Adam-and-Eve-Ponytail-High

Odśwież fryzurę na jesień – modne stylizacje

Nawiązanie do przyrody w nadchodzącym sezonie jesiennym znalazło również swoje odzwierciedlenie w fryzurach. To czas włosów zdrowych i naturalnych, zarówno w uczesaniu jak i w kolorze. Warto poeksperymentować z włosami, odświeżyć fryzurę, zmienić kolor, a wszystko dlatego żeby poczuć się lepiej w deszczowy dzień.

fryzury-jesien-zima-2015-2016-boho-fale-dsquared2-fot-imaxtree

thumb_900x0_10 (2)
W tym sezonie fryzjerzy stawiają na nonszalanckość, a dokładnie na fryzury, które mają sprawiać wrażenie niedbałych, choć tak naprawdę takie nie są. Idealnym przykładem na to są niedbałe koki, luźne pejsy, odstające i nie do końca rozczesane włosy – perfekcji mówimy stanowcze nie! Szukając inspiracji na jesienną stylizację warto wrócić do lat 60., kiedy na głowach królowały romantyczne pukle, puszyste koki spięte niedbale na czubku głowy, jak u Brigitte Bardot. Takie włosy wyglądają bardzo efektownie, zwłaszcza jeśli są zdrowe, lśniące i koniecznie odbite od nasady. Całość takiej stylizacji na pewno dopełni modny w tym roku kolor karmel lub sarni brąz. W palecie pojawią się także szarości z odcieniem srebra i ciemna rudość.

W jesiennej stylizacji nie mogło zabraknąć prostej, naturalnej, a zarazem jakże dziewczęcej i wdzięcznej w stylu boho – niedbałych delikatnych fal czesanych wiatrem, kokieteryjnie przerzucanych do tyłu. Takie uczesanie najlepiej prezentuje się z przedziałkiem na czubku głowy. Boho fryzura pasuje do każdej stylizacji, obojętnie czy wybierasz się na ważne spotkanie biznesowe, imprezę, czy brunch z przyjaciółmi. Niektórzy projektanci posunęli się nawet dalej – fryzury wyglądają tak niestarannie, jakby modelki dopiero co wstały z łóżka! Włosy są nieco zmierzwione wiatrem, trochę w nieładzie. Jak stworzyć boho fale? Po umyciu włosów użyj specjalnego żelu, który nada efekt potarganych włosów .  Sprzymierzeńcem w uzyskaniu takiego efektu będzie także sól morska w sprayu – spryskajcie nią mokre włosy, a następnie suszcie trzymając głowę w dół. Roztrzepcie rękami i gotowe!

ROBERTO CAVALLI   Ready to wear fall winter 2015-16 _MILAN fashion week february  _March 2015__Jest dobra wiadomość dla zwolenniczek grzywek. Wprawdzie to już ostatnie chwile tej popularnej fryzury, ale w tym sezonie będzie się jeszcze pojawiać na salonach. To od nas zależy długość, zaokrąglenie, czy jest ścięta na prosto czy skos, klasyczna, czy zawadiacka. Warunek jest tylko jeden – ma pasować do owalu twarzy. Jednak najlepiej widzialna jest w wersji krótkiej, postrzępionej zapożyczonej z lat 20. Można połączyć ją z krótkimi włosami, albo włosami zwiniętymi w kok na czubku głowy.

fryzury-jesien-zima-2015-2016-grzywka-burberry-fot-imaxtreefryzury-jesien-zima-2015-2016-na-czubku-glowy-tsumori-chisato-fot-imaxtree

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeden z silniejszych trendów na jesienno-zimowy sezon to długie włosy schowane pod ubraniem! Ukryte w szerokich kołnierzach okryć wierzchnich i swetrach z obszernymi golfami, tworzą na głowie delikatny, naturalny bałagan, tak modny w tym sezonie.

Karbowane i falowane włosy to  trend absolutnie odschoolowy! Urządzenia z charakterystycznymi płytkami do karbowania włosów pamiętamy jeszcze z czasów wczesnej młodości. Obok prostowania był to wówczas jeden z częściej wybieranych, stylizacyjnych rytuałów przez nastolatki. Karbowanie, poza tym że nadaje włosom specyficzną strukturę, to również zapewnia bardzo dużo objętości. Trickiem wielu fryzjerów na ekspresowe uniesienie włosów od nasady, jest pokarbowanie ich tuż przy skórze głowy.

fryzury-jesien-zima-2015-2016-chowaj-je-nina-ricci-fot-imaxtreefryzury-jesien-zima-2015-2016-karbowane-wlosy-vanessa-seward-fot-imaxtreefryzury-jesien-zima-2015-2016-warkocze-palmer-harding-fot-imaxtree

Oprócz luźno rozpuszczonych włosów modne są nadal różne upięcia, m.in. warkocze! Do wyboru mamy klasyczne francuskie, zaplatane wokół głowy, subtelne warkoczyki przebijające się gdznieniegdzie lub plecione z boku. Oprócz warkoczy wciąż stawiamy na koki i kucyki. Pamiętaj jednak, że bez względu na uczesanie , czy to w kok czy w kucyk, włosy upinaj na wysokości karku. Jedno jest pewne, fryzurze typu koński ogon mówimy „pa pa”! Jeśli nie jesteś fanką niskich upięć na karku, mamy dla ciebie alternatywę – upięcia na czubku głowy. Wysoka kitka to trend, który spodoba się nieco „leniwym” dziewczynom, lubiącym przygotować się do wyjścia w nie więcej niż kwadrans. Wystarczy związać włosy w wysoki kucyk i… już!

fryzury-jesien-zima-2015-2016-niskie-upiecia-boss-fot-imaxtreefryzury-jesien-zima-2015-2016-na-czubku-glowy-prada-fot-imaxtree (1)fryzury-jesien-zima-2015-2016-nonszalancki-kok-talbot-runhof-fot-imaxtree (1)

 

fryzury-jesien-zima-2015-2016-opaski-i-spinki-dolce-amp-gabbana-fot-imaxtree (1)

Taka fryzura sama w sobie może fryzury-jesien-zima-2015-2016-opaski-i-spinki-dolce-amp-gabbana-fot-imaxtree (2)być jednak nudna, dlatego proponujemy wpiąć we włosy ozdoby. Projektanci  proponują nam zakładanie ozdobnych opasek i spinek na włosy. Jest miejsce na opaski kremowe, z pereł, z błyszczącymi kamieniami czy subtelniejsze skórzane w stylu retro. Spinki i klamry mają przypominać bogato zdobione broszki w stylu wiktoriańskim. Zasada jest prosta – ozdabiamy włosy!

 Jeśli chcecie zaszaleć z krótkim cięciem, to postawcie na bardzo modnego boba. Można taka fryzurę dostosować  do każdego rodzaju twarzy, bawiąc się długością. Poza tym optycznie dodaje włosom gęstości. Co ważne – bob, ale bez żadnych cieniowań!

 

Jest w czym wybierać, więc bawcie się włosami  i postawcie na modny jesienny look! :)

 

 

Źródła: polki.pl, elle.pl, schwarzkopf.pl, wizaz.pl

 

pixel.mk-postonovogodishni-maski-za-osvezhuvanje-16432

Pielęgnacja twarzy – co, gdzie, ile i jak

Higiena skóry to nie tylko codzienne mycie, ale również odpowiednia pielęgnacja. Skóra, która szybko się przetłuszcza bez odpowiedniego kremu matującego będzie po kilku godzinach błyszczeć, co wygląda nieestetycznie i może powodować zapychanie porów skóry, a w konsekwencji trądzik. Także łuszcząca się, sucha skóra raczej nie przyciągnie do nas przedstawicieli przeciwnej płci. Podstawą higieny skóry twarzy jest jej oczyszczanie i właściwe używanie kosmetyków. Nawet najlepsze kosmetyki nie spełnią swoich zadań, gdy są niewłaściwie nakładane. Liczy się kolejność, czas, miejsce i ilość.

 

Kolejność obowiązkowa 

mycie_twarzy2Kosmetyki spełniają określoną funkcję, dlatego kolejność nakładania zależy od ich przeznaczenia. Zasada jest taka, że na dzień stosuje się kremy nawilżające z przeciwutleniaczami zwalczającymi wolne rodniki (pochodzące ze spalin, dymu papierosowego, promieni UV) oraz z wysokimi filtrami przeciwsłonecznymi (jeśli filtr jest oddzielnie, stosuj go na krem).
Z kolei na noc nakłada się kremy ze składnikami regenerującymi, odżywczymi, pobudzającymi komórki do odnowy, takimi jak witaminy, peptydy, fitohormony, retinoidy. Nocą zwiększa się przepuszczalność skóry, jej naczynia krwionośne rozszerzają się, poprawia się dotlenienie i zwiększa absorpcja składników aktywnych zawartych w kremach.
W czasie snu odbudowuje się także naturalna warstwa ochronna naskórka. Okresowo (jesienią/wiosną) stosuj serum – skoncentrowany preparat bogaty w aktywne składniki. Jeśli masz bardzo suchą cerę, na serum aplikuj krem odżywczo-regenerujący. Jeśli natomiast używasz kremów z kwasami owocowymi, zrezygnuj z retinoidów (i odwrotnie!) – to zbyt silna dawka uderzeniowa dla skóry, może wywołać niebezpieczne podrażnienie.

Oczyszczanie

Aby usunąć ze skóry makijaż i zanieczyszczenia oczyszczaj twarz rano i wieczorem. W zależności od Twoich upodobań i stylu życia, wybierz mleczko do demakijażu lub żel oczyszczający. Mleczko do demakijażu stosujemy za pomocą płatka kosmetycznego. Nasącz płatek mleczkiem do demakijażu i delikatnie usuń makijaż zaczynając od środka twarzy ku zewnątrz. Mleczko można nakładać również palcami. Jeśli wolisz wykonywać demakijaż z wodą, użyj żelu oczyszczającego. Nałóż żel na zwilżoną skórę twarzy i delikatnie masuj, omijając okolice oczu. Następnie spłucz wodą.

Przygotowanie skóry do dalszej pielęgnacji: tonik

Użyj toniku aby uzupełnić demakijaż i przygotować skórę do dalszej pielęgnacji dziennej lub nocnej. Wybierz tonik odpowiedni do Twojego rodzaju skóry lub tonik, który ma działanie detoksykujące. Nasącz płatek kosmetyczny tonikiem i delikatnie przetrzyj twarz zaczynając od środka twarzy ku zewnątrz, od brody w kierunku czoła i od brody w kierunku dekoltu.

main-5060-01507270a92c6440149ae398e1ab62cbOchrona skóry: pielęgnacja na dzień

Aby chronić skórę twarzy, za każdym razem po jej porannym oczyszczeniu nałóż krem na dzień. Niewielką ilość kremu rozgrzej w palcach i delikatnymi ruchami rozprowadź na twarzy zaczynając od środka na zewnątrz, od brody w kierunku czoła i od brody w kierunku dekoltu.   Więcej nie znaczy lepiej. Dlatego unikaj nakładania na skórę zbyt grubej warstwy kremu. Ma ona ograniczone możliwości absorpcji i nadmiar kosmetyku niepotrzebnie zalega, hamując jej prawidłowe oddychanie. Zbyt duża dawka kremu na skórze skłonnej do przetłuszczania może wywołać powstanie ropnych zmian oraz zwiększyć wydzielanie sebum.

Uwaga na pryszcze. Czerwona krostka na twarzy to wątpliwa ozdoba. Jednak wyduszanie jej i tuszowanie grubą warstwą pudru jest niehigieniczne i nieskuteczne. Zamiast tego przemyj skórę tonikiem do przetłuszczającej się skóry, pokryj wyprysk antybakteryjnym korektorem lub wysuszającym plasterkiem, na twarz nałóż podkład, a na koniec całość zamaskuj lekko sypkim pudrem.

Nawet banalna czynność, jaką jest aplikacja kremu, może być dobra lub niekorzystna dla cery. Dlatego nakładając go, nie rozciągaj delikatnej skóry na wszystkie strony, tylko wklepuj delikatnie opuszkami palców, zawsze od środka twarzy ku bokom. Najpierw rozprowadź krem od skrzydełek nosa skośnie ku górze i na boki (na policzki), a na czole – od środkowej części ku skroniom. Na brodzie rozcieraj krem wzdłuż żuchwy ku dolnym częściom uszu.

Regeneracja skóry: pielęgnacja na noc

Aby regenerować skórę twarzy, za każdym razem po jej wieczornym oczyszczeniu lub wykonaniu demakijażu, nałóż krem na noc. Niewielką ilość kremu rozgrzej w palcach i delikatnymi ruchami rozprowadź na twarzy zaczynając od środka twarzy ku zewnątrz, od brody w kierunku czoła i od brody w kierunku dekoltu. Krem na noc przywraca skórze blask.

