shutterstock_181302110

Przetrwaj PMS z odpowiednią dietą

Napięcie przedmiesiączkowe to zmora wielu kobiet. Raz w miesiącu mniej więcej 7-10 dni przed miesiączką w organizmie kobiety rozpoczyna się walka hormonów. Zjawisko to nazywa się PMS (Premenstrual Syndrom) i obejmuje szereg dolegliwość fizycznych takich jak bóle brzucha i piersi oraz psychicznych m.in. gwałtowne zmiany nastrojów czy trudną do opanowania płaczliwość. Jest to na tyle uciążliwe zarówno dla kobiet, jak i dla ludzi z ich otoczenia, że szuka się wielu sposobów na zmniejszenie tych objawów. Jak w walce z PMS może pomóc dieta?

pmsW tym trudnym dla kobiety okresie ważne jest zwolnienie tempa życia oraz relaks. Wskazane jest uprawianie sportów, ograniczenie ilości wypijanej kawy i innych używek oraz dużo snu. Zawsze warto również zasięgnąć porady ginekologa-endokrynologa, który powinien zalecić odpowiednie badania hormonalne. Z PMS można walczyć poprzez przyjmowanie hormonów lub w naturalny sposób poprzez ćwiczenia, ale także poprzez dietę.  Jednak aby rozpocząć przygotowanie odpowiednich posiłków trzeba poznać dokładne symptomy, które chcemy ograniczyć.

PMS – zespół symptomów

Z zespołem napięcia przedmiesiączkowego kojarzonych jest około 150-200 symptomów. Najczęstsze z nich to:

  • napięty, bolesny, wzdęty brzuch związany z obrzękiem macicy. Mogą też wystąpić biegunki lub zaparcia, nudności, wymioty,
  • obrzęki: twarzy, rąk, nóg spowodowane zaburzeniami gospodarki elektrolitowej (sód, potas) i zatrzymaniem wody w organizmie. W ciągu tych trudnych dni przybywa kobietom 2–3, a nawet 5 kilogramów. Po wystąpieniu menstruacji waga wraca do normy,
  • bolesność i obrzmienie piersi. Stają się one bardzo wrażliwe na dotyk. Czasami towarzyszy im pojawienie się mlecznej wydzieliny z brodawek. Związane jest to z podwyższonym w tych dniach stężeniem hormonu prolaktyny,
  • migreny, bóle głowy, do których przyczynia się obrzęknięty ośrodkowy układ nerwowy. Zaburzona praca neuroprzekaźników powoduje rozdrażnienie tzw. huśtawkę nastrojów, płaczliwość, niekontrolowane ataki złości. Niektóre kobiety wpadają w stany depresyjne,
  • bezsenność, wybudzanie nocne lub nadmierną senność,
  • uczucie zmęczenia, brak koncentracji,
  • brak apetytu lub nadmierne łaknienie,
  • spadek libido.

Wystąpienie tych dolegliwości związane jest z zaburzeniami hormonalnymi cyklu miesiączkowego. Polegają one na nadmiernym wydzielaniu estrogenów w stosunku do progesteronu w drugiej połowie cyklu. Niebagatelną rolę mają też zaburzenia neuroprzekaźników w mózgu, np. serotoniny i dopaminy, które sterują nastrojem. W drugiej fazie cyklu obniża się również poziom endorfin, naturalnych substancji przeciwbólowych, dlatego kobiety bardziej cierpią. Objawy PMS zaostrza też nieodpowiednia dieta. Niedobór witamin i minerałów – głównie witaminy B6 oraz wapnia, potasu i magnezu. Sprawdźmy zatem odpowiednią dietę!

Dieta kontra PMS

zlosc-41d2fb358d95d65f0798af6cf6,641,0,0,0Warto już na około 2 tygodnie przed okresem zacząć przygotowywać się do zbliżającego się spadku formy i wzbogacić dietę o produkty, które pozwolą na walkę z PMS. Często kobiety skarżą się na obrzęki przed zbliżającą się menstruacją, dlatego uważaj na zawartość soli w swojej diecie, unikaj alkoholu i kawy. Ważne jest niedopuszczanie do niedoboru składników mineralnych zwłaszcza magnezu, cynku, żelaza. Dlatego pij napary ziołowe zamiast kawy, aby nie dopuszczać do wypłukiwania minerałów. Dieta powinna być lekkostrawna, aby nie przeciążać wątroby, która to jest odpowiedzialna za odpowiednie stężenie hormonów. W drugiej połowie cyklu zrezygnuj z ostrych przypraw, nadmiernego solenia. Wzbogać dietę o surowe warzywa i owoce, używaj świeżych ziół takich jak koperek czy natka pietruszki. Dieta bogata w błonnik pozwoli Ci na utrzymanie uczucia sytości na dłużej i jednocześnie wspomoże trawienie. Jedz chleb razowy, wieloziarnisty, płatki owsiane i zbożowe. Pamiętaj też o odpowiednim nawilżeniu organizmu, pij wodę, która oczyści organizm i wyreguluje gospodarkę wodną. Lepiej powstrzymać się od zajadania się czekoladą czy ciasteczkami, i zadbać o równomierne rozłożenie podaży węglowodanów w ciągu całego dnia. Małe posiłki, spożywane co 2-3 godziny, zawierające węglowodany złożone pozwolą na stabilizację organizmu i uspokoją chęć na słodycze.

 

Najważniejsze składniki

 

  1. Wapń

Po pierwsze apń, po drugie wapń, po trzecie wapń! Twoja dieta powinna  być bogata w wapń, gdyż zmniejsza on skurcze macicy. Być może to Was zaskoczy, ale dieta dostarczająca 1200 mg wapnia na dzień pomogła 48% badanych kobiet w pozbyciu się/ zmniejszeniu dolegliwości takich jak: lęk, niepokój, zatrzymywanie wody w organizmie, drażliwość, ból i zwiększony apetyt. Taka dawka wapnia znajduje się łącznie w: porcji jogurtu 200g + 2 szklanki mleka (2x 250 ml) + 1 spory plaster sera żółtego (ok.30g). Wapń to nie tylko produkty mleczne ale również sezam, mak, siemię lniane, migdały, morele, amarantus. Inne dobre źródła wapnia dla niechętnych wobec mleka i nabiału to np. drobne ryby – np. sardynka w pomidorach i biała fasola.  Jeśli podejrzewasz, że codzienna dieta nie dostarcza Ci tyle tego cennego pierwiastka, wspomóc może Cię woda mineralna lub suplementy – pamiętaj jednak, że im mniejsza dawka w suplemencie, tym więcej się z niego przyswoi (w ciągu dnia lepsze są więc 2 tabletki o mniejszej zawartości niż jedna „super dawka”).

  1. Magnez

Brak magnezu może przyczynić się do braku odporności na stres i zwiększyć napięcie mięśni. Nie ma jednoznacznych wytycznych, ale zalecane dawki to np. 200 mg/ dobę lub 360 mg od 15 dnia cyklu miesiączkowego. Odpowiednią dawkę magnezu może zapewnić nam np. domowe śniadaniowe musli/owsianka o takim składzie: płatki owsiane (30g) + migdały (30g) + pestki dyni (10 g –  to istny lider  w dostawie magnezu!) z dodatkiem zarodków i/ lub otrębów pszennych, siemienia lnianego (po 5g). Inne świetne źródło magnezu to kasza gryczana.

desayunos-para-bajar-de-peso-680x365_c

  1. Witamina B6 

Witamina B6 zwiększa produkcję serotoniny (podobnie jak węglowodany złożone) oraz przyspiesza spalanie tłuszczu. W niektórych badaniach przyjmowanie wit. B6 z magnezem łagodziło napięcie, drażliwość i zmiany nastrojów. Witamina B6 występuje w bardzo wielu produktach, ale jej dobre źródła to m.in. łosoś, pstrąg, kasze – jaglana i gryczana, brązowy ryż, biała fasola i papryka Znajdziesz ją także w kapuście, groszku, fasolce szparagowej, bananach, czy orzechach ziemnych.

 

  1. Żelazo

Nie zapominaj o żelazie. Podczas obfitych krwawień będzie ci wyjątkowo potrzebne.
Oczywiście najlepiej przyswajalne jest te hemowe, które znajdziesz w polędwicy cielęcej i wątróbce wołowej. Jednak, aby żelazo zostało odpowiednio przyswojone musisz zadbać również o podaż witaminy C -cytrusy, kiwi, porzeczki, papryka, pomidory. Osoby na diecie bezmięsnej muszą poszukać żelaza w produktach takich jak buraki i sok buraczany, czerwona kapusta, suszone figi, śliwki czy herbatki z liści pokrzyw.

 

  1. Kwas foliowy

Pamiętaj również o brokułach, które dostarczają kwasu foliowego (zapobiega niedokrwistości) oraz witaminy K (zmniejsza obfite krwawienie). Kwas foliowy znajduje się też w zielonych warzywach liściastych.

PMS

Nie pozwól by napięcie przedmiesiączkowe zepsuło Ci humor i zapędziło do łózka. Pamiętaj m.in. o zdrowej diecie, a wówczas przetrwasz te ciężkie dni, a wraz z Tobą przetrwają także ludzie z Twojego otoczenia. ;)

 

 

Źródła: poradnikzdrowie.pl, dieta4u.pl, odzywiam.blogspot.com

 

seafood outdoors

Owoce morza – dlaczego warto je jeść?

Ryby i owoce morza to jedno z najzdrowszych rodzajów pokarmów. Niestety wciąż odgrywają zbyt małą rolę w codziennym żywieniu Polaków. Potrawy z ryb i owoców morza spożywane są głównie w krajach śródziemnomorskich i na południu Europy. Tymczasem owoce morza są dobrym źródłem wielu wysokowartościowych składników, jak  białko, witaminy z grupy B, jod, wapń, selen czy fluor. Taka zawartość bardzo dobrze wpływa na nasz organizm, dlatego warto lepiej poznać owoce morza i czerpać z nich jak najwięcej.

Owoce morza to jadalne morskie lub słodkowodne zwierzęta bezszkieletowe, głównie skorupiaki (homary, kraby, krewetki) i mięczaki.(ostrygi, omułki, ośmiornice, kałamarnice). Te coraz łatwiej dostępne produkty żywnościowe z jednej strony odstraszają swoim wyglądem, z drugiej budzą zainteresowanie i chęć spróbowania. Pod względem żywieniowym charakteryzują się wysoką wartością odżywczą i mogą stanowić doskonały zamiennik mięsa oraz ryb w naszym codziennym menu. Dzięki tym małym zwierzętom morskim nasza codzienna racja pokarmowa może zyskać wiele cennych składników odżywczych.

79709Wartości odżywcze owoców morza

Bogate w białko owoce morza są niskokaloryczne, lekkostrawne i pożywne, dlatego mogą być spożywane nawet przez osoby z nadwagą.  Mięczaki i skorupiaki są doskonałym źródłem wielu niezbędnych składników odżywczych, np. nienasycone kwasy tłuszczowe, tzw. kwasy omega-3; witaminy B12, potrzebnej do tworzenia czerwonych krwinek oraz prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, a także cynku, odpowiedzialnego m.in. za rozwój i prawidłowe działanie układu płciowego czy gojenie się ran. Owoce morza zawierają też w różnych ilościach (w zależności od rodzaju) witaminy B1, B2, PP oraz takie składniki mineralne jak selen (zapewnia działanie wszystkich komórek, działa przeciwnowotworowo), wapń (niezbędny budulec kości), magnez (wzmacnia mięśnie, koi nerwy; jego brak w organizmie powoduje bezsenność i uczucie zmęczenia) i jod (niezbędny do produkcji hormonów tarczycy). W owocach morza znajdziemy także żelazo odpowiedzialne za aktywność fizyczną, koncentrację i sprawność umysłową; jego brak powoduje anemię, zaburzenia łaknienia i wpływa na obniżenie odporności. Mają mało tłuszczu, są lekkostrawne i przyczyniają się do zapobiegania chorobie wieńcowej. Dlatego m.in. warto wprowadzić je do swojej diety.  Należy jednak pamiętać, że gotowane, smażone lub duszone często tracą wiele substancji odżywczych, dlatego ważne jest, aby nasza dieta była urozmaicona, a sposób przygotowania nie pozbawiał ich walorów odżywczych. Dla dań przygotowanych bez dodatku tłuszczu (gotowanie na parze, pieczenie) jest niska i wynosi od 60 do 115 kcal/100g, wyraźnie wyższa jest w przypadku gotowych przetworów z owoców morza i smażonych dań z ich udziałem.

1d6a7dfd9330532433945390c44f73dfOprócz zalet mają też niestety wadę – często bywają przyczyną uczulenia. U niektórych osób, po spożyciu owoców morza, może pojawić się pokrzywka lub inne uczulenie. Nie wszystkim też osobom ich właściwości odżywcze służą równie dobrze. Cierpiący na dnę moczanową nie powinni jeść skorupiaków i mięczaków w dużych ilościach, ponieważ zawierają one puryny, które wpływają na podwyższenie poziomu kwasu moczowego we krwi. Osoby z nadciśnieniem lub na diecie niskosodowej również powinny ograniczyć frutti di mare, ponieważ zazwyczaj gotuje się je w osolonej wodzie.

Owoce morza

 

Homar

Z wyglądu przypomina raka rzecznego; podczas gotowania jego pancerz zmienia kolor na czerwony. Homar zawiera białe, delikatne, chude mięso i często jest poddawany na zimno. Możemy go przygotować poprzez duszenie, gotowanie, pieczenie.

1439694501Krab

W Polsce kraby dostępne są rzadko i to tylko mrożone. Mięso kraba jest delikatne –  białe w szczypcach i ciemne w pancerzu. Krab jest przygotowywany w postaci sufletu i często podaje się go do sałatek. Czasem można spotkać w sklepie paluszki krabowe, które są najczęściej imitacją mięsa krabowego.

Como-pelar-camarones-7_0Krewetki

Najpopularniejsze są szare krewetki, jednak smaczniejsze są krewetki różowe i czerwone; możemy rozróżnić krewetki małe – koktajlowe, i większe – królewskie. Na rynku możemy spotkać tylko krewetki ugotowane i zamrożone, obrane albo w skorupce, całe lub same ogony. Krewetki podajemy na zimno i na gorąco. Doskonale nadają się do zupy, naleśników, omletów, sałatek, musów i past.

Małże jadalne

W Polsce głównie możemy spotkać małże wędzone, marynowane i mrożone. Mięso małży bywa twarde i ma intensywny smak. Dodaje się je do zup i sałatek.

Ostrygi

Sprzedawane są żywe w zamkniętych muszlach, a ich mięso jest kremowoszare i  soczyste. Możemy je podpiec na ruszcie, obgotować, podsmażyć, ale najlepiej smakują na surowo.

