Wpisy

14902148_xxl

Jak wysoką masz inteligencję emocjonalną?

W swoim życiu każdy choć raz mierzył sobie swój poziom IQ. Jesteśmy ciekawi, jaki mamy iloraz inteligencji, bo naukowcy twierdzą, że od tego zależy sukces w naszym życiu. Jednak już od pewnego czasu teza ta wypierana jest przez inną, mówiącą o tym, że równie ważna, o ile nie ważniejsza, jest nasza inteligencja emocjonalna.

AAEAAQAAAAAAAAgoAAAAJDljMjczNTMzLWQzNDktNDhmYS1iZjIxLTBiOWQxNmE5YWQ4Yg

Co to jest inteligencja emocjonalna?

Pojęcie to zostało wprowadzone do psychologii przez Daniela Golemana, pracownika naukowego Harvardu, który napisał nawet kilka książek na ten temat. Ogólnie rzecz ujmując są to zdolności do rozpoznawania przez nas samach zarówno naszych osobistych uczuć, jak i uczuć innych osób. To także umiejętność właściwego motywowania się i kierowania tymi emocjami, również tak samo u siebie jak i u innych.

To właśnie Goleman zakwestionował tezę głoszącą, że poziom IQ to klucz do wszelkich życiowych sukcesów. Przez wiele lat prowadził badania, na podstawie których stwierdził, że zarówno w naszym życiu osobistym jak i zawodowym dużą rolę odgrywa właśnie inteligencja emocjonalna. Wpływa ona na to, w jaki sposób korzystamy z naszej wiedzy i umiejętności. Na jej całokształt wpływa pięć głównych czynników:inteligencja-emocjonalna-a-zarzadzanie-emocjami_3352842

- samoświadomość (wiedza na temat swoich stanów wewnętrznych),

- samoregulacja (panowanie nad swoimi wewnętrznymi impulsami i emocjami),

- motywacja,

- empatia (umiejętność wczuwania się w uczucia i potrzeby innych),

- umiejętności społeczne – łatwość nawiązywania relacji ze światem i podtrzymywania ich.

Człowiek posiadający wysoki poziom inteligencji emocjonalnej potrafi żyć w harmonii między tym, co podpowiada mu rozum, a tym, co mówi serce. To sprawia, że ma w sobie większą pewność siebie, jest pełny energii, pomysłowy, radzi sobie ze stresem, nawiązuje z innymi dobre relacje i optymistycznie patrzy na świat i swoje życie. Dopiero o kimś takim można powiedzieć, że jest prawdziwym człowiekiem sukcesu i bije od niego dobra aura.

Jak zachowuje się człowiek o wysokiej inteligencji emocjonalnej?

W życiu zawodowym, jeżeli ktoś taki piastuje stanowisko kierownicze bez problemu będzie można się z nim dogadać. Osoba ta zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że atmosfera w pracy w dużej mierze zależy od niej. Spokojnie wysłuchuje więc, co mają do powiedzenia jej pracownicy i bierze pod uwagę ich opinię. Jest w stanie bez żadnych przeszkód kontrolować swoje emocje i nigdy nie uważa, że ostatecznie to ona ma zawsze rację. Potrafi nawet, kiedy jest taka potrzeba, przyznać się do popełnionego błędu.inteligencja-emocjonalna

Inteligencja emocjonalna przydaje się także w życiu osobistym. Kiedy kobieta o jej wysokim poziomie dowiaduje się o tym, że jej mąż ją zdradza nie załatwia wszystkiego awanturą od razu po tym,jak się dowiedziała. Woli porozmawiać dopiero wówczas, gdy opadną pierwsze emocje. Wie bowiem, że dopiero wtedy będzie mogła porozmawiać z mężem na spokojnie. Rozmowa przebiegnie wtedy w zdecydowanie bardziej stonowany sposób, a małżonkowie nie będą się wzajemnie obrażać i krytykować. Być może na samym końcu dojdą do wspólnego wniosku, że warto walczyć o ten związek i oboje chcą się o to postarać.

Teoria a praktyka

Chociaż idealny model wysokiej inteligencji emocjonalnej zakłada, że wszystkie jej komponenty są na równym poziomie, to w życiu bywa różnie. Niektórzy mają bardzo wysokie zdolności empatyczne i bez problemu potrafią wczuć się w sytuację innych, ale mimo to nie sprawdzą się dobrze w roli kierownika zespołu w pracy. Nie wszyscy obok zdolności empatii równie wysoko mają wykształconą zdolność panowania nad własnymi emocjami.