Do wieczornych czynności warto dołączyć peeling. Nałóż na zwilżoną skórę twarzy niewielką ilość delikatnego peelingu i masuj ruchami okrężnymi, omijając okolice oczu. Spłucz wodą, następnie nałóż na twarz i szyję odpowiedni dla Ciebie krem. Zalecane jest wykonywanie peelingu raz w tygodniu. Dostosuje ten sposób pielęgnacji i jego intensywność do swojego rodzaju skóry.   Regularne złuszczanie naskórka usuwa wierzchnią warstwę martwych komórek, które zalegając na powierzchni skóry, utrudniają wnikanie substancji odżywczych zawartych w kremie. Zabieg najlepiej wykonywać przed snem, aby aktywne składniki aplikowane na noc miały szansę wniknąć jak najgłębiej do skóry.
Poranny peeling jest niewskazany, ponieważ pozbawia skórę warstwy ochronnej niezbędnej w ciągu dnia i naraża ją na agresywne działanie promieni UV czy zanieczyszczeń środowiska.

kosmetyki-do-oczyszczania-twarzy-20667210Pielęgnacja skóry wokół oczu

Aby regenerować i chronić delikatną skórę wokół oczu nakładaj rano i/lub wieczorem niewielką ilość kremu pod oczy. Delikatnie wklepuj krem w skórę zachowując odległość ok 2 milimetrów od oka.  Zachowuj bezpieczną odległość kilku milimetrów od linii rzęs, żeby nie podrażnił spojówek. Krem wokół oczu nakładaj z umiarem. Kosmetyk rozgrzewa się na skórze i podczas mrugania przemieszcza się bliżej gałki ocznej. Rób delikatny masaż, zaczynając od wewnętrznego kącika oka przez powiekę górną do kącika zewnętrznego, wracając do punktu wyjścia wzdłuż powieki dolnej. Powtórz to dwa lub trzy razy. Potem, punkt po punkcie, uciskaj skórę wzdłuż kości oczodołu. Pamiętaj, by jej zbyt mocno nie naciągać.

Poprawa kondycji skóry: maseczka

Aby uzupełnić pielęgnację twarzy, 1-2 razy w tygodniu rób maseczkę. Nakładaj ją na twarz i szyje omijając okolice oczu. Pozostaw na chwilę, a następnie usuń w sposób wskazany w intrukcji. Jeśli chcesz nawilżyć skórę, stosuj maseczkę intensywnie nawilżającą.

Wszechstronna witamina C 

Dla poszarzałej i zmęczonej cery najbardziej wskazana jest kuracja kremem z witaminą C. Preparat rozjaśni skórę, pobudzi syntezę włókien kolagenowych i elastynowych, dzięki czemu zyska ona jędrność i elastyczność. Witamina C poprawia nawilżenie suchej skóry oraz uszczelnia rozszerzone naczynka krwionośne. Jako skuteczny antyoksydant spowalnia procesy starzenia. Można stosować ją przez cały rok, na dzień i na noc.

peau-douce-jolies-mains-joli-teint-10639649rzqncZgrane duety

Jeden kosmetyk może dużo, ale w parze z innym bywa znacznie skuteczniejszy. Na przykład przesuszonej cerze nie zawsze wystarcza warstwa kremu nawilżającego. Jeśli skóra jest ściągnięta i szorstka, na umytą i przetartą tonikiem twarz połóż najpierw maseczkę nawilżającą, a gdy się wchłonie, posmaruj ją kremem. Podobnie z delikatną, wiotczejącą skórą pod oczami. Najpierw nałóż koncentrat uwolniony z kapsułki, a następnie wmasuj delikatnymi ruchami cienką warstwę kremu. Taka kuracja wskazana jest zwłaszcza na noc, kiedy w skórze zachodzą ważne procesy regeneracji komórek. Kapsułki zawierają kwintesencję witamin, składników nawilżających i napinających, a odpowiedni krem pomaga usunąć opuchliznę lub cienie pod oczami.

Nawilżanie to nie tylko woda

Tylko dobrze nawilżona skóra wygląda młodo, jest jędrna i sprężysta. Z wiekiem zaczyna ubywać lipidów i ceramidów. W naskórku dochodzi do rozluźnienia warstwy rogowej, co ułatwia parowanie wody z głębszych warstw skóry. Aby temu zapobiec, trzeba odbudować naturalną barierę naskórkową i uzupełnić lipidy w skórze. Można to zrobić za pomocą kremów z ceramidami i nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. Natłuszczanie to równie ważna forma nawilżania jak dostarczanie skórze kwasu hialuronowego.

Filtr kontra przebarwienia 

Odpowiednia ochrona UV obowiązuje od najmłodszych lat i nie może ograniczać się do lata. W przeciwnym razie dorobisz się zgrubiałego naskórka, zwiotczałej skóry i licznych przebarwień. Dlatego stosuj na dzień kremy z filtrem SPF 20 lub nawet 35+ i pamiętaj, że pracując w biurze przy świetle jarzeniowym, jesteś także narażona na niebezpieczne dla cery pasmo UV. Nałożony rano krem z filtrem nie starcza na cały dzień, po kilku godzinach powinnaś go uzupełnić.

Dbanie o higienę twarzy wymaga kilku zabiegów i użycia różnych rodzajów kosmetyków, ale właściwe stosowanie zagwarantuje piękną promienną skórę i dobre samopoczucie. :)

Źródła: yves-rocher.pl, jejswiat.pl, helfy.pl, rossnet.pl

zwei Mädchen essen Spaghetti

Savoir vivre przy stole

Kolacja biznesowa, weselny obiad, czy spotkanie ze znajomymi w restauracji – zawsze powinno się przestrzegać pewnych zasad. Właściwe zachowanie przy stole polega na estetyce jedzenia i przestrzeganiu ogólnie przyjętych zwyczajów. Warto przy takich okazjach przypomnieć sobie zasady savoir vivre, jakie obowiązują przy stole, aby się nie ośmieszyć i nie wprowadzić towarzyszy przy stole w zakłopotanie.

 

SERWETKA

2Gdy podchodzimy do nakrytego stołu, widzimy, że leży elegancko zwinięta na talerzu lub po jego lewej stronie. Jak z nią postępujemy?

-nie zostawiamy złożonej na stole. Serwetka nie jest dekoracją, należy jej używać podczas posiłku.

– nie wymachujemy nią, tylko rozkładamy na kolanach dyskretnie poniżej linii stołu. Podczas oficjalnych spotkań serwetkę pierwszy rozkłada gospodarz, po nim inni goście. Dużej serwetki nie rozkładamy całkowicie, tylko kładziemy na kolanach złożoną na pół (miejsce złożenia powinno być bliżej ciała).  Serwetkę kładziemy na kolanach w restauracji, gdy kelner odejdzie od stołu po przyjęciu zamówienia. Na przyjęciu kładziemy ją na kolanach, gdy na kolanach położy serwetkę gospodyni lub gospodarz gdy nie ma gospodyni).

– nie wkładamy serwetki za kołnierz, ani w rękawy (co niektórzy czynią z serwetkami papierowymi).

– odchodząc na chwilę od posiłku, nie kładziemy serwetki na stole, tylko na krześle.

– po posiłku nie układamy serwetki w kształt, jaki miała przed obiadem. Wystarczy położyć ją po prawej stronie nakrycia. Papierowych serwetek nie zostawiamy zgniecionych w talerzu – to wyjątkowo nieestetyczne.

 

RĘCE

Nie wiesz, co robić z rękami? To nic z nimi nie rób! – to była kiedyś jedna z fundamentalnych zasad savoir-vivre’u. A zatem:

– nie opieramy się łokciami o stół ani na nim nie leżymy.

– nie trzymamy jednej ręki pod stołem, a drugiej na stole.

– nie bawimy się sztućcami.

– obie dłonie leżą na stole, mniej więcej na wysokości talerza, łokcie przylegają do ciała.

SZTUĆCE

nakrywanie_stołu_02Prawda jest taka – wielu ludzi trzyma nóż i widelec w taki sposób, że ma się wrażenie, jakby chcieli zrobić krzywdę kotletowi leżącemu na talerzu. Umiejętne posługiwanie się sztućcami ułatwia wzajemne rozumienie się z kelnerem, któremu bez słów możemy zakomunikować, że posiłku jeszcze nie skończyliśmy, chcemy, żeby zabrał już nasz talerz, albo prosimy o dokładkę. Jesteśmy również pewni, że nikt przed zakończeniem posiłku nam go nie zabierze.

-Potrawy mączne, jarzyny, kasze i mięsa siekane je się tylko widelcem, inne mięsa kraje się nożem, trzymając go w prawej ręce dość wysoko a nie przy samej nasadzie.

– łyżka i widelec to jedyne sztućce, które służą do nakładania potraw, a także do wkładania kęsów do ust, nóż z kolei służy do krojenia potraw i do pomocy w nabieraniu jedzenia na widelec

– nie trzymamy sztućców zbyt blisko „główek” (łyżka, widelec) lub ostrza (nóż).

– Gdy podnosimy do ust łyżeczkę, widelec czy filiżankę, trzymamy ją pierwszymi trzema palcami prawej ręki, dwa ostatnie zaś trzymamy równolegle lub skurczone. Nigdy nie wyginamy ich w górę — co nie wiadomo dlaczego niektórzy ludzie uważają za wyraz estetyki i elegancji.

– nie wymachujemy nimi podczas rozmowy.

– nie opieramy ich o talerz i stół, podczas przerwy w jedzeniu. Kładziemy je na talerzu skierowane do środka: widelec na godzinie 7, a nóż ząbkami w naszą stronę na godzinie 5. Jeśli przerywamy jedzenie zupy, to łyżka powinna pozostać w naczyniu;

nakrywanie_stolu_03- nie wkładamy do ust za dużych kęsów i nie nabieramy na łyżkę zbyt dużo zupy.

– raz wzięte w ręce sztućce ze stołu, nie mogą już na to miejsce powrócić, ani nawet opierać się częściowo o stół;

–  gdy skończymy jeść zupę łyżkę powinniśmy odłożyć na talerz, który stanowi podstawkę głębokiego talerza lub filiżanki, w których zupa została zaserwowana; kończąc posiłek jedzony widelcem i nożem, sztućce układamy równolegle na godzinie 5, natomiast,

-łyżeczka do kawy i herbaty ma swoje miejsce na spodku, nie ma znaczenia czy napój jest nalany, czy jeszcze nie. Zostawienie łyżeczki w filiżance lub oparcie jej o spodek i stół jest sprzeczne z zasadami savoir-vivre’u.

 

 W TRAKCIE POSIŁKU

festas-sem-extrapolar-natal-dieta-blog-da-mimis-michelle-franzoni-- Niegrzeczne jest zaczynanie posiłku bez wyraźnej zachęty, zawsze czekamy na sygnał gospodarza lub gospodyni. Nie mówimy „smacznego” (w tym słowie kryje się sugestia, że posiłek mógłby być niesmaczny), ale jeśli już ktoś powie nam „smacznego”, zawsze grzecznie odpowiadamy „dziękuję”.

-Apertif  – tak nazywamy czas oczekiwania na schodzących się gości lub danie główne. Podczas aperitifu podaje się lekkie alkohole: wermuty, gin z tonikiem, campari, koktajle z soków owocowych. Jedynym mocniejszym trunkiem może być wówczas whisky z wodą lub lodem. Aperitif trwa około dwudziestu minut.

– W przypadku, gdy zamówisz jedno danie, a towarzysz dwa,  kelner zapewne zaproponuje ci aperitif lub przekąskę z pieczywa i aromatycznego masła. Nie odmawiaj, bo przez co najmniej kilkanaście minut będziesz musiał wpatrywać się w talerz twojego kompana, próbując toczyć niezręczną konwersację między jego kolejnymi kęsami. Kelner przyniesie twoją potrawę dopiero w czasie drugiego dania współbiesiadnika.

– Toasty ubarwiają każde spotkanie towarzyskie, pod warunkiem że są krótkie i dowcipne.
Pierwszy toast zawsze należy do gospodarza lub zamawiającego, który w ten sposób wita gości. Wznosi się go tylko winem lub szampanem. Nigdy wódką czy piwem. Nie powinno się wznosić toastu przed przystawką.

– Dekoracje na talerzu można jeść,  pod warunkiem, że są jadalne. Chorągiewki, parasolki i inne ozdoby służące wyłącznie do dekoracji potrawy już na samym początku posiłku odkładamy na brzeg talerza. Podobnie z napojami. Nabitą na brzeg szklanki cytrynę czy plasterek pomarańczy wrzucamy do środka szklanki i wyciskamy delikatnie mieszadełkiem.

– Nakładając sobie potrawę, trzeba wziąć zdecydowanie pierwszy kawałek z brzegu, a nie szukać po całym półmisku, dotykając coraz to innych kawałków.

– Swoim nożem, widelcem czy łyżką nie można niczego nigdy brać z półmiska.

– Na potrawę nigdy nie można dmuchać, jeżeli jest gorąca, trzeba zaczekać chwilę aż wystygnie, jeść powinno się powoli i nie wciągać głośno potraw do ust.

– Przy jedzeniu, lewą rękę trzymamy z brzegu stołu z lewej strony talerza, prawą podnosimy do ust, nie opierając przy tym nigdy łokcia o stół. Pamiętać należy o tym, by nie zniżać głowy do talerza, lecz trzymając się prosto, unosić potrawy do ust, trzymając łokcie w powietrzu blisko siebie. Nie powinno się też mieszać gorących płynów, ani pozostawiać łyżeczki w szklance czy filiżance, lecz powinno się ją zawsze wyjąć i położyć na talerzyku, nie można też wyjadać pozostałego na dnie cukru.

– Jeżeli znajdziemy w potrawie jakaś nieapetyczną odsuwamy ją bardzodyskretnie na brzeg talerza, tak by nikt tego nie zauważył. Dla pani domu jest to rzecz zawsze nad wyraz przykra, a dla otoczenia również krępująca.

– Nie powinno się też nigdy zwracać uwagi na smak potraw, grymasić lub nie jeść czegośwymawiając się, że danej potrawy nie lubimy lub nie mamy apetytu, a każdą podaną potrawę powinno się wziąć, choćby tylko odrobinę.