Muszle św. Jakuba

Te owoce morza możemy dodać do sałatek, sosów i dań rybnych. Przygotowujemy je poprzez smażenie w głębokim tłuszczu, pieczenie na grillu, zapiekanie oraz gotowanie. Ich mięso jest kremowobiałe o intensywnym morskim smaku.

Mule

Ich mięso jest białe i delikatne, o słodkawym smaku. Możemy je spotkać w postaci mrożonych i świeżych, w muszlach i obrane. Gotujemy je na parze, dusimy we własnym sosie lub pieczemy w piekarniku.

1322298-Z-calej-osmiornicy-najsmaczniejsze-sa-ramionaOśmiornice

Ich mięso jest sprężyste i o morskim zapachu. Robimy z nich zupy, sałatki, możemy je udusić z warzywami lub podawać z makaronem. Spotykamy na rynku ośmiornice już oczyszczone lub duże pokrojone na kawałki oraz w mrożonkach mieszanek owoców morza.

Kalmary

Zazwyczaj smażymy je na głębokim tłuszczu, pieczemy na ruszcie, dusimy, gotujemy z nich zupę.

Ich mięso jest delikatne o słodko-morskim smaku. W sklepie spotkamy kalmary mrożone, całe lub pokrojone w pierścienie. Doskonale smakują kalmary faszerowane ryżem lub bułką namoczoną w mleku z dodatkami.

 

Owoce morza warto podawać doprawione łagodnymi ziołami, np. prowansalskimi, czosnkiem, cytryną lub przeciwnie – dla kontrastu – z chili, imbirem i limonką. Niesamowite połączenia następują przy zestawieniu ze smakami kuchni śródziemnomorskiej: białym winem, oliwą, rozmarynem i pomidorami.

morze1Na co zwracać uwagę przy zakupie

Wprowadzając owoce morza do swojej diety warto mieć na uwadze ich pochodzenie i termin przydatności do spożycia. Najlepsze i najwartościowsze są w dniu połowu, ale nie każdy może sobie na taki rarytas pozwolić, chociażby z racji miejsca zamieszkani a (w głębi lądu). Kupujemy więc frutti di mare mrożone lub w konserwowych zalewach itp. Jeśli uda nam się dostać żywe, należy je przechowywać nie dłużej niż 2 dni, w temperaturze 0-5 st. C. Zamrażane przechowujemy nie dłużej niż 2 miesiące. Zwracaj też uwagę na miejsce, z którego pochodzą owoce morza, które kupujesz. Mięczaki odżywiają się, filtrując wodę, z której czerpią tlen i pożywienie, dlatego jeśli w wodzie znajdą się jakiekolwiek zanieczyszczenia, jest prawdopodobne, że takie same, ale w większym stężeniu znajdą się w mięczakach, a potem w twoim organizmie. Najbezpieczniejsze są skorupiaki i mięczaki hodowane w wyspecjalizowanych gospodarstwach, w czystych wodach. Nigdy nie należy zbierać podczas wakacji małży na plaży i ich spożywać, jeśli nie ma się pewności, że okoliczne wody są czyste. Aby uniknąć zatrucia owoce morza należy kupować tylko ze znanych źródeł. Przed gotowaniem sprawdzamy czy skorupki muszki są dokładnie zamknięte. W każdą niedomkniętą małże należy stuknąć nożem, jeśli się nie zamknie, trzeba ją wyrzucić.

Zniwelowanie morskiego zapachu

Wykąp je

Zanurzenie owoców morza przez pół godziny w zimnym mleku pozwala obniżyć nieprzyjemny zapach podczas gotowania.

Zmniejsz ogień

Niższa temperatura powoduje mniejsze wydzielanie się zapachów. Sprawdza się tu piekarnik i gotowanie na parze.

Umyj naczynia

Skorupki, pancerzyki i inne resztki zawiąż w plastikowej torbie. Talerze umyj od razu po posiłku, a patelnię lub garnek napełnij wodą z octem (lub cynamonem) i zagotuj na wolnym ogniu. Po 20 minutach nie będzie w kuchni śladu po zapachu.

 

Ze względu na cenne składniki odżywcze, warto przełamać opory i włączyć owoce morza do swojego menu. Obok urozmaicenia diety oraz istotnych składników pokarmowych zyskujemy również nowy smak i walory kulinarne. Owoce morza są doskonałe na każdą okazję, a na dodatek są smaczne i zdrowie. Dlatego może warto sięgnąć po nie przy najbliższym przyjęciu. Znajomi na pewno będą zachwyceni.

 

 

Źródła: mamzdrowie.pl, womenshealth.pl, portal.abczdrowie.pl, portalaktywni.com

 

Herbs on line

Zioła – zdrowe wzbogacenie potraw

Zioła to rośliny, które zawierają substancje wpływające na metabolizm człowieka. Są to w dużej mierze gatunki przyprawowe, chętnie stosowane w sztuce kulinarnej. To przeważnie liście niskich krzewów i roślin. Można je suszyć i uprawiać niemalże wszędzie, często rosną dziko. Pozwalają wzbogacić lub wydobyć smak potraw. Cenione są ze względu na swoje właściwości lecznicze i aromatyczne. Systematyczne, umiejętne i w miarę obfite stosowanie przypraw pozwoli nam na zachowanie na długo zdrowia i dobrego samopoczucia.

Herbs1Wiele wojen stoczono o te wspaniałe, aromatyczne rośliny. W różnych zakątkach świata odkrywano nowe gatunki ziół i przypraw, które szybko zyskiwały uznanie. Przyprawianie potraw w dzisiejszych czasach jest nieco zaniedbaną sztuką. Zatraciliśmy poczucie pełnego, naturalnego smaku przez intensywne stosowanie wzmacniaczy smaku. Stosujemy je powszechnie ze względu na ich popularność i wygodę użycia, nie zważając na ich szkodliwy wpływ na nasz organizm. Warto sobie przypomnieć, że zioła stanowią wspaniały i zdrowy dodatek do różnego rodzaju potraw. Wiele z nich tworzy niemalże nierozerwalny związek jak pomidory z bazylią.  Świeże zioła uprawiane w naszych przydomowych ogródkach czy domach są wspaniałym rozwiązaniem. Posiadając taki zielnik – możemy przenieść się w najdalsze zakątki świata – do Francji pachnącej lawendą, czy Włoch z aromatyczną bazylią. Świeże zioła nadają zupełnie innego smaku potrawom niż te suszone. Są łagodniejsze i bardziej aromatyczne, dlatego dobrze jest posiąść sztukę uprawiania ich we własnym domu. Można je uprawiać cały rok i nie są bardzo wymagające.

Uprawa i zastosowanie ziół

  • Kupuj zioła w sklepach ogrodniczych.
  • Odmiany spreparowane do uprawiania w domu mają mocniejsze korzenie i mogą cały rok służyć w kuchni.
  • Zioła nie lubią bezpośredniego światła słonecznego.
  • Niektóre z ziół trzeba często podlewać np. bazylia.
  • Zioła w doniczkach należy trzymać z dala od grzejników.
  • Gdy już powstanie domowy ogródek warto często korzystać z ziół i obrywać ich liście, wtedy rosną bardziej intensywnie.
  • Jeśli zioła wyjątkowo mocno się rozrosną – zawsze można je zamrozić lub ususzyć w specjalnych suszarkach lub piekarniku. Zioła można również suszyć tak jak kwiaty, łodyżkami do góry.
  • Świeże zioła dodajemy do dań pod koniec gotowania.
  • Zioła suszone najlepiej przed dodaniem do potraw rozetrzeć w palcach.
  • Zioła suszone są bardziej intensywne w smaku, dlatego dodajemy ich nieco mniej niż świeżych.
  • Gdy doprawiamy potrawę dodajemy jedną dominującą przyprawę o intensywnym aromacie i smaku, reszta przypraw powinna pozostać łagodna.

doniczki-na-ziola-do-kazdej-kuchni-1

Rodzaje i wlaściwości ziół

 

Estragon

Estragon pobudza apetyt oraz zwiększa wydzielanie soków żołądkowych, dlatego polecany jest niejadkom. Warto łączyć go z rozmarynem, miętą, kolendrą oraz bazylią.Jest to przyprawa ceniona za wspaniałe walory smakowe.

Najlepsze połączenia: dania z ryżu, cielęcina, drób, ryby, jajka,  marynaty do mięs, sałatki, omlety, zupa pomidorowa, brokuły, szparagi, kalafior, kapusta

 Bazylia

Bazylia ma działanie pobudzające, przeciwdepresyjne. Liście bazylii charakteryzują się miłym, słodko-pikantnym smakiem i zapachem. Przyprawy, które wspaniale komponują się z liśćmi bazylii, to czosnek i pieprz.

Najlepsze połączenia:  mozzarella,  pomidor, potrawy warzywne, sosy, spaghetti, potrawy z ryb i drobiu, sałatki, groszek, szpinak, sałata, zupy fasolowe, baranina, wołowina, cielęcina, krewetki, sosy do spaghetti, suflety i omlety.

Oregano

Oregano łagodzi wzdęcia i działa żółciopędnie. Jest stosowane w leczeniu zapalenia migdałków czy zapalenia oskrzeli, ponieważ wykazuje właściwości antyseptyczne.Ma ostry i cierpki smak, lekko przypominający tymianek. Jeśli szukasz przyprawy do potraw, która ma szerokie zastosowanie w kuchni, sięgnij właśnie po oregano. Inna nazwa oregano  brzmi lebiodka pospolita.

Najlepsze połączenia: makaron, zupy, owoce morza, pizza, sałatki, warzywa, pieczeń wołowa, opiekana i pieczona jagnięcia i cielęcina, ryba, sosy pomidorowe, szpinak, sok warzywny.

Mięta

Używana jest w kłopotach gastrycznych. Działa uspokajająco i przeciwskurczowo. Napar z mięty stosuje się w leczeniu przeziębień. Nie należy używać jej w połączeniu z estragonem, rozmarynem oraz szałwią.

Najlepsze połączenia:  białe mięso, pomidory, twarogi, sosy, czekolada, lody, herbata, likiery, galaretki, lody, sałatki owocowe, sałatka z sera wiejskiego, kapusta, marchewka, miętowy sos do chleba.

Wiszące-metalowe-doniczki-na-zioła

Majeranek

Pomaga na przeziębienie, niestrawność i bóle głowy. Majeranek korzystnie wpływa na układ pokarmowy, z tego też powodu często dodaje się go do dań ciężkostrawnych. Można go komponować z rozmarynem, nacią pietruszki i tymiankiem.

Najlepsze połączenia: Wzbogaca smak marynowane i pieczone mięsa, zupa ziemniaczana, kiełbasy, warzywa strączkowe, sałatka ze śledzi, biały barszcz, żurek, pasztety.

Szczypiorek

Tej rośliny przyprawowej, bogatej w prowitaminę A, używa się przede wszystkim zimą i wiosną.

Najlepsze połączenia: sałatki, zupy, omlety, jajecznica, ziemniaki, masło ziołowe.

Koper włoski

Zastosowanie mają owoce kopru włoskiego, których używa się jako łagodny naturalny środek przeciwkaszlowy, a u dzieci – wiatropędny. Owoce pobudzają również wydzielanie soków żołądkowych, działają także moczopędnie i mlekopędnie. Napar dezynfekuje również drogi oddechowe, toteż można używać go do płukania gardła i jamy ustnej.

Najlepsze połączenia: pieczone i gotowane ziemniaki, twarożki, ryby, sosy do ryb, kiszone ogórki, młoda kapusta, sałatki ziemniaczane.

Pietruszka

Zastosowanie w kuchni mają: korzeń, liście oraz owoce pietruszki. Pietruszka działa moczopędnie, rozszerza naczynia krwionośne i łagodnie obniża ciśnienie krwi. Stosuje się ją przy nieżytach jelit i dróg moczowych oraz w kamicy nerkowej. Świeże listki to popularna przyprawa kuchenna – są polecane przy anemii i zmęczeniu, zwłaszcza wiosną. Zielona pietruszka jest bogatym źródłem witaminy C.

Najlepsze połączenia:  pieczone i gotowane ziemniaki, twarożki, ryby, sosy do ryb, kiszone ogórki, młoda kapusta, sałatki ziemniaczane, zupy.

Tymianek

Tymianek to zioło o stosunkowo szerokiej gamie zastosowań. Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i wzmacniająco. Zaleca się go w przeziębieniach, kaszlu, zapaleniu oskrzeli i innych schorzeniach górnych dróg oddechowych. Również w wypadku wystąpienia niewielkich dysfunkcji układu pokarmowego warto spróbować terapii tymiankiem. Wywary z tego zioła pobudzają pracę jelit i żołądka, a także zapobiegają wzdęciom.

Najlepsze połączenia: świeże pomidory, zupy warzywne, krokiety, karczochy, grzyby, ziemniaki, sosy na bazie owoców morza, cebula.

c4eb3d43ee7e9fd20c7612b2bdbaa52bRozmaryn

Rozmaryn to bezcenny środek, stosowany przy schorzeniach jelit, wątroby, dróg żółciowych, a także przy zaburzeniach układu moczowego. Zewnętrznie stosujemy rozmaryn do kąpieli wyjaławiających. Nie można także zapominać o stosowaniu go jako przyprawy. Rozmaryn dodany do ciężkich dań ułatwi trawienie oraz wzbogaci aromat i smak.

Najlepsze połączenia: pieczona jagnięcia, wołowina, wieprzowina, drób, łosoś, pieczone ziemniaki, zielony groszek.

Lubczyk

Właściwości lecznicze wykazuje przede wszystkim korzeń lubczyku. Ma delikatne działanie rozluźniające mięśnie przyjelitowe. Zapobiega wzdęciom i bólom brzucha. Niekiedy lubczyku używa się także jako dodatku do mieszanek ziołowych przeciw zapaleniom układu moczowego.

Najlepsze połączenia: zupy, zielony groszek, fasola, soczewica, gulasz, tłuczone ziemniaki, sałatki, marynaty do mięs.

Cząber

Działa rozkurczowo, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, działa bakteriobójczo na niekorzystną florę jelitową, łagodzi stany zapalne przewodu pokarmowego, działa przeciwbiegunkowo. Napary z cząbru podaje się również jako środek uspokajający w napięciu przedmiesiączkowym i w okresie menopauzy. W świetle ostatnich badań wykazuje działanie antyoksydacyjne.

Najlepsze połączenia: tłuste mięsa, warzywa strączkowe, czerwona i biała kapusta, ogórki, dziczyzna, sałatki z ziemniaków, zupa pomidorowa i krupnik, potrawy z grzybów.

Kozieradka

Kozieradka działa wzmacniająco na organizm. Stanowi źródło łatwo przyswajalnego białka i tłuszczu roślinnego. Polecana jako środek wzmacniający dla rekonwalescentów i sportowców. Stosowana także w celu łagodzenia stanów zapalnych błony śluzowej przewodu pokarmowego. Ponadto jako środek poprawiający trawienie, regulujący wypróżnianie oraz łagodzący nieżyty górnych dróg oddechowych (łagodzi kaszel).