Jeżeli natomiast rozpoznamy u siebie niski stopień inteligencji emocjonalnej nie oznacza to, że sprawa jest całkowicie przesądzona. Nad emocjami można pracować i nawet należy to robić. Doraźnie trzeba z pewnością zwolnić trochę tempo życia. Praca przez długie godzinny, przeładowane aktywnością weekendy i brak czasu dla innych na pewno nie sprzyja poprawie relacji z najbliższymi. Nie umożliwi też nam nabycia umiejętności panowania nad własnymi emocjami.

Jeżeli chcielibyśmy się tego nauczyć warto rozejrzeć się nad kursami prowadzonymi przez wyspecjalizowanych psychologów. Podczas grupowych lub indywidualnych sesji będziemy w stanie nauczyć się rozpoznawania naszych stanów wewnętrznych, co odbije się także na naszym życiu w społeczeństwie.

Badania psychologów Harvardu pozwalają dojść do bardzo istotnej konkluzji. To, że posiadamy naprawdę dużą wiedzę nie oznacza, że w życiu osiągniemy sukces. Równie ważne jest to, w jaki sposób traktujemy innych i jak regulujemy własne emocje. To od nich tak naprawdę zależy najwięcej.

Źródła: www.poradnikzdrowie.pl, www.psychologia.edu.pl

Happy Couple Sitting on Beach by Ocean in Vintage Color

Magia patrzenia sobie w oczy

Oczy to bardzo ważny narząd, który pozwala nam na poznawanie świata, poznawanie innych ludzi. Patrzymy na nich każdego dnia: na przechodniów, znajomych w pracy, dzieci, rodzinę, wymieniamy się z nimi spojrzeniami, krótkimi lub chwilę dłuższymi. Są to kontakty wzrokowe wystarczające do komunikacji między sobą, ale czy zastanawialiście się co by się stało gdybyśmy robili to trochę dłużej niż zazwyczaj?

Kobieta_i_mezczyzna_zrodlo_123rf.com_-682x1024Zapewne wielu z nas powie, że takie dłuższe patrzenie w oczy zamienia się w gapienie, które może budzić skrępowanie, niepokój lub nawet agresję. Tak naprawdę wszystko zależy od człowieka, do którego te „gapiące się” oczy należą. Jeśli będzie to ktoś, kto chce nas skrzywdzić, jest niemiły – jego spojrzenie może wzbudzić nasza nieufność i poczucie zagrożenia. Natomiast gdy będzie to dobry człowiek, który życzliwie się do nas uśmiecha, także jego spojrzenie będzie dla nas czymś przyjemnym. Ważne jest także nasze nastawienie i nastrój danego dnia, bo gdy będziemy w złym nastroju, to trudno będzie nas udobruchać  dłuższym spojrzeniem, a może jednak…?

Paul Ekman, znany profesor psychologii uważa, że kontakt wzrokowy sygnalizuje uwagę, co jest bardzo ważne w dzisiejszym świecie licznych reklam, szybkiego przepływu informacji i mnóstwa nowych mediów, które nas nieustannie rozpraszają. Kiedy ktoś uważnie patrzy nam w oczy wiemy, że nas słucha i poświęca nam swoją uwagę, natomiast osoby, które unikają kontaktu wzrokowego mają coś do ukrycia i kłamią lub też wstydzą się własnych uczuć i emocji. Nie patrzymy także w oczy osobom, których nie lubimy. Dlatego nieufnie odnosimy się do osób, które podczas rozmowy nie zdejmują okularów przeciwsłonecznych, które są silną barierą utrudniającą nam zrozumienie intencji rozmówcy. Dlatego warto pamiętać, że nie zdejmowanie okularów przeciwsłonecznych podczas rozmowy jest wielce nie uprzejme. W niektórych kulturach patrzenie w oczy jest pewnym wyzwaniem, a spuszczanie wzroku uznaniem wyższości drugiej strony. Gdzie indziej natomiast spuszczenie wzroku jest okazaniem szacunku drugiej osobie.