– Od stołu w czasie posiłku po nic wstawać się nie powinno, gdy potrzebuje się czegoś, co stoi daleko, prosi się sąsiada o podanie, a nie można też nigdy sięgać ręką przed kimś lub przed mim coś komuś podawać. Trzeba go albo za to przeprosić, albo podać przedmiot za jego plecami, lub też poprosić, by podał dalej. Także nie powinna się przez kogoś rozmawiać, ani też rozmawiać, mając usta pełne nałożonej potrawy.

– Jeżeli chcemy napić się wody, powinniśmy wytrzeć lekko przedtem usta serwetą, gdyż bardzo nieestetyczne jest pozostawienie śladu ust na brzegu szklanki.

– Talerza, na którym się je. Nie można nigdy podnosić do ust ani przysuwać do półmiska, lecz półmisek trzeba zbliżyć, jeżeli chce się nabrać jeszcze potrawy, talerz zaś powinien cały czas stać na swoim miejscu.

– Stawianie wykałaczek na stole, jak również używanie ich podczas posiłku, jest całkiem niedopuszczalne. Lepiej zaniechać tej nieestetycznej czynności w towarzystwie

 

RYBY

108_127_3Podstawowy problem dotyczy sztućców. Warto pamiętać, że:

– nie jemy ryb dwoma widelcami, należy podać specjalne sztućce: widelec z trzema ząbkami i szeroki tępy nóż służący nie do krojenia, a do oddzielania kawałków mięsa.

– jeśli nie mamy w domu takich sztućców, możemy podać zwykłe noże i widelce.

– ryby wędzone i marynowane spożywamy za pomocą zwykłych noży i widelców.

– jeżeli zdarzy się nam wziąć do ust ość – usuwamy ją dyskretnie ręką (jeżeli byłaby to pestka owocowa, należałoby użyć w tym celu łyżeczki). Jeżeli ość utkwi ci w gardle, przeproś, wstań od stołu i pozbądź się jej w toalecie

 

PIECZYWO

Niby nic trudnego, a znowu pole do gaf.

– nie kroimy chleba i bułek nożem, nie przepoławiamy, nie jemy w całości.

– pieczywo podane na małym talerzyku odrywamy (bułka) lub łamiemy (kromka), rozdzielając na mniejsze kawałki, które wkładamy do ust.

– oderwane kawałeczki pieczywa możemy smarować masłem. Jeżeli smaruje się chleb masłem trzeba specjalnym nożem do masła, który powinien być do masła podany, nałożyć masło, na swój talerz i dopiero wtedy swoim nożem smarować chleb na talerzu — nigdy na obrusie lub w ręce.

W zachodnich dzielnicach polskich, przyjął się niemiecki zwyczaj jedzenia chleba z wędliną nożem i widelcem w ten sposób, że na chleb nasmarowany masłem kładzie się wędlinę i, odkrawając kawałki, je się przy pomocy noża i widelca. Zwyczaj ten jest jednak bardzo mało wytworny, a wędliny czy zimne mięso powinno się jeść w ten sposób, odkrawając z nich nożem małe kawałki, widelcem podnosi się je do ust i zagryza w miarę chlebem posmarowanym masłem.

 

PRZYPRAWIANIE

Przyprawienie dania przed jego spróbowaniem jest jedną z największych gaf, jakie można popełnić przy stole. Świadczy to o braku zaufania do umiejętności szefa kuchni. Danie można lekko posolić czy popieprzyć, ale proszenie o specjalne przyprawy, których akurat nie ma na stole, może wprawić gospodarzy w zakłopotanie – w końcu nie każdy ma w domu sos worcester czy curry madras. Na spotkaniu w gronie znajomych ta zasada nie musi być ściśle przestrzegana.

 

WEGETARIANIE

Fotolia_11378597_Subscription_LOrganizując przyjęcie, dowiadujemy się, czy nasi goście (zwłaszcza zagraniczni) nie mają savoir vivre, przy stole konkretnych przyzwyczajeń lub przeciwwskazań żywieniowych. Jeżeli nie spytaliśmy, a gość nie poinformował nas o nich wcześniej (a mógłby, aby nie prowokować sytuacji niezręcznych), możemy:

– nakładając gościowi danie na talerz, zrezygnować np. ze sztuki mięsa na rzecz większej ilości bezmięsnych dodatków, oczywiście po uzgodnieniu tego z gościem.

– jeśli gość będzie sam sobie nakładał lub korzystał z obsługi kelnerskiej, to sam wybierze, co zechce zjeść.

– kulturalni wegetarianie nie powinni przy stole obnosić się ze swoimi preferencjami żywieniowymi, zwłaszcza jeśli nie uprzedzili odpowiednio wcześniej.

– gospodarz może także przyrządzić coś naprędce z tego, co ma w lodówce, oczywiście po konsultacji z gościem. Jest to sygnał, że stara się dogodzić każdemu.

 

HERBATA

Jeśli zostanie nam podana herbata ekspresowa, pamiętamy, że nie wyciskamy torebki, tylko wyjmujemy ją i odkładamy na talerzyk (jeśli go nie podano, wypada poprosić). Można niby odłożyć torebkę na spodek, niemniej niewyciśnięta będzie brudzić filiżankę. Nietaktem jest proszenie o podanie kawy czy herbaty w trakcie posiłku.

 

ZUPA

Mamy dwie szkoły:

– pierwsza, restrykcyjna. Zupę je się tylko tak długo, jak długo da się nabrać ją na łyżkę bez przechylania talerza.

– druga, swobodniejsza. Jeśli zupa tak nam smakuje, że chcemy zjeść do końca, możemy przechylić talerz, z tym że zawsze od siebie.

– zupę je się końcem łyżki —nigdy bokiem

 

DANIA WŁASNEJ ROBOTY

Jeśli gość przyniesie (nie konsultując tego z nami wcześniej) coś własnej roboty, to niezależnie od tego, czy danie pasuje do przygotowanego przez nas posiłku, czy nie, powinniśmy docenić intencje. W końcu nie robi tego, by nas rozzłościć. Jeśli nie podamy przyniesionej potrawy, możemy zasmucić osobę, która chciała nam zrobić przyjemność. Podając owo danie, informujemy, iż pani lub pan X przyrządzili to specjalnie na dzisiejsze przyjęcie.

 

SAŁATKA/SURÓWKA

Na stole powinien się znaleźć specjalny talerzyk, zwłaszcza jeśli mięso jest w sosie i po wymieszaniu z surówką stworzy nieapetyczną breję. Jednak bywa, że gospodarze nie dysponują tak dużą zastawą, wówczas jako goście nie zwracamy na to uwagi. Najwygodniej będzie serwować tę sałatkę przynajmniej z salaterki – tak, aby gość, kiedy już upora się z większa ilością potrawy, sam mógł zdecydować, w jakim momencie nałożyć sobie porcję sałatki na talerz.

 

DOKŁADKA

Jeśli jedzenie nam bardzo smakowało, możemy je pochwalić – i czekać, aż gospodarz zaproponuje drugą porcję. Nie wprowadzajmy go w zakłopotanie prośbą o dokładkę, bo po prostu może nie być na to przygotowany. Nie prosimy o dokładki zup i przystawek, które z reguły są dokładnie wyliczone, poza tym są pierwszymi z dań, które będziemy spożywać – po zjedzeniu dokładki możemy nie mieć już miejsca na danie główne.

 

ALKOHOL

Empty glasses set in restaurantSporo gaf można popełnić zarówno przy winie, jak i mocniejszych alkoholach.

– przy napełnianiu kieliszka winem nie podnosimy go do góry.

– poważną gafą jest wypicie na raz całego kieliszka wina. Smakujemy je małymi łyczkami, dopiero wtedy, gdy przełkniemy już jedzenie.

– barbarzyństwem jest gaszenie pragnienia winem, od tego mamy wodę.

– kieliszek z winem trzymamy za nóżkę w jej górnej części, unikając w ten sposób ogrzania trunku.

– nie stukamy się „na zdrowie” kieliszkami z wódką – jest to niegrzeczne.

– nie mamy obowiązku otwierania alkoholu, który właśnie otrzymaliśmy w prezencie od jednego z gości.

Obdarowujący musi mieć świadomość, iż jego alkohol nie musi pasować np. do przygotowanych potraw.

Wyjątkiem jest impreza typu „bring your own bottle”, kiedy każdy z gości przynosi własną butelkę, którą otwiera się i wypija wraz z innymi uczestnikami przyjęcia.

 

KONIEC POSIŁKU

Sygnał do powstania od stołu dają gospodarze. Odchodząc od stołu, zawsze mówimy „dziękuję”. Niegrzecznie byłoby odejść od stołu, nic nie mówiąc, w przeciwieństwie do sytuacji, w której udajemy się od toalety. Nawet najbardziej subtelna informacja związana z celem naszego odejścia od stołu jest po prostu nie na miejscu. Powinniśmy wtedy powiedzieć tylko „przepraszam”.

 

W RESTAURACJACH Z KUCHNIĄ ZAGRANICZNĄ WARTO PAMIĘTAĆ, ŻE:

– spaghetti jemy wyłącznie widelcem, nie używamy łyżki. Pizzę jemy przy pomocy noża i widelca, ale można ją jeść także rękami, pod warunkiem, że lokal nie jest wytworny, a i towarzystwo zachowuje luźniejsze maniery. Bo etykieta polega również na dostosowaniu się do reguł panujących w danym środowisku.

– w barze sushi nie używamy noża i widelca. Jeżeli nie umiemy jeść pałeczkami, jemy rękami. Jeśli użyliśmy pałeczek, po skończonym posiłku odkładamy je na specjalną podstawkę o nazwie hashi oki lub na miseczkę – zawsze horyzontalnie. Odłożone pałeczki nie mogą być skierowane w stronę osoby siedzącej naprzeciwko. Dużą gafą byłoby pionowe wbicie i pozostawienie pałeczek w miseczce z ryżem – gest ten w Japonii oraz Chinach ma konotacje religijne.

– w lokalu z jedzeniem marokańskim możemy jeść ręką – tak się to robi w marokańskich domach. Musi to być ręka prawa, nawet jeśli jesteśmy leworęczni, bo lewa służy do wykonywania czynności higienicznych i jest uważana za nieczystą.

 

Źródła: logo24.pl, savoir-vivre.com.pl, savoir-vivre.wieszjak.polki.pl, niesmialosc.net

shutterstock_45360226

Jak przedłuzyć życie kosmetykom?

Każdy korzysta z kosmetyków, panie mają kuferki pełne produktów do makijażu, lakiery, kremy i perfumy. Panowie maja zdecydowanie mniej, ale na pewno kremów i perfum używa większość z nich. Niektóre kosmetyki zużywamy zwykle regularnie, ale w każdej szafce znajdzie się kilka produktów, które leżą tam już stosunkowo za długo. Wymieniamy kosmetyki dopiero, gdy opakowanie jest puste, jednak wiele z nich może nie nadawać się już do użycia, a nawet stanowić zagrożenie. Sprawdź, czego lepiej się pozbyć i jak właściwie przechowywać kosmetyki.

 

Zimno, chłodno, w ciemnościach

Większość z nas przechowuje kosmetyki na półce w łazience. A to duży błąd. Panuje tam bowiem zbyt wysoka temperatura oraz zbyt duża wilgotność powietrza. Pod ich wpływem kosmetyki znacznie szybciej się psują, a ich unikatowe właściwości ulegają niekorzystnym zmianom. Dodatkowo musimy pamiętać, że są to produkty fotoczułe. Powinnyśmy zatem chronić je przed światłem zarówno słonecznym, jaki i sztucznym. Pod wpływem ciepła wiele witamin zawartych np. w kremie traci wszystkie swoje właściwości. Aby kosmetyki służyły nam jak najlepiej, powinno się je przechowywać w suchym, chłodnym i zacienionym miejscu. Zimno zapobiega rozwojowi drobnoustrojów i przedłuża trwałość kosmetyków. Idealnie do tego nadaje się sypialnia lub pokój. Ewentualnie możemy schować kosmetyki do kuferka i postawić go w szafce.

Termin ważnościfotolia_kobieta_makijaz_wiosna_4_169282

Jeśli kosmetyk ważny jest 3 lata, nie oznacza to, że w przeciągu trzech lat możemy stosować tę samą tubkę z produktem. Żywotność każdego produktu zaczyna spadać, od momentu otwarcia opakowania. Niektórzy mylnie twierdzą, że liczy się tylko podana na opakowaniu data ważności. Żywotność produktu oznaczana jest na opakowaniu poprzez rysunek otwartego słoiczka, na którym jest umieszczony symbol np. 12M – oznacza to, że produkt może być używany przez 12 miesięcy od daty jego otwarcia. Jeśli data ważności jest krótsza, niż oznaczenie na narysowanym słoiczku, wówczas oczywiście stosujemy się do daty ważności. Nie kupujmy dużych opakowań z krótkim terminem przydatności. Gdy poczujemy nieprzyjemny, dziwny zapach lub zobaczymy podejrzanie wyglądający nalot, należy wyrzuć kosmetyk, nawet jeśli nie upłynął jeszcze termin jego ważności. Niestosowanie się do zaleceń dotyczących daty ważności danego produktu może prowadzić do wszelakiego rodzaju alergii, uczuleń, wysypek, grzybic, a nawet chorób.