Najlepsze połączenia: ryby, sosy, mięsa, potrawy z warzyw strączkowych, pikantne zupy, pikle, ziemniaki.

Kolendra

Zawarte w kolendrze olejki lotne i związki białkowe pobudzają trawienie, znoszą stany skurczowe przewodu pokarmowego oraz mają właściwości wiatropędne. Kolendra jest polecana jest przy chorobach i schorzeniach przewodu pokarmowego, w schorzeniach wątroby i pęcherzyka żółciowego. Najlepsze efekty uzyskuje się, łącząc ją z takimi ziołami jak kminek, anyż, koper i kwiatami rumianku.

Najlepsze połączenia: zupy z warzyw strączkowych, potrawy mięsne, sałaty.

Kminek

Kminek zwyczajny jest podobny w swoim działaniu do takich ziół jak anyż i koper. Posiada właściwości przeciwskurczowe oraz jest znany jako środek wiatropędny. Nasiona kminku zwyczajnego łagodzą układ trawienny, działając wprost na mięśnie jelit w celu złagodzenia kolki i skurczów żołądkowych oraz wszystkich typów wzdęć. Nasiona kminku zwyczajnego odświeżają oddech, poprawiają apetyt, łagodzą skurcze menstruacyjne. Posiadają również właściwości moczopędne, wykrztuśne oraz są środkiem odżywczym dla organizmu. Są często stosowane w lekarstwach na zapalenie oskrzeli oraz na kaszel (zwłaszcza w tych, które są przeznaczone dla dzieci).

Najlepsze połączenia: chleb, kapusta, ziemniaki, mięsa.

ziola2

Znając lecznicze właściwości ziół można się zastanawiać, czy nie nadużywamy ich, stale dodając do potraw. Nie trzeba się o to niepokoić – jeśli stosujemy je zamiennie i są one równoważone obecnością innych produktów, ich działanie na organizm jest subtelne. Smacznego i zdrowego! ;)

 

 

Źródła: portal.abczdrowie.pl, poradnikzielarski.pl, kuchniaplus.pl, zdrowyprzedszkolak.org

c700x420

Masz zły humor – zjedz dawkę dobrego nastroju

Deszczowa pogoda, brak słońca, coraz krótsze dni – jesienna pogoda sprawia, że zaczynamy narzekać, mamy kiepskie samopoczucie, a przez to nie mamy zapału do robienia czegokolwiek. Tymczasem droga jest bardzo prosta – jedzenie! Negatywne emocje to czynnik wyjątkowo silnie pobudzający do jedzenia. Mają tym większą moc, im bardziej wiążą się z utratą energii, narastającym zmęczeniem, a także wzrostem napięcia i stresu. Wybierając odpowiednie produkty i jedząc w odpowiedni sposób możemy z powodzeniem wpływać na nasz nastrój.

 

Dobry humor – co warto jeśćfruit-face

Kluczem do utrzymania dobrego samopoczucia i pozytywnego nastroju są potrawy bogate w substancje, które mają największy wpływ na działanie naszego układu nerwowego (głównie mózgu) i układu hormonalnego, takie jak tryptofan i serotonina, kwasy omega-3 oraz mikroelementy (zwłaszcza magnez, a także wapń, sód, potas, cynk oraz żelazo) i witaminy (z grupy B, witamina C, A i E). Substancje te zapewniają prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu, chronią nas przed zmęczeniem, stresem, bezsennością, wzmacniają naszą odporność, wpierają koncentrację i pamięć, dodają energii, poprawiają krążenie i metabolizm, a c najważniejsze, poprawiają nam humor!

Dieta na dobry humor: to ogranicz

Wprawdzie po zjedzeniu cukierka nastrój się nam poprawia, ale na krótko, i następuje gwałtowny spadek formy. Znajdujące się w słodyczach cukry proste są szybko wchłaniane. Mózg ożywia się, ale energii starcza mu na chwilę. Ponadto, jeśli zaspokajamy apetyt słodyczami, nie jemy innych, niezbędnych dla zdrowia produktów. Osoby, które kilka razy dziennie jedzą słodycze, częściej odczuwają zmęczenie, zdenerwowanie, nawet złość. Na czarnej liście produktów, które źle wpływają na nerwy, jest mocna kawa i herbata (jeśli już, to pij je z mlekiem) oraz alkohol (jeden kieliszek wina to norma, której lepiej nie przekraczać), bo wszystkie te produkty niszczą witaminy z grupy B. Lepiej też ograniczyć żółte sery. Zawierają dużo fosforu, który utrudnia przyswajanie magnezu.

Produkty z dawką radości

Banany

Zawierają w sobie węglowodany, które zmniejszą przygnębienie i dodadzą ci energii. Zawierają również białko o nazwie tryptofan, który przekształca się w organizmie w serotoninę – tak zwany hormon szczęścia.

Borówki

Te owoce są super orzeźwiające i smaczne, a dodatkowo posiadają masę składników odżywczych. Pomagają przy bólu żołądka, są fantastycznym źródłem witaminy C, a dodatkowo pomagają zwalczyć stres i napięcia. Postaraj się, aby znalazły się w twoim codziennym menu. Zamiast paczki chipsów przekąś borówki.

tapety_na_pulpit_minion_bananas_bajki_kreskowkaPomarańcze
Kiedy dopada Cię chandra, sięgnij po pomarańczę. Między innymi dlatego, że zawarta w niej witamina C, radzi sobie z kortyzolem – hormonem stresu. Niewystarczająca ilość witaminy C w organizmie powoduje także mniejszą produkcję noradrenaliny, która pomaga utrzymać dobre samopoczucie cały dzień. Badania dowiodły, że dwie szklanki soku pomarańczowego dziennie wystarczają, aby zachęcić organizm do produkcji tego hormonu, który to następnie zwalczy uczucie drażliwości i depresji.

Winogrona

Flawonoidy zawarte w winogronach aktywują enzym synteza tlenku azotu, który zwiększa przepływ krwi do mózgu, dostarczając mu w ten sposób więcej tlenu i składników odżywczych, a tym sam poprawiając nasz nastrój.

Szpinak

Nasz mózg potrzebuje witaminy B m.in. do produkcji serotoniny i dopaminy. Szpinak w nią obfituje.

Orzechy

Orzechy są bardzo bogate w selen, który jest bardzo dobry dla skóry i paznokci, a także przyczynia się do poprawy nastroju. Badania wykazały, że kwasy Omega 3 znajdujące się w orzechach zwiększają przepływ krwi do mózgu, co zdecydowanie pomaga w procesie myślenia. Zdecydowanie lepsze są te naturalne orzechy najlepiej kupione na bazarze niż te z dużych marketów, które często przechodzą procesy chemiczne.

Wołowina

Bogata w żelazo, wzmacnia czerwone krwinki, które transportują tlen do wszystkich części ciała, w tym do mózgu. Bez odpowiedniej ilości żelaza nie będziemy dobrze spać czy też być w stanie skoncentrować się. Alternatywa dla wegetarian i wegan: soczewica i czarna fasola.

Mięczakiz10132281Q,portugalia--jedzenie--ryby--skorupiaka

Nie tylko mogą być pyszne i delikatne w smaku, ale stanowią również doskonałe źródło witaminy B12, a ich składniki odżywcze są aktualnie stosowane do leczenia depresji. Spożywanie owoców morza raz na jakiś czas z pewnością doprowadzi do polepszenia nastroju.

Łosoś

Wędzony, smażony lub grillowany łosoś nie tylko stanowi pyszne danie, ale również przyczynia się do dobrego samopoczucia. Podobnie jak orzechy, łosoś jest bogaty w witaminy Omega 3 i tym samym wspomaga sprawność mózgu. Jakby to było zbyt mało przekonywujące, aby zamówić danie z łososia, musisz wiedzieć, że jest to ryba z bardzo małą zawartością tłuszczu. Pewne jest to, że częste jedzenie łososia nie zepsuje ci nastroju przyrostem niechcianej wagi.

Mleko

W obecnych czasach mamy możliwość wyboru mleka o różnej zawartości tłuszczu, dlatego warto jest wybrać to o mniejszej zawartości, bo wiadomo, że tłuszcz jest czymś mało pożądanym i niezdrowym. Mleko stanowi ważny element codziennej diety ze względu na dużą ilość składników odżywczych, które wspomagają produkcję serotoniny a także zawiera witaminę D i B12, które hamują proces starzenia się i wpływają na dobre samopoczucie.

Czekolada

Tak to prawda czekolada czyni nas szczęśliwymi. Badania wykazały, że andamina, związek chemiczny, który naturalnie występuje w czekoladzie poprawia aktywność mózgu, która sprawia, że czujemy się szczęśliwsi i mniej się denerwujemy. Czekolada to góra kalorii, ale ta ciemna jest zdecydowanie zdrowsza i nie powoduje aż takich wyrzutów sumienia.

Kakao

Produkty zawierające związki zwane flawonoidami poprawiają nastrój, pozytywnie wpływają na humor. Flawonoidy znajdziesz m.in. w kakao. Kakao poprawia nastrój, wywołuje uczucie zadowolenia, odprężenia. Żelazo zawarte w kakao chroni przed anemią i zmęczeniem, stąd kakao jest dobrym napojem dla pracoholików, ludzi zgorzkniałych i z depresją. Picie kakao zwiększa poziom poczucia bezpieczeństwa zmniejszając tendencje ”dołowania się”

 shutterstock_66576589

Pomogą również regularne posiłki.
Nie tylko to, co jemy, ale także sposób w jaki to robimy wpływa na nasze samopoczucie. Dobre nawyki na pewno zaprocentują.

Śniadania
Z badań wynika, że osoby, które jedzą śniadania mają w ciągu dnia więcej energii i czują się szczęśliwsze od tych, które rezygnują z tego posiłku. Idealne śniadanie – uwaga, kiedy już zakończyliśmy dietę i podtrzymujemy rezultaty – powinno składać się z tzw. wielkiej trójki, czyli z białka, zdrowych tłuszczy i dobrych węglowodanów. Może to być np. owsianka z owocami i orzechami lub kanapka z chleba esseńskiego z jajkiem i pomidorem.

Jedz przekąski
Skoki poziomu cukru we krwi powodują również huśtawkę nastrojów. Aby zapobiec jednemu i drugiemu trzeba jeść dwie przekąski dziennie, rano i popołudniu.  Może to być garść orzechów, owoc czy jajko na twardo.

Jedz dobre węglowodany
Badania wykazały, że już po 2 tygodniach diety niskowęglowodanowej pojawia się uczucie zmęczenia i brak siły do ćwiczeń. Dokładnie przeciwnie działają węglowany zawarte z owocach, warzywach i pełnych ziarnach. W połączeniu z proteinami pobudzają mózg do produkcji hormonu szczęścia – serotoniny.

Na koniec polecamy przepis na rozweselający deser :)IMG_9532

Składniki (na jedną porcję):

  • 1-2 łyżki niesłodzonego kakao,
  • płaska łyżka cukru wanilinowego,
  • łyżeczka mączki ziemniaczanej,
  • szklanka mleka, banan,
  • łyżka pokruszonych orzechów włoskich.

Sposób przygotowania: Kakao wymieszaj z cukrem, mąką ziemniaczaną oraz zimnym mlekiem. Stale mieszając, podgrzej na małym ogniu, aż zgęstnieje. Do gorącego kremu dodaj pokrojony w plasterki banan i orzechy. Wystudź, wstaw do lodówki na 15 minut. Smacznego!

 

 

 

 

Źródła: poradnikzdrowie.pl, szybkaprzemiana.pl, kobieta.gazeta.pl, bsolutions.pl

BL197

Posiłek w pracy – jak się do tego zabrać?

Ssanie w brzuchu, zawroty głowy, a dzień w pracy dopiero się rozkręca… Brzmi znajomo? Wiele z nas nie dba o to, by zapewnić sobie zdrowe odżywianie poza domem. Pośpiech i stresująca praca nie sprzyjają zdrowym nawykom żywieniowym, zwłaszcza, jeśli nie wiesz, jak powinny wyglądać zdrowe i pożywne posiłki. Na efektywność w pracy wpływ ma nie tylko sen – odpowiednia dieta może poprawić koncentrację nawet o 20%.  Jak zatem poradzić sobie z burczącym brzuchem, gdy niespecjalnie starcza nam czasu i funduszy na restaurowanie się w pobliskich knajpkach?

Dlaczego większość z nas nie dba o to, co je w pracy? Najczęstszą wymówką jest braku czasu. Inną – strach przed pracodawcą, który mógłby uznać, że skoro celebrujemy posiłek zamiast połykać w biegu kanapkę, to marnujemy czas i powodujemy przestoje. Często mamy poczucie, że musimy być dobrymi pracownikami, a dobry pracownik to taki, który nie odchodzi od stanowiska pracy. Z drugiej strony kierujemy się opinią ogółu i nie chcemy wyłamywać się z szeregu. Skoro nikt w pracy nie je drugiego śniadaniato ja również nie będę. Szczególnie widoczne jest to wśród kobiet.

 

Zdrowe odżywianie źródłem energii

Blonde-woman-lunch_15445822Potwierdzają to badania „Co Polacy jedzą w pracy” – jedynie 4 proc. ankietowanych odchodzi od swojego stanowiska, by zjeść główny posiłek w spokoju. Średnio pracujemy 8–10 godzin, na dojazdy poświęcamy godzinę albo dwie, więc jesteśmy bez wartościowego posiłku ok. 12 godzin. Gdy wieczorem wracamy do domu, zjadamy jednocześnie śniadanie, obiad i kolację. Jakąkolwiek dietę sobie wymyślimy, wszystko pójdzie na marne, jeśli nie nauczymy się regularnie jeść w ciągu dnia. Zdrowe odżywianie poprawia koncentrację, wpływa na to, że jesteśmy bardziej wydajni i lepiej się czujemy. Co więcej, my nawet to wiemy, ale wypijamy kolejną kawę lub przegryzamy coś w biegu, wymawiając się brakiem czasu.

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Badania Opinii Publicznej Homo Homini wynika, że aż 68 proc. Polaków nie znajduje czasu na główny posiłek w pracy. Prawie co druga osoba (blisko 40 proc.) żywi się jedynie kanapkami, a co dziesiąta nie je w pracy nic! Z tych, którzy w pracy „coś” jedzą, jedynie ok. 8 proc. zjada obiady przynoszone z domu, 9,5 proc. je sałatki, a 15 proc. – owoce. A przecież to, co jesz, wpływa na to, jak pracujesz. Czy masz energię, czy posiłek sprawił ci przyjemność, czy zregenerowałaś siły i możesz pracować z pożytkiem dla firmy. Pracownik głodny to pracownik rozdrażniony, który nie może się skoncentrować i który po prostu szybko się męczy. Praca przez 8 godzin to wydatkowanie dużej ilości energii, dzień w dzień. Musisz dostarczyć sobie paliwa, żeby zrealizować zawodowe cele.

