze zregenerował przed kolejnym zabiegiem. Jeśli masz cerę przetłuszczającą się, tym bardziej uważaj na peelingi, gdyż pobudzają one gruczoły łojowe do jeszcze większej produkcji sebum.

  1. Zapominanie o peelingu

Tak jak szkodliwe jest przesadzanie ze złuszczaniem naskórka, tak samo pełna rezygnacja z peelingu nawarstwi (dosłownie i w przenośni) kolejne problemy z cerą. Aby skóra miała szansę się w pełni zregenerować, potrzebuje do tego odpowiedniego przygotowania. Dlatego tak ważne jest systematyczne usuwanie martwych komórek, żeby procesy odnowy mogły przebiegać prawidłowo. Przy wrażliwej i suchej cerze sięgaj po peelingi przeznaczone do danego rodzaju skóry i/lub z zawartym w nich kwasem mlekowym, ferulowym i z papainą.

  1. Nawilżanie

Każda, nawet najbardziej tłusta cera, potrzebuje obowiązkowego nawilżania. Nawilżona skóra to klucz do zachowania młodego wyglądu. Pamiętaj jednak, aby odpowiednio dobrać krem do poru roku. Wiosną i latem najlepiej służą nam lekkie kremy na bazie wody, które szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustego filmu na skórze. Pozostałą część roku stosuj tłuste kremy, które ochronią Cię przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi oraz utratą wody. Tłuste kremy nie zamarzną w minusowej temperaturze, a co za tym idzie, nie uszkodzą Ci skóry pękając na mrozie. Wybierz krem z ceramidami, witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach A i E, czy z cholesterolem.

Three friends with facial masks

  1. Wazelina

Nie zapominaj o ustach! Często skupiając się na twarzy, pomijamy nasze wargi, które w okresie jesienno-zimowym potrzebują ochrony, zwłaszcza gdy pojawi się mróz. Wazelina, czyli bezzapachowy produkt uboczny destylacji ropy naftowej, świetnie sprawdza się w roli zabezpieczenia ust przed pękaniem i pierzchnięciem podczas mrozów. Nie dopuści również do utraty wody oraz zatrzyma ciepło.

  1. Odpowiednie nakładanie kremów

Jeśli posiadasz dwa osobne kremy na jesień/zimę, pamiętaj o odpowiedniej kolejności nakładania. Preparaty z witaminą C, koenzymem Q10 albo z kwasem hialuronowym i innymi substancjami aktywnymi nakładaj przed tłustymi kremami. Jeśli odwrócisz kolejność, to wszystkie dobroczynne składniki nie przenikną przez tłustą warstwę i nie będzie z nich kompletnie żadnej korzyści. Witamina C jest rozpuszczalna w wodzie, także po nałożeniu ich na skórę, czekamy do wchłonięcia zanim nałożymy cienką warstwę tłustego kremu.

  1. Zmywaj makijaż

Nigdy nie zaniedbuj całkowitego zmywania makijażu po całym dniu. Wiemy, że czasem jesteś tak zmęczona, że nie masz siły na dokładne oczyszczanie twarzy, ale uwierz, że Twoja skóra zemści się na Tobie za takie zaniedbania. Kosmetyki do makijażu i wszystkie zanieczyszczenia, które pochłaniasz w ciągu dnia, zatykają pory, a od tego prosta droga do pryszczy oraz zaskórników. Postaraj się pamiętać o oczyszczaniu twarzy przynajmniej delikatnym tonikiem i letnią wodą.

  1. Zrezygnuj z mydła

Nie używaj zwykłego mydła do mycia twarzy, gdyż usuwa ono kwaśny płaszcz ochronny skóry. Nasze pH jest lekko kwaśne, mydła zaś zasadowe, co prowadzi do usuwania ochronnych lipidów. Stosuj kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji skóry twarzy.

  1. Jeszcze raz usta

Aby uniknąć szorstkich pocałunków zaopatrz się w pomadkę na bazie wosków lub wazeliny oraz koniecznie z filtrem UV. W ustach jest najmniej gruczołów łojowych i to właśnie o nie powinno się najbardziej dbać w chłodniejsze dni.