Co innego jednak znaczy spojrzenie podczas rozmowy, a co innego gdy dwie osoby siedzą w milczeniu. Patrząc sobie głęboko w oczy z inną osobą, budzi się w nas wiele emocji. Takie wzrokowe spotkanie pozwala na zbudowanie między dwoma osobami niesamowitej relacji oraz wzmocnienia więzi, a także pewnego rodzaju wzajemnego zrozumienia. Dzieje się tak, gdyż same oczy mogą wyrazić bardzo wiele – często mówi się, ze ktoś rozumie się z kimś innym bez słów. Wystarczy wówczas sama wymiana spojrzeń. Głębokie wpatrywanie w oczy jest czymś bardzo intymnym – całkowicie obnażamy się przez drugą osobą. Dodatkowo trwając w ciszy, potęgują się nasze wewnętrzne przeżycia i emocje, które swoje ujście mają właśnie w spojrzeniu, tworzy się poczucie bliskości. Nie są to wcale łatwe momenty, ponieważ taka komunikacja pomiędzy ludźmi jest często bardzo wzruszającym i intensywnym przeżyciem, na które nie każdy jest gotowy. Wiemy wówczas,  czy ta druga osoba jest zła, smutna, wesoła, czy jest z nami szczera.

Young Romantic CoupleIntymność głębokiego spojrzenia pokazuje nam eksperyment australijskich psychologów Allana i Barbary Pease. Klientom biura matrymonialnego powiedziano, że właśnie spotkają się z idealnądla nich partnerką i na pewno będą świetnie się bawić na spotkaniu. Jest tylko jedno „ale”: kobieta miała uraz w dzieciństwie i jej oko trochę „ucieka” w bok. Badacze powiedzieli, że nie mają pewności, które to oko, ale wystarczy dobrze się przyjrzeć, żeby się zorientować. To samo powiedzieli kobietom o mężczyznach. Jaki był efekt? Pary spędziły wieczór, patrząc sobie głęboko w oczy, na próżno szukając defektu. Potem wszyscy zgodnie przyznawali, że spotkanie było romantyczne i wyjątkowe. Co ważne, w porównaniu z innymi parami dobieranymi przez biuro matrymonialne znacznie częściej umawiali się na dalsze randki. Dzięki temu eksperymentowi możemy potwierdzić, że poświęcenie czasu by popatrzeć sobie nawzajem głębiej w oczy pozwala na zbudowanie silnej więzi. Mówi się, że wystarczą cztery minuty do stworzenia takiej bliskości. Wydawałoby się, że cztery minuty to na prawdę niewiele czasu, ale niekoniecznie. Polecamy do obejrzenia film o pewnym ciekawym eksperymencie. Poproszono kilka par z różnym stażem partnerskim o siedzenie w ciszy naprzeciwko siebie przez cztery minuty i patrzenie sobie w oczy. Nic więcej. Efekty były niesamowite i poruszające, choć dla niektórych te cztery minuty to był długi czas:

Warto czasem poświęcić czas i spróbować popatrzeć w oczy drugiej osoby, chociaż przez chwilę, lub przez cztery minuty, a może nawet dłużej. :)  Spróbujcie sami!

Źródła: http: babyonline.pl, kobieta.pl, czasgentlemanow.pl, milionkobiet.pl, wrozenie24.com

empathy-1-part-2

Czy warto być empatycznym?

Czy uważasz się za osobę, która doskonale potrafi poznać, kiedy Twój znajomy jest smutny? Czy kiedy ktoś opowiada Ci o swoich problemach, potrafisz wczuć się i zrozumieć jego punkt widzenia? Czy nie masz problemów z odgadnięciem jaką motywacją kierował się ktoś, kto zrobił coś dziwnego i niespotykanego? Jeśli odpowiedziałeś „tak” na powyższe pytania, jesteś osobą, która posiada rozbudowaną empatię. A może odpowiedziałeś „nie” i zastanawiasz się, czy możesz stać się bardziej empatyczny?

razgovorJak rodzi się nasza empatia?