Pośpiech, stawianie na wyniki i wydajność zakłóciły nasz biologiczny rytm. Na szczęście w cywilizowanych, czytaj: bardziej już świadomych społeczeństwach, uznano, że pracownik wydajny to pracownik najedzony. Stąd obowiązkowe przerwy obiadowe – w Hiszpanii, Włoszech czy Francji nie załatwisz niczego w porze lunchu.

Między 12 a 14 wszyscy pracujący Francuzi zobligowani są do wykorzystania przysługującej im godzinnej przerwy na obiad. W niektórych instytucjach francuscy pracownicy dostają dodatkowo talony, za które mogą wykupić obiad – posiłek we Francji jest bowiem celebrowany i niektórzy są gotowi długo czekać na stolik, byle tylko zjeść w ulubionej restauracji. W firmach, w których pracodawcy dbają o przerwy dla pracowników, obok sal do medytacji czy relaksu są specjalne pomieszczenia na wspólne obiady, a stołówkowe menu w niczym nie ustępuje temu restauracyjnemu – w niektórych oddziałach Google można zamówić m.in. pieczoną polędwicę z ziołami czy miecznika z grilla.

 

Jedz regularnie

zegar-biologicznyPięć posiłków dziennie może brzmieć zniechęcająco, ale już „zjedz coś niedużego i pożywnego co 3 godziny” brzmi bardziej realnie. Cały sekret polega na utrzymaniu odpowiedniego poziomu energii, węglowodanów dla naszego mózgu. Tak jak należy dokładać drewna do kominka, tak trzeba dostarczać substancje odżywcze do organizmu, aby utrzymać koncentrację i siłę do pracy. I myli się ten, kto uważa, że natłok obowiązku mu w tym przeszkadza. Według badań WHO, jeśli poświęcimy w sumie 30 minut dziennie na jedzenie w pracy, nasza efektywność może wzrosnąć o 20%. Czyli jedzenie wpłynie nie tylko na nasze zdrowie, lecz także na samopoczucie i sukcesy zawodowe, będziemy szybciej i lepiej wykonywać obowiązki, a w ten sposób – być  może oszczędzimy sobie nadgodzin. Trzeba to sobie dobrze rozplanować (warto też poradzić się specjalisty dietetyka) i przyzwyczaić się do tego planu, konsekwentnie go stosować.

Żelazne zasady to: zawsze zjeść śniadanie w ciągu 2 godzin od przebudzenia się. Śniadanie nie bez kozery nazywane jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Podnosi nam ono poziom cukru we krwi, dzięki czemu na dłużej pozostajemy syci i nie kuszą nas już tak bardzo wysokokaloryczne i niezdrowe przekąski. Jeśli nie zdążymy zjeść go przed wyjściem do pracy, musimy posilić się od raz po przyjściu do firmy. Nie jedzmy w biegu i nie przejadajmy się. Na pierwszy posiłek warto wybrać np. kanapkę z razowego chleba z chudym mięsem i pomidorem czy sałatą.

Najważniejsze, jak „rozpalimy” w naszym kominku, później już tylko utrzymujemy płomień na odpowiednim poziomie. Po trzech godzinach, np. około godz. 10-11 zrobić 3-5 min. przerwy na jabłko, szklankę soku owocowego, jogurt, owocową herbatę, owsiane ciastko lub batonika białkowego. Następna 5-10 min przerwa około 14.00 – może ciepła miseczka zupy, albo warzywa lub sałatka.  I możemy wracać do pracy, dokończyć obowiązki, a tuż przed wyjściem około 17.00 zjeść owoc, wypić szklankę maślanki, zjeść kanapkę. W ten sposób sprawnie poradzimy sobie z pracą i nie wrócimy do domu głodni, czyli zmniejszymy ryzyko wieczornego podjadania. Aby spokojnie przespać noc, pozwolić organizmowi odpocząć, trzeba skończyć jedzenie na 3 godziny przed pójściem spać, czyli zwyczajowo przed 21.00.

zabieraj-zdrowie-ze-soba-.pngJeśli nasza praca cechuje się zmiennym rytmem, trzeba zachować przynajmniej porę śniadania i kolacji, a w ciągu dnia robić przerwy wtedy, kiedy jest to możliwe i kiedy czujemy pierwszy głód. Wystrzegajmy się długich przerw i uczucia głodu, towarzyszącego nam przez cały aktywny dzień w pracy oraz zaniedbywania śniadania i kompensowania go większym lunchem w pracy. Zbytnie obciążanie żołądka oraz długie godziny bez jedzenia sprawiają, że czujemy się wyczerpani i senni, rozdrażnieni i zdekoncentrowani.

Organizowanie i planowanie swojego menu w pracy naprawdę ma sens, ponieważ gdy będziemy głodni, nie sięgniemy po gotowe, niezdrowe potrawy, tuczący fast food czy gotowe dania cateringowe. Poza tym wszystko to, co oraz w jakiej ilości zjadamy w pracy, przekłada się potem na nasz apetyt po powrocie do domu.

Jeśli przez cały dzień je się mądrze, to wieczorem wystarcza już tylko mała kolacja. Planowanie swojego dziennego menu nie jest zajęciem trudnym czy pracochłonnym i szybko wchodzi w nawyk. Nagrodą za niewielki wysiłek będzie utrzymanie prawidłowej masy ciała oraz zdrowia.

Co jeść, a czego nie

Na pewno warto zrezygnować z zakupu wafelków, batoników, rogalików czy ciasteczek, bo tego rodzaju produkty nie nadają się na drugie śniadanie czy lunch. Najzdrowiej będzie przygotowywać sobie samemu posiłki i przekąski do pracy. Mamy tu całe pole do popisu: rozmaite surówki, sałatki z sosem na bazie oliwy z oliwek, a nie majonezu, kanapki z pieczonym drobiem, chipsy warzywne lub owocowe, jogurty naturalne z otrębami lub orzechami, owoce (np. borówki, maliny, jabłka), pokrojone w paski warzywa. Jeśli zdarzy się, że zapomnimy o przygotowanym w domu posiłku, to warto mieć zawsze zapasową torebkę orzechów, migdałów czy rodzynek w szufladzie, która na pewno zaspokoi nasz głód, a my nie będziemy musieli „ratować się” innymi niezdrowymi przekąskami, w tym przede wszystkim chipsami, cukierkami czy ciasteczkami.

Środowisko biurowe, z mało aktywnym trybem życia, bywa przyczyną uczucia zmęczenia czy infekcji u pracowników. Aby temu zapobiec, trzeba wybierać żywność, która dostarczy nam energii, wzmocni system odpornościowy i pomoże zachować jasność umysłu. Najlepszymi produktami w tym przypadku będą ryby z dużą zawartością kwasów omega 3, np. łososie, makrele oraz orzechy.

Unikajmy też produktów o wysokim indeksie glikemicznym, które powodują gwałtowne zmiany poziomu cukru we krwi. Po ich zjedzeniu mamy ochotę na słodycze, a nasza energia spada. Najbezpieczniej zjeść 2-3 kostki gorzkiej czekolady z minimum 70% kakao lub kilka suszonych owoców, najlepiej śliwek.

broodje-met-koffieJeśli nie masz czasu na zrobienie obiadu, najlepiej jest przygotować sobie lekką i pożywną sałatkę. Nie musi to być sama sałata polana oliwą z oliwek, dodatków do wyboru mamy naprawdę wiele. Weź 5 warzyw i sałatę i dodaj tuńczyka, łososia lub chudą wędlinę drobiową, ewentualnie pierś kurczaka upieczoną w naczyniu żaroodpornym z dodatkiem oliwy i curry, i gotowe. Przede wszystkim w takim daniu powinno się znaleźć jak najwięcej świeżych warzyw, te konserwowe są dobre, ale już bardziej kaloryczne. Szczególnie w gorące dni idealnie sprawdza się odświeżający ogórek, wyrazista rzodkiewka, sycąca cukinia, a także soczysta papryka. Oprócz tego możemy również wykorzystać pomidora (choć tutaj mała uwaga – w sąsiedztwie ogórka straci swoje właściwości) i kiełki, które stanowią bogactwo smaku, a przede wszystkim witamin. Ogromny wybór oferuje nam sałata, zamiast lodowej zdecydujmy się na rukolę, roszponkę czy sałatę rzymską. Świetnym dodatkiem jest także lekko gorz kawa cykoria czy delikatne, świeże liście szpinaku. Nie zapominajmy o owocach, które świetne komponują się z warzywami, zwłaszcza ananas, pomarańcza, arbuz czy truskawki. Jest również pewne zastrzeżenie, jako że w pracy musimy się czuć w pełni świeżo i pewnie, unikajmy raczej szczypiorku, czosnku i białej cebuli (czerwona jest zdecydowanie delikatniejsza). Zamiast nadmiernie solić nasze danie, użyjmy świeżych ziół, jak mięta, bazylia, koperek, kolendra czy oregano oraz soku z cytryny lub pomarańczy.  Znajdź trzy wersje swojej sałatki i zabieraj ją do pracy.

Z czasem nabierzesz takiej wprawy, że urozmaicisz jadłospis o nowe dodatki i wersje. Zupy-kremy też są bardzo proste do przygotowania: wstaw warzywa, kawałek chudego mięsa i włącz ulubiony serial, zdejmij garnek do wystudzenia i idź weź kąpiel. Na koniec zmiksuj zawartość i dopraw do smaku, zamiast śmietany dodaj chudy jogurt. Zainwestuj w pojemniki na żywność, dzięki którym Twoje posiłki na dłużej zachowają świeżość i zostaną bezpiecznie przetransportowane do pracy.

Jeśli czujesz, że nie masz dość siły na podjęcie wyzwania i brakuje ci pomysłów na posiłki w pracy, poradź się specjalisty dietetyka. Nie tylko pomoże zgubić zbędne kilogramy, ale nauczy Cię jak zdrowo
i smacznie się odżywiać, aby dobrze funkcjonować w pracy, podczas uprawiania sportów oraz jak  komponować posiłki dla całej rodziny. Dietetyk wspiera i służy radą, na każdy przypadek patrzy indywidualnie, pomoże Ci racjonalnie planować i efektywnie realizować plan, jakim jest zdrowe odżywianie się.

 

sodexo_infografika_do_badania_co_jedza_polacy_w_pracy

Trzy  przykładowe przepisy na zdrową i sycącą sałatkę do pracy

Sałatka z kaszą i świeżymi warzywami

Składniki:

szklanka kaszy pęczak,
rukola lub roszponka,
1 czerwona papryka,
1 duży pomidor,
1 mała czerwona cebula,
pęczek kolendry,
garść listków świeżej bazylii,
sok z 1 cytryny,
2 łyżki oliwy z oliwek.

Sposób przygotowania:

Kaszą pęczak gotujemy i studzimy. Warzywa kroimy i siekamy, wrzucamy do miski z kaszą, zalewamy sokiem z cytryny i oliwą oraz dodajemy pokrojoną kolendrę i listki bazylii, a następnie dokładnie mieszamy. Smacznego!

 

Sałatka ze szpinakiem i serem feta

Składniki:

ser feta,
rukola,
świeże liście szpinaku,
roszponka,
2 duże pomidory,
kiełki rzodkiewki,
czarne oliwki,
1 mała czerwona cebula,
oliwa z oliwek,
sok z wyciśniętej cytryny,
2 łyżeczki miodu.

Sposób przygotowania:

Ser feta kroimy w drobne kosteczki, mieszamy rukolę, liście szpinaku i roszponkę. Pomidory kroimy w kostkę, cebulę siekamy. Całość mieszamy, dodajemy kiełki rzodkiewki i oliwki. Oliwę, sok z cytryny i miód łączymy i przygotowujemy z nich sos, którym zalewamy sałatkę. !

Sałatka z grillowanym kurczakiem i ananasem

Składniki:

1 pierś kurczaka,
2 grube świeżego plastry ananasa,
mała czerwona cebulka,
2 cytryny,
świeże liście szpinaku,
świeża mięta,
świeża bazylia,
oliwa z oliwek,
słodka papryka,
mielony imbir,
sól,
pieprz,
2 ząbki czosnku,
suszona bazylia.

Sposób przygotowania:

Z oliwy z oliwek, cytryny, 2 posiekanych ząbków czosnku i sypkich przypraw przygotowujemy marynatę do kurczaka. Możemy filet nakłuć widelcem – przyspieszy to wchłanianie marynaty. Odstawiamy na 2 godziny do lodówki. Po wyjęciu, wrzucamy mięso na patelnię grillową i smażymy dopóki się nie zarumieni na brązowo. Po usmażeniu studzimy. Ananasa kroimy na kawałki, cebulę siekamy. Mieszamy ze szpinakiem, miętą i bazylią. Dodajemy mięso, skrapiamy sokiem z cytryny i oliwą z oliwek i jeszcze raz mieszam

 

 

 

Źródła: zdrowe-zywienie.wieszjak.polki.pl, wiecejnizzdrowie.pl, slimeo.pl, zwierciadlo.pl

Zapiekanka z kaszy jaglanej i bobu Pozytywne żywienie mbrzegowy

Kasza – źródło zdrowia – jej rodzaje i właściwości

Kasze królowały na polskich stołach przez stulecia. Chłopi wyrabiali je na własne potrzeby. W miastach produkcją i sprzedażą kasz zajmowali się krupierzy. Dziś mamy łatwy dostęp do wielu gatunków kasz. Kasza gryczana, jęczmienna, manna czy jaglana… , a wszystkie zawierają cenne minerały, witaminy i błonnik. Ale – choć stare porzekadło mówi, że od kaszy człowiek zdrów – trzeba wiedzieć, jaki rodzaj wybrać, bo niektóre kasze mogą nam zaszkodzić.

 

Perłowa i pęczak powstają z ziaren jęczmienia, kasza jaglana z prosa, manna i kuskus z pszenicy. Kukurydza jest surowcem do produkcji kaszy kukurydzianej, a z nasion gryki robi się kaszę gryczaną i krakowską. Najpierw ziarna zbóż są oczyszczane – pozbawiane części zewnętrznych, czyli okrywy nasienno-owocowej. Następnie, w zależności od rodzaju kaszy, ziarna są polerowane, krojone, mielone, prażone. Im mniej oczyszczone i rozdrobnione ziarno, tym kasza zawiera więcej cennych składników odżywczych.