Żywotność kosmetyków

Kremy i balsamy

Jeśli kosmetyk jest zamknięty w słoiczku, najlepiej zużyć go w ciągu sześciu miesięcy od otwarcia opakowania. Okres ten zależy jednak od sposobu przechowywania kosmetyku. Długość żywotności kremu do twarzy to 3 do 6 miesięcy, mleczka oczyszczającego można używać przez pół roku.
Przydatność balsamów do ciała waha się od 6 do 12 miesięcy, w zależności od jakości i konsystencji kosmetyku Podany na etykiecie termin przydatności jest właściwy tylko, jeśli krem znajdował się w chłodzie i cieniu.

Nie powinno się kłaść opakowania na półce pod lustrem, na której kosmetyk narażony jest na działanie wilgoci. Produkty w tubkach lub butelkach z dozownikiem są trwalsze. Niektóre mogą wytrzymać nawet przez rok. Nieświeży krem może wywołać silną reakcję alergiczną, dlatego lepiej uważnie czytać etykiety. Kremy pod oczy są narażone na szybkie psucie się. Przeznaczone są do skóry niezwykle wrażliwej, mają małą zawartość konserwantów. Żele i kremy pod oczy najczęściej przechowywane są w łazienkach, gdzie nie brakuje wilgoci.  Im bardziej suchy kosmetyk, tym wolniej się psuje. Balsamy i kremy do ciała najlepiej trzymać z daleka od wanny. Jej krawędź to ulubione, ale i nieodpowiednie miejsce umieszczania kosmetyków do ciała.
Bardzo szybko psują się kremy do opalania. Zabierane na odkryty basen, czy plażę często leżą w cieple. Najlepiej by było, gdyby były przechowywane wraz z żywnością w podręcznej lodówce, jeśli nie ma takiej możliwości, to najlepiej gdyby leżał w cieniu.

Niezwykle ważne jest szczelne zamykanie opakowań. Niewiele z nas wie, że pod wpływem powietrza kosmetyki szybciej jełczeją. Dodatkowo na dłużej zachowamy świeżość kremu, nakładając go czystymi rękoma. Jeżeli to możliwe, używajmy specjalnego aplikatora. W innym przypadku kosmetyk traci swoje właściwości. Dobrym rozwiązaniem jest także zakup preparatów w tubkach, w sprayu lub opakowaniu z pompką czy atomizerem. Nie musimy wtedy ich dotykać, co minimalizuje ryzyko dostania się do kosmetyku drobnoustrojów, które mogą zniszczyć właściwości produktu lub przyśpieszyć jego starzenie.

Lakiery do paznokci

Rzadko kiedy lakier do paznokci wytrzymuje przechowywanie dłuższe niż 6 miesięcy, jednak jego żywotność oceniania jest na rok. W tym wypadku wyjątkowo dużo zależy jednak od sposobu przechowywania. Najlepiej wkładać buteleczki do lodówki, bo niska temperatura poprawia jakość emalii. Nie próbuj jednak rozcieńczać lakieru zmywaczem do paznokci, bo uzyskasz tylko jednorazowy efekt, a cały kosmetyk będzie do wyrzucenia. Jedynym skutecznym sposobem na jego rozrzedzenie jest wlanie odrobiny rozcieńczacza, który można kupić w drogerii.

Cienie, pudry, różecosmetic900

Sypkie i prasowane kosmetyki są trwalsze od tych w płynie. Właściwie przechowywane będą służyć nawet 3 lata, jesli nie dostanie się do nich wilgoć. Wyrzuć je jednak, kiedy zaczną się kruszyć albo zamienią w kamień. Ważne jest także to jak dbasz o aplikatory. Gąbki muszą być myte po każdym użyciu, ale i tak nie wytrzymają dłużej niż miesiąc. Pędzle warto czyścić co kilka dni płynem do demakijażu lub po prostu wodą z mydłem.

Puder nakładaj pędzlem, nie puszkiem dołączonym do kosmetyku. Puszkiem nie dość, że nabierasz go zbyt dużo, to część i tak wetrze się właśnie w puszek, a nie w twoja skórę. Poza tym twarz upudrowana za pomocą pędzla wygląda dużo naturalniej, a sam kosmetyk trzyma się dłużej.

Pędzel to podstawowe narzędzie do make-upu. Nakładaj nim pudry prasowane i sypkie, a także róż – równomiernie się rozprowadzają i dobrze trzymają skóry. Unikaj syntetycznych puszków, bo stanowią, niestety, dobre środowisko do rozwoju bakterii, szczególnie gdy masz cerę tłustą lub mieszaną. Sebum z zanieczyszczeniami zebrane takim puszkiem ponownie zostaje włożone do puderniczki. Pędzel powinnaś czyścić specjalnymi preparatami do dezynfekcji przyborów kosmetycznych, które możesz kupić w drogerii. Możesz użyć tez delikatnego mydła, np. dla dzieci (niektórzy polecają płyny do higieny intymnej, z czym osobiście się nie zgadzam, ponieważ zwykle są perfumowane). Po umyciu pędzli dokładnie opłucz je w letniej wodzie (gorąca zniszczy włosie). Susz je w pozycji pionowej (włosiem do dołu, wiec najlepiej je powieś, ewentualnie płasko połóż, np. na papierowym ręczniku). Jeśli będziesz suszyć je włosiem do góry, pozostała miedzy włoskami woda rozpulchni łączący je klej i spowoduje ich wypadanie. Nie susz też pędzli suszarką do włosów i nie kładź ich na grzejnikach – przegrzane włosie dosyć szybko się pokruszy.

Do makijażu oczu używaj gąbeczki do cieni (tzw. pacynki). Ja również co kilka dni należy wypłukać. Pacynka jest świetna, by zrobić wieczorowy makijaż oczu „na mokro”. Delikatnie zwilż ją wodą, a nadmiar wilgoci odciśnij w chusteczkę higieniczną. Następnie nabierz niewielką ilość cienia i rozprowadź na powiece. Efekt jest naprawdę niesamowity – oczy stają się wyraziste, makijaż jest bardzo trwały. Po takim zabiegu wypierz pacynkę od razu, bo jeśli wyschnie wraz z cieniem, trudniej będzie usunąć z niej taką „skorupę”.

kosmetyki_infografikaMaskara i eyeliner

Prawidłowo przechowywane mogą posłużyć pół roku. Zwykle jednak trzeba się ich pozbyć wcześniej, bo przez wtłaczane podczas zamykania powietrze oraz niedomykanie opakowania sprzyjają powstawaniu grudek i wysuszaniu kosmetyków. Ponadto maskarę do rzęs powinnyśmy jednak zmieniać nie rzadziej, niż co trzy miesiące. Z każdym użyciem tuszu, na szczoteczce osiadają bakterie, które wędrują do pojemnika z maskarą, gdzie mają doskonałe środowisko do rozmnażania. Dłuższe używanie takiego kosmetyku prowadzi do alergii i chorób takich jak jęczmień, zapalenie twardówki, spojówek, zapalenie tęczówki i ciała rzęskowego. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby, które dodatkowo noszą soczewki kontaktowe.

Żeby maskara nie wysychała, podczas malowania rzęs nie wyjmuj i nie wkładaj kilkakrotnie aplikatora ze szczoteczką do pojemniczka – w ten sposób „pompujesz” do niego powietrze i sprawiasz, że tusz szybciej wysycha. Błędem jest także wyginanie szczoteczki po to, by nabrać więcej tuszu – to i tak się nie uda, bo każde opakowanie posiada odsysacze ograniczające ilość nabieranego kosmetyku, więc tylko niepotrzebnie deformujesz szczoteczkę.

Szminka i błyszczyk

Kosmetyki do makijażu ust mogą zachować właściwą konsystencję nawet przez 3 lata. Jest to jednak kwestia indywidualna, bo niektóre zaczynają warzyć się na ustach już po kilku miesiącach. Zwracaj też uwagę na odcień (może się z czasem utleniać) oraz zapach. Żeby przedłużyć okres ich przydatności, korzystaj z oddzielnego aplikatora, który można myć po każdym użyciu.

Błyszczyk wystarczy na dłużej, jeśli zaczniesz go nakładać od tzw. serca ust, czyli od ich środka, a nie od kącików do środka. Malując usta „metodą tradycyjną”, kilkakrotnie nabierasz kosmetyku, aby pokryć je całe i w ten sposób zużywasz go więcej. Tymczasem wystarczy na środek dolnej i górnej wargi nanieść dosłownie po kropli błyszczyku i rozciągnąć ku kącikom ust – i tak będą pięknie błyszczały i wyglądały na pełniejsze niż są w rzeczywistości.

Szminkę staraj się nakładać pędzelkiem do ust (małym, twardym, z włosia). Wówczas użyjesz jej dokładnie tyle, ile potrzeba, w optymalnej ilości. Poza tym efekt jest bardziej spektakularny – usta są równomiernie i dokładnie pomalowane, a ty zużywasz zdecydowanie mniej kosmetyku. Tak nałożona pomadka trzyma się średnio dwa razy dłużej od tej użytej bezpośrednio z etui. Aby jeszcze bardziej przedłużyć jej życie, przechowuj ją w lodówce – nic tak nie niszczy szminki, jak ciepłe powietrze.

Perfumy

Po 3 latach zapach wietrzeje, a wtedy flakonik z płynem nadaje się już tylko do kosza. Perfumy nie lubią słońca ani wysokiej temperatury. Nie powinny być także przechowywane zbyt długo. Perfumy psują się także wtedy, gdy w pomieszczeniu, w którym je trzymasz panuje wysoka wilgotność powietrza, dlatego nie powinno się ich przechowywać w łazience. Zmianę zapachu perfum zazwyczaj poprzedza zmiana ich barwy. Jeśli używasz perfum od około 2 lat i stale trzymasz je w łazience możesz podejrzewać, że się zepsują. Jeśli masz co do tego wątpliwości, sprawdź ich barwę – może się okazać, że przez kolorowe szkło nie widać, że zmieniły kolor i np. zabrudzą biały kołnierzyk.

Aby zadbać o perfumy trzymaj je w stałej temperaturze pokojowej. Flakony dobrze jest przechowywać w kartonowym pudełku, z dala od światła i  w pozycji pionowej, tak, aby  płyn dotykał tylko szklanych ścianek flakonu, ale  nie metalowego lub plastikowego dozownika. Jeśli jakieś perfumy używasz rzadko, przechowuj je w lodówce.

 

iibr-makijażpolek-infografika

Źródła: lula.pl, eradomianki.pl, nowiny24.pl, kobieta.onet.pl,  polki.pl

 

 

 

 

418100

Jakie kąpielówki wybrać- wskazówki dla panów

Sezon wakacyjny trwa i niektórzy z nas maja jeszcze w planach kąpiele w morzu, jeziorze czy w basenie. Panie zawsze maja problem z wyborem kostiumu kąpielowego i przymierzają wiele modeli, zanim wybiorą ten najlepszy. A co z mężczyznami? Wydawałoby się, że panom wystarczą zwyczajne kąpielówki i nie ma za bardzo nad czym się zastanawiać. Tymczasem nawet i w tym przypadku pojawia się problem – męskie kąpielówki – ich rodzajów jest bardzo dużo i często można złapać się za głowę, chcąc wybrać coś dla siebie. Warto przeanalizować, jakie kąpielówki dla mężczyzn są dostępne na rynku i po które można śmiało sięgnąć, a których lepiej unikać.

Kąpielówki dla mężczyzn

paw-flops-shutterstock_180471446Niektórzy panowie wychodzą z założenia, że spodenki kąpielowe są jak ślubny garnitur – muszą wystarczyć na całe życie, ale na szczęście są też i tacy, którzy co jakiś czas – a nawet co sezon – kupują nowe. I dla nich wielkie brawa. Choć moda plażowa nie zmienia się tak szybko jak ta znana nam z ulic modnych miast i wystaw eleganckich butików, czasem pojawiają się w niej wyraźne trendy i tendencje (np. kolorystyczne). Przy wyborze warto kierować się przede wszystkim własnymi preferencjami. Bardzo ważne jest zwrócenie uwagi na własną sylwetkę – kąpelówki męskie – np. klasyczne slipki nijak nie pasują do grubszych panów, a przykładów jest wiele więcej. Najlepiej przymierzyć kąpelówki męskie i poradzić się partnerki – te zazwyczaj wiedzą najlepiej co jest dobre dla ich mężczyzn.

Na najmodniejszych plażach całego świata można zauważyć różne fasony męskich kąpielówek. Są to: bermudy, szorty, dopasowane spodenki, oraz klasyczne kąpielówki o sportowym kroju. Ekstremalnym wyborem będą stringi, bo takie również istnieją w strojach plażowych dla panów. Warto przyjrzeć się tym modelom dokładnie i wybrać taki, który nie tylko będzie ładny, ale też funkcjonalny i pasujący do sylwetki.

BERMUDY

SPODENKI-PLA-OWE-BTK-5110-szorty-na-pla--glo-story_94a3ef02059d834b334b5a8252f31b43Bermudy maskują wszelkie mankamenty. Mają szerokie nogawki sięgające kolan (albo połowy uda) i wykonane są z lekkiej bawełnianej tkaniny. Ten fason posiada  często duże kieszenie, co dla wielu panów jest bardzo wygodne. To ulubione spodenki kalifornijskich surferów, bo można je nosić przez cały dzień, pływać w nich na desce i się kąpać. Bermudy, choć mają w pasie gumkę, najczęściej są dodatkowo wiązane na sznurek. Chociaż przypominają szorty, nie trzeba pod nimi nosić bielizny, bo te przeznaczone na plażę i do pływania mają wewnątrz wszyte siateczkowe majtki dopasowane do sylwetki. Bermudy są na ogół kolorowe (najbardziej popularny jest motyw hawajskich kwiatów), ale bardziej zachowawczy mężczyźni znajdą również modele w jednolitych stonowanych, ciemnych kolorach, w pasy lub szkocką kratkę. Są wyjątkowo uniwersalne – w połączeniu z koszulą z krótkim rękawem lub T-shirtem mogą uchodzić za wakacyjny strój codzienny. Bermudy pasują niemal do każdego typu sylwetki, aczkolwiek ze względu na długość nogawek nie polecamy ich mężczyznom o krótkich nogach i długim tułowiu. To fason opalaczy, który powinien spodobać się także facetom zbyt dobrze zbudowanym – maskuje masywne uda, pośladki i odciąga uwagę od brzucha.