Powiedzenie o kimś, że jest empatyczny oznacza bardzo pozytywną ocenę.  Nie mylić z pojęciem „emocjonalny”, które oznacza osobę na wszystko reagującą nagłymi silnymi emocjami, trochę nieprzewidywalną. Człowiek empatyczny to ktoś wrażliwy, okazujący współczucie, potrafiący wczuć się w sytuację drugiej osoby i pomóc jej w trudnej sytuacji. Nasza empatia wynika przede wszystkim z dziedziczenia. W spadku po przodkach dziedziczymy empatię w jakichś 40-50% , a więc aż połowa naszej empatii jest dana nam z góry przez rodziców! Oczywiście możemy dziedziczyć predyspozycje zarówno do silnej empatii jak i osłabionej. Innym biologicznym czynnikiem, wpływającym na nasze umiejętności współodczuwania, jest nasz temperament. Osoby o silniejszej intensywności afektu będą bardziej emocjonalne i wydaje się, że także empatyczne, od tych, u których ów konstrukt będzie słabszy. Możemy także zauważyć, że na naszą empatię wyraźny wpływ mają nasze uczuciowe relacje z rodziną oraz sposób przywiązania. Dzieci przywiązane w sposób bezpieczny (na wyjście mamy z pokoju i pojawienie się obcego reagowały pozytywnie i bez paniki, czy płaczu) były w przedszkolach bardziej zajęte nowymi kolegami i częściej pomagały innym dzieciom, niż te o sposobie przywiązania się ambiwalentnym, czy unikającym (czyli dziećmi obojętnymi lub wycofującymi się z powodu pojawienia się nowej, nieznanej sytuacji). Oprócz samych uczuć przekazywanych dzieciom przez rodziców, wpływ wydaje się mieć także sposób sprawowania opieki rodzicielskiej, który polega na pokazywaniu dziecku, jakie negatywne konsekwencje odczuwa otoczenie dziecka, kiedy zachowa się źle, lub wbrew nakazom rodziców. Przez ową naukę konsekwencji, dzieci uczą się postrzegać krzywdę innych i ją unikać. Badania pokazały również, że nie ma istotnych różnic, jeśli chodzi o intensywność współodczuwania zależnie od płci, podobnie jak metody polegające na badaniu reakcji fizjologicznych i mimicznych. A więc wychodzi na to, że kobiety uważają się za bardziej empatyczne, gdyż wpływają na to stereotypy i przyjmowane role płciowe!

Co daje nam empatia?

ComfortConversationEmpatia jest zachowaniem, biologicznie i adaptacyjnie bardzo istotnym. Dzięki tej umiejętności jesteśmy w stanie rozumieć inne osoby bez słów i udzielić stosownej pomocy, tak przecież zachowują się zwierzęta! Małpki, które mają wybór między jedzeniem tylko dla siebie, albo dla siebie i drugiej, równie głodnej małpki wybiorą tę drugą, bądź podzielą się posiłkiem! Zachowania takie zwiększają szanse na przetrwanie gatunku. W dzisiejszym świecie (poza dżunglą i małpkami) empatia może wiązać się z innymi aspektami. Rozumiejąc inne osoby, stajesz się dla nich atrakcyjniejszym partnerem do rozmów. Czują się wysłuchane, potrzebne i zrozumiane. Może to zwiększać szansę na tworzenie nowych przyjaźni, czy też rozpoczęcie szczęśliwego związku ponieważ osoby empatyczne uważane są za atrakcyjne. Z badań dr. Davida M. Bussa wynika, że dobroć i hojność zajmuje trzecią pozycję na liście cech najbardziej pożądanych u mężczyzny przez kobiety. Kobiety obserwują, czy partnera stać na bezinteresowność i wielkoduszność w stosunku do obcych, czy przejmuje się cudzym nieszczęściem, czy potrafi się dzielić tym, co ma. Jak widać, dobroć zapewnia  między innymi sukces reprodukcyjny.

Naukowcy potwierdzają, że działanie na rzecz innych może przedłużać nasze zdrowie i życie. Gdy pomagamy pojawiają się w nas  pozytywne emocje choćby w efekcie wzmożonej produkcji serotoniny, oksytocyny i dopaminy w mózgu, które wzmacniają też naszą odporność na choroby. Ponadto współodczuwając i  pomagając możemy zmienić się na lepsze. Świetnym dowodem na zmiany spowodowane pozytywną działalnością są escutarprogramy resocjalizacyjne dla więźniów, w ramach których zajmują się oni nieodpłatnie pracą na rzecz nieuleczalnie chorych, sierot czy niepełnosprawnych. Zbadano, że nawet w ciężkich przypadkach demoralizacji taka dobrowolna praca przynosi zadziwiające efekty. Więźniowie, do niedawna oceniający siebie bardzo nisko („jestem nikim, zerem… itp.”), zaczynali myśleć o sobie inaczej. Przekonywali się, że stać ich na to, żeby robić coś dobrego, mogą zyskać sympatię i wdzięczność innych. Nabierali szacunku do siebie, a wskaźnik recydywy wśród nich był znacznie niższy.

Wyzwalanie w sobie empatii pomaga także w walce z depresją. Obniżony nastrój, depresja powoduje swego rodzaju zakleszczenie w sobie i koncentrację na własnych problemach. Lekarstwem może być rozwój inteligencji emocjonalnej (EQ), czyli umiejętności wczucia się w innych.  To wcale nie musi być koniecznie wyjazd na misję w Afryce. Wystarczą drobne akty, jak np. zawiezienie ubrań do schroniska dla bezdomnych, pomoc starszemu sąsiadowi w wyprowadzaniu psa. Badania wskazują, że rozwijanie współczucia w istotny sposób łagodzi objawy depresji i nerwicy. Ludzie, którzy pomogą innym, doznają przypływu energii i czują się mocniejsi psychicznie. To daje im zastrzyk energii, by radzić sobie z codziennym stresem.