 

Kasza dla figury i zdrowia

jednogarnkowe-danie-z-kasza-peczak-warzywami-i-kurczakiemPod względem wartości odżywczej kasze przewyższają ryż, makaron i ziemniaki. Są bogatym źródłem skrobi, która w organizmie rozkłada się powoli na glukozę – paliwo potrzebne do pracy mózgu i wszystkich innych komórek. 100 g ugotowanej kaszy manny pokrywa niemal całkowicie dzienne zapotrzebowanie na węglowodany. Kasze zawierają sporo białka roślinnego (ok. 100 g kaszy ma ok. 10 g białka). Ma ono niższą wartość odżywczą niż białko zwierzęce, bo brakuje w nim lizyny i tryptofanu (aminokwasów egzogennych, których nasz organizm nie potrafi wytwarzać sam). Dlatego najlepiej łączyć kaszę z mięsem lub mlekiem, by uzupełnić posiłek w potrzebne aminokwasy. W skład kasz wchodzą witaminy z grupy B: B1 (tiamina), B2 (ryboflawina), PP (niacyna), B6 (pirydoksyna), kwas foliowy i witamina E. Sporo jest również składników mineralnych, głównie potasu obniżającego ciśnienie, żelaza zapobiegającego niedokrwistości oraz magnezu korzystnie działającego na układ nerwowy i pracę mięśni (w tym sercowego). Kasze są też całkiem dobrym źródłem wapnia, miedzi, cynku, manganu i krzemu.

 

Kaszę powinni jeść:

  • nadciśnieniowcy i cierpiący na choroby serca i układu krążenia – kasze mają dużo potasu i bardzo mało sodu (o ile w ogóle ich nie solimy),
  • osoby zagrożone anemią – np. kasza jaglana i gryczana zawierają żelazo, kwas foliowy i witaminę E zapobiegające niedokrwistości,
  • osoby żyjące w ciągłym napięciu i mające skłonności do depresji – zawarte w ziarnach witaminy z grupy B łagodzą objawy stresu, wspomagają pracę układu nerwowego, poprawiają pamięć, polepszają nastrój,
  • diabetycy – kasze zawierają dużo skrobi, która łagodnie podnosi poziom glukozy i insuliny we krwi,
  • dzieci, kobiety w ciąży i karmiące, osoby starsze, rekonwalescenci – kasze gotowane na sypko lub rozklejane są lekko strawne.

Kasza nie dla każdego

Kasze zawierają sporo fosforu, chloru i siarki, które zakwaszają organizm. Częste jedzenie grubych kasz może zaszkodzić cierpiącym na wrzody żołądka i dwunastnicy, nadkwaśny nieżyt żołądka i refluks żołądkowo-przełykowy. Kasz tych nie powinny jeść osoby z gorączką, rozległymi oparzeniami, chorzy na nowotwory, wycieńczeni. Grube kasze podrażniają śluzówkę jelita i utrudniają wykorzystanie białka z pożywienia, które jest niezbędne do regeneracji organizmu, np. po operacjach.

 

Kasza jaglana 

171754To najstarsza znana kasza, zwana także jagłami. Otrzymuje się ją z nasion prosa. Pod względem wartości odżywczej dorównuje kaszy gryczanej. Ma mało skrobi, za to dużo białka. Wyróżnia się najwyższą zawartością witamin z grupy B: B1, (tiaminy), B2 (ryboflawiny) i B6 (pirydoksyny) oraz żelaza i miedzi. Ponadto jest lekko strawna i nie uczula, bo nie zawiera glutenu. Dlatego warto ją polecić osobom stosującym dietę bezglutenową, a także cierpiącym na niedokrwistość. Zawiera również lecytynę, sprzyjającą poprawie pamięci i koncentracji. W porównaniu do innych kasz, szczególnie grubych, zawiera nieco mniej błonnika. Z tego powodu mogą ją jeść osoby na diecie lekkostrawnej (najlepiej w postaci przetartej). Spośród innych kasz wyróżnia się ona ponadto sporą zawartością krzemu. Pierwiastek ten potrzebny jest nam przede wszystkim do wzmacniania ścięgien i tkanki kostnej. Polecany jest zatem osobom starszym czy po uszkodzeniach lub operacjach obejmujących kości. Jest on ponadto bezcenny dla naszych włosów. Nie dość, że ogranicza ich wypadanie, to jeszcze wzmacnia i przyspiesza wzrost. Podobnie wzmacniająco działa również na paznokcie oraz skórę – przede wszystkim poprawiając jej wygląd i zapobiegając wiotczeniu. Ze względu na swoje wartości odżywcze jest uznawana za jedną z najlepszych kasz (na równi z kaszą gryczaną), jednak nie jest wskazana w diecie niskoresztkowej, np. w przypadku osób cierpiących na przewlekle zapalenie trzustki.

Kasza jaglana jest świetnym dodatkiem do duszonych mięs i dań słodkich (np. zapiekanek ze śliwkami lub jabłkami).

 

Kasza manna (grysik)

Kasza manna wspomaga  właściwy rozwój i funkcjonowanie systemu nerwowego!To drobniutka kasza pszenna. Pozyskiwana jest w wyniku przemiału pszenicy, podczas którego otrzymuje się również mąkę i otręby. Spośród pozostałych rodzajów kasz wyróżnia ją przede wszystkim drobna struktura. Niestety w efekcie takiej obróbki, powstaje produkt zawierający niewielką ilość błonnika (szczególnie w porównaniu z kaszą gryczaną bądź kaszami jęczmiennymi), ale za to dostarczający nam dużą ilość skrobi i białka. W mannie znajdziemy ponadto jod – niezbędny dla naszego życia mikroelement, który musimy dostarczać sobie wraz z pożywieniem i wodą. Dzięki niemu tarczyca jest bowiem w stanie produkować hormony, współodpowiedzialne za wiele istotnych procesów, jakie zachodzą w naszym ciele, np. regulację temperatury czy przemianę materii. Ponieważ jest lekkostrawna, a więc doskonale nadaje się zarówno dla małych dzieci, rekonwalescentów po operacjach, jak i osób cierpiących na różnorodne schorzenia układu pokarmowego, np. przewlekłe zapalenie trzustki, choroby jelita cienkiego czy nieżyt żołądka. Można ją także spożywać w tzw. diecie ubogoresztkowej, polecanej zwłaszcza w chorobach zapalnych jelit, np. biegunkowej postaci zespołu jelita drażliwego. Wskazana jest również w chorobach przebiegających z gorączką, schorzeniach nerek i dróg moczowych. Ziarno pszenicy zawiera jednak najwięcej glutenu ze wszystkich zbóż. W związku z tym uzyskiwanej z niego kaszy nie powinni spożywać alergicy.

Najsmaczniejsza jest gotowana na gęsto (rozklejona). Można z niej przygotować zupy mleczne, kremy i budynie, a także stosować zamiast makaronu do rosołu lub zupy grzybowej.

 

Kasza kuskus

z10593395Q,kuskusTo drobna kasza, która podobnie jak kasza manna – produkowana jest (najczęściej) z pszenicy. Do wytworzenia kuskusa używa się jednak pszenicy twardej (makaronowej) o nazwie durum. Po oczyszczeniu i rozdrobnieniu ziarno jest gotowane na parze, co przyspiesza przygotowanie. Wystarczy zalać ją wrzątkiem i odstawić na 10 minut. Jest łatwo strawna i sycąca, bogata w węglowodany i białko, może być zatem cenna dla osób na diecie wegetariańskiej. Nie zawiera jednak błonnika, ma też mniej minerałów i witamin, oraz ma  najmniejszą ilość kwasów tłuszczowych, zarówno nasyconych, jak i nienasyconych. Podobnie jak kasza jęczmienna, kuskus wyróżnia się dosyć wysoką zawartością wapnia – materiału budulcowego naszych kości. Natomiast do kaszy gryczanej podobny jest pod względem wysokiej ilości sodu (odpowiedzialnego za regulację gospodarki wodnej w organizmie). Znajdziemy w nim również witaminy z grupy B (w szczególności B3, czyli niacynę), a także kwas foliowy. Ten rodzaj kaszy jest szczególnie zalecany dzieciom, kobietom w ciąży i osobom starszym.

Kuskus znakomicie smakuje na ciepło i na zimno, jako składnik sałatek. Ma delikatną orzechową nutę, nadaje się zarówno do dań ostrych, jak i słodkich. Jest doskonałym zamiennikiem ziemniaków czy makaronu, zwłaszcza dla osób zapracowanych. Aby jego ziarenka mniej się sklejały warto dodać do niego nieco tłuszczu, np. masła bądź oleju.

 

Kasza jęczmienna

SAMSUNG DIGITAL CAMERANajpopularniejsza w polskiej kuchni. Otrzymuje się ją z jęczmienia. W zależności od stopnia rozdrobnienia ziaren wyróżniamy: pęczak, kaszę grubą, średnią i drobną oraz perłową. Pęczak jest najmniej przetworzony, bo otrzymywany z całych, nie pokruszonych ziaren jęczmienia. To z niego jednak, poprzez rozdrobnienie ziaren, produkuje się najchętniej przez nas spożywaną kaszę perłową. Kasze z tej rodziny są dobrym źródłem witaminy PP (niacyny), która skutecznie obniża poziom cholesterolu we krwi, rozszerza naczynia krwionośne i poprawia wygląd skóry. Warto je polecić przy kłopotach z cerą oraz hipercholesterolemii. Najważniejszą zaletą kasz jęczmiennych jest spora zawartość tzw. rozpuszczalnego błonnika pokarmowego. Przyczynia się on przede wszystkim do obniżenia we krwi ilości tzw. złego cholesterolu (LDL). Przy tym, pomaga utrzymywać na stałym pułapie poziom glukozy w naszym organizmie, a także – wiążąc się z wodą – zapewnia uczucie sytości na dłuższy czas i usprawnia przemianę materii. Dzięki rozpuszczalnemu błonnikowi kasze te zapobiegają zaparciom, wzdęciom i bólom brzucha towarzyszącym zaburzeniom trawienia.

Najlepiej smakują jako dodatek do mięs i zapiekanek oraz niezastąpiony składnik krupniku. Pęczak ugotowany na sypko można też dodawać do sałatek zamiast ryżu.

 

Kasza kukurydziana

8936ec7d02Kasza czy też kaszka kukurydziana bywa również nazywana polentą. Wytwarzana jest z ziarna kukurydzy, zarówno w postaci drobnego, jak i grubego grysiku.  W krajach latynoamerykańskich przyrządza się z niej placki jadane jak chleb. Otrzymywana jest przez oczyszczenie i rozdrobnienie ziarna kukurydzy. Ma sporo “dobrego tłuszczu” oraz witaminę E. Białko zawarte w kukurydzy nie ma co prawda wysokiej wartości odżywczej (nie zawiera tryptofanu), ale nie wywołuje odczynów alergicznych. Ponieważ nie zawiera glutenu i dosyć rzadko uczula, jest szczególnie polecana małym dzieciom oraz alergikom. Warto włączyć ją do jadłospisu chorym na hiperlipidemię, hipercholesterolemię, miażdżycę i w profilaktyce niedokrwiennej choroby serca. W związku z tym, że właściwościami bardzo przypomina kaszę mannę (a nawet znajdziemy w niej mniej błonnika), podobnie do niej jest zalecana w dietach ubogoresztkowej oraz lekkostrawnej. Ze względu na to, że wyróżnia ją nieco wyższa niż w przypadku innych kasz ilość węglowodanów, będzie też dobrym posiłkiem, w sytuacji, gdy zabraknie nam energii. Spośród innych kasz wyróżnia się najwyższą zawartością witaminy A. W naszym ciele odpowiada ona przede wszystkim za piękny i zdrowy wygląd skóry (zapobiega m.in. jej twardnieniu i suchości). Chroni również nasz wzrok i prawidłowość widzenia, zwłaszcza po zmroku. W kaszce kukurydzianej jest o tyle bezpieczna, iż zwykle nie tracą jej gotowane produkty. Ponieważ jednak witamina ta rozpuszcza się w tłuszczach, warto do naszej polenty dodać np. nieco masła lub oleju. Kaszkę kukurydzianą uważa się ponadto za bogate źródło selenu. Pierwiastek ten to przede wszystkim nasz sprzymierzeniec w walce z wolnymi rodnikami. Ponadto jest on istotny dla funkcjonowania chociażby układu odpornościowego czy tarczycy, a także pomaga, gdy cierpimy na zaburzenia nastroju czy nadmierną nerwowość.

Najsmaczniejsza jest (gotowana na gęsto – rozklejana) z mięsem i warzywami.

 

Kasza gryczana

z12737263QUważana jest za jedną z najzdrowszych kasz. Powstaje z łuskanych i prażonych ziaren gryki. Zawierają one dużo białka o wysokiej wartości odżywczej – bogate w lizynę i tryptofan, których nasz organizm sam nie potrafi wytwarzać. Ponadto kasza gryczana zawiera sporo kwasu foliowego, jest i spośród wszystkich kasz najbogatsza jest w potas, fosfor (który – podobnie jak wapń – stanowi materiał budulcowy naszych kości i zębów), magnez (dbający w szczególności o nasz układ nerwowy), a także sód (regulujący np. gospodarkę wodną ciała) i cynk (odpowiedzialny chociażby za wygląd skóry i paznokci).

W przeciwieństwie do innych kasz nie zakwasza organizmu. Zawarta w niej skrobia chłonie niewiele wody, a potem bardzo powoli ją oddaje. Dlatego po ugotowaniu kasza jest bardzo delikatna. Kasza gryczana zawiera przede wszystkim dużą ilość błonnika, pobudzającego perystaltykę jelit i pomocnego zwłaszcza przy zaparciach. Z drugiej strony znaczna zawartość skrobi, powoli rozkładanej w naszym organizmie na glukozę, zapewni nam sytość na długi czas i pomoże powstrzymać nagłe napady głodu. Warto ją zatem włączyć do menu wtedy, gdy staramy się utrzymać sylwetkę. Kaszę gryczaną warto polecić przy dolegliwościach układu krążenia, zwłaszcza nadciśnieniu. Nie zawiera glutenu, może być stosowana w diecie bezglutenowej. Przy tym w kaszy tej znajdziemy także mnóstwo białka roślinnego zbliżonego właściwościami do białek obecnych w roślinach strączkowych. Jest ono o wiele cenniejsze niż to pochodzące ze zbóż, gdyż – w przeciwieństwie do nich – jest dla nas lepiej przyswajalne. Z białek tych nasz organizm pozyskuje ponadto aminokwasy, których nie jest w stanie sam wytworzyć. Należą do nich np. lizyna i tryptofan – pomocne chociażby w regulacji nastroju. Jest ona dodatkowo bogatym źródłem różnorodnych witamin i minerałów. Przede wszystkim zawiera rutynę (witamina P), która ułatwia wchłanianie witaminy C, ale też pomaga wzmacniać naczynia krwionośne. Z tego powodu kasza gryczana może być spożywana przez osoby cierpiące np. na żylaki czy hemoroidy. Przeciwwskazaniem do jej spożywania jest natomiast przewlekłe zapalenie trzustki. Grube kasze powinno się także ograniczyć cierpiąc na przykład na przewlekły nieżyt jelit, zaparcia nawykowe, a także w biegunkowej postaci zespołu jelita drażliwego.