SZORTY541182

Krótkie, luźne spodenki są najbardziej uniwersalnym męskim strojem plażowym. Pasują do każdego typu sylwetki i sprawdzają się przy wszelkich rodzajach aktywności. Wyglądem przypominają krótkie spodenki sportowe. Ta kategoria zaliczana jest  do odzieży uniwersalnej, tzn. może służyć jako bielizna kąpielowa lub luźny strój codzienny. Dobrej jakości szorty bardzo szybko schną, więc po wyjściu z wody można spokojnie  wracać w nich do domu, bez potrzeby zmieniania spodenek na suche. Nogawki są luźne i krótkie. Panom z większymi udami zaleca się ostrożne dobieranie tego fasonu. Poza tym czasami warto rozważyć ubranie czegoś pod spód.

DOPASOWANE SPODENKI

0c81cd55e08f8297Podobnie jak klasyczne kąpielówki wykonane są z elastycznej tkaniny, a ich fason jest lekko dopasowany do sylwetki. Ten rodzaj kąpielówek najbardziej przypomina bieliźniane bokserki z krótkimi nogawkami wykonane z elastycznej bawełny. W przeciwieństwie do kąpielówek o klasycznym kroju spodenki mają krótkie nogawki (również przylegające do ciała). Dobrze dobrane spodenki kąpielowe nie powinny być za małe – nogawki nie mogą wrzynać się w uda – i muszą być na tyle długie, żeby zasłaniać dolną część pośladków. To fason polecany szczególnie mężczyznom o długich nogach (bo nogawki mogą je optycznie skrócić). Dobrze wyglądają w nich również mężczyźni o wąskich biodrach i szerokich ramionach. Polecamy je też panom z niewielkim brzuszkiem. Modne kąpielówki o tym fasonie mogą być jednobarwne lub kolorowe, nawiązujące deseniem do geometrycznych wzorów z lat 70.

KLASYCZNE  KĄPIELÓWKI544877

To dopasowane kąpielówki o fasonie podobnym do męskich fig – dokładnie przylegają do ciała i nie krępują ruchów. Wykonane są z elastycznej (szybkoschnącej) tkaniny i najczęściej występują w jednolitym (raczej ciemnym) kolorze. Decydując się na takie kąpielówki, pamiętaj, że nie mogą być one za małe i zbyt obcisłe – pasek powinien znajdować się ponad linią pośladków, a majtki muszą być na tyle duże, żeby całe pośladki zostały zasłonięte. Warto też mieć na względzie, że tego typu opalacze nie mogą być noszone zbyt nisko na biodrach. Taki krój kąpielówek polecamy mężczyznom o proporcjonalnej (atletycznej) budowie ciała lub tym, którzy chcieliby optycznie wydłużyć nogi – wykrojone po bokach nogawki sprawiają, że nogi wydają się nieco smuklejsze. Dobrze wyglądają w nich mężczyźni, którym brakuje delikatnego wcięcia w talii lub o podobnej szerokości ramion i bioder. Nie jest to fason dla panów z brzuszkiem, bo majtki noszone pod brzuchem niepotrzebnie go eksponują. Kobiety za bardzo za slipami nie przepadają, ale trzeba przyznać, że mając dobre, zadbane ciało, wyglądasz w nich pierwszorzędnie.

STRINGI

To najbardziej ekstrawagancki wariant męskiego stroju plażowego i niewielu panów się na niego decyduje. Z pewnością jest to opcja najmniej wygodna, a przy tym najbardziej wymagająca jeżeli chodzi o sylwetkę. Ponieważ stringi eksponują pośladki, na ich noszenie mogą sobie pozwolić jedynie bardzo wysportowani panowie o ładnie uformowanych pupach. Taki krok należy jednak dobrze przemyśleć, ponieważ męskie stringi częściej niż zachwyt wywołują śmiech.
stroje_kapielowe_atlantic_glowna_244296

Co jest zakazane

Zanim wyjdziesz na plażę, koniecznie upewnij się, że nie masz na sobie żadnej z poniższych rzeczy. Bo jeśli nie chcesz popełnić wakacyjnego faux pas i najeść się wstydu, w tym sezonie lepiej zapomnij o:

białych kąpielówkach. Nie ryzykuj! Białe kąpielówki ulubione przez opalonych na heban osiłków potrafią być podstępne. Jeśli wejdziesz w nich do wody, może się okazać, że tkanina przypomina… tiul. Niektóre syntetyczne materiały i bawełna pod wpływem wody stają się prawie przezroczyste, oblepiają ciało i demaskują wszystko to, co do tej pory zakrywały.

chusteczce na głowie. Noszenie na głowie bandan, cienkich „rajstop” w stylu nowojorskich gangsterów i chusteczek do nosa z zawiązanymi na rogach węzełkami jest totalnie niemodne. Zamiast nich kup sobie bejsbolówkę lub kaszkiet z cienkiego płótna. Nie ryzykuj również z zabawnymi słomkowymi kapeluszami.

biżuterii. Łańcuchy, sygnety, bransolety, złote zegarki i rodowe pierścienie zostaw w domu albo w hotelowym sejfie. Noszenie ich na plaży jest największym obciachem. Nie mówimy tu oczywiście o drobniejszej biżuterii, jak obrączka czy łańcuszek na szyi, ale taką biżuterię też lepiej zostawić w domu, gdyż rożne czynniki, jak sól morska czy piasek źle na nie wpływają. Szkoda też ją zgubić.

skarpetkach. Nie nosi się ich w żadnej z plażowych sytuacji. Wkładanie ich do sandałów lub klapek to jedna z najcięższych zbrodni przeciwko modzie i dobremu stylowi. Skarpetki możesz nosić tylko do sznurowanych butów.

 

Źródła: strójkąpielowy.pl, polskatimes.pl, kobieta.interia.pl

753ad21c1a41d539a5b73fde2e98dc91

Jak dobrać strój kąpielowy do sylwetki

Lato wciąż trwa i warto korzystać z pogody. Jeśli planujecie większy lub mniejszy wyjazd, żeby wypocząć, nie zapomnijcie o kostiumach kąpielowych! Sprawdźcie, jak odpowiednio dobrać kostium, aby czuć się w nim swobodnie i atrakcyjnie. ;)

Jabłko

SYLWETKA:

Masz duży biust, tendencję do tycia w talii i relatywnie szczupłe nogi.

WYZWANIE:

Aby zbalansować sylwetkę, musisz odciągnąć uwagę od talii i okolic brzucha, a podkreślić biust i górną część ciała.

IDEALNY FASON:

Kostium kąpielowy z marszczeniem w środkowej części pomaga stworzyć wrażenie szczuplejszej talii i okolic brzucha. Brzuszek można zakryć strojem z dłuższym topem – tankini lub figami o podwyższonym stanie. Świetnym sposobem odwrócenia od niego uwagi jest też wybranie kostiumu ze spódniczką, bądź po prostu przewiązanie pareo. Częstym błędem jaki jest popełniany by ukryć nadmiar ciała są zbyt mocno zabudowane kostiumy i tylko ciemne barwy bo przecież to one sprawiają, że sylwetka wydaje się smuklejsza, które w efekcie dają rezultat inny od oczekiwanego. Popatrz na siebie, na pewno masz jakiś atut, który warto pokazać. Jeżeli jest to biust wybierz strój, który dodatkowo go wyeksponuje, jeśli nogi to wybierz figi z odpowiednio wysokim stanem. Można wybrać strój w ciemnym kolorze z ładnym, eleganckim i kolorowym haftem, bądź delikatnym marszczeniem który odpowiednio rozweseli model. Gdy wybierasz kostium jednoczęściowy zwróć uwagę by strój był ciemniejszy w centralnej części i coraz jaśniejszy na bokach, gdyż w ten sposób ukrywamy brzuszek.

jablko1

Prostokąt

SYLWETKA:

Twoja sylwetka jest dość prosta od stóp do głów, gdzieniegdzie z delikatnymi zaokrągleniami.

WYZWANIE:

Powinnaś wyeksponować swoje krągłości przy pomocy fasonów, które podkreślą Twój kształt i dodadzą objętości we właściwych miejscach.

IDEALNY FASON:

Wybierz bikini z nadrukiem, by podkreślić krągłości, lub stanik z wypełnieniem, by dodać objętości w biuście. Warto pamiętać, że linia pionowa pod biustem powiększa go, dlatego coraz więcej dostępnych kostiumów ma dodatkowo wszyty pasek materiału pod miseczkami. Top typu bandeau skieruje wzrok ku szczupłym ramionom. Wybierając strój kąpielowy należy pamiętać, że optycznie powiększają też jasne kolory szczególnie w kontraście z innym kolorem bądź wzorem fig oraz wzorzyste materiały kostiumów. Wybierając wzór miej na uwadze, że tylko duże motywy np. duże wzory kwiatowe są w stanie zapewnić ten efekt. Pomocne będą również falbanki, które optycznie zwiększą objętość. Brak wcięcia w talii można przysłonić poprzez kostiumy połyskujące, które przykują uwagę na górną i dolną partie stroju kąpielowego. Szczególnie warte polecenia są detale takie jak kokardy, falbany, ozdobne paski, żywe kolory.
Gdy wybierasz kostium jednoczęściowy zwróć uwagę by boki były w ciemniejszym kolorze, gdyż optycznie zwęzi to szerokość w pasie. Możesz założyć strój ze specjalnymi wycięciami po bokach, by odwrócić uwagę od talii lub wybrać kostium z wysoko wyciętymi udami.

kol1_130

Gruszka

SYLWETKA:

Masz krągłe biodra i uda oraz smukłą górną część ciała.

WYZWANIE:

Kluczem do wyboru perfekcyjnego kostiumu jest zbalansowanie proporcji ciała poprzez odpowiednie zakrycie dolnej części.

IDEALNY FASON:

Szukaj staników z nadrukiem lub fiszbinami, w stylu push-up, które pozwolą Ci stworzyć iluzję pełniejszego biustu. Szerokie biodra można zakamuflować wybierając strój kąpielowy z szortami lub bardziej zabudowanymi majteczkami. Ważne jest by były to biodrówki, które optycznie zmniejszają, a zarazem modelują pupę. Dolna część kostiumu w ciemniejszym, najlepiej jednolitym kolorze wyszczupla. Zapewne zauważyłaś, że wzorzyste tkaniny odciągają uwagę od mankamentów sylwetki, owszem, ale tylko wtedy gdy ta zasada jest poprawnie stosowana. W tym wypadku musisz pamiętać, że duże wzory na kostiumie wywołują efekt powiększenia, czyli dodatkowo uwidaczniamy to co chcemy ukryć.

gruszka2

Klepsydra

SYLWETKA:

Zachwycasz krągłościami, masz wyraźnie zdefiniowaną talię, pełne biodra i biust oraz duże uda.

WYZWANIE:

Kobiety o krągłej sylwetce powinny podkreślać swoje kształty, a jednocześnie zadbać by kostium zapewnił im odpowiednie wsparcie.

IDEALNY FASON:

Jeśli masz duży biust, wybierz stanik z pełną miseczką wiązany na szyi, co zapewni Ci dodatkowe wsparcie. Najlepsze będą kostiumy, w których stanik usztywniany jest na samej fiszbinie z odpowiednio grubszymi i szerszymi ramiączkami, które nie będą powodować dyskomfortu podczas użytkowania stroju. Nie bój się eksperymentować ze śmiałymi kolorami, które zbalansują Twoje krągłości. Jeśli jednak Twój duży biust Cię krępuje i nie chcesz go eksponować, to najlepsze będą stroje jednolite, ciemniejsze kolory lub jaśniejsze ale w drobne wzorki, kropeczki, czy marszczenia gdyż sprawiają, że optycznie zmniejszamy te partie.

Jeśli kupujesz kostium dwuczęściowy to warto dobierać  sobie osobno biustonosz i osobno majtki, gdyż nie zawsze komplet w jednym rozmiarze będzie na nas dobrze leżał.

kol2_129

Mini słownik

Tankini

Dwuczęściowy strój kąpielowy, składający się z koszulki i majteczek.

Monokini

Jednoczęściowy, mocno powycinany, fikuśny kostium kąpielowy.

Bikini

Strój kąpielowy skromnych rozmiarów.

Pareo

Szeroka chusta do zawiązania na biodrach zamiast spódnicy, noszona na plaży.

Bandeau

Dekolt topów bez ramiączek, przypominający formę stanika.

Za tydzień skupimy się na dobraniu odpowiednich kąpielówek dla Panów. ;)

Źródła: dioneaqua.com.pl, c-and-a.com, blog.esencjamody.pl, cogdziezaile.pl

Cleaning home

Zarazki i bakterie – gdzie w naszym domu jest ich najwięcej?

Zarazki, bakterie czy grzyby występują w każdym domu i mieszkaniu. Nasz immunologiczny układ odpornościowy chroni nas przed większością tych mikroorganizmów, ale niestety nie za każdym razem.  Niestety nie za każdym razem. Ponadto wirusy i bakterie cały czas mutują – Twój organizm może nie umieć ich rozpoznać, a więc może Cię nie obronić.