Profile of a beautiful young woman with a towel on her head

  1. Myśl całościowo

Nie traktuj kremu jak wehikułu czasu. Nawet najdroższe i najlepsze kosmetyki nie sprawią, że znikną lata Twojego zaniedbywania skóry. Palenie papierosów, picie alkoholu, zła dieta, stres i mała ilość snu – to niebezpieczna mieszanka, która dodaje naszej skórze lat. Jeśli chcesz poczuć się o niebo lepiej patrząc w lustro, już dziś zmień swoje nawyki i zgubne zwyczaje, a z pewnością szybko zauważysz znaczną różnicę.

Źródło:

http://republikakobiet.pl/

Comparison after teeth whitening

Śnieżnobiały uśmiech w zasięgu Twojej ręki

Wielu z nas patrzy z zazdrością na perłowo-białe zęby ludzi spoglądający z otaczających nas reklam i mediów. I o ile nie jest to sprawka photoshop’a (a bardzo często tak właśnie jest), to warto mieć w świadomości, że biały uśmiech nie jest zarezerwowany tylko dla nielicznych. Sprawdź jakie masz możliwości w walce o piękne zęby.

 

Co daje nam śnieżnobiały uśmiech? Przede wszystkim poczucie zdrowia i pewność siebie, zarówno w sytuacjach towarzyskich, jak i zawodowych. Można śmiało powiedzieć, że w dzisiejszych czasach zadbane zęby to wizytówka i klucz do sukcesu, a przynajmniej tak go traktujemy.

Oczywiście każdy by chciał, żeby istniała jedna, skuteczna i błyskawiczna metoda uzyskania białych zębów. Mamy jednak złą wiadomość – aby osiągnąć wymarzony efekt, potrzeba przede wszystkim systematycznej higieny oraz wizyt u stomatologa. Poznaj zatem sposoby wybielania zębów oraz zasady obowiązujące przed i po zabiegu.

fun-cold-elegance-face-41208

Gdzie wybielamy zęby?

Zanim zrobisz krok dalej w walce o białe zęby, odpowiedz sobie na pytanie ile czasu poświęcasz na higienę jamy ustnej. To właśnie ona jest fundamentem pięknego uśmiechu – regularnie wykonywanie skalingu i piaskowania zębów, używanie elektrycznej szczoteczki oraz nitkowanie zębów. Wypełniając wszystkie te punkty, możemy pomyśleć o kolejnych metodach pracy nad białymi zębami. Specjalnie dla portalu republikakobiet.pl wypowiedziała się w tej kwestii dr Iwona Gnach-Olejniczak: Pasty wybielające z substancjami ściernymi, jak sole glinu nie wybielają zębów, ale pomagają przywrócić naturalny kolor uśmiechu. Z kolei naturalne metody wybielania zębów, wykorzystujące sól czy węgiel leczniczy są zagrożeniem dla zdrowia naszych zębów. Jeśli chcemy skutecznie i trwale zmienić kolor zębów, zalecam wizytę w gabinecie.

 

Od czego zacząć wybielanie zębów?

Przede wszystkim od wizyty w gabinecie stomatologicznym. Zęby można wybielać tylko wtedy, gdy są zdrowe zarówno one, jak i dziąsła. Wybielanie zębów nie należy do wyjątków pod kątem kwalifikacji do wykonania zabiegu i przeciwwskazań jest naprawdę wiele: stany zapalne dziąseł, starte szkliwo zębów, nadwrażliwość zębów na bodźce termiczne i chemiczne, okres ciąży i karmienia piersią, licówki lub korony założone na zęby oraz zęby martwe. Jeśli stomatolog zdiagnozuje którąkolwiek z powyższych dolegliwości, jako pierwszą czynność zaproponuje wyleczenie danego problemu oraz wykluczenie przeciwwskazań. Dopiero później będzie można zaplanować wybielanie.

pexels-photo-305568

A może nakładki wybielające?