Najsmaczniejsza i najzdrowsza jest kasza gryczana gotowana na sypko. Doskonała do zrazów i zsiadłego mleka. Można z niej przyrządzać placki, pasztety, nadzienie do kurczaka, słodkie zapiekanki lub zemleć w młynku i używać zamiast mąki gryczanej do naleśników i wypieków.

Rozdrobniona wypolerowana kasza gryczana zwana krakowską ma mniej składników odżywczych niż tradycyjna. Wykorzystuje się ją do dań słodkich lub miesza z suszonymi grzybami, koperkiem i czosnkiem i podaje jako dodatek do mięsa.

 

Jak gotować kasze?

KaszaKasze grube, zwłaszcza gryczana, zazwyczaj są zanieczyszczone – przed gotowaniem trzeba je więc kilka razy wypłukać w zimnej wodzie i osączyć. By ugotować kasze grube na sypko i zachować cenne składniki – zwłaszcza minerały i witaminy z grupy B (które rozpuszczają się w wodzie) – należy użyć odpowiedniej ilości wody. I tak:

  • na 1 szklankę kaszy gryczanej lub krakowskiej bierzemy 2 szklanki wody;
  • na 1 szklankę pęczaku – 3 szklanki wody;
  • na 1 szklankę kaszy jaglanej, jęczmiennej (perłowej i mazurskiej) – 2,5 szklanki wody.

Ziarenka nie będą się sklejały, jeśli do gotowania dodamy tłuszcz, np. masło (łyżka na 100 g kaszy). Zamiast tego możemy przed ugotowaniem kaszę wymieszać z roztrzepanym jajkiem lub białkiem (białko na 30 g kaszy), a następnie wysuszyć w piekarniku – tak przygotowuje się np. kaszę krakowską. Będzie sypka, ale chudsza. Kasze gotujemy pod przykryciem do czasu, aż ziarenka wchłoną całą wodę. Rozklejane kasze drobne należy przed gotowaniem wymieszać z niewielką ilością wody lub mleka i przelać do wrzątku w proporcjach:

  • 1 szklanka kaszy manny, kukurydzianej lub krakowskiej na 4 szklanki wody lub mleka;
  • 1 szklanka kaszy jęczmiennej perłowej, mazurskiej lub jaglanej na 3,5 szklanki wody.

Gotujemy, aż kasza się rozklei. Cały czas mieszamy, by się nie przypaliła.

 

Źródła: m.zdrowie.gazeta.pl, poradnikzdrowie.pl

6754558-kobieta-pijaca-herbate-900-600

Herbata – jej rodzaje i właściwości

Herbata, to napój kojarzony przede wszystkim z Anglią, jednak w Polsce herbata również cieszy się dużym powodzeniem,  gdyż statystyczny Polak pije dwie-trzy herbaty dziennie. Herbata występuje w wielu odmianach – jest czarna, zielona albo czerwona, a nawet żółta i biała i można ją przyrządzać i pić na różne sposoby. Jest to napój arystokratów i zwyczajnych ludzi. Poznaj jej lecznicze właściwości i podążaj za słowami mistrza herbacianej ceremonii Tien Ji-henga: “Pijmy złocisty napar, by zapomnieć o zgiełku tego świata”.

 

Ta wiecznie zielona z10491681Qroślina o nieco owalnych, gładkich i błyszczących liściach,  należąca do rodziny kameliowatych, przywędrowała do nas z Chin. Tam była znana medykom już 2 tysiące lat p.n.e. Kapłani z herbacianych listków sporządzali cierpki, orzeźwiający napój używany przy rytuałach religijnych. Dopiero w V w. n.e. herbatę zaczęto pić w Chinach powszechnie. Herbata stała się napojem narodowym. Dzisiaj największe jej plantacje znajdują się w Chinach, Japonii,  Indiach, Sri Lance, Indonezji, a także w Wietnamie, Bangladeszu, Iranie oraz na Tajwanie. Liście herbaty zrywa się dopiero po 4-5 latach od posadzenia krzewów. Zbiory odbywają się kilka razy w roku i trwają od początku kwietnia aż do września. Znawcy twierdzą, że im wcześniejsze, tym lepsza herbata.

W ciągu dnia możemy pozwolić sobie na kilka filiżanek złocistego naparu. Najsilniejsze działanie pobudzające ma herbata parzona krótko (do 3 minut), ponieważ w pierwszych minutach do wody przedostaje się najwięcej kofeiny. Dłuższy czas parzenia zmienia właściwości herbaty na bardziej uspokajające. Liście herbaty mogą zawierać nawet kilkakrotnie więcej kofeiny (w herbacie nazywana też teiną) niż ziarna kawy. Gotowy napar herbaciany ma jej jednak mniej niż kawowy, ok. 30 mg w filiżance. Jest to związane z wykorzystywaniem niewielkiej ilości suszu do parzenia.

 

5 wcieleń herbaty

Czarna

307abbbc1c292aad7e59e791bb4e8cb65110-37-1000-609-01

To całkowicie sfermentowana herbata, wysuszona w gorącym strumieniu powietrza. Daje napar o intensywnej barwie, wyrazistym smaku i aromacie. Wśród wielu głosów dotyczących walorów innych gatunków herbat, ta najczęściej wybierana, bo stanowiąca aż 80% wyborów konsumentów na świecie ­– wciąż bywa niedoceniana. Pomimo iż w porównaniu z resztą mieszanek zawiera najmniej cennych antyoksydantów, posiada inne, wyjątkowe właściwości. Badania dowodzą, że w procesie fermentacji (który przy wytwarzaniu herbaty czarnej trwa najdłużej), powstają teaflawiny i tearubiginy, które mają równie dobroczynny wpływ na nasz organizm co antyoksydanty.. Czarna herbata działa rozgrzewająco i bakteriobójczo, a regularnie pita poprawia koncentrację i sprawność myślenia, wpływa również korzystnie na układ krwionośny. Zawiera dużo garbników i kofeiny oraz katechin.Producenci często wzbogacają ją owocami, kwiatami, wanilią czy rumem. Aromatyzowana bergamotką daje gatunek Earl Grey.

Listki zalewa się wodą o temp. Ok. 85 st. C i przykrywa. Napar gotowy jest po 3-5 minutach.

 

Zielona

zielona_herbata

Świeżo zerwane liście zostawia się do przeschnięcia, a następnie podgrzewa, by zatrzymać proces fermentacji. Gorzkawy napar ma barwę cytrynowo-żółtą. Zawiera mniej kofeiny i garbników niż herbata czarna, ale zawartość katechin jest pięciokrotnie wyższa. Dlatego uważa się, że herbata zielona jest najzdrowsza. Napar z zielonej herbaty bogaty jest w minerały i mikroelementy, takie jak: żelazo, cynk, potas, sód i wapń, nie brak mu również witamin: A, B, B2, B6, C, E, K, PP. Najlepiej oczyszcza z toksyn i powstrzymuje procesy starzenia. Chroni serce, ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, obniża poziom cholesterolu, normalizuje ciśnienie. Jako jedyna z herbat przynosi ulgę osobom cierpiącym na nadkwasotę. Zawarty w niej fluor wzmacnia kości i zapobiega próchnicy zębów. Jako źródło L-teaniny zielona herbata jest dobrą, naturalną alternatywą dla środków uspokajających. Znawcy podkreślają jej leczniczy wpływ na zaburzenia trawienne, bóle głowy, a także problemy ze wzrokiem czy zatrucia alkoholowe. Badania dowodzą również, że zawarte w zielonej herbacie katechiny zapobiegają i łagodzą stany zapalne jamy ustnej, co znalazło odzwierciedlenie w obniżonym aż o 22% występowaniu próchnicy zębów u dzieci, które przez 5 lat codziennie po obiedzie wypijały filiżankę tego naparu. Zielona herbata polecana jest również osobom dbającym o linię, gdyż zawarte w niej polifenole stymulują organizm, regulując procesy trawienne i przyspieszając przemianę tłuszczu w energię. Często jest aromatyzowana owocami i kwiatami.

Listki (łyżeczka na filiżankę) zalewa się wodą o temp. 80-90 st. C i parzy ok. 3-5 minut. Niektóre gatunki można zaparzać dwu- lub trzykrotnie, przy czym pierwsze zaparzenie daje napar pobudzający, drugie – uspokajający..

Czerwona

czerwona-herbata

Inaczej Oolong, czyli herbata poddawana bardzo krótkiemu procesowi fermentacji. Odmiana Pu-erh musi dodatkowo leżakować (nawet 50 lat). Napar ma intensywny smak i nieco błotny zapach. Zawiera najwięcej mikroelementów i kofeiny. Obniża poziom cholesterolu, poprawia pamięć, normalizuje ciśnienie, działa moczopędnie. Pomaga w walce z nadwagą, dlatego też nazywana jest przez Amerykanów niszczycielem tłuszczu – badania dowiodły bowiem, że wypijanie kilku filiżanek dziennie u 88% osób spowodowało spadek wagi między 3,2 a 10,8 kg przy zachowaniu dotychczasowej diety! Wspaniale oczyszcza organizm z toksyn. Zawiera wiele korzystnych dla zdrowia składników, takich jak: garbniki, alkaloidy, flawonoidy, minerały (wapń, magnez, cynk, mangan, miedź, selen) oraz witaminę C.

Zalewa się ją wrzątkiem, parzy pod przykryciem 3-5 minut i pije bez cukru, bo może on zneutralizować niektóre lecznicze właściwości napoju.

 

Biała 

biala-herbata

Pączki listków, które nie zdążyły się jeszcze rozwinąć, suszy się w dość niskiej temperaturze, dzięki czemu susz ma srebrzysty odcień. Jasnożółty napar jest delikatny w smaku. Zawiera stosunkowo mało kofeiny, za to jest bogaty w cenne katechiny. Już kilka lat temu została okrzyknięta eliksirem młodości. Wszystko to ze względu na zawartość polifenoli, które zwalczają w naszym organizmie sprzyjające starzeniu wolne rodniki. Okazuje się, że filiżanka białej herbaty zawiera ich 12 razy więcej niż szklanka soku pomarańczowego, który również uchodzi za bogate źródło polifenoli! Spośród wszystkich herbat ma również najsilniejsze działanie antyoksydacyjne i antymutagenne, polecana jest więc przede wszystkim osobom, w których rodzinach występowały nowotwory. Biała herbata stanowi również bogate źródło witaminy C oraz kofeiny, warto więc, by spożywały ją osoby, które intensywnie pracują umysłowo, zwłaszcza w czasie upałów. Napar z tej drogocennej odmiany jest wspaniałą alternatywą dla kawy – jest bowiem dużo zdrowszy, a pobudza podobnie mocno, redukując również napięcie i stresy.

Do kupienia w postaci skręconych listków i zwijanych kulek o kształcie truskawki lub mniejszych wielkości perły. Parzy się je w temp. 85 st. C przez 7-10 min.

 

Żółta

Camomile infusion

W Europie prawie nieznana. Jest przygotowywana z najmłodszych pędów i pączków liści, które ulegają częściowej (12-15%) fermentacji podczas procesu zwijania. Smakiem i aromatem jest zbliżona do herbaty zielonej najwyższej jakości i tak samo działa. Parzy się ją tak jak zieloną.

 

Oznaczenia herbaty na opakowaniach

Na opakowaniu herbaty obok jej nazwy, kraju pochodzenia surowca i nazwy producenta, znajdziemy też dodatkowe oznaczenia.

  • Blend – mieszanka różnych herbat.
  • Broken (B) – susz z łamanych liści, który daje bardzo mocny napar.
  • Dust – najmniejsze okruszki herbaty z ostatniego przesiewu. Są bardzo sfermentowane i dlatego dają mocny napar już po krótkim zaparzaniu. Najczęściej wyrabia się z nich herbaty ekspresowe.
  • Fannings – pokruszone odsiewy liści herbacianych, dają mocno zabarwiony aromatyczny napój.
  • Flowery (F) – herbata zawierająca najmłodsze pędy tzw. flesze z pączkiem i dwoma listkami.
  • Golden (G) – wysokogatunkowa herbata dająca bursztynowy napar.
  • Orange (O) – nie ma nic wspólnego z pomarańczą, oznacza królewski gatunek herbaty otrzymywany z drugich liści na gałązce.
  • Pekoe - susz z liści grubych i krótkich.
  • Pure – bez żadnych domieszek, czyli herbata jednego gatunku o naturalnym aromacie.
  • Souchong (S) – herbata zawierająca duże, twarde, zwijane podłużnie liście o nierównych brzegach. Tak określa się też chińskie herbaty dymne.
  • Specjal lub Supreme – herbata wyjątkowa, doskonała, ale należy to traktować raczej jako zachętę do kupna niż określenie rodzaju herbacianego surowca.
  • Tip (T) – herbata najwyższej jakości, otrzymywana z nierozwiniętych pączków liściowych lub zawierająca ich znaczne domieszki.
  • Jeśli więc na opakowaniu widnieje skrót FOP (Flowery Orange Pekoe) – oznacza on herbatę bardzo wysokiej jakości składającą się z końcowego pączka i pierwszego liścia pędu. Zawiera tipsy – miękkie, młode liście i nie do końca rozwinięte pędy. Choć droga, warta jest swej ceny!Zielona-herbata-w-kosmetykach

Z różnych stron światakeep-calm-and-drink-tea

Tak modne ostatnio Yerba Mate czy Rooibos – choć nazywamy je herbatą – nie mają nic wspólnego z krzewem herbacianym. Ale – podobnie jak z herbaty – robi się z nich smaczny, zdrowy napar.