Jest jednak bardzo prosty sposób, żeby dopomóc szczęściu i zadbać o własne zdrowie. Poznaj miejsca i przedmioty w swoim domu, które najbardziej oblegane są przez zarazki,  a których obecności byśmy się tam nie spodziewali.  Wszystkie te przedmioty i miejsca mogą wyglądać bardzo czysto i schludnie, ale tak naprawdę są prawdziwym rajem dla bakterii, alergenów i grzybów. Naucz się jak z nimi walczyć.  Prawdopodobnie robisz to od dawna, świadomie lub nie, ale nic nie zaszkodzi, żebyś ugruntował swoją wiedzę i dowiedział się czegoś nowego.

 

KUCHNIA

To najbardziej narażone na działanie zarazków i bakterii miejsce – zlew, blaty, lodówka, czy podłoga. Bakterie gromadzą się w miejscach, gdzie dużo się dzieje, a w dodatku uwielbiają wilgoć. Największym problemem są gąbki, ścierki i ręczniki, które wciąż są mokre, więc są świetnym miejscem dla bakterii. Wszystkie też przedmioty używamy do wielu zadań naraz – zmywania, przecierania plam po kawie, wycierania rąk i w ten sposób rozprowadzamy to, co na nich jest po całej kuchni.  Kolejny punkt zapalny to zlew, z oczywistych względów najbardziej zbierający bród i zarazki.

 

Zlewozmywak

Przeprowadzone badania dowiodły, że muszla klozetowa może zawierać mniejszą liczbę bakterii niż zlew kuchenny! Jest to związane z tym, że w zlewie zalegają cząsteczki żywności, które namoczone wodą stanowią idealny punkt wyjścia do rozwoju bakterii, tj. E. coli czy Salmonelli. Płukanie zlewu wodą nie wystarcza. Należy raz dziennie  zdezynfekować cały zlewozmywak, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się zarazków.

Gąbka kuchenna

Gąbka kuchenna jest idealnym miejscem rozwoju dla zarazków z powodu jej porowatej struktury oraz ciepłych i wilgotnych warunków, w jakich jest wykorzystywana. To wszystko wpływa na szybki rozwój bakterii, które w ciągu 8 godzin mogą rozmnożyć się do ponad 4 milionów.

Eksperci zalecają, aby używać osobnej gąbki do zmywania naczyń i innej, np. do mycia blatów. Wymiana starych na nowe powinna następować co miesiąc. Dobrym rozwiązaniem jest także używanie jednorazowych ręczników kuchennych.

Drewniane przybory kuchenne i deski do mięsa

Drewno jest materiałem o strukturze bardziej porowatej niż metal i inne tworzywa sztuczne, dlatego też jest bardziej podatne na rozwój bakterii i innych zarazków. Najczęściej spotykaną w kuchni bakterią jest E. coli. Swoje źródło może mieć w surowym mięsie lub w złych nawykach higienicznych (przenosi się z brudnych rąk).
Jeżeli chodzi o deski do krojenia, to specjaliści zalecają, aby używać oddzielnej deski do przygotowywania surowego mięsa i oddzielnej do sałatek i owoców. Pomoże to zapobiec rozprzestrzenianiu się chorobotwórczych bakterii, które mogłyby być spożywane na surowo wraz np. z owocami.

Drewnianych przyborów kuchennych nie należy zmywać w zmywarce, ponieważ mogą pękać i tym samym stanowić schronienie dla przyszłej kolonii bakterii. Według specjalistów przybory takie należy wymieniać co 5 lat, chyba że wcześniej ulegną pęknięciu lub jakaś część drewna stanie się miękka i czarna. Jest to wówczas sygnał, że drewno gnije i bakterie już zagnieździły się w jego wnętrzu.

Solniczka i pieprzniczka

Przeprowadzono badania wśród 30 dorosłych, którzy wykazywali oznaki przeziębienia. Poproszono ich o wskazanie 10 miejsc których dotykali w ciągu ostatnich 18 godzin. W 41% zachorowań źródłem zakażenia była solniczka lub pieprzniczka. Eksperci radzą wycierać te elementy po każdym posiłku, tak jak robi się to ze stołem kuchennym.

 

Dlatego należy utrzymywać kuchnię w nieustannym porządku – wymieniać ścierki codziennie lub co drugi dzień, spłukiwać i suszyć gąbki oraz wymieniać je raz na jakiś czas na nowe. Należy dokładnie spłukiwać zlew i przecierać kran, drzwi lodówki, klamkę w drzwiach wejściowych oraz uchwyty szafek kuchennych. Lodówkę trzeba też dość regularnie rozmrażać i myć, nie tylko żeby nie zużywała za dużo prądu, ale również właśnie po to, żeby pozbyć się bakterii.

 

ŁAZIENKA

Regularnie czyści się łazienkę, warto jednak o niej wspomnieć i wypunktować kilka miejsc mniej oczywistych, o których może zdarzać się nam zapomnieć. Należą  do nich kratki odpływowe,  zasłony prysznicowe, kubki i uchwyty na szczotki do zębów, mydło, etc. Jak widać, praktycznie wszystko.  Są jednak  przedmioty, o których nie pomyślimy jak o największym skupisku zarazkow.

 

Szczoteczka do zębów

Przeprowadzone badania wykazały, że choroby tj. udar mózgu, choroby serca, zapalenie stawów czy przewlekłe infekcje mogą mieć swoje źródło w szczoteczce do zębów. Badacze odkryli, że na jednej szczoteczce do zębów znajduje się około 10 milionów bakterii! Wśród nich stwierdzono bardzo wysoki odsetek bakterii wywołujących skutki śmiertelne u człowieka, np. paciorkowce, gronkowce, Candida i E. coli.
Bakterie znajdujące się na szczoteczce są niewidoczne gołym okiem. Widać natomiast zniekształcone i załamane włosie, a to jest sygnał świadczący o dużym nagromadzeniu zarazków. Szczoteczkę do zębów należy wymieniać co 3 miesiące.

Szczotka do włosów

Szczotka do włosów może być skupiskiem bakterii za sprawą pozostałych na niej włosów oraz resztek produktów do ich stylizacji, które są lepkie i przyciągają brud. Na jednym włosie pomieścić się może około 50.000 zarazków. Bakterie te mogą powodować liszaje i zakażenia skóry (owrzodzenia, pęcherze), które mogą się przenosić z człowieka na człowieka.
Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia, należy raz w tygodniu myć szczotkę w gorącej wodzie z dodatkiem mydła. Wymiany szczotki należy dokonywać co 4 lata, chyba, że wcześniej ulegnie uszkodzeniu. Może ona wówczas zarysować skórę głowy i powodować rozprzestrzenianie się zakażenia.

Ręczniki kąpielowe

Ręczniki kąpielowe są kolejnym miejscem, w którym rozwijają się zarazki. Bakterie przenoszone są na ręcznik w wyniku bezpośredniego kontaktu z powierzchnią skóry. Zarazki mogą być niebezpieczne dla człowieka w momencie zetknięcia się z raną lub uszkodzoną skórą.
Tych samych ręczników można używać w nieskończoność, pod warunkiem, że raz w tygodniu wypierze się je w wysokiej temperaturze, niszcząc przy tym chorobotwórcze drobnoustroje.

Wanna

Najnowsze testy wykazały, że w 26% przebadanych wanien wykryto bakterie Staphylococcus. Jeszcze gorsze wyniki osiągnięto w przypadku wanien z hydromasażem. We wszystkich pobranych do badań próbkach wody wykryto bakterie z kału, w 81% znaleziono grzyby, a w 34% bakterie Staph.
Specjaliści nakazują czyszczenie i dezynfekowanie wanny po każdej kąpieli, a następnie wycieranie jej szmatką do sucha.

zarazki_dom_infografikaSYPIALNIA

W sypialnianym łóżku spędzamy dużo czasu, praktycznie całą noc. Stała, dość wysoka temperatura, wilgoć oraz pożywka w postaci złuszczającego się naskórka to prawdziwy raj dla bakterii. W sypialni najczęstszym problemem są roztocza, które są przyczyną różnego typu alergii.

 

Poduszki i kołdry

Naukowcy zbadali, że nowa poduszka podwaja swoją wagę początkową w ciągu 3 kolejnych lat, co jest wynikiem zagnieżdżenia się w jej wnętrzu roztoczy. Prowadzi to do nasilenia się  kataru siennego, astmy czy egzemy, zwłaszcza, gdy twarz jest zatopiona w poduszce i wdycha znajdujące się w niej roztocza.
Z przeprowadzonych badań wynika, że w jednej kołdrze znajduje się około 20.000 żywych roztoczy kurzu, bakterii i zarodników grzybów. Według naukowców poduszkę należy wymieniać co 2 lata, natomiast kołdrę co 5 lat.

Materace

Średni materac zawiera  w swoim wnętrzu około 10.000 roztoczy kurzu, co przekłada się na 2 miliony odchodów! Ponadto co noc nasz organizm wydala około pół litra wilgoci, do tego dochodzi jeszcze złuszczona skóra. To wszystko staje się idealną pożywką dla zarazków i stwarza im dogodne warunki do rozwoju.

Specjaliści zalecają, aby odkurzać materac raz w tygodniu. Pozwoli to zwiększyć okres jego używalności z 5 do nawet 10 lat.

 

TELEFONY I URZĄDZENIA ELEKTRONICZNE

Podobno biurko (niezależnie czy w miejscu pracy, czy w domu) posiada 400 razy więcej bakterii niż deska toaletowa, a to dlatego, że znajdują się na nim dwie rzeczy, które najbardziej sprzyjają rozwijaniu się zarazków – telefon i komputer. W ogóle wszystkie sprzęty elektroniczne, zaczynając od telefonu, komputera, sprzętu hi-fi, a na pilotach kończąc, są bardzo często dotykane przez wielu członków rodziny. I nie są, w przeciwieństwie do wspomnianej już deski toaletowej, regularnie czyszczone.

Rozwiązanie jest takie samo jak w przypadku innych miejsc, które należą do lubianych przez bakterie – należy raz na jakiś czas przecierać klawiaturę, myszkę, słuchawkę i przyciski telefonu, etc. Można nawet zakupić specjalne specyfiki, które do tego służą.

 

Pilot od telewizora

Pilot od telewizora jest prawdziwym siedliskiem bakterii. Używają go wszyscy domownicy. Zdarza się na niego kichnąć lub kaszlnąć, nie wspominając już o tym, że często ląduje między poduszkami kanapy lub na podłodze.
Ograniczenie chorobotwórczych bakterii na powierzchni pilota może nastąpić wskutek przecierania go wybielaczem lub alkoholem. Nie bez znaczenia jest także systematyczne mycie rąk.

Klawiatura komputera

Klawiatura może okazać się groźnym ogniskiem zarazków. Tak samo jak w przypadku pilota, zdarza nam się na nią kichnąć, a poza tym często spożywane są przy niej różne posiłki i przekąski, których resztki lądują między klawiszami.  To wszystko stwarza idealne warunki do rozwoju dla bakterii E. coli czy Staph.

Rozwiązanie jest proste. Wystarczy myć ręce przed i po każdym umyciu komputera, powstrzymać się od spożywania przy nim posiłków i regularnie czyścić klawiaturę chusteczką namoczoną w wybielaczu lub alkoholu.

 

KLAMKI, UCHWYTY I WŁĄCZNIKI

Klamki i uchwyty są miejscami najczęściej przez domowników dotykanymi, znajduje się więc na nich znaczna ilość zarazków. Wydaje się to oczywiste, ale rzadko kto chodzi po mieszkaniu ze ścierką i regularnie wyciera wszystkie te powierzchnie. A powinno się to robić od czasu do czasu, np. raz w tygodniu. Najlepiej używać do tego ściereczek dezynfekujących. Nie zabiera to ani za dużo czasu, ani wysiłku, a naprawdę się przydaje.

 

Wymienione powyżej miejsca są najczęściej atakowane przez chorobotwórcze zarazki i równie często pomijane w codziennym sprzątaniu. Nie zawsze mamy siłę lub ochotę, żeby się za sprzątanie zabrać, ale jest ono bardzo ważne, ponieważ ma istotny wpływ na środowisko, w którym mieszkamy. To środowisko zaś wpływa na nasz organizm, system odpornościowy oraz samopoczucie.

Infografika_zarazki

Źródła: punktzdrowia.pl, eozon.pl

High fashion look.Young stylish confident happy handsome businessman model  in suit cloth lifestyle in the street in sunglasses

Jak być eleganckim w letnie upały

Letnia moda to wytchnienie dla skóry. Sięgamy do szafy, po ubrania z krótkimi nogawkami i rękawami, zrobione z przewiewnych cienkich materiałów. Lato to czas, kiedy możemy sobie pozwolić na eksperymentowanie z kolorami i wzorami. Co jednak, gdy musimy ubrać się bardziej elegancko, gdy wymaga od nas tego miejsce pracy, spotkanie biznesowe czy rodzinna uroczystość? Kobiety mają duży wybór w letnich sukienkach, natomiast u panów pojawia się problem.

Aby wyglądać elegancko, wypadałoby wówczas sięgnąć po garnitur, lecz często spotykamy się z opinią, że gdy jest gorąco, mężczyźni unikają garniturów jak tylko mogą, „bo w garniturze człowiek męczy się i poci”. Panuje dziś stereotyp, że garnitury są zbrojami, w których latem można się tylko „ugotować”. Czy zatem można ubrać się stosownie do biznesowych sytuacji, a jednocześnie czuć się komfortowo? Czy można wyglądać elegancko i czuć się swobodnie, gdy z nieba leje się żar?