MTAyNHg3Njg,12211155_12211835

Istnieją zawody, których nie wyobrażamy sobie bez zdolności empatyzowania. Wyobraź sobie pielęgniarkę, dającą zastrzyk dziecku z zaciętą miną, lub dentystkę, która z sadystycznym uśmiechem boruje zęby. Taki „specjalista” nie miałby wielu pacjentów, dlatego częściej powtarza, że „to potrwa chwilkę” lub stara się nas rozweselić. A więc jednak chyba warto przećwiczyć metody, które pozwolą Ci rozwinąć empatię!

Sposoby rozwijania empatii

  1. hires_handsBrak koncentracji uwagi jako skuteczna blokada empatii. Najczęstszą przeszkodą we wzajemnym współodczuwaniu wydaje się być problem z koncentracją. Często rozmawiając z kimś, zaczynamy się skupiać na szumie z zewnątrz, rozpraszać się innymi galopującymi po głowie myślami. Sytuacja w pracy, czy na uczelni też może nam przeszkodzić w skupieniu się na innych, gdyż za bardzo jesteśmy zaabsorbowani sobą. Kiedy więc chcemy być bardziej empatyczni, podczas rozmowy z drugą osobą poświęćmy jej maksimum uwagi, starając się ignorować inne sygnały, hałasy i myśli.
  2. Komunikowanie się i zdolność aktywnego słuchania. Aby poprawić empatyczność, powinniśmy wzmocnić nasze umiejętności komunikowania się. Często problem z współodczuwaniem emocji może wiązać się z tym, że „słyszymy”, a nie „słuchamy” odbiorcy. Po części wynika to z braku koncentracji, ale może też z braku zainteresowania tematem. Kiedy nie słuchamy aktywnie, nie dopuszczamy emocji drugiej osoby do własnej świadomości i nie jesteśmy w stanie powiedzieć, dlaczego zachowuje się tak, jak zachowuje, co myśli i po co.
  3. Samoświadomość – wgląd w swoje emocje i zachowania. W empatii ważna jest nie tylko świadomość własnych emocji, ale i własnego ciała przekazującego sygnały niewerbalne innym. Jeśli podczas rozmowy całym ciałem i gestami ukazujemy znudzenie (rozłożona sylwetka, rozglądanie się na boki, czy też najgorsze – ziewanie) to nasz rozmówca, będzie starał się przekazać minimum informacji, co nie będzie sprzyjał współodczuwaniu. Osoba ta pomyśli, że nudzi Cię to co mówi i będzie się starała jak najszybciej zakończyć temat.
  4. Nauka zmiany ról – Gestaltowskie krzesła. Jeśli naprawdę pojawia się problem z empatyzowaniem, może nam pomóc metoda terapeutyczna z psychologii Gestalt – zwana dwoma krzesłami. Polega ona na tym, aby wyobrazić sobie, że na krześle obok siedzi osoba, której nie rozumiemy. Następnie przesiadamy się na krzesło tej osoby i wchodzimy w jej rolę. Staramy się jak najdokładniej oddać jej punkt widzenia, wyobrazić sobie jej myśli i uczucia. To ćwiczenie jest często pomocne, bo pozwala spojrzeć na różne sytuacje z perspektywy innej osoby, którą chcielibyśmy lepiej zrozumieć i empatyzować z nią.
  5. Wizualizacja. Jeśli w dalszym ciągu mamy problem ze zrozumieniem drugiej osoby, należałoby się zastanowić, co w takiej sytuacji zrobilibyśmy my. Jeśli Twój kolega płacze z powodu oblanego egzaminu z ciężkiego przedmiotu, pomyśl jak ty byś się czuł w takiej sytuacji i co byś zrobił, a także co chciałbyś usłyszeć. Takie zachowanie nie tylko sprawi, że będziesz lepiej rozumiał drugą osobę, ale też możesz dać jej poradę, dzięki której lepiej sobie poradzi.

Jak widać, chyba warto rozwijać w sobie empatię, ponieważ zostanie to docenione przez innych, a my sami również poczujemy się lepiej. Nic do stracenia! :)

 

 

Źródła: akcja-empatia.pl, wiecjestem.us.edu.pl, menshealth.pl