  • Yerba Mate: wytwarza się ją z liści ostrokrzewu paragwajskiego. Napar jest zielonobrązowy, cierpki i aromatyczny. Zawiera m.in. kofeinę, dzięki czemu zwalcza senność i zmęczenie. A spore ilości witamin A i C wzmacniają organizm. Działa moczopędnie i hamuje apetyt, pomaga więc przy odchudzaniu. Występuje w odmianach Green i Brown (liście są suszone w dymie z ogniska i dają bardziej cierpki smak i wyraźniejszy aromat).
    Sposób parzenia: łyżeczkę suszu zalewamy kilkoma łyżkami zimnej wody, którą po chwili odlewamy. Listki zalewamy gorącą wodą (nie wrzątkiem!) i po 5 minutach napój jest gotowy. Liście możemy zaparzać ponownie 3-4 razy.
  • Lapacho: surowcem jest drobno pocięta kora Tabebuia avellanede, drzewa rosnącego w Andach. Napar zawiera bardzo korzystną dla naszego zdrowia kombinację minerałów i mikroelementów, która wzmacnia siły obronne oraz odtruwa i odkwasza organizm. Ma właściwości antybiotyczne i przeciwwirusowe. Potwierdzono też, że obniża poziom cukru we krwi.
    Sposób parzenia: kopiastą łyżkę stołową Lapacho zalać ok. pół litra zimnej wody, doprowadzić do wrzenia, gotować (na małym ogniu) przez 5 minut, pozostawić pod przykryciem na ok. 15-20 minut. Do wywaru dodać soku z cytryny (przyspiesza wchłanianie minerałów).
  • Rooibos: to suszone, pocięte liście i małe gałązki z czerwonokrzewu rosnącego w południowej Afryce. Herbata bogata jest w wit. C, składniki mineralne oraz przeciwutleniacze. Łagodzi dolegliwości żołądkowe, uspokaja, działa łagodnie nasennie i pomaga przy bólach głowy. A ponieważ zawiera dużo fluoru, wzmacnia zęby i chroni przed chorobami dziąseł. Nie zawiera kofeiny, dlatego może być bez obaw podawana dzieciom.
    Sposób parzenia: susz zalać wrzątkiem (łyżeczka na szklankę wody) i pozostawić na ok. 5 minut. Napar można dosłodzić miodem.
  • Honeybush: to susz z listków, młodych łodyżek i kwiatów występującego w południowej Afryce miodokrzewu. Napar jest słodkawy, żółtoczerwony, o wyraźnym miodowym i orzeźwiającym zapachu. Zawiera związki obniżające ciśnienie krwi, poziom cukru i cholesterolu. Korzystnie wpływa na drogi oddechowe i podnosi ogólną odporność organizmu.
    Sposób parzenia: łyżeczkę suszu zalewamy szklanką wrzątku, przykrywamy i parzymy ok. 5 minut. Dobrze smakuje z mlekiem i jako herbata mrożona.

 

Przeciwwskazania

Herbata jest napojem o dużych właściwościach zdrowotnych, ale istnieje kilka faktów, o których powinniśmy pamiętać:

  • dzienna porcja herbaty nie powinna przekraczać czterech-pięciu filiżanek, najlepiej pić ją godzinę po posiłku. Spożywanie jej w zbyt dużej ilości może sprawić, że zawarte w niej garbniki podrażnią błonę śluzową, co negatywnie wpłynie na wchłanianie składników pokarmowych. Co więcej, nadmiar garbników niszczy witaminę B1;
  • polifenole zawarte w herbacie mają zasadniczo dobroczynny wpływ na zdrowie, ale mogą też blokować wchłanianie żelaza. Aby zneutralizować ten efekt należy spożywać produkty bogate w witaminę C, zwiększającą przyswajanie żelaza;
  • wypicie zbyt dużej ilości herbaty (szczególnie mocnej) przed snem może powodować bezsenność.

Źródła: poradnikzdrowie.pl, portalaktywni.com, herbaciani.pl

gluten_mandala-832x554

Jak komponować dietę bez glutenu

Dla jednych obowiązkiem, dla drugich żywieniowym wyborem, ale trzeba wiedzieć, że dieta bezglutenowa nie jest łatwa w stosowaniu. Trzeba wykreślić z jadłospisu nie tylko oczywiste produkty zawierające gluten, lecz także uważać na te, w których gluten jest ukryty. Źródłem glutenu są pszenica, żyto, pszenżyto, orkisz i jęczmień. Może nim być także owies, ze względu na wysokie ryzyko zanieczyszczenia jego upraw zbożami glutenowymi. Dieta bezglutenowa jest przeznaczona głównie dla osób z alergią na gluten lub celiakią. Należy zaznaczyć, że są to dwa odrębne schorzenia mieszczące się w pojęciu nietolerancji pokarmowych i nie należy ich ze sobą mylić. Celiakia nie należy, tak jak alergia na gluten, do alergii pokarmowych – to choroba o podłożu autoimmunologicznym. Co prawda w obu przypadkach podstawową metodą leczenia jest eliminacja glutenu, jednak po stwierdzeniu celiakii, dieta eliminacyjna musi być przestrzegana do końca życia, natomiast dieta pokarmowa może z czasem zmniejszyć swoje nasilenie, a nawet ustąpić całkowicie.

 

Dieta bezglutenowahttp://www.dreamstime.com/-image18722911

Przede wszystkim kupuj żywność oznaczoną nazwą „produkt bezglutenowy” lub znakiem graficznym przedstawiającym przekreślony kłos, ponieważ nad tymi produktami kontrolę sprawują organizacje chorych na celiakię. Właśnie ten napis czy symbol powinien być dla ciebie pierwszą informacją, która pozwoli ci zacząć się w ogóle zastanawiać nad zakupem tego produktu. Możesz też wybrać sklepy, które w swoim asortymencie mają jedynie produkty bezglutenowe. Wtedy będziesz mieć pewność, że to co zjesz, nie będzie miało złego wpływu na twoje zdrowie.

W diecie bezglutenowej bezpieczne są produkty z mąki kukurydzianej, ryżowej, sojowej, gryczanej, prosa, amarantusa, komosy ryżowej, ponieważ te rośliny naturalnie nie zawierają glutenu. Bez przeszkód mona spożywać także odpowiednio przetworzone zboża glutenowe. W jadłospisie mogą znaleźć się również kasza jaglana, orzechy, soczewica, ciecierzyca, sezam, siemię lniane i ziarna słonecznika, a także bezglutenowy owies. Jednak tutaj ważna uwaga – mąka kukurydziana, ryżowa, gryczana dostępne w sprzedaży mogą być zanieczyszczone glutenem, na skutek np. mielenia w tym samym młynie albo przetwarzaniu w tym samym zakładzie zbóż bezglutenowych i glutenowych.

Produkty bez dodatku glutenu

  • Napoje Kawa (byle nie rozpuszczalna), herbata, herbatki ziołowe, kakao naturalne, rum, wino gronowe, woda mineralna.
  • Produkty mleczne Mleko, jogurty, maślanka, kefir,, sery białe, feta (uważaj na śmietanę, sery żółte, topione, homogenizowane).
  • Mięsa i ryby Świeże mięso, podroby, ryby, owoce morza, wędliny wysokogatunkowe (szynka, polędwica).
  • Tłuszcze Masło, masło roślinne, margaryny, oleje, oliwa z oliwek, tran.
  • Warzywa i owoce Możesz jeść bez ograniczeń, ale uważaj na te przechowywane – np. jabłka.
  • Pieczywo, kasze, płatki Pieczywo i makarony bezglutenowe, kasza kukurydziana, jaglana, gryczana, kleik ryżowy, kukurydza prażona, chrupki czyste kukurydziane.
  • Słodycze Cukier, miód, galaretki, budynie i kisiele na bazie mąki ziemniaczanej, orzechy, migdały, mak, sezam, czekolada mleczna i gorzka, landrynki, lizaki, dropsy bez dodatku słodu i skrobi, słodycze bezglutenowe.
  • Inne Proszek do pieczenia bezglutenowy, soda oczyszczona, czysta żelatyna, drożdże, zioła i jednorodne przyprawy, ocet winny, siemię lniane, czysty przecier pomidorowy, jajka.

W jakich produktach może być ukryty gluten

dieta_bezglutenowaOsoby na diecie bezglutenowej muszą uważnie czytać etykiety, ponieważ gluten może być ukryty w wielu produktach. Ten składnik nadaje żywności odpowiednią konsystencję, dlatego dodaje się go m.in. do wędlin, ryb w puszkach, dań gotowych, zup w proszku, wyrobów garmażeryjnych czy sosów. Mogą zawierać go także jogurty, lody, napoje, jak również owoce i warzywa – mrożone i te z puszki. Gluten mogą zawierać także owoce suszone (niekiedy są posypywane mąką, żeby zapobiec sklejaniu), jak również wsady owocowe. Gluten występuje także w postaci słodu jęczmiennego, dlatego można go znaleźć w płatkach śniadaniowych, i hydrolizowanego białka roślinnego. Może znajdować się także w niektórych preparatach do odchudzania, lekach i preparatach wielowitaminowych, jak również wybranych aromatach i cukrze waniliowym. Należy także uważać na glutaminian sodu – ten pochodzący z pszenicy również może zawierać gluten. Jeśli w składzie jest podany glutaminian, a nie ma informacji, że produkt może zawierać gluten, to wydaje się, że taki produkt jest bezpieczny. To samo dotyczy skrobi modyfikowanej (z pszenicy) i syropu glukozowo-fruktozowego (z pszenicy).

Czyste alkohole są bezpieczne dla osób na diecie bezglutenowej. Powinny one uważać na wódki „kolorowe”. W nich gluten może ukrywać się pod postacią aromatów, barwników i wszelkich innych dodatków. Ślady glutenu mogą pojawić się w gorzkiej żołądkowej i żubrówce, ale jego zawartość jest dopuszczalna w diecie bezglutenowej. Z diety należy wyeliminować piwo, w składzie którego znajduje się słód jęczmienny.

Można go znaleźć również w innych produktach. I to wcale nie tak oczywistych. Oto one:

  • Napoje: kawa zbożowa, kakao owsiane, napoje słodzone słodem jęczmiennym, piwo
  • Przetwory mięsne: wędliny, konserwy rybne i mięsne, wędliny podrobowe (kaszanka, pasztetowa, pasztet), parówki, gotowe kotlety mielone, pulpety, hamburgery
  • Produkty mleczne: jogurty owocowe, maślanki smakowe, napoje czekoladowe, produkty light, serki topione, tanie sery żółte (tzw. wyroby seropodobne) oraz sery białe do serników.
  • Przyprawy: majonezy i gotowe sosy i dipy oraz sałatki z tymi sosami, przeciery pomidorowe, musztardy, keczupy, sosy i zupy w proszku, sosy sojowe, kostki bulionowe, mieszanki przypraw (np. curry, vegeta).
  • Słodycze i przekąski: guma do żucia, żelki, nadziewane cukierki, batony, budynie, lody, czekoladki, chipsy.
  • Inne: proszek do pieczenia, niektóre aromaty, cukier waniliowy.

infografika_gluten

Nawet śladowe ilości glutenu mogą wywołać dolegliwości. Dlatego staraj się przestrzegać kilku zasad:

  • Wybieraj jak najmniej przetworzone (naturalne) produkty.
  • Do zagęszczania zup i sosów używaj mąki ziemniaczanej, kukurydzianej lub ryżowej. Do panierowania, używaj bułki tartej bezglutenowej (dostępnej w sklepach ze zdrową żywnością), mąki lub kaszki kukurydzianej, sezamu, migdałów, orzechów.
  • Do pieczenia ciast kupuj gotowe mieszanki mąk bezglutenowych (kupisz je w sklepach ze zdrową żywnością) oraz bezglutenowego proszku do pieczenia.
  • Przygotowując jednocześnie bezglutenową i glutenową potrawę, używaj osobnych sztućców i naczyń. Unikaj krojenia swojego pieczywa na tej samej desce, na której krojony był wcześniej zwykły chleb. Makaron bezglutenowy nie powinien być osączany na tym samym sitku, co pszenny. W maśle, dżemie, pastach nabieranych ze wspólnego naczynia mogą znaleźć się okruchy pszennego chleba. Zadbaj więc o osobne pojemniki dla osoby chorej na celiakię.

produkt_bezglutenowy

Przykładowe przepisy na diecie bezglutenowej

Sernik bezglutenowy

Składniki 2 kg białego sera zmielonego bezglutenowego, 1 i 1/4 szklanki oleju rzepakowego, 9 jaj, 0,75 l mleka, 4 szklanki cukru, cukier waniliowy, 3 sztuki budyniów śmietankowych bezglutenowych.
Przygotowanie Spód ciasta przygotowujemy według przepisu podanego na opakowaniu, a pozostałe składniki potrzebne do przygotowania masy serowej, mieszamy mikserem. Pieczemy przez 45 minut w temperaturze 180 stopni.

Bułeczki kukurydziane

Składniki 200 g mąki (bez dodatku glutenu!), 100 g drobnej kaszki kukurydzianej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody, 1/2 łyżeczki przyprawy indyjskiej, 2 jajka, 150 ml mleka sojowego, 100 ml wody, 50 ml oleju, 3 łyżki sera żółtego.
Przygotowanie Oddzielnie mieszany składniki suche i mokre, a następnie łączymy i nakładamy do foremek muffinkowych. Wkładamy do piekarnika na ok. 15 minut i pieczemy w temperaturze 180 stopni.

Bezglutenowe naleśniki z kurczakiem i warzywami

Składniki Średnia pierś z kurczaka, papryka czerwona, ogórek zielony, 8 małych pieczarek, sól i pieprz, olej do smażenia, składniki na naleśniki.
Przygotowanie Naleśniki przyrządzamy według podanego powyżej przepisu, umytą i pokrojoną w paski pierś z kurczaka smażymy na patelni, a następnie zapiekamy z warzywami przez 10 minut. Farsz nakładamy do naleśników i zawijamy.

 

Należy pamiętać, że dieta bezglutenowa nie jest dietą odchudzającą. Kaloryczność wysoko przetworzonych produktów bezglutenowych jest zbliżona do tradycyjnych. Na przykład kromka chleba bezglutenowego to 242 kcal, a zwykłego ok. 254 kcal. Z kolei tradycyjny rogalik francuski ma 392 kcal, a jego bezglutenowy odpowiednik 388 kcal.

 

Polecamy stronę, gdzie znajdziecie dużo przepisów bezglutenowych:  Dieta bezglutenowa – przepisy.

 

Źródła: polki.pl, poradnikzdrowie.pl

o-WOMAN-BETWEEN-LEMONS-facebook

Co jeść w upalne dni, a czego się wystrzegać

Gdy żar leje się z nieba, większość z nas sięga po mocno schłodzone produkty. Więc lody na plaży czy zimne napoje w ogródku wydają się idealnym rozwiązaniem. A to nieprawda! Produkty, które choć pozornie pozwalają nam przetrwać upały, tak naprawdę podnoszą temperaturę ciała. Co zatem należy jeść latem aby obniżyć temperaturę ciała, a czego się wystrzegać?

 

POZORNA OCHŁODA

Z ochłodą niewątpliwie kojarzą nam się lody. W gorące dni sięgamy po nie bardzo często. Jednak zdaniem prof. Barry’ego Swansona z Wydziału Nauki o Żywieniu Uniwersytetu Stanowego w Waszyngtonie, to nie do końca prawda. Sama różnica temperatur daje uczucie ochłodzenia, ale kiedy organizm zaczyna trawić, czujemy ciepło. Zbyt zimne napoje i lody tylko na chwilę sprawiają, że czujemy się lepiej. Tak naprawdę ich spożywanie uruchamia procesy mające na celu ogrzanie organizmu od środka. Również gazowane napoje przynoszą krótkotrwałe ochłodzenie, a zawarty w nich dwutlenek węgla podnosząc ciśnienie w przewodzie pokarmowym powoduje wzdęcia i uczucie ciężkości.  Produkty bogate w białko i tłuszcz są bardzo wolno spalane przez nasz układ trawienny, a organizm musi przy tym wyprodukować sporą dawkę energii, przez co organizm wytwarza dużo więcej ciepła.