Noszenie garnituru latem jest, jak najbardziej, możliwe, należy tylko wiedzieć o kilku podstawowych cechach dobrego garnituru na ten ciepły okres. Wybierając garnitur na lato, należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Strój letni powinien być przewiewny i lekki, nawet kosztem pojawienia się zagnieceń na tkaninie.

 

FASON

Wielu mężczyzn w okresie letnim chętnie wybiera ubrania luźniejsze, nieprzylegające mocno do ciała. Ma to znaczenie nie tylko dla komfortu ruchów i poczucia luzu, ale także daje komfort termiczny. Powietrze, które znajduje się pomiędzy tkaniną a ciałem jest świetnym izolatorem przed wysoką temperaturą tkaniny, na którą działają promienie słoneczne. Jeśli fason jest mocno dopasowany, to nagrzana słońcem tkanina bardzo szybko przekazuje ciepło na skórę, a skóra reaguje wydzielaniem potu. Jest to szczególnie zauważalne przy kołnierzyku zapiętej koszuli i przy mankietach. Tkanina ściśle przylega do ciała i skóra często jest tam zaczerwieniona i spocona. Aby temu zapobiec, należy zwracać uwagę na takie wełny, które charakteryzują się niską wagą, i zazwyczaj także tak zwanym „splotem otwartym”. Oznacza tyle, że przędza nie jest mocno zaciśnięta w tkaninie i tworzy swoistą mikro siateczkę, która sprawia, że materiał jest przewiewny.

Należy pamiętać, że wielkim błędem modowym jest zakładanie pod marynarkę koszul z krótkim rękawem. Nie jest to strój elegancki, w przeciwieństwie do koszuli z długim rękawem. Ponadto w koszuli uszytej z odpowiedniej tkaniny, a posiadającej długi rękaw będzie mężczyźnie zdecydowanie chłodniej, niż np. w T-shircie z krótkim rękawem. Długi rękaw chroni bowiem przed nadmiernym przegrzaniem skóry.

 

KONSTRUKCJA

Przy marynarkach i spodniach warto też zwrócić uwagę na konstrukcję i rodzaj podszewki. Poliestrowe podszewki i masywne konstrukcje klejone flizelinowe znacząco ograniczą komfort termiczny, nawet jeśli tkanina zewnętrzna będzie przewiewna i lekka. Najlepiej szukać marynarek bez wewnętrznej konstrukcji i z podszewką tylko w rękawach.

Najlepszym testem na sprawdzenie przewiewności danej rzeczy jest przyłożenie jej do ust i wpuszczenie i wypuszczanie powietrza. Jeśli tkanina/dzianina nie będzie stawiać oporu dla powietrza, to jest spora szansa, że sprawdzi się przy dużych upałach. Oczywiście trzeba uważać na tkaniny poliestrowe, bo test z powietrzem wypadnie przy nich pozytywnie, natomiast są to tkaniny o znikomej higroskopijności, więc nie spełnią swojej roli.

 

KOLOR

Lato, to świetny czas na wyjęcie jasnych ubrań, także jasnych garniturów. Jasne garnitury są świetne na lato, gdyż nie przyciągają promieni słonecznych w takim stopniu, jak czarne materiały, a ich luźny fason i pozostawia panom więcej swobody w stylizacji. Dlatego ciemne granaty zamieńmy na jaśniejsze odcienie tego koloru, bardzo modny jest na przykład odcień niebieskiego, wpadający w kolor dżinsu. Szarości zastąpmy beżem lub jasno szarym stalowym kolorem o nieregularnej barwie.

Jednak pamiętajmy, że nie wszędzie można w takim garniturze pójść. Nadają się one na letnie dni, lecz podczas wieczornego spotkania jasny garnitur może być faux pas, ponieważ są mniej formalne. Dlatego wieczorem lepiej wybierać granat, szary czy czerń.

 

TKANINA

Szukając tkaniny na letni garnitur mamy do dyspozycji kilka letnich, bardziej „casualowych” tkanin.

 

OutdoorsMoher na specjalne okazje

Jest to najbardziej formalna i najmniej podatna na zagniecenia tkanina. Wykonuje się ją z wełny kóz angorskich, która zapewnia garniturowi subtelny połysk. Jest to bardzo sprężysty i trwały materiał. Charakterystyczną cechą, a czasem wadą moheru jest fakt, iż może okazać się nieprzyjemny dla skóry i odrobinę „gryzący”. Nie jest on zatem dobrym wyborem na spodnie dla osób wrażliwych na wełnę. Nadaje się natomiast idealnie na letnią marynarkę, gdyż i tak nie ma wówczas bezpośredniego kontaktu ze skórą. Oczywiście należy ją uszyć z minimalną ilością podszewki lub najlepiej bez niej. Dodatkowo moher wspaniale mieni się w świetle słonecznym.

Tropik do pracy

Mniej gryzącą alternatywą dla moheru jest materiał z wełny owczej o splocie otwartym (luźno tkany), tzw. tropiki. Jest to tkanina, która się nie błyszczy, ma matową i porowatą powierzchnię. Idealnie nadaje się więc nie tylko na spodnie, ale także na garnitur do pracy. Zarówno garnitur jak i spodnie na lato powinny być uszyte z materiału luźno tkanego. Specjalną odmianą wełny tropikowej jest fresco. Kiedy spojrzymy przez tę tkaninę w górę, to niebo będzie przez nią przebijać. Ta zasada dotyczy także letnich koszul. Kluczowy jest sposób utkania wełny.

Bawełna po pracy

Bawełna wraz z lnem i korą tworzy grupę sportowych materiałów na wiosnę i lato. Jest z nią pewien problem, bo gęsty splot (cotton drill), spotykany w większości tkanin bawełnianych, przy dużych upałach może się nie sprawdzić. Słabo spisuje się też podczas deszczu. Spodnie chłoną wodę nawet przy słabych opadach, nie zatrzymują jej tak jak wełna owcza. Mimo tych wszystkich wad eleganci z Włoch bardzo cenią sobie wygniecioną bawełnę jako materiał na marynarki i spodnie. Jest to jedna z popularniejszych tkanin, która ma odformalizować mężczyznę w garniturze.

Kora na letni spacer

Kora to specjalna odmiana bawełny o chropowatej fakturze i białym kolorze. Jest fabrycznie zagnieciona i nie należy nawet próbować jej prasować. Największą zaletą kory jest luźny splot oraz permanentne zagniecenia na tkaninie, które nie wymagają prasowania. Mogłoby to przypaść do gustu wielu leniwym panom.

Len na wakacje

Typowa tkanina o splocie płóciennym, to len. Len jest tak stary, jak nasza cywilizacja – stosuje się go już od epoki brązu. Pierwszymi, którzy na dużą skalę wykorzystywali włókno lniane do wyrobu ubrań byli starożytni Egipcjanie. Przez tysiące lat len był jednym z głównym materiałów odzieżowych. Dopiero w XIX wieku bawełna wyparła go i stała się najtańszym rodzajem tkaniny. W połączeniu z dużą higroskopijnością tej tkaniny (nie chłonie potu, ale odprowadza go na zewnątrz), można o niej bez wątpienia powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych tkanin na lato. Dzięki swojej siateczkowej strukturze chroni ciało, jednocześnie przepuszczając powietrze i chłodząc w największe upały. Oczywiście zdarzają się także lny gęsto tkane, ale to raczej rzadkość. Z lnu szyje się koszule, spodnie, marynarki, kurtki. Z racji tego, że len łatwo ulega zagnieceniom, to bardzo często jest on dodatkiem do tradycyjnych tkanin garniturowych. Nikomu nie powinno przeszkadzać, że na spodniach z tej tkaniny gra harmonia a na rękawach marynarki powstaje rulonik. Tak zwane szlachetne zagniecenia to specyfika lnu. W upalne dni doda nam to swobody i nonszalancji, nie ujmując stylowego wyglądu.

 

Tym materiałom mówimy „nie”

Bawełna bawełnie nie jest równa, przede wszystkim pod względem splotu, zatem „naturalność” tkaniny nie gwarantuje jej przewiewności.  Przy największych upałach raczej nie sprawdzą się m.in.: jeans, twill (ściśle tkana bawełna wykorzystywana najczęściej na chinosy), popelina koszulowa.

 

OBUWIE

Buty na lato, które będą pasować do garniturów to mokasyny, tzw. loafers. Męskie mokasyny, czyli buty z charakterystycznym szwem w kształcie litery „U” na cholewce, doskonale sprawdzają się w upalne dni. Wykonane z delikatnej skóry, są miękkie, lekkie, przewiewne i nie poci się w nich stopa. Pozwalają uzyskać stopień komfortu porównywalny z sandałami, które powinniśmy omijać szerokim łukiem. Buty tego typu mogą być noszone na gołą stopę i nikogo to nie zdziwi, szczególnie w południowej części Europy.  Jednak bądźmy ostrożni, bo w Polsce bez skarpetek możemy zostać źle odebrani w sytuacjach biznesowych. Mimo wszystko radzę, aby w sytuacjach casualowych nosić takie buty bez skarpet, a zaopatrzyć się jedynie w specjalne, niewidoczne stopki do mokasynów.

 

 

Źródła:  szarmant.pl, mrvintage.pl, life.forbes.pl

38874828-kobieta-opalania-na-plaży

Kremy do opalania – fakty i mity

Słońce latem mocno grzeje i opala naszą skórę, ale także działa szkodliwie na naszą skórę, jeśli jej odpowiednio nie ochronimy. Dlatego też każdy powinien pamiętać, że w lecie korzystanie z kremów z filtrem jest koniecznością. Niestety wiele osób lekceważy zalecenia dermatologów i rzadko sięga po kosmetyki chroniące przed słońcem. Bez właściwej ochrony przeciwsłonecznej człowiek jest bardziej narażony na poparzenia słoneczne, zmarszczki oraz raka skóry. Właściwe stosowanie kremów z filtrem pozwala zmniejszyć ryzyko wystąpienia tych problemów, jednak nie każdy stosuje kosmetyki do opalania prawidłowo. Dlatego warto sprawdzić co jest mitem, a co prawdą w korzystaniu z filtrów UV.

opalanie_8Filtry przeciwsłoneczne są to związki chemiczne wykorzystywane w kremach i innych kosmetykach ochronnych, których zadaniem jest ochrona skóry przed szkodliwym działaniem światła słonecznego. Najczęściej w kosmetykach występują dwie grupy filtrów. Pierwsza grupa to związki chemiczne absorbujące (pochłaniające) energię niesioną przez promieniowanie słoneczne. Druga grupa to filtry fizyczne, związki nieprzepuszczające promieniowania ultrafiloetowego, działające jak mikro-lustra.  Dobry krem z filtrem UV to kosmetyk, który chroni zarówno przed promieniowaniem UVB, jak i UVA, oraz nie ulega rozkładowi pod wpływem słońca. Chroniąc się przed promieniowaniem UVB unikamy poparzeń i podrażnień skóry. Natomiast zapewniając sobie ochronę przed promieniami UVA, możemy ustrzec się przed rakiem skóry, a także zapobiec jej fotostarzeniu. Dlatego tak istotne jest, aby krem, który zdecydujemy się zakupić zapewniał nam ochronę przed promieniowaniem UVB i UVA.

 

1.  Czy osoby o ciemnej karnacji potrzebują kremu z filtrem?

Fakt. Organizacja American Cancer Society raportuje o 2 mln przypadków raka skóry rocznie. Około 76 tys. z nich przybiera postać czerniaka, czyli najgroźniejszej odmiany raka skóry, odpowiedzialnego za ok. 9,2 tys. ofiar rocznie. Oczywiście naturalnie ciemniejszy kolor skóry oznacza lepszą ochronę, ale dla promieni UV nie jest ona nie do sforsowania.

2.  Czy smarowanie raz dziennie wystarczy?

Mit. Kremy należy nakładać co dwie do czterech godzin, inaczej ochrona zanika, a my możemy przybrać kolor mulety matadora, względnie dżemu truskawkowego. Posmaruj się kremem z filtrem ochronnym na 20-30 minut przed wyjściem na słońce – krem musi mieć czas na wniknięcie w skórę.

Kąpiąc się, stosuj filtry wodoodporne, czyli takie, które chronią przed słońcem także w wodzie (na głębokość jednego metra dociera 50 % promieni UV-B i 77 % UV-A). Pamiętaj, że chronią Cię w wodzie, ale po wytarciu ciała ręcznikiem, również się ścierają. Dlatego po każdej kąpieli należy ponownie wysmarować się filtrem.

3.  Czy można odpuścić krem z filtrem, jeśli są chmury?

Mit. Rzeczywiście, pogoda wpływa na promieniowanie ultrafioletowe, ale w niewielkim stopniu – dociera ich do nas o 20 proc. mniej. Natomiast warunki takie jak śnieg, piasek i woda potrafią odbijać do 70 proc. światła słonecznego, co powoduje wzrost promieniowania. Krótko mówiąc, lepiej nie ryzykować

4.  Czy krem z poprzedniego sezony będzie nadal skuteczny?

Mit. Nieprawdą jest stwierdzenie, że kosmetyk otwarty w poprzednie wakacje będzie chronił nas równie skutecznie w ciągu najbliższego lata. Filtry są substancjami bardzo nietrwałymi. Niektóre filtry stosunkowo szybko rozkładają się, zwłaszcza te, które tworzą barierę dla promieniowania UVA. Filtry tracą swoje właściwości, jeśli butelka długo przebywała na słońcu, bądź od jej otwarcia minęło (zazwyczaj) 12 miesięcy. Taki piktogram widnieje na każdym produkcie i należy się trzymać tej wytycznej, ponieważ po tym czasie producent nie gwarantuje już deklarowanej na opakowaniu ochrony. Proces rozkładania się filtrów przyspiesza zwłaszcza wtedy, gdy kosmetyki są przechowywane w łazience.