Używanie nakładek wybielających na zęby to prosty sposób do stosowania w domu. Można kupić gotowe nakładki w aptece lub na wizycie w gabinecie poprosić stomatologa o wycisk górnej i dolnej szczęki. Następnie zleca on protetykowi wykonanie gipsowego odlewu zębów, który posłuży do przygotowania dwóch elastycznych szyn, pełniących funkcję nakładek. Pacjent, oprócz nakładek, otrzymuje profesjonalny żel wybielający, którym wypełnia się szyny przed założeniem na zęby. Nakładki należy nosić najlepiej przez noc. Kompleksowy proces wybielania trwa w zależności od przypadku od 3 do nawet kilku miesięcy. Jeśli zęby zaczną tracić uzyskany efekt, po upływie 6 miesięcy, można ponownie zastosować preparat. W takiej sytuacji, nakładki stosowane są wtedy tylko przez kilka nocy  –  mówi dr Iwona Gnach-Olejniczak.

Wybielanie zębów światłem

Bardzo szybką i skuteczną, a przede wszystkim bezpieczną, metodą wybielania zębów jest wykorzystanie światła jako aktywatora. Czas zabiegu redukuje się do minimum, mimo to, oczekiwany efekt jest widoczny natychmiast po jego zakończeniu. Wizyta odbywa się oczywiście w gabinecie stomatologicznym, pod nadzorem lekarza. Zabieg trwa ok. 40 minut i robi się go za pomocą tzw. zimnego światła, łagodnego dla zębów. Wybielanie zaczyna się od osłonięcia dziąseł specjalną maską oraz nałożeniem żelu wybielającego na zęby, który zawiera nadtlenek wodoru, utleniający się na powierzchni zęba pod wpływem źródła światła.

Wybielanie zębów bez aktywacji światła

To technika polegająca na zastosowaniu żelu o bardzo wysokim stężeniu, bez udziału światła jako aktywatora. Taki zabieg przeprowadzany jest w gabinecie, pod ścisłą kontrolą stomatologa. Na zęby zostaje nałożona warstwa żelu, który należy mieszać do 5 minut. Po 10-15 minutach żel zostaje usunięty. Zaletą tego zabiegu jest możliwość wielokrotnego powtarzania danej czynności w obrębie jednej sesji, aż do uzyskania zadowalającego efektu.

smile-mouth-teeth-laugh-65665

Pielęgnacja zębów po zabiegu

Podstawową zasadą po zabiegowym wybielaniu zębów jest zakaz jedzenia i picia (poza wodą mineralną) przez ok. 2 godziny. Aby utrwalić osiągnięty efekt, przez 72 godziny powinno się unikać pokarmów i napojów barwiących, ponieważ zęby w tym czasie są szczególnie wrażliwe na ponowne wchłanianie barwników. Takie produkty i napoje to np. kawa, herbata (także owocowa), czerwone wino, jagody buraki, barszcz czerwony, cola, soki i inne. Zalecana jest tzw. „biała dieta”, czyli spożywanie produktów wolnych od wszelkich barwników. Dla utrzymania efektu można stosować pasty wybielające do kupienia w drogeriach lub aptekach. Nie zapominaj o codziennej higienie jamy ustnej oraz wizytach u stomatologa, który przeprowadzi usuwanie kamienia i piaskowanie.

Źródło:

 http://republikakobiet.pl/

Young Women Travel Together Concept

Poznaj 8 rzeczy, które robią ludzie pozytywnie nastawieni do życia

Wielu z nas zadaje sobie pytanie o to, jak być szczęśliwszym w życiu. Czy to z nami jest jakiś problem czy otoczenie negatywnie wpływa na realizację naszych marzeń? Dlaczego jedni rodzą się pesymistami, a część z nas niepoprawnymi optymistami? Jakie cechy posiadają ludzie pozytywnie nastawieni do życia? Czego możemy się od nich nauczyć?

youth-active-jump-happy-40815

 

Winston Churchill zwykł mawiać, że pesymista widzi trudności w każdej okazji, optymista – okazje w każdej trudności. Warto powtarzać sobie tę maksymę i nie zrzucać wszystkiego na geny. Oczywiście optymistą można się urodzić, ale można też nauczyć się pozytywnego nastawienia do życia. Dowiedz się jakie cechy powinniśmy w sobie pielęgnować?