 

WODAmint_lemonade_lemoniada_miętowa_1

Z całą pewnością tym, co najlepiej obniża temperaturę ciała i pozwala nam lepiej sobie radzić z upałami, jest woda. Według norm Instytutu Żywności i Żywienia, kobiety powinny pić około 2,7 litra wody na dobę, a mężczyźni 3,7 litra. W czasie upałów zapotrzebowanie zwiększa się o ok. 0,5 litra. Jeśli jesteśmy zdrowi, wybierajmy wodę o zwiększonej ilości minerałów, bowiem gdy się pocimy, tracimy ich dużo. Jeśli nie dostarczymy organizmowi odpowiednich ilości płynów, może dojść do hipertermii, czyli przegrzania. Zatem, jeśli wychodzimy z domu, choćby nawet na godzinę, powinniśmy zawsze zabrać ze sobą butelkę z wodą i co jakiś czas ją popijać. Najlepiej pić ją w temperaturze pokojowej. Mimo gorąca, nie sięgajmy po tę z lodówki, bo zbyt duża różnica temperatur może być dla organizmu szokiem. Do wody możemy też dodać orzeźwiające dodatki smakowe – np. listki świeżej mięty czy sok z cytryny, pomarańczy lub innego cytrusa. Mało co smakuje latem tak dobrze jak lemoniada. Warto mieć zawsze w lodówce przygotowany dzbanek tego orzeźwiającego napoju. Lemoniada ma bardzo mało kalorii, jest lekka i stawia na nogi, kiedy upał nie daje za wygraną.

 

CYTRUSY DLA ORZEŹWIENIA

tumblr_llao88inD11qk21uwo1_500_largeSame cytrusy też doskonale sprawdzą się jako „ochładzacze”. Mądra natura doskonale zna potrzeby naszego organizmu, właśnie dlatego bogate w witaminę C i wodę cytrusy rosną właśnie tam gdzie temperatury są wysokie i nasze ciepło potrzebuje produktów, które pomogą zniwelować skutki upałów.  Cytryny, limonki, pomarańcze i grejpfruty to owoce wprost stworzone do jedzenia latem. Gaszą pragnienie, orzeźwiają, ale dostarczają naszemu organizmowi także mnóstwo witamin. Także inne owoce doskonale ochłodzą organizm i gaszą pragnienie. Im więcej w nich wody tym lepiej. Dlatego też codzienne menu powinno zawierać owoce, zwłaszcza te, które nawadniają organizm i działają orzeźwiająco, czyli melony, truskawki i arbuzy. Te ostatnie zawierają nawet 95 proc wody i są niskokaloryczne, więc można się nimi najadać do woli.

 

NAJLEPSZE ZIELONE WARZYWAtumblr_inline_mwnrnmElBF1s6pmes

Nie zapominajmy też o warzywach. Są równie bogate w wodę, witaminy i składniki mineralne, co owoce. Doskonale chłodzące są zielone warzywa. Np. ogórek to w 96 proc. woda i elektrolity. Doskonale nawadniają też cukinia, zielona sałata czy brokuły. Generalnie najlepiej kierować się zasadą – zielone warzywa chłodzą, a żółte, pomarańczowe i czerwone grzeją. Wyjątkiem jest wspomniany pełny wody pomidor, który doskonale uzupełni letnią dietę.

 

ZIOŁA TO SPRZYMIERZEŃCY

W czasie upałów jedz dużo świeżych ziół. Bazylia, mięta, kolendra, pietruszka czy tymianek obniżają temperaturę ciała. Warto dodać je do makaronów, ziemniaków czy mięs. Ponadto świeże zioła ułatwiają trawienie .

 

OSTRE PRZYPRAWY

fotolia-1424846-subscrip-5acda25,641,0,0,0Pewne kontrowersje pod względem oddziaływania na temperaturę ciała budzą ostre przyprawy np. papryczki chili. Z jednej strony przyspieszają krążenie krwi i silnie rozgrzewają organizm, o czym mógł się przekonać każdy, kto choć raz jadł ostre danie z chili, pieprzem czy imbirem. Jeśli potrawa jest faktycznie pikantna, natychmiast robi nam się gorąco, a nierzadko na twarzy pojawiają się nawet kropelki potu. Z drugiej jednak strony przyprawy to kluczowy składnik niemal wszystkich kuchni azjatyckich i meksykańskiej, a więc sięgają po nie mieszkańcy tych części świata gdzie jest naprawdę gorąco. Czyżby nie wiedzieli, co robią? Nie do końca. Chili zwiększa wydzielanie potu, a to ochładza skórę i sprawia, że wysokie temperatury są dla niej mniej dokuczliwe.
Dlatego wbrew pozorom, ostre dania idealnie schładzają nasz organizm. Jedzenie potraw, które sprawiają, że się pocimy, to naturalna droga do chłodzenia. Kapsaicyna, która jest składnikiem m.in. pieprzu cayenne, pobudza region mózgu, który w efekcie obniża temperaturę ciała. Dlatego w wielu ciepłych krajach, jak np. Meksyk, Indie czy Tajlandia jest on podstawową przyprawą potraw.

 

JOGURTY NA UKOJENIEfruits and yogurt

Lekkostrawny i delikatny jogurt to smakołyk idealny na ciepłe dni. Dostarczy organizmowi niezbędnych wartości odżywczych , orzeźwia i wspomaga proces trawieni, który może być zaburzony przez wysoką temperaturę. Można go udekorować świeżymi owocami i bazylią Dlatego w krajach arabskich, zamiast wody pije się tak zwany ayran – napój na bazie naturalnego jogurtu, który gasi pragnienie i przynosi ulgę. Trawi się on szybciej niż mleko, a ponadto ułatwia przyswajanie żelaza i wapnia, czyli pierwiastków, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

 

PODNOSZĄ TEMPERATURĘ

Co więc podnosi temperaturę ciała?

  • Dania ciężkostrawne i tłuste, oraz z dużą zawartością białka, np. boczek, golonka czy kurczak.
  • Trudne do strawienia, a przez to podnoszące temperaturę są produkty zawierające węglowodany złożone, np. brązowy ryż czy kasze.
  • Temperaturę podnoszą też niektóre warzywa. Przede wszystkim te o długim okresie wegetacji jak np. marchew, pasternak czy kapusta.
  • Bigos, gulasz i leczo to sycące i rozgrzewające dania zarezerwowane wyłącznie na jesień i zimę. Latem te potrawy się nie sprawdzają, bo zamiast dodać – odbierają nam energię .
  • Sok malinowy jest pyszny, ale zachowaj go na zimniejsze miesiące, bo ten specjał ma silnie rozgrzewające właściwości. Warto unikać kompotów (są słodkie, a słodkie napoje nie gaszą skutecznie pragnienia) oraz naparów (np. z dzikiej róży i lipy).

 

PRZYŻĄDZANIE POTRAW
z9070008Q,Salatka-Cezar-z-kurczakiem-i-pomidorkamiPamiętajmy, że właściwości chłodzące lub grzewcze zależą też od sposobu przyrządzania potraw. O ile zimą doskonale sprawdzą się dania i zupy gotowane w niskiej temperaturze, ale przez dłuższy czas, latem jedzmy jak najwięcej warzyw surowych, ewentualnie krótko gotowanych.

Na czas upałów zrezygnujmy z tłustych i ciężkostrawnych potraw. Sprawiają one, że czujemy się ociężali i ospali. Dlatego do smażenia filetu z kurczaka wykorzystajmy patelnię grillową, która nie wymaga dodawania oleju, a rybę ugotujmy w wodzie, na parze lub w folii w piekarniku. Kiedy temperatury sięgają 35 stopni Celsjusza, mamy mniejszą ochotę na jedzenie gorących potraw.

Dlatego zamiast gorącej zupy, zróbmy chłodnik na bazie kefiru lub naturalnego jogurtu. Główne danie również nie musi być gorące – wystarczy letnia sałatka z pomidorami, zielonym ogórkiem, wędzonym łososiem lub kurczakiem – jeśli chcemy, by była bardziej sycąca. Sałatka powinna szybko się trawić, zatem zrezygnujmy z sosów na bazie śmietany lub majonezu, a zastąpmy jogurtem. Wystarczy też skropienie jej cytryną lub oliwą, która pomaga wchłaniać witaminy z warzyw. Warto wykorzystać do sałatki świeże orzeźwiające zioła, np. bazylię lub miętę.

 

 

Źródła:  kuchnia.wp.pl, kobieta.fakt.pl, modanaurode.pl

Children drinking milk

Mleko krowie i nie tylko – jakie rodzaje mleka mamy?

4 lipca to Dzień Mleka. Mleko i produkty mleczne powinny być obecne w codziennym jadłospisie, zawierają bowiem pełnowartościowe białko oraz wapń i witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Mleko jest zdrowe i można, a nawet trzeba je pić, oczywiście pod warunkiem, że nie jest się alergikiem. Wówczas można sięgnąć po mleko innego pochodzenia niż zwierzęce, które najbardziej uczula.

ca8726f647404212c4b4c20d28d792fd

Mleko krowie – jest najczęściej spożywanym rodzajem mleka. Otrzymuje się z niego również mleczne napoje fermentowane (kefir, maślankę, jogurt, zsiadłe mleko), sery twarogowe, sery podpuszczkowe, masło oraz śmietanę. Mleko krowie charakteryzuje się wysoką wartością odżywczą. Jest źródłem pełnowartościowego bialka, przy czym zawiera spore ilości kazeiny, która jest najczęstszą przyczyną alergii na mleko krowie. Tłuszcz (0,5-4%) obecny w mleku krowim jest łatwo przyswajalny oraz niezbędny do wchłaniania witamin A, D oraz karotenu. Mleko krowie stanowi świetnie źródło wapnia, który jest w korzystnym stosunku do fosforu. Wapń jest konieczny do prawidłowej budowy układu kostnego dzieci i młodzieży. Z kolei osoby dorosłe spożywające mleko i jego przetwory przeciwdziałają rozwojowi osteoporozy.

Mleko kozie pod względem wartości odżywczych jest podobne do mleka krowiego. Zawiera jednakże mniej białka, które jest odpowiedzialne za występowanie alergii. Dlatego w przypadku pojawienia się reakcji alergicznej na mleko krowie, próbuje się je zastępować mlekiem kozim. Ponadto mleko kozie zawiera więcej aminokwasów – metioniny i treoniny, które są niezbędne do rozwoju młodego organizmu. Mleko kozie jest bogatsze w niektóre pierwiastki śladowe, takie jak miedź, żelazo, a zwłaszcza mangan. Jest w nim więcej niż w mleku krowim witamin A i D, a mniej – witamin B6, B12 i kwasu foliowego. Dlatego, jeśli niemowlę jest karmione wyłącznie mlekiem kozim, może to powodować wystąpienie tzw. anemii mleka koziego. Ze względu na dużą zawartość soli mineralnych mleko kozie nie jest polecane dzieciom poniżej pierwszego roku życia. Od dawna znane są właściwości prozdrowotne mleka koziego. Długotrwałe i systematyczne jego spożywanie zwiększa odporność organizmu ludzkiego oraz wspomaga leczenie gruźlicy, alergii i chorób nowotworowych.

Zywnosc_infografika_tekst_21

Mleko sojowe jest to napój otrzymywany poprzez namoczenie w wodzie ziaren soi w proporcji 10:1 (woda:soja). Po 3-4-godzinnym namoczeniu, ziarna uciera się razem z wodą, aby mleko uzyskało odpowiednią gęstość. Mleko sojowe jest źródłem pełnowartościowego białka, jednakże zawiera zbyt małą ilość aminokwasu – metioniny, która jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i budowy tkanki mięśniowej ludzi. Mleko sojowe posiada identyczne właściwości co ziarna soi. Ponadto jest wykorzystywane do produkcji mieszanek mlecznych przeznaczonych dla dzieci z alergią na białko mleka krowiego. Jednakże u niektórych dzieci może rozwinąć się alergia na soję, dlatego należy uważać, podając je dziecku. Mleko sojowe zawiera fitoestrogeny, które u kobiet w okresie menopauzy przeciwdziałają występowaniu uciążliwych dolegliwości w postaci uderzeń gorąca, nadpobudliwości. Ponadto poprawiają stan skóry oraz chronią przed nowotworami piersi.

Mleko migdałowe wytwarzane jest z pasty migdałowej. W przeciwności do mleka krowiego nie zawiera laktozy, ani cholesterolu, dlatego może być używany jako jego substytut. Z powodzeniem może być stosowane do kawy, płatków owsianych. Ma lekko orzechowy smak, ale są również dostępne wersje o smaku waniliowym i czekoladowym. Mleko migdałowe to idealny napój dla osób chcących zachować młodość. Duża zawartość witaminy E, chroni ścianki komórek przed uszkodzeniami spowodowanymi przez wolne rodniki. Mleko migdałowe jest bogate w białko, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy z grupy B, E i PP oraz następujące składniki mineralne: magnez, potas, fosfor, wapń, żelazo, mangan, miedź oraz tryptofan, ten ostatni uspokaja oraz reguluje sen. Osoby z podwyższonym poziomem cholesterolu powinny polubić mleko migdałowe, ponieważ nie zawiera tłuszczów nasyconych i ma mniej cukru oraz węglowodanów niż tradycyjne mleko. Może być także stosowane przez osoby chorujące na cukrzycę. Migdały mają działanie alkalizujące, dlatego mleko na ich bazie może pomóc przy wrzodach, nadkwasocie lub refluksie żołądkowo-przełykowym. Na mleko migdałowe muszą jednak uważać osoby uczulone na orzechy.

0c4d6bd803e6148c51a8616145a1e141

Mleko owsiane, w konsystencji dość wodniste, ale sycące, jest bogate w błonnik, minerały, kwas foliowy, oraz wapń. Jeden kubek mleka owsianego to 36 proc. dziennego zapotrzebowania na wapń.  Zawiera w sobie  15 witamin, w tym dwukrotną ilość witaminy A w porównaniu z mlekiem krowim. Nietłuste, pozbawione laktozy i cholesterolu wpływa na hamowanie rozwoju komórek nowotworowych i obniżenie poziomu cholesterolu. Działa antybakteryjne i zapobiegające udarowi i chorobom serca. Ze względu na dużą zawartość żelaza uznane jest za pomocne w leczeniu anemii, a także cenione ze względu na swoje działalności uspokajające. Nie poleca się mleka sojowego osobom chorym na celiakię, ponieważ zawiera aveninę, która działa podobnie jak gluten.  Jego słodkawy smak sprawia, że sprawdza się przy wypiekach, nadaje się do gotowania, a także doskonałe smakuje z płatkami śniadaniowymi  i koktajlami.

mleko

 

 

Źródła: portal.abczdrowie.pl, polki.pl, fit.pl