5.  Czy filtry przeciwsłoneczne są tłuste i nie nadają się do mieszanej i tłustej cery?

Mit. Istnieją filtry, które oprócz ochrony przeciwsłonecznej wykazują także pozytywny wpływ na ograniczenie przetłuszczania skóry. Dzięki matującym składnikom i lekkiej konsystencji fluidu, bądź żelu, są one wprost idealne do cery tłustej i mieszanej!

6.  Czy kremy z wysokim filtrem (SPF30-50), które są białe pozostawiają na skórze widoczny, biały nalot?

Mit. Oczywiście są dostępne na rynku takie produkty, które bielą skórę, jednak możecie nabyć również filtry, które mają odcień skóry, dzięki czemu nie powodują „efektu mima” na twarzy. Jeśli nie chcecie, by Wasz filtr wpływał na koloryt Waszej cery, czy to bieląc ją, czy nadając cielistego, równomiernego kolorytu, możecie wybrać produkty w żelu, które są bardzo lekkie i pozbawione jakiegokolwiek koloru.

7.  Czy krem z filtrem blokuje opalanie?

Mit. Nie istneje taki krem z filtrem, który zatrzymuje promienie słoneczne w 100%. Dlatego wycofano oznaczenia SPF 60, czy 100. Jest to mylące i obecnie można spotkać osnaczenie max. 50+. Warto zaznaczyć, że stosowanie filtrów nei blokuje opalania, a jedynie zapobiega poparzeniom słonecznym. Dlatego opalenizna na skórze pojawia się, jednak bardziej stopniowo i łagodnie. Agresywne opalanie, polegające na przysłowiowym „spieczeniu się na raczka” nie jest zdrowe ani dla skóry, ani dla organizmu człowieka.

8.  Czy słońce korzystnie wpływa na organizm?

Fakt. Lista jego zalet jest długa. Przede wszystkim poprawia odporność, reguluje ciśnienie krwi, przyspiesza przemianę materii. Ponadto zwiększa produkcję witaminy D3 w organizmie (jest ona niezbędna do przyswajania wapnia z pokarmu). Ma to szczególne znaczenie u dzieci (zabezpiecza je przed krzywicą) i u osób dojrzałych (chroni kości przed osteoporozą).

9.  Czy do plażowania można przygotować się dużo wcześniej?

Fakt. Miesiąc przed wyjazdem na urlop warto uzupełnić dietę o produkty bogate w beta-karoten. Substancja ta ułatwia opalanie, pobudza produkcję melaniny (naturalnego pigmentu skóry) i pochłania część niekorzystnego promieniowania. Powinno się jeść dużo żółtych, pomarańczowych oraz czerwonych warzyw i owoców (marchewka, papryka, morele, melon, dynia, pomidory, pomarańcze).

10.  Czy ubranie dobrze zabezpiecza przed słońcem?

Fakt. Jednak nie chodzi o zwykłe ubranie (bawełna przepuszcza dużą część promieni – zastępuje faktor 4–5.) Warto zaopatrzyć się w odzież ze specjalnych materiałów, które zatrzymujących promienie w 97 proc. Firma Columbia wprowadziła odzież z filtrami przeciwsłonecznymi SPF 15 oraz SPF 30 (kosztują 170–200 zł). Ubrania z filtrami można również kupić w sieci sklepów sportowych Go Sport (np. koszula damska kosztuje 40 zł).

11.  Czy siedząc pod parasolem, nie trzeba nakładać kremu ochronnego?

Mit. Wprawdzie daszek z grubej tkaniny chroni w 80 proc. przed promieniowaniem UV, jednak piasek i woda odbijają światło słoneczne i dociera ono do ciebie od dołu. To zaskakujące, ale siedząc pod parasolem, można nieoczekiwanie opalić się pod brodą. Dlatego lepiej posmarować się jak zwykle, choć można wtedy użyć kremu z niższym filtrem.

slonce_infografika

Źrodła: portal.abczdrowie.pl, polki.pl

 

summer spirit

Ubrania na lato – jakie materiały wybierać?

Wszyscy z utęsknieniem wyczekujemy letniej pogody i cieszy nas perspektywa noszenia lekkich i zwiewnych ubrań. Kiedy jednak następują upały, dostajemy szału, ponieważ nasze ubrania okazują się nieodpowiednie na wysokie temperatury. Czego nie założymy, to jest nam gorąco, a nasze ciało domaga się powietrza. Dlatego tak ważne jest, żeby zwrócić uwagę na materiał, z jakiego odzież jest wykonana, ponieważ nie każdy materiał nadaje się na upały. Odpowiednie odzienie podczas 30 °C pomoże nam bez zbędnej frustracji przebrnąć przez dzień spędzony w pracy, zakupach, spotkaniach i spacerze z dziećmi.

 

Tkaniny na lato

Pocenie jest najczęstszą reakcją ludzkiego ciała na zbyt wysoką temperaturę skóry i jej okolic. Jest to reakcja zupełnie normalna i samo pocenie nie wpływa na obniżenie komfortu termicznego organizmu. Ważne by ten pot był odpowiednio odprowadzany. Ubranie może pomagać lub utrudniać w odprowadzaniu nadmiaru wilgoci. Jeśli ciało nie jest osłonięte warstwą materiału, to promienie słoneczne oddziałują bezpośrednio na skórę. Jeśli mamy na sobie warstwę materiału, to przynajmniej część promieni słonecznych jest zatrzymywana przez ubranie. Duże znaczenie ma tutaj kolor tkaniny/dzianiny. Jak wiadomo im jaśniejszy, tym oddziaływanie promieni słonecznych jest mniej uciążliwe. Zatem wbrew pozorom, długi rękaw, czy długie spodnie mogą być naszym sprzymierzeńcem.

Powszechnie uważa się, że na największe upały najlepsze są naturalne tkaniny/dzianiny i po części jest to prawdą. Tylko, że mało kto zwraca uwagę na gramaturę i splot. Modelowa tkanina na lato powinna zapewniać komfort ciału poprzez swobodną wymianę powietrza i odprowadzanie wilgoci z powierzchni skóry. Musi to być zatem tkanina przewiewna i o dużej higroskopijności zdolności pochłaniania wilgoci. Zdecydowanie największy komfort dają tkaniny o splocie płóciennym. Typowa tkanina o splocie płóciennym, to len. W połączeniu z dużą higroskopijnością tej tkaniny, można o niej bez wątpienia powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych tkanin na lato.

Beautiful woman in clothing store looking at price tagLen

Jest przewiewny, wygodny, łatwo dostępny w sieciówkach w atrakcyjnych cenach. Należy jednak pamiętać, że tkanina wykonana z lnu niewdzięcznie dodaje nam kilka lat. Polecam również dobierać odzież z tego materiału w rozmiarze, który jest nieco większy niż ten, który nosicie, ponieważ nie rozciąga się. Warto pamiętać, że len lepiej sprawdza się w wersji codziennej, a nie eleganckiej (wyjątkiem są męskie garnitury i spodnie typu chinos).

Bawełna

Włókno pochodzące z rośliny pod tą samą nazwą. Można wytwarzać z niego miękką tkaninę. Wyróżniamy wiele tkanin bawełnianych, m. in. aksamit, batyst, jeans, perkal, popelinę czy sztruks. Nie każde wydanie bawełny jest korzystne na lato. Należy unikać materiałów o grubej, mięsistej strukturze, tj. popelina, gabardyna, twill i jeans. Polecam wybierać bawełnę o fakturze podobnej do siatki, aby umożliwić skórze oddychanie. Takie warunki spełniają bawełna typu jersey, oxford oraz batyst.

Te dwa materiały są najbezpieczniejsze, ponieważ są pochodzenia naturalnego, które jest najbardziej przyjazne dla naszej skóry w wysokich temperaturach. Oprócz materiałów bawełnianych, jedwabnych, wełnianych i lnianych mamy także sztuczne i syntetyczne. Czy powinniśmy ich unikać? Niekoniecznie! Materiały sztuczne (np. wiskoza) są produkowane ze związków występujących w przyrodzie. Swoimi właściwościami przypominają materiały naturalne, ale są znacznie tańsze. Z kolei tkaniny syntetyczne (np. akryl, nylon) są wytwarzane ze związków niewystępujących w przyrodzie. Są trwałe, ale mniej przewiewne niż tkaniny naturalne.

 

Na co zwracać uwagę przy wyborze tkanin:

  1. Sztuczny materiałpo naciągnięciu powinien odzyskiwać swój kształt. Jeśli tak nie jest, to jakość tej tkaniny nie jest najlepsza.
  2. Materiały naturalne umożliwiają skórze oddychanie, są więc dla nas po prostu zdrowe. Łatwo jednak je zniszczyć, więc ostrożnie z praniem!
  3. Dobra tkanina nie powinna się elektryzować (np. sztuczny jedwab nie powinien przylgnąć do skóry po dotknięciu).
  4. Dobry jeans powinien mieć małą domieszkę elastanu lub lycry (2-5%).
  5. Cienkimateriał powinien być równo „utkany”, jeśli w tkaninie widać miejsca, w których jest więcej włókien, to oznacza że jest ona gorszej jakości.
  6. Pamiętaj, że czysta bawełna dość mocno się gniecie!
  7. Ubrania z lnu są bardzo przewiewne, a więc idealne na lato – len często występuje w tkaninach z domieszką innych włókien, aby zapobiec nadmiernemu gnieceniu. „Czysty” len bardzo łatwo się gniecie.

 

Słownik tkanin

Warto zapoznać się z właściwościami poszczególnych tkanin, aby wiedzieć po jakie materiały, oprócz lnu i bawełny sięgnąć:

  • Acetat – tkanina sztuczna, wytwarzana z celulozy.
  • Adamaszek – tkanina z jedwabiu naturalnego albo sztucznego (niekiedy również wytwarzana z innych włókien).
  • Aksamit – wyróżniamy trzy rodzaje aksamitu: aksamit, welur i plusz. Tkanina ta od jednej strony jest gładka, a od drugiej „z włosem”.
  • Akryl – tkanina syntetyczna, najczęściej używana przy produkcjiswetrów (jest to zamiennik wełny, można też go używać np. jako ocieplenie zimowych butów). Ta tkanina nie gniecie się, na ogół nie wymaga więc prasowania.
  • Batyst – cienka tkanina, bardzo przewiewna. Wyróżniamy batyst jedwabny oraz bawełniany.
  • Drelich – tkanina wytwarzana z grubych włókienbawełnianych, tkana bardzo gęsto. Wytrzymała, często stosowana przy szyciu ubrań roboczych lub mundurów.
  • Flanela – miękka tkanina bawełniana lub wełniana. Posiada dobre właściwości termoizolacyjne, na jej powierzchni widoczne są „włoski”.
  • Fular – tkanina wytwarzana z jedwabiu (sztucznego lub naturalnego). Bardzo zwiewna i cienka, stosowana najczęściej do wyrobu apaszek lub szali.
  • Imitacja skóry– inaczej nazywana skajem lub eko-skórą. Jest to tkanina poliestrowa, nieprzepuszczająca powietrza.
  • Jeans – tkanina z widocznymi, cieniutkimi prążkami. Jeans inaczej nazywamy denimem, ma on różne grubości.
  • Jedwab – włókno pochodzenia zwierzęcego, uzyskujemy je z kokonu jedwabnika. Tkaniny jedwabne są śliskie i przyjemne w dotyku. Proces pozyskiwania naturalnego jedwabiu jest kosztowny, wyróżniamy więc również jedwab sztuczny. Tkaniny jedwabne to np.: tafta lub krepa.
  • Jodełka – tkanina wytwarzana z wełny (niekiedy z różnymi domieszkami). Posiada charakterystyczny wzór. Często stosowana przy wyrobie płaszczy.
  • Kaszmir – materiał wysokiej jakości, cienki i miękki, pozyskiwany z wełny kóz kaszmirskich. Tkanina bardzo przyjemna w dotyku.
  • Kora – tkanina o marszczonej fakturze, bawełniana. Często stosowana do wyrobu pościeli.
  • Koronka – ażurowy materiał, wytwarzany z włókien naturalnych lub sztucznych (np. bawełnianych lub lnianych).
  • Krepa – tkanina o falowanej fakturze. Niekiedy prześwitująca, niegniotąca się. Wyróżniamy krepę wełnianą, satynową, szyfonową, jedwabną oraz poliestrową.
  • Modal – sztuczne włókno produkowane z celulozy, podobnie jak wiskoza.
  • Nylon – materiał syntetyczny, niegniotący się. W zależności od rodzaju, używany jest do różnych celów – obecnie wytwarza się z nylonu zarówno rajstopy, jak i kurtki zimowe (nie przepuszczają wiatru).
  • Ortalion – tkanina syntetyczna (otrzymywana z włókien poliestrowych), impregnowana, wodoszczelna. Wykorzystywana do produkcji kurtek.

 

 

 

Źródła: potrafiszschudnac.pl, moda.wieszjak.polki.pl, www.mowimyjak.pl