Nie wyleguj się do późna

Optymiści to z reguły ranne ptaszki, gdyż ludzie pełni pasji nie zalegają w łóżku do południa. Oczywiście lubią być wyspani i pospać tyle, aby naładować w pełni akumulatory do działania. Szkoda im jednak dnia na leżenie w łóżku, chcą cieszyć się nowym dniem i realizować marzenia.

Stwórz własne nawyki i rytuały

Wydaje Ci się, że rutyna to powtarzalność i nuda? Niekoniecznie! Rytuały ułatwiają bycie szczęśliwym, a ludzie pełni energii cenią sobie moment, w którym mogą z nimi zerwać. Tworzenie nawyków zapewnia nam psychiczny spokój i poczucie bezpieczeństwa (czyli poniekąd szczęście). Łamanie naszych własnych reguł i wizja chwilowego szczęścia dostarcza nam wielu pozytywnych bodźców. Eksperymentuj i wychodź poza schemat!

pexels-photo-374845

Dbaj o zdrowie

Szczęśliwi ludzie szanują swoje ciała i zdrowie. Mają świadomość znaczenia prowadzenia zdrowego trybu życia, utrzymania zbilansowanej diety, uprawiania sportu i dbanie o spokój psychiczny. W ten sposób odchodzi im część zmartwień życiowych, którymi mogą być problemy zdrowotne.

Znajdź swoją pasję

Ludzie pozytywnie nastawieni do życia mają jakąś obsesję. Może to być ich praca, sport, podróżowanie czy przyjaciele. Każda pozytywna i zdrowa obsesja jest mile widziana, gdyż daje nam energię do działania i zapewnia wiele szczęśliwych chwil.

Żyj chwilą

Nie roztrząsaj przeszłości, nie chowaj urazy, nie planuj co do minuty, co zrobisz jutro. Optymiści żyją tu i teraz, to teraźniejszości poświęcają najwięcej energii.

Znajduj sobie nowe wyzwania

Ludzie pełni pozytywnej energii żyją wg zasady „nie ma rzeczy niemożliwych”. Nawet najtrudniejsze przeszkody i kłopoty zamieniają w wyzwanie do pokonania. Są ambitni i zdeterminowani.

pexels-photo-297821

Mów dobrze o innych

Pamiętaj, że karma wraca, a pozytywna energia rodzi pozytywną energię. Optymiści nie tracą czasu na plotki, krytykowanie i obgadywanie innych. Wolą jasne komunikaty i zdają sobie sprawę, że komplementem zdziałają więcej niż krytyką.

Nie szukaj wymówek

Zrozum, że nie jesteś idealny i nie zawsze wszystko musi Ci się udawać. Każdy ma gorszy dzień, kiedy nic nie idzie po naszej myśli. Optymiści nie zrzucają winy na innych, akceptują swoje błędy i nie oskarżają o nie innych.

Źródło:

http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/

Bright sunny day in park. The sun rays illuminate green grass

Piękny trawnik na wiosnę? Pomyśl o nim już dziś!

Może Cię zastanawiać sens pielęgnacji trawnika przed zimą, kiedy to przez dobrych kilka miesięcy prawdopodobnie będzie przykryty warstwą śniegu, niewidoczny dla oczu. Nawet jeśli masz pewność, że w żaden sposób nie będziesz z niego korzystać do wiosny, warto pomyśleć o jego wyglądzie już jesienią.

forest-meadow-leaves-autumn

Dlaczego jest to takie istotne?  Tylko odpowiednie zatroszczenie się o trawnik jesienią, pozwoli nam uniknąć niemiłych niespodzianek i przykrego wyglądu wiosną.  Trawnik pozostawiony sam sobie (oraz panujących warunkom atmosferycznym i zewnętrznym), zamieni się w smutne pobojowisko – wyblakła trawa, ubytki w darni, łyse placki czy biały nalot grzybni (objawy pleśni śniegowej)  – to tylko wierzchołek góry lodowej, co może nas zaskoczyć po okresie jesienno-zimowym. Jeśli lubisz otoczenie swojego domu i przykładasz wagę do wyglądu trawnika, nie czekaj i zajmij się nim już dzisiaj!

Po pierwsze – koszenie

Czy wiedziałeś, że istnieje coś takiego jak „kalendarz koszenia”? Oczywiście terminy pierwszego czy ostatniego koszenia w dużej mierze są uzależnione od warunków atmosferycznych, które niejako wymuszą na nas działanie. Ostatnie koszenie przed zimowymi opadami jest wbrew pozorom bardzo ważne. Trawa powinna zostać ścięta na ok. 4 cm. Dlaczego właśnie tak? Przycięta poniżej 4cm naraża korzenie na przemarznięcie (a co za tym idzie martwe ubytki), skoszona zbyt wysoko będzie wystawiona na choroby grzybowe. Aby tego uniknąć, mniej więcej w połowie października obserwuj warunki pogodowe i przystąp do ostatniego przycięcia trawnika.

229418-autumn-leaves

Po drugie – aeracja

Zanim jednak weźmiesz się za koszenie, pomyśl o aeracji. Jeśli naprawdę zależy Ci na wyglądzie Twojej trawy przed domem, przeprowadź zabieg mający na celu napowietrzenie korzeni traw. Aeracja rozluźnia glebę, usuwa filc i mech, które mogą powodować różne choroby. Ważne – zabieg ten wykonuje się przed grabieniem i ostatnim pokosem. Istnieje specjalne narzędzie, którym wykonuję tę operację mechanicznie. Jednak polecamy równie skuteczny aerator płynny, który zawiera dobroczynne mikroorganizmy regulujące stosunki wodno-powietrzne. Przyspieszają one rozkładanie się filcu – uschniętych resztek źdźbeł – oraz zapobiegają zbiciu się gleby.

Po trzecie – nawożenie

Tak, glebę nawozimy nie tylko wiosną i latem. Część amatorów pięknych trawników nie zdaje sobie sprawy z wagi jesiennego nawożenia i zwyczajnie pomija tę czynność. Jeśli jednak chcesz wiosną zachwycić wszystkich piękną, zieloną trawą przed Twoim domem, musisz kupić nawóz. Tym, czym różni się nawożenie wiosenne od jesiennego, to przede wszystkim  rodzaj nawozu. Jesienią chwyć za ten pozbawiony azotu, gdyż pierwiastek ten pobudza rośliny do wzrostu i poważnie opóźnia zakończenie ich wegetacji. Teraz zastosuj nawóz fosforowo-potasowy, który zwiększa odporność trawy na mróz. Głównym zadaniem jesiennego nawożenia jest ułatwienie i przygotowanie roślin na nadejście zimy. Nawożenie wykonujemy po koszeniu i zaraz po tym obficie podlewamy trawnik.

Po czwarte – wapnowanie

Obserwuj swój trawnik w ciągu roku – jeśli pojawił się na nim mech lub skrzyp polny, zmierz pH gleby. Gdy okaże się, że odczyn jest niższy od 6,to znak, że ziemia ma kwaśny odczyn, a to sprzyja rozwojowi wyżej wymienionych chwastów. Wapnowanie przeprowadza się w dwóch terminach: wiosną (luty/marzec) oraz jesienią (październik/listopad). Zabieg ten wykonuje się kilka tygodni po nawożeniu.

pexels-photo

Po piąte – grabienie liści

Nie  zaniedbuj grabienia liści – te zalegające na ziemi zacieniają trawnik, a co za tym idzie, zmniejsza się jego poziom nasłonecznienia. Liście odcinają dostęp powietrza do darni, a to z kolei powoduje jej gnicie. Zaopatrz się w miotłograbie lub odkurzacz do liści z workiem i funkcją rozdrabniania.

Źródło:

https://dom.wp.